Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Amerykańska afera podsłuchowa

(28)
To, że National Security Agency inwigilowała elektronicznie miliony Amerykanów to jedno. Sprawa druga – jak dalece w inwigilacji tej pomagały firmy sektora teleinformatycznego: operatorzy telekomunikacyjni i dostawcy usług, jak Google, Facebook, Yahoo.
  • 2013-06-10 12:25 | Fandorin

    PRISM, skandal który musiał wybuchnąć

    Mamy czasy internetu i dochodzimy do granicy nonsensu. Obywatele jednocześnie wymagają od swojego państwa bezpieczeństwa z drugiej strony oburzają się na inwigilację w sieci. Co śmieszniejsze powierzając każdego dnia mniej lub bardziej świadomie mnóstwo informacji o sobie serwisom społecznościowym, które używają tych danych do celów rozmaitych niezwiąznych z PRISM (choćby handel danymi oraz dobieranie reklam do odbiorcy). Może trzeba w końcu dobitnie powiedzieć, że kojarzenie internetu z wolnością to fikcja.
  • 2013-06-10 12:54 | axiom1

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Nie udawajmy ze to jakas nowosc. Ze jeszcze niedawno nic o tym nie wiedzielismy.
    Zachod nigdy nie mial nic wspolnego z prawami czlowieka ani z demokracja ani z wolnym rynkiem ani kapitalizmem. Ani z prawem do prywatnosci. To po prostu bandyckie struktury w kazdej z kategorii.

    Szpiegostwo i zlodziejstwo danych jest praktykowane na znacznie wieksza skale. Np dlaczego program komputerowy ktory kupujesz laczy sie potajmnie (bo uzytkownika nie uprzedza) z internetem ??? Niby tylko by sie uaktualnic.
    Jestem pewien ze szpiegostwo jest zakamuflazowane rowniez w systemach operacyjnych, systemach ERP, anty wirusowych programach i wszelkich specjalistycznych programach.

    Sluzby bezpiecznestwa krajow swiata nie zajmuja sie bezpiecznestwem uzywania komputera ani internetu.

    W sprawie szpiegostwa uzytkownikow internetowych stron socjalnych niezalezne media pisaly juz w 2009. **http://globalresearch.ca/search?q=cia+social+media

    Ale co za hipokryzja. Wlasnie US sie skarzy ze Chiny maja hakerow.
  • 2013-06-10 13:04 | Janek

    Amerykańska afera podsłuchowa nie jest amerykańska

    Nie ma co się czarować, w świecie aż huczy, że to jest afera żydowska: Google i Pejsbook są tworami żydowskimi, od początku pomyślanymi jako narządzia globalnej inwigilacji oraz wzniecania niepokojów społecznych na świecie poprzez działania Mossadu wraz z podległą mu CIA. Teraz łatwiej wyprowadzić młodych ludzi na ulicę, np. obecnie w Turcji, a potem kazać im skakać i krzyczeć "kto nie skacze, ten antysemita". Wystarczy ekipa z klawiaturami, podszywająca się pod "oburzonych". Każdy o tym wie i tylko media udają, że jest inaczej i nie mogą zajarzyć, skąd skutków przyczyny.
  • 2013-06-10 13:54 | Realista

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Ciekawe czy teraz amerykańska bezpieka zrobi ze Snowdena kolejnego "gwałciciela", samobójce, czy może skorzysta z pomocy służb bratniego Izraela, by otwarcie, dla przykładu, zamordować go hotelu?

    W całej sprawie najgorsze nie jest samo zbieranie danych, tylko co można z nimi zrobić - a można robić rzeczy wprost z "Raportu mniejszości", czyli aresztować ludzi, zanim jeszcze popełnią jakiekolwiek przestępstwo, tylko dlatego, że program wykrył jakiś wzorzec zachowania. Idę o zakład, że w Guantanamo jest przetrzymywana masa "terrorystów", których jedynym przewinieniem jest to, że jakiś analityk, lub analityczny program komputerowy, uznał ich za potencjalne zagrożenie. To samo dotyczy pewnie również celów ataków bezzałogowych dron.

    Dystopia rodzi się na naszych oczach :/
  • 2013-06-10 15:06 | Kris Poland

    Ciekawy wykład. Bardzo ciekawy.

    http://www.youtube.com/watch?v=sKOk4Y4inVY
  • 2013-06-10 15:54 | Vera

    Moje wielkie uznanie

    Po zastanowieniu zaczynam doceniać Snowdena. Moje wielkie uznanie, mój szacunek, mój podziw, dla człowieka, który zaryzykował (i pewnie już stracił) całe swoje dostatnie życie na Hawajach tylko dlatego, że nie mógł znieść tego oszustwa. Jaka wielka różnica między nim a tymi, którzy choćby tu na forum perorują o prawdzie czy moralności, nieskończenie wielka różnica i nieskończenie wyższa jest jego moralność. I jego ludzka wartość. Składam mu hołd, chociaż to brzmi dziwnie. Życzę mu azylu w Hong Kongu albo na Islandii, albo wszędzie tam, gdzie sobie tego zażyczy. Oby mu można było w tym pomóc.
    Dużo szczęścia mu życzę.
  • 2013-06-10 16:21 | jurganovy

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Nie da się zawrócic kijem Wisły."Big Data" jest realnością.A jak powstały i wyrosły fmy Big Data to już zupełnie inna historia.
    Co do legalności ,to zorientowani lepiej, nie kwestionują prawnego podłoża PRISM. Vide:
    http://www.popsci.com/technology/article/2013-06/phone-spying-all-about-big-data
  • 2013-06-10 17:01 | Realista

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    I co z tego? Nie mam wątpliwości, że posyłanie ludzi do obozów koncentracyjnych też było zgodne z prawem.

    Amerykański rząd dał niedawno niesamowity popis swojego elastycznego podejścia do prawa, "rozwiązując" problem dużej liczby cywilnych ofiar ataków bezzałogowych dron poprzez... zmianę definicji ofiary cywilnej! Wszystkie osoby znajdujące się w promieniu 15 metrów od celu ataku są, zgodnie z nowym prawem, z automatu uważane za wrogich kombatantów i nie klasyfikuje się ich w statystykach jako cywili! Normalnie demokracja liberalna pełną gębą :/
  • 2013-06-10 23:31 | Psiakostka

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Szkoda ze jestes taki naiwny. Inwigilacja nie polega tylko na wyodrebnieniu info w stylu ile kanap mam w mieszkaniu i jak dużo potrafię wypić na imprezie, ale na czymś znacznie poważniejszym: co i gdzie kupuje, jakie strony przeglądam, czego słucham, co czytam itd...My - obywatele, ludzie- mamy g*** do decydowania o samych sobie, chociaż jest nas wiecej niż tych którzy nami rządzą. Internet miał być tym plomykiem nadzieji, sieć obszarem niezależnym ... Jak widać nie wolno nic bez zgody, aprobacji czy zatwierdzenia władzy. Czym różni sie to, od sbekow i biura centralnego w komunizmie...nazwą?
  • 2013-06-11 00:39 | Andrzej Falicz

    Definicja wroga i podsluchy

    Jakiekolwiek dzialanie dazace do zmian obecnego systemu dojenia wiekszosci obywatelii przez nieliczna garstke elity finansowo-politycznej moze byc uznane jako dzialanie przeciwko panstwu (przeciwko interesom takiego a nie innego panstwa).

    Mozesz stac sie wrogiem a poniewaz USA jest w stanie wojny oslabiajac panstwo stajesz sie potencjalnie legalnym obiektem inwigilacji i mozna cie zlikwidowac jako wroga - bez jakiegokolwiek sadu... i jakiejkolwiek kontrolii instytucji wybieralnych przez obywatelii.

    Jezeli Wall Street i caly system bankowy jest fundamentem obecnego panstwa to jakiekolwiek dzialanie podkopujace ten fundament przy jedynie odrobinie wysilku moze zostac uznane za dzialanie wrogie USA.

    Panstwo bynajmniej nie nalezy do obywatelii o czym swiadcza ostatnie dzialania gdzie kosztem wiekszasci ratowano finanse finansowych elit.
  • 2013-06-11 02:16 | zyta2003

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Co osiagnie ludzkosc dzieki wyznaniom tego czlowieka i czego nowego sie dowiedziala? Troche wiecej o technikach? Ameryka i inne kraje zaprzestana inwigilacji elektronicznej? Rowniez Chiny? Ktore inwigiluja, hakuja i co tylko , ale teraz beda chronic bohatera, ktory walczy o prawa czlowieka. Dla ochrony interesow rzadzacych naprawde nie potrzeba az takiej machiny, moze jednak chca chronic i moja i innych....?
    Polsce nic nie zagraza, zreszta lepiej pozwolic terrorystom na dzialanie I zginac wraz z innymi niz dopuscic do takich metod. Good luck.
    Mieszkajac w kraju zagrozonym terroryzmem, majac zupelnie zwyczajny zyciorys, podobnie jak moi najblizsi i miliardy ludzi na swiecie, nie obawiam sie, ze jestem pozbawiena prywatnosci i narazona na zabicie przez drona. I nie zbawiajcie mieszkancow Ameryki otwierajac im oczy, zeby zobaczyli w jakim bagnie zyja.
    Dzieki wszelakim srodkom w ciagu jedenastu lat od 9/11/2001 do masakry w kwietniu b.r. w Bostonie nie bylo w USA ani jednego zamachu terrorystycznego. Stosowna tabelke mozna znalezc w wielu miejscach w internecie. Az dziw, ze w innych krajach bylo ich tak wiele. W ciagu tych lat przekazano do wiadomosci publicznej informacje o niektorycvh potwornych zagrozeniach, ktore dzieki niecnym srodkom wladz zostaly zlikwidowane, a pomyslodawcy osadzeni. A ile pomyslow zduszono w zarodku.
    Glowny zarzut po Bostonie z prawa i lewa, kraju i zagranicy jest,ze CIA za malo inwigilowalo. To moze ustalic dopuszczalne normy na to zjawisko?
    Ten czlowiek powinien stanac przed sadem, bo zdradzil obowiazujaca go tajemnice sluzbowa. Zolnierz, ktory potepia wojne i dezerteruje nie jest bohaterem, tylko zdrajca.
    Juz gdzies napisalam, ze wszelkie oficjalne protesty wychodza z wszelakich biur Human Rights, ktore mieszcza sie w budynkach chronionych niecnymi metodami przez Goverment. A fe, jak mozna z tego korzystac
  • 2013-06-11 02:50 | ppp

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Zyta2003 - poczytaj Orwella - "1984".
    Jesli Ci pasuje taki swiat to fajnie bo akurat do niego zdazamy.
    Mnie zas nie pasuje, a czy Twoje czy moje racje sa wazniejsze to dylemat nie do rozwiazania na tym forum.
  • 2013-06-11 06:20 | vandermerwe

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    @ zyta2003

    Jesli w imie bezpieczenstwa zgadzamy sie na ograniczenie wolnosci, nie zaslugujemy ani na jedno ani drugie - dalej aktualne i calkiem prawdziwe. Wielka Karta Wolnosci, ktora dala podwaliny anglosaskiej demokracji miala ukrocic samowole wladzy. Dzisiaj przykladem takiej samowoli jest inwigilowanie ludzi "jak leci". By ocenic rzeczywista skutecznos tego typu metod, prosze przesledzic sprawe tzw. "detention without trial", ktora to metode wladze dosyc chetnie stosowaly i stosuje w zwalczaniu ruchow "wywrotowych" - np. Wielka Brytania, Republika Poludniowej Afryki czy tez Stany Zjednoczone.

    Pozdrawiam
  • 2013-06-11 09:24 | Fandorin

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Masz rację, ale USA to nie Europa. Dlatego też zgadzam się ze słowami Obamy. Tam jest dużo większe zagrożenie świrów plus dochodzi prawo posiadania broni w niektórych stanach. W gruncie rzeczy to i tak niczego nie zmienia - nigdy nie będziesz mieć 100% gwarancji, że nie jesteś inwigilowana przez służby specjalne. Nadeszły czasy w chmurze i nawet na wczorajszej konferencji Apple zaproponowano przechowywanie haseł i kluczy w "chmurze" (także do kart kredytowych tyle, że z pominięciem 3 ostatnich cyfr kodu). Myślisz, że nagle ludzie przestaną kupować iPady, MacBooki Air i przestaną korzystać z Facebooka? :) Wg mnie nic to nie zmienia. Dziś pewnie kolejne osoby zalogowały się na "Fejsa" tagując fotki z wakacji. Chyba rację ma Kazik, który twierdzi, że miejsce zdjęć prywatnych jest jednak w albumie rodzinnym.
  • 2013-06-11 09:42 | szary

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Taki pomysł urodził mi się kilka lat temu. Skoro sieć Internet to wielkie szambo to należy je karmić .... (nie napisze gdyż nie puszczą z taki słowem). Konsekwencją tego pomysłu jest to że profile które w onym czasie założyłem po dziś karmię właśnie tym. To się analitycy zdziwią jak swoje analizy zestawią z realnym mną o ile skojarzą jedno z drugim :D. A poważnie, na rodzimym gruncie działa to podobnie o lat. Ktoś wyszedł na ulicę? nie :D. ACTA takie strasznie groźne acz miało być prawem a nie jakąś tajną operacją, teraz jak się okazuje że coś bez respektowania prawa chcą wprowadzić to wszyscy cichutko siedzą, a przecież nie ma mrozu i śniegu, miejscami nawet słońce świeci. No tak ale jak tajne to zaraz blady strach niedouczonych dzieci facebook'a i całego tego pseudo społecznościowego szmelcu. Ma dla Was informację młodzi fani: rzeczy "społecznościowe" mimo nazwy nie mają nic wspólnego ze Społecznością czy Społeczeństwem. Są jedynie jak antydepresant. Czujesz się lepiej jak weźmiesz ale choroby nie leczy.
    Zastanawia mnie inny aspekt. Czy w związku z masową inwigilacją i ingerencją w życie naszych obywateli, wpisującymi się w definicję aktu agresji (sprawdziłem), Rząd Polski podejmie jakiekolwiek działania, w rodzaju choćby noty dyplomatycznej, choć na kat agresji odpowiedzieć wypadało by zerwaniem umów, traktatów i stosunków dyplomatycznych, o konsekwencjach w postaci odłączenia się od sieci Internet a przynajmniej wszystkich zagrożeń nie wspomnę.
  • 2013-06-11 10:54 | Zbigniew

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Słowo "zamach" nie jest wytrychem usprawiedliwiającym. Istotne jest kto, w jakim celu i przeciw komu przygotował i przeprowadził operację, tfu, "zamach" chciałem powiedzieć, ale to kwestia semantyki.
  • 2013-06-11 13:43 | zyta2003

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Nie tyle pasuje mi taki orwellowski swiat, ile wiem, ze innego wyjscia nie ma. Wiem, ze moi rodacy wola umierac na stojaca, niz zyc na kleczaco, ale dajcie innym mozliwosc wyboru.
    Jak okazuje sie, wiekszosci spoleczenstwa amerykanskiego (najnowsze sondy) tez tak uwazajak ja. Jeszcze wieksza ilosc obywateli uwaza, ze Snowden powinien zostac postawiony przed sad. Nie trzeba chyba wyjasniac dlaczego.
    Sprawa owego mlodego czlowieka przybrala juz nieco inny obrot. Jak sie okazuje Snowden byl pracownikiem kontraktowym w prywatnej firmie od inwigilacji bedacej na umowie z rzadem. Firma o nazwie Booz Allen wspolpracowala z rzadem od roku 1914, weszla nawet niedawno na gielde, a tu taka wpadka. Teraz powstalo pytanie wladz, mediow, spoleczenstwa, czy zwiekszanie obszaru dzialania dla sektora prywatnego jest sluszne. Mysle, ze sama firma "z przyjemnoscia ukrecilaby mu leb". Prosze sie nie oburzac, to zart..
    Zapal mlodych do nazywania faceta bohaterem tez nieco przygasl, kiedy dowiedzieli sie, ze oni pokonczyli harvardy i inne szkoly i mieszkaja u mamy w piwnicy bez pracy, a ich rowiesnik po high schoolu surfuje po internecie, co oni tez mogliby robic, a glownie surfuje na desce na rajskich Hawajach za 200tys. rocznie.
    Najbardziej humorystyczny byl wczoraj wywiad z Ambasady Ekwadorskiej w Londynie, gdzie schronil sie Assange. Radzi swojemu koledze prosic o azyl polityczny w krajach Ameryki Lacinskiej, bo tam jest najwiekszy postep w przestrzeganiu praw czlowieka. Przebywanie w jednym pomieszczeniu chyba szkodzi na glowe.
  • 2013-06-11 14:09 | szary

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Ok. Przyjąłem do wiadomości. Mam jedną uwagę. Tu jest Polska. Tu żyją Polacy. Czy sugerujesz że skoro wciąż żyją plemiona kanibali to winniśmy zjadać swoich bliskich? A może przyjmiemy prawa świata muzułmańskiego? Nie odbieraj proszę nikomu wolności w podejmowaniu decyzji samodzielnie. To jedyna wolność jaka istnieje w odróżnieniu od tych polityczno ekonomicznych bredni i kolejnych idiotycznych definicji demokracji. Wyjście jest zawsze, czasem w swoim ograniczeniu zwyczajnie go nie dostrzegamy, a tym trudniej je dojrzeć im bardziej polegamy na serwowanym nam ograniczonym wyborze (albo/albo) i sofizmatach.
  • 2013-06-11 15:20 | baka

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    "Mysle, ze sama firma "z przyjemnoscia ukrecilaby mu leb". Prosze sie nie oburzac, to zart."

    To nie żart proszę Pani. Koleś wydał na siebie wyrok śmierci i być może bardziej niebezpieczne dla niego jest to co jeszcze wie, a nie ujawnił, niż to co już zdążył ujawnić... Chińskie służby mają sposoby, żeby go o to przepytać, a amerykańskie na pewno nie będą bezczynnie czekały aż się rozgada. Bo czy ktoś miał złudzenia, że nas inwigilują? Sieć z jej fajnymi zabaweczkami w rodzaju Facebooka, GG, Skype i co tam jeszcze stworzono aż prosi się o założenie "podsłuchu" (daję cudzysłowy, bo oczywiście nie chodzi mi tylko o dźwięk lecz o całokształt).
  • 2013-06-11 15:42 | vandermerwe

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    @ zyta2003

    "..ze innego wyjscia nie ma.."

    Czy aby tak jest? Czy inwigilujac wszystko i wszystkich, inaczej mowiac,zakladajac, ze kazdy z nas jest winny o ile nie okaze sie inaczej, osiagamy cel zwiekszonego bezpieczenstwa jako jednostki i spoleczenstwo? Mozna powaznie watpic w swietle historycznych doswiadczen. Chyba, ze przyjmiemy totalitarna zasade, poswiecaniu niewinnych w celu zlapania jednego winnego. Oczywiscie zapewnia sie szeroki ogol, iz niewinni nie maja czego sie obawiac. Najnowsza historia wskazuje na cos zupelne przeciwnego - niewinnosc nie chroni nas przed bezprawnym uwiezieniem, wywiezieniem do innego kraju i torturami. Oczywiscie, spoleczenstwo amerykanskie moze pragnac bycia inwigilowanym bez ograniczen. Szkopul w tym, iz sluzby specjalne USA inwigiluja rowniez nas, obywateli krajow odleglych, na co zapewne zgody nie maja.

    Pozdrawiam
  • 2013-06-11 15:52 | Realista

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    @zyta2003:

    Kierujesz się emocjami zamiast rozumem :) Zamachy terrorystyczne są widowiskowe i przerażające, ale to nie one są największym zagrożeniem dla społeczeństwa amerykańskiego! W samych wypadkach drogowych ginie w USA co roku od 10 do 15 razy więcej ludzi, niż zginęło w zamachach terrorystycznych w ciągu ostatnich 20 lat! Ale jak spojrzysz na co państwo wydaje kasę, to okaże się że na wojnę z terroryzmem wydano 10 do 15 razy więcej środków niż na zwiększanie bezpieczeństwa na drogach! Sama odpowiedz sobie na pytanie, czy dla zmniejszenia liczby ofiar wypadków drogowych w USA o 3 tyś osób rocznie byłabyś skłonna zrujnować budżet państwa, ograniczyć wolności osobiste, wywołać dwie wojny, zabić ponad 200 tysięcy ludzi w innych krajach, zaakceptować tortury, mordowanie przy pomocy bezzałogowych dron, i pozwolić tajnym służbom na nieograniczoną inwigilację obywateli i faktyczne budowanie państwa policyjnego? Naprawdę nie dostrzegasz, że politycy, i ich sponsorzy z kompleksu szpiegowsko-wojskowego, próbują Tobą manipulować przy pomocy strachu?
  • 2013-06-11 16:49 | Vera

    Uzupełnienie

    Inaczej niż Zyta, wolę jechać do Berlina złożyć kwiaty pod pomnikiem dezerterów. To moi bohaterowie i wiem, że Niemcy wyciągnęli wnioski.
    Tak się zastanawiam, że jedyną osobą w PL, nieco porównywalną ze Snowdenem byłby Kukliński, ale jemu zabrakło odwagi żeby opublikować, wolał donosić. Niestety, innej podobnej osoby nie widzę. I niestety @Fandorin nie ma racji bo odwaga i uczciwość nie zależą od tego, czy USA grożą zamachy a świrów w Europie jest tyle samo.
    Bardzo mi przykro, ale inwigilacja niema NIC wspólnego z bezpieczeństwem. Inwigilacja ma na celu wyłącznie obronę SWOICH. Dlatego tak dobrze wychodzi w dyktaturach a szkodzi demokracji. Stąd wszelkie gadanie o ochronie przed zagrożeniami to ... (wstyd pisać).

    @Bendyk
    Pozytywnie. Zamiast mnożyć tragiczne scenariusze proponuję artykuł o internetowym języku młodzieży. Walka ze szpiclowaniem jest nie do wygrania więc młodzi ludzie wpadli na pomysł stosowania kodów językowych uniemożliwiających odbiór treści przez osoby postronne, np. rodziców na Facebooku. I wszelkie podglądania stają się bez sensu. Microsoft zajmował się analizą. Proszę poszukać. Czy to nie jest wyjście z całej sprawy?
  • 2013-06-11 17:21 | Legionnaire

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    vandermerve
    To sa slowa B. Franklin:
    "They who can give up essential liberty to obtain a little temporary safety, deserve neither liberty nor safety".
    On rowniez to powiedzial:
    "Love (or known) your Enemies, for they tell you your Faults".

    AxioN, Vera, baka, etc.
    Nie ma obawy by was ktos podsluchiwal. Nie kupujcie komputerow bo was ktos potajemnie podlaczy (what a idiot!), nie placcie kartami kredytowymi (to wam nie grozi), nie zakladajcie kont bankowych (tez wam nie grozi), za internet placi babcia lub PKP w swietlicy kolejowej, wiec co ... ?
    Jaki macie problem, ze ktos mnie nagrywa. Moze to ja nagrywam i notuje wasze idiotyzmy i wpisze was na No Fly List. Sa zarezerwowane miejsca dla polglowkow czytajacych (w jakim jezyku) tytanow intelektu jak Michel Chossudovsky. E.Snowden, prawdziwy patriota, zamiast pojsc do swego congressmana lub senatora uciekl do Chin. Kto zaplacil za przelot, placi za hotel, chyba nie z wlasnych oszczednosci. Co przywiozl w prezencie towarzyszom z Beijing w zamian za goscine ? Zaloze sie, ze podobnie jak Bradley Manning, Assange nalezy do jakiejs przesladowanej mniejszosci, tzn. tatus go nie rozumie.
    Nie wasz kraj, nie wasz problem. Zajmijcie sie tym dziurawym chodnikiem przez sklepem spozywczym i chlopcami z sasiedniej wsi pedzacymi na wuefemkach bez tlumikow. No i ten kurz ... !
    Nie jest istotnym co i jakie dane NSA zbiera, ale co z tymi zdanymi robi. Snowden zadnych rewelacji nie powiedzial, pytanie jest dlaczego te skandale wychodza po elekcji Obamy a nie przed.
    To sie doszukujcie konspiracji komunizujacych elit.
  • 2013-06-11 18:19 | Zbigniew

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Zjedz snickers'a :D
  • 2013-06-11 19:34 | Realista

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    To jednak jest nasz problem, bo cała Europa korzysta z CIAbooka, CIAoogle czy produktów CIAsoftu, CIApple, etc! Mam nadzieję, że sprawa skończy się co najmniej bojkotem amerykańskich firm na świecie, bo masowe szpiegowanie ludności może być legalne w USA, ale nie UE w której te firmy mają swoje oddziały (i sprzedaż na poziomie wyższym niż w USA!). Liczę na to, że rządy europejskie bardziej zainteresują kwestią prywatności, bo wygląda na to, że Rosja i Chiny miały od początku rację budując niezależną infrastrukturę internetową i otwarcie walcząc z wpływami amerykańskich korporacji :/
  • 2013-06-11 19:47 | jurganovy

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Wzruszająco-dołujaca historia Snowdena

    http://www.nytimes.com/2013/06/11/us/how-edward-j-snowden-orchestrated-a-blockbuster-story.html?ref=global-home
  • 2013-06-12 00:35 | zyta2003

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    @Realista, tak, to jest mysl- nie korzystac, zbojkotowac ta wraza amerykanska high- tech.
    Ponadto, ja nie tyle kieruje sie emocjami, co pragmatyzmem. Mnie nie ponosza emocje na temat dzialanosci NSA i nie palam holdowniczymi uczuciami do tego waszego bohatera, zbawiciela ludzkosci itd...
    Realisto, mozna tez uwazac, ze skoro wypadki samolotowe sa tak rzadkie, a liczba ofiar jest malym ulamkiem tego co ginie na drogach, to nie nalezy tracic straszliwych pieniedzy na poprawe bezpieczenstwa w samolotach, a wszystkie moce przerobowe skierowac na drogi. Znacznie nizszy poziom bezpieczenstwa w samolotach uzyskany za 1/10 obecnych kosztow i tak pozwoli utrzymac niska liczbe ofiar katastrof samolotowych w porownaniu z wypadkami na drogach. Genialne, no nie? Czy Ty masz pojecie co to jest zamach terrorystyczny we wszelkich aspektach? Nie, nie masz.
  • 2013-06-12 06:51 | Zbigniew

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    Rozejdzie się po kościach chodźmy ze względu na poziom nieuctwa mas czy korporantów. Parę bąków tu i ówdzie i tyle. Widzę raczej nowy podział na linii wschód zachód, a my znowu w rozkroku, ciekawe tylko czy rozłożymy nogi czy rozchylimy pośladki. W sumie dzieCIArnia marzyła o wojnie w cyberprzestrzeni.