Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sadomaso dla mas

(9)
W drogich klubach i tanich domach publicznych, na prywatnych urodzinach i służbowych imprezach. Polska ludowa entuzjastycznie i masowo poszła w sado-maso.
  • 2014-07-23 21:47 | symbioth

    Re:Sadomaso dla mas

    Podpinam się do komentarza! Od razu nasunęły mi się poniższe uwagi jak go dzisiaj czytałem. Ponadto uważam, że stwierdzenia o traumie z dzieciństwa i tym podobnych rzeczach (chociaż trzeba przyznać że powiedziano iż nie zawsze tak jest - zgodnie z prawdą) są lekko przesadzone. Wydaje mi się że częściej wynika to po prostu z otwartości seksualnej niż traumy czy tzw. "daddy issues". Warto byłoby to jednak bardziej podkreślić. Kiedyś pojawił się w polityce (około rok temu) artykuł o fetyszystach i był tak totalnym stekiem bzdur, że aż napisałem do państwa maila (oczywiśćie bez odpowiedzi). Przedstawiał każdego kto ma fetysz jako dewianta seksualnego osiągającego satysfakcje tylko przy pomocy określonej cześci ciała czy przedmiotu.
    Pozdrawiam
  • 2014-07-23 23:44 | ukrytywymiar

    Boli mnie głupota

    jeśli wyziera ze stron "szacownych" czasopism...
    Śmiech przez łzy... bólu :-)
    Dildo?
    Scat?
    Skąd takie wytłumaczenie wziąłeś autorze...
    Żal.pl
    p.s. łajanka słowna... to też dobry BDSM więc się ciesz... na Scat jeszcze nie zasłużyłaś
    Dzieciństwo miałem normalne... po prostu taki jestem i jestem z tego dumny :-D
  • 2014-07-24 09:10 | agapie

    Re:Sadomaso dla mas

    Raczej "safeword" niż "save word"
  • 2014-07-25 18:22 | Joanna p.

    Re:Sadomaso dla mas

    BDSM to są społeczności zamknięte. Nikogo nie zmuszają. Nie wojują o swoje prawa - nie muszą. Nie wiem skąd bierze się do nich taki wstręt.

    Nikt mi do łózka nie będzie zaglądał, jak to z mężem robimy.
    ---
    .uzywanejaknowe.pl
  • 2014-07-25 21:00 | Eau de Cologne

    Re:Sadomaso dla mas

    "Polska ludowa entuzjastycznie i masowo poszła w sado-maso."

    Kompletna bzdura !
  • 2014-07-26 12:52 | zbok

    Re:Sadomaso dla mas

    Czytam szacowny tygodnik Polityka i większość tekstów przyjmuję "za dobrą monetę" gdyż dotyczą rzeczy, o których mam nikłe pojęcie - a to nikłe pojęcie, które mam, bierze się właśnie z prasy. Dopiero gdy raz na jakiś czas pojawia artykuł dotyczący materii, w której się z własnego doświadczenia co nieco orientuję, ujawnia się w całej rozciągłości lenistwo i mizeria intelektualna dziennikarzy i to piszących w "renomowanych" tytułach. Jest to dość przerażające i każe patrzyć w innym świetle na inne teksty w tym i innych "szanujących się" czasopismach.
    Autorka pisze dla "światłego" tygodnika i ma się zapewne za osobę wielce światłą, więc w swej światłości zapewne nigdy nie wpadłaby na pomysł, żeby np. w artykule o gejach napisać, że nie potrafią tworzyć więzi emocjonalnych, że są gejami bo "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu" czyli do patologicznych relacji w dzieciństwie, a swojego artykułu nie zakończyłaby stwierdzeniem "nie udawajmy, że to jest normalne, bo nie jest". Jednak "światłość" dziennikarki kończy się najwyraźniej tam, gdzie brak jeszcze ukształtowanych w światłym świecie norm co wypada, a czego nie wypada mówić, i w odniesieniu do ludzi mających upodobania BDSM autorka już bez żadnej żenady i zahamowań ogłasza w swoim tekście te same żenujące bzdury, które - jestem o tym przekonany - nie przeszłyby przez jej światłe gardło w stosunku np. do homoseksualistów. Niestety, droga autorko - są to dokładnie te same bzdury i dokładnie ten sam "ciemnogród".
    Jestem przekonany, gdyż zostało to już chyba wystarczająco dowiedzione, że u niektórych osób skłonności homoseksualne wiążą się z jakimiś przeżyciami z dzieciństwa i nie są w 100% wrodzone. Podobnie jest zapewne z miłośnikami BDSM. Jednocześnie jednak, z własnego doświadczenia i obserwacji, nie mam żadnych wątpliwości (nawet jeśli nie prowadziłem w tym zakresie żadnych szeroko zakrojonych naukowo-statystycznych badań), że ogromna, przytłaczająca większość tych, którzy mają tego typu upodobania seksualne (w tym ja sam i parę innych osób, które poznałem i które też przypadkiem okazały się takie upodobania bardzo silnie wykazywać) po prostu takimi się urodziła, tak została przez naturę "zaprogramowana", a wychowywali się w zupełnie "normalnych" "dobrych" domach pełnych miłości i szacunku itd. Tak jak wśród rodzeństwa wychowywanego przez tych samych rodziców jedno dziecko może wyrosnąć na psychopatę, a inne na dobrodusznego altruistę, jedno może być gejem, a drugie macho-heteroseksualistą, tak również - zapewniam o tym drogą autorkę - w zupełnie "normalnej" rodzinie może urodzić się człowiek mający (ujawniające się zresztą zazwyczaj wcześnie w dzieciństwie) upodobania do BDSM. Co więcej, myślę, że tak właśnie się dzieje pewnie w jakichś min. 95% przypadków, a to, co autorka przedstawia jako normę, jest rzadkim wyjątkiem. Osoby te - pragnę także autorkę zapewnić, na przykładzie moim i znanych mi osób - tworzą też zupełnie normalne i trwałe relacje ze swoimi partnerami/małżonkami, nawet jeśli w sypialni partnerka np. depcze faceta w szpilkach, wiąże go i leje z całej siły batem, a łazience sika mu na twarz...
    Skąd się biorą błędy autorki? Częściowo odpowiedziałem już w pierwszym akapicie... Ale błędy pewnie biorą się i z tego, że swoją wiedzę o BDSM czerpie autorka od ubranych w obroże i lateksy bywalców "środowiskowych" imprez i klubów oraz z wynurzeń "terapeutów" (wiadomo, jak uznajemy coś za "zboczone" to zapytajmy o zdanie terapeutę - on wszystko nam wyjaśni...). To trochę tak, jakby wiedzę o "normalnych" heteroseksualnych relacjach czerpać z rozmów z bywalcami klubów dla swingersów. Większość osób o upodobaniach BDSM nie chodzi do takich klubów, nie wie zapewne nawet o ich istnieniu, nie uczestniczy w żadnych "środowiskowych" imprezach i przede wszystkim nie czuje się częścią żadnego "środowiska". Nie czuje się też w żaden sposób uciśniana, prześladowana itd (choć podziękowania dla autorki za troskę). Aha - no i nie uczęszcza do pseudo "terapeutów" z bożej łaski, bo nie ma takiej potrzeby.
    Możnaby jeszcze długo pisać, ale szkoda klawiatury. Litościwie pomijam też "save wordy" scaty i inne bzdety wytknięte już przez innych.
  • 2014-07-26 22:14 | Alex006

    Re:Sadomaso dla mas

    Dajcie spokój, teraz to już w ogóle nie ma żadnych tematów tabu, robią ludziom papke z mózgu :/. Seks jest czymś powszechnym od młodych lat, wyrośnie nam pokolenie degeneratów seksualnych. http://www.kwiaciarniaonline.pl/
  • 2014-08-09 18:05 | Gotaur498zor

    Re:Sadomaso dla mas

    Dajcie spokój już z tymi przepychankami, niczym zapaśnicy na ringu.
    Moim zdaniem jeżeli dwoje dorosłych ludzi dogaduje się w kwestii zachowań podczas seksu to jest to ich prywatna sprawa i nie należy w to ingerować.
    Są to wszak ludzie dorośli, a nie dzieci i tak należy ich traktować.

    Koniec tematu, jak dla mnie
  • 2014-08-09 18:11 | Grokorg493urk

    Re:Sadomaso dla mas

    Oj dajcie spokój z tym sporem niczym dwie przekupy na targu.
    Seks jest i powinien pozostać ustalany w drodze umowy między dwoma dorosłymi ludźmi
    jeżeli obie strony na coś takiego się godzą to dla mnie nie ma problemu.