Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polski pieszy w Europie?

(47)
Za półtora roku nasze przepisy mają sprawić, że pieszy wreszcie poczuje się bezpieczniej. Tylko czy nowe prawo nie pozostanie na papierze?
  • 2015-07-23 14:23 | dobrymnich

    Polski pieszy w Europie?

    O jakiej cywilizacji Pan mówi ?. W Anglii najbezpieczniejszym statystycznie kraju nie ma tego nonsensownego przepisu . Kierowca który ma ograniczona widoczność na boki bo z założenia jego pojazd stwarza mu najlepsze warunki do jazdy na wprost ma odczytywać intencje pieszego idącego chodnikiem w stronę przejścia . Jak to jest krok w kierunku postępu a nie w stronę szpitala psychiatrycznego to jutro na iglicy Pałacu Kultury wylądują Marsjanie . W Polsce elity i media mają jakiś kompleks tzw. "cywilizowanego świata" i stale próbują ulepszać barbarię za którą uznają nasz kraj przy pomocy najgłupszych importowanych rozwiązań .
  • 2015-07-23 15:38 | Mimi79

    Re:Polski pieszy w Europie?

    @dobrymnich
    Nie wiem, skad czerpiesz informacje, ale UK ma w swoim kodeksie drogowym przepis o tym, ze nie tylko jesli dostrzezesz pieszego w poblizu przejscia to masz zwolnic/zatrzymac sie, tak aby mogl on przejsc. Oprocz tego zabronione jest trabienie, okazywanie zniecierpliwienia lub przejezdzanie powolnym pieszym po pietach. ( w wolnym tlumaczeniu wlasnym) Zrodlo: gov.uk
    Oczekuje z niecierpliwoscia i luneta przy oku Twojego ladowania.... Przylecisz sam, czy z rodzina?
  • 2015-07-23 15:54 | WęgierskiAzbest

    Re:Polski pieszy w Europie?

    @Mimi79 - Highway Code wymaga zwolnienia jedynie w przypadku, kiedy pieszy zbliża się do Zebra Crossing. Tych jest w UK stosunkowo niewiele, o wiele popularniejsze Pelican Crossing (ze światłami) wymaga przepuszczenia pieszego jedynie w przypadku, kiedy już się na nim znajduje.

    Identycznie wobec przechodzący przez boczną ulicę, w którą chcemy skręcić - pierwszeństwo mają wyłącznie, jeśli już się na niej znajdują.
  • 2015-07-23 16:01 | ImproV

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Absurdalny przepis, który nie będzie miał żadnego wpływu na bezpieczeństwo pieszych. Te potrącenia na przejściach powodują wariaci drogowi, którzy śmieją się z takich artykułów jak ten. Wzrośnie liczba stłuczek na pasach. Już teraz są sytuacje, że musze gwałtownie hamować, bo jadący przede mną postanowił przepuścić pieszego. Skoro chcemy karać w przyszłości tak jak to Pani opisała, to dlaczego nie karzemy teraz, kiedy ktoś bez żadnego powodu zatrzymuje się na przejściu ( absurdalne przepisy na szczęście jeszcze nie obowiązują ). Pieszy będzie sobie wchodził bez patrzenia na pasy, a winny będzie zawsze kierowca, nawet jeżeli jechał przepisowo. Zastępowanie myślenia przepisami to nie najlepszy pomysł. Tak jak naśladowanie we wszystkim zachodu.
  • 2015-07-23 16:02 | Improwizacja

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Absurdalny przepis, który nie będzie miał żadnego wpływu na bezpieczeństwo pieszych. Te potrącenia na przejściach powodują wariaci drogowi, którzy śmieją się z takich artykułów jak ten. Wzrośnie liczba stłuczek na pasach. Już teraz są sytuacje, że musze gwałtownie hamować, bo jadący przede mną postanowił przepuścić pieszego. Skoro chcemy karać w przyszłości tak jak to Pani opisała, to dlaczego nie karzemy teraz, kiedy ktoś bez żadnego powodu zatrzymuje się na przejściu ( absurdalne przepisy na szczęście jeszcze nie obowiązują ). Pieszy będzie sobie wchodził bez patrzenia na pasy, a winny będzie zawsze kierowca, nawet jeżeli jechał przepisowo. Zastępowanie myślenia przepisami to nie najlepszy pomysł. Tak jak naśladowanie we wszystkim zachodu.
  • 2015-07-23 16:03 | Improwizacja

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Przeprasza, autorem artykułu jest oczywiście Pan Cezary Kowanda. Przepraszam za pomyłkę.
  • 2015-07-23 16:06 | WęgierskiAzbest

    Re:Polski pieszy w Europie?

    "Wzrośnie liczba stłuczek na pasach. Już teraz są sytuacje, że musze gwałtownie hamować, bo jadący przede mną postanowił przepuścić pieszego."


    No to może wystarczy zachować odpowiedni odstęp i patrzeć na drogę, zamiast dłubać w nosie i popijać kawę?
  • 2015-07-23 16:22 | kalosz

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Krytyka tego pomysłu przez niektórych PT uczestniczących w dyskusji wynika według mnie z bariery (przepaści) mentalnej, ergo kulturowej, jaka wciąż dzieli nas, Polaków od (przynajmniej niektórych) narodów Zachodu. Wiem, bo byłem i widziałem i nie chcę nikogo zanudzać szczegółami.. Polski kierowca, w jego własnym mniemaniu, jest ważniejszy od pieszego (sp... dziadu, gdzie leziesz, kiedy JA jadę). Wiem, bo tu mieszkam i widzę. Jako kierowca i pieszy także. Dobrze, że ktoś próbuje to zmienić, ale wątpię, żeby się to udało wcześniej niż za dwa pokolenia.
  • 2015-07-23 16:22 | znafca

    Re:Polski pieszy w Europie?

    No to policja bedzie miala nastepna mozliwosc kasowania kierowcow. Wystarczy zaczaic sie gdzie z boku i obserwowac kierowcow zblizajacych sie do zebry, jak i pieszego ktory rowniez zbliza sie do przejscia. Jak kierowca sie zatrzyma mimo ze pieszy jest w odleglosci paru metrow od przejscia to mu sie udalo a jak nie to mandacik. Tajemnicze okreslenie ...jezeli pieszy ma zamiar...bedzie na to pozwalac. Tutaj to nawet kamerka nie pomoze.
    tak to bedzie wagladac;
    http://joemonster.org/filmy/69904/Brutalne_zderzenie_na_Ukrainie
  • 2015-07-23 16:35 | Andrzej

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Dzięki łaskawemu losowi i litościwym kierowcom wciąż żyję na tym świecie.
  • 2015-07-23 17:00 | zza kałuży

    Polak mentalnie jest podobny do Amerykanina

    I dlatego najskuteczniejsze w zmianie zachowania byłoby zagrożenie milionowym odszkodowaniem.
    Z drugiej strony, podobnie jak w Stanach, strach przed materialną stratą działałby tylko na majętnych. Gołodupcy jeżdżący kilkunastoletnimi rzęchami dalej zachowywaliby się tak jak teraz bo nie mają czego stracić. Tak więc w Polsce, podobnie jak w USA, pieszy byłby świętą krową tylko w tzw. :dobrych dzielnicach", o ile takie w Polsce są.
    W centrach miast, tam gdzie biedacy i imigranci, pieszy dalej byłby zwierzyną łowną bez okresu ochronnego.
  • 2015-07-23 17:00 | kalosz

    Re:Polski pieszy w Europie?

    @znafca

    Dziękuję za potwierdzenie mojej tezy. :)
  • 2015-07-23 17:18 | kierowca

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Komuna wybila inteligencje i wychowala pokolenie chamow, a teraz ich dzieci kontynuuja "tradycje"... Tak jest na kazdym kroku...Nic dziwnego...
  • 2015-07-23 17:49 | znafca

    Re:Polski pieszy w Europie?

    kierowca

    nie bredz!
  • 2015-07-23 18:21 | mixx

    Re:Polski pieszy w Europie?

    "Komuna wybila inteligencje i wychowala pokolenie chamow"

    A to przed wojna (druga swiatowa) chamow w Polsce nie bylo???
  • 2015-07-23 18:34 | camel

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Polska to nie tylko Warszawa i mazowieckie pustacie intelektualne. To także ziemie zachodnie, bardzo różne od wschodu kraju. Nieco tylko rozwodnione przesiedleńcami. Ruch drogowy przypomina tutaj dużo bardziej sąsiednie Niemcy niż dzikość okolic Łodzi.

    Rację ma "kierowca", że "komuna" wychowała pokolenie chamów! Przedtem wielmożni panstwo chamów traktowali jak bydło robocze (znow powracają do swoich starych zwyczajów) pozostawiając 80% narodu kompletnej degrengoladzie. Komuna tę część wzięła, wykształciła, wychowała i to widać pod postacią różnicy w wiedzy, manierach i wykształceniu, tak różniących się na plus w stosunku do młodszych, hodowanych obecnie przez skatoliczałe państwo.

    Zaś artykuł, skupiający się na pokrzykiwaniu na kierowców, nie biorący pod uwagę katastrofalnego stanu infrastruktury w Polsce a także żadnego z wielu czynników (jakość pomocy wypadkowej etc.) mających wpływ na liczbę ofiar wypadków drogowych, skupiający się na magii przepisu jest tak rozkosznie zacofany mentalnie, że aż rozczulenie bierze :) Polecam cytat z "Trąbki dla Gubernatora" kabaretu "Potem" - "Ukradł? Przecież wydałem sześć rozporządzeń, że nie wolno kraść! Nie czytał ich czy co?". Zauważcie tę magię myślenia w Polsce - jedyne co słyszymy, żeby znów zmienić jakieś przepisy a będzie dobrze. Eeeech...
  • 2015-07-23 19:16 | PMac

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Żeby przepisy miały sens, KTOŚ musi je egzekwować. Najlepiej policja. Najlepiej wysokimi, konsekwentnie i do znudzenia wlepianymi karami. Jak w Skandynawii - łącznie z więzieniem bez zawiasów, i grzywną na którą trzeba brać kredyt. Proporcjonalną do zarobków, by nawet bansktera w bentleyu trzepnęło.

    Problem polega na tym, że obecnie indolentna, zdemotywowana policja tego NIE ROBI. Praktycznie w ogóle! Wykroczenia przeciw pieszym traktuje jak powietrze (lub sama jej popełnia, bo to "polski standard", ma to się tu chyba we krwi). Nie przesadzam, niestety. Np. w Warszawie mordowanie pieszych na zebrach to od lat haniebny NUMER JEDEN w statystykach śmierci na ulicach miasta. W rekordowym roku 2013 zginęło (PRAWIDŁOWO PRZECHODZĄC ZEBRY!) 16 osób, w tym dzieci, a ciężkie rany (połamane obie nogi, kręgosłupy, czaszki, często koniec pracy i wózek do końca życia) odniosło ĆWIERĆ TYSIĄCA! To skrajnie haniebny rekord Polski i UE.

    A czy wiecie ilu kierowców karzą lenie z warszawskiej drogówki za naruszenie pierwszeństwa pieszego (w oparciu o obecne, kulawe przepisy - należy się 10 pkt i 1000 zł)? Otóż 15-20 DZIENNIE w CAŁYM mieście. Policzyłem - to tylu, ilu narusza przepisy w kwadrans na JEDNEJ zebrze średniego skrzyżowania. Każdy może mój eksperyment zweryfikować. Mam na myśli niezwalnianie (nie mówiąc o zatrzymaniu) przy zielonej strzałce, rajd "po czubkach butów" przechodzącym na zielonym, wyprzedzanie przed zebrą, zmuszanie do uskakiwania, podbiegania oraz oczywiście nieprzestrzeganie ograniczeń prędkości, co też ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa pieszych (przy 50/h ma się szansę na przeżycie kolizji, już przy 60/h - niemal żadnej, a i możliwość reakcji kierowcy: zauważenia, wyminięcia, zahamowania spada niemal do zera) itp.

    Czy wiecie, że ŻADNE z urządzeń miejskiego monitoringu w Warszawie w ogóle, z założenia nie wyłapuje takich wykroczeń? Poza tym w Warszawie jest ich kilkadziesiąt. W Berlinie - 7.000 (SIEDEM TYSIĘCY!) i to one są pierwszym sitem na zwyrodniałych piratów. Efekt? W przeliczeniu na 100.000 mieszkańców PIĘCIOKROTNIE MNIEJ OFIAR WŚRÓD PIESZYCH. W tej proporcji w Warszawie nie zginęłoby 16 osób, tylko może 3-4.

    Nowe przepisy zaowocują zapewne jeszcze większą rzezią, bo zwiększą naiwną ufność pieszych w swoje prawa.

    O tym napiszcie, drodzy Redaktorzy. O ŻAŁOSNEJ, PORAŻAJĄCO KOMPROMITUJĄCEJ skuteczności egzekwowania prawa, zwłaszcza w miastach. W życiu nie widziałem na własne oczy ukarania kierowcy za prawie rozjechanie pieszego na zebrze. Proszę o wpisy tych, którzy to widzieli.

  • 2015-07-23 19:51 | znafca

    Re:Polski pieszy w Europie?

    @ PMac

    Teoretycznie to masz racje, ale w praktyce doszlo do tego /mam tutaj na mysli Wieden/ ze pieszy KOMPLETNIE nie uwaza wchodzac na zebre, wychodzac z zalozenia /bo on jest na prawie/ ze kierowca w kazdym wypadku moze sie zatrzymac.
    A przepis jest niejednoznaczny w okresleniu "zamiar przejscia na zebrze". Pytalem sie kiedys policjanta co to oznacza. Odpowiedzial, /krotko/ ze kierowca jest zawsze winien, nawet jezeli pieszy bedzie oddalony od zebry na kilka metrow. Kierowca ma przyjac, ze pieszy moze miec zamiar przekroczenia ulicy. W efekcie zdarzaja sie "ciekawe" wypadki na zebrze, np. autobus przejechal piesza, ale nie przednia osia tylko tylnia. Fachowcy jakos nie mogli dojsc przyczyny jak to sie stalo. Ciagle sie czyta o wrednych kierowcach, a dlaczego nie karze sie pieszych, ktorzy bezmyslnie przechodza ulice w miejscach niedozwolonaych lu sa w stanie niespodziewanie wtargnac na jezdnie przed przejezdzajacy pojazd. Karanie powinno byc w obu kierunkach bezmyslnych kierowcow i rownie bezmyslnych pieszych. Mszczenie sie na jednej tylko grupie uzytkownikow jest co najmniej niewlasciwe. Dla policji sprawa jest prosta auto ma numer rejestracyjny, wiec mozna go ukarac /z zapisu monitoringu/ nawet po kliku tygodniach, durnego lamiacego przepisy pieszego niestety nie mozna potraktowac podobnie.
    Polecam moj post z 2015-07-23 16:22 , szczegolnie filmik.
    Przepisy nawet najdoskonalsze nie zmienia sytuacji. Tutaj jest potrzeba pracy zarowno z kierowcami jak i pieszymi. Ostatnio dochodza do "glosu" wypadki z rowerzystami. Co roku jest ich coraz wiecej.
    Zaden przepis nie ochroni pieszego jezeli te sam nie zachowa ostroznosci. W kazdym razie cmentarze sa pelne tych, ktorzy wierzyli ze sa "na prawie".
  • 2015-07-23 20:13 | Ayame

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Ale przecież my mamy odpowiednie przepisy! Tak uczy się na kursach na prawo jazdy! Tylko co się dzieje później?
    Później ruch jest większy, niż w Skandynawii. Gdyby chcieć przenieść sakndynawskie przepisy do Polski w 100%, to miasto staje w korku i nawet karetka do chorego nie dojedzie.
    Biorąc pod uwagę jak wygląda sprawa z fotoradaraami, to policyjne kontrole i mandaty będą służyły tylko zbieraniu kasy. Ile jeszcze trzeba nam ograniczeń, zakazów i gróźb? Nie tędy droga. Zwykłe kampanie społeczne, uświadamianie dzieci w szkołach. Jak się głupio tatusiowi robi, kiedy pociecha go upomina, ze złamał przepisy i zachował się niekulturalnie?
    Pokazywanie lepszych rozwiązań. Przypominanie, ze każdy z kierowców bywa pieszym, że czasem stoi na zimnie lub skwarze, w ulewnym deszczu i czeka na tych siedzących wygodnie w fotelu samochodu.

    Kolejna sprawa odnośnie cywilizacji, ktoś pisał o USA... Mieszkam od pół roku w tutejszym mieście uniwesyteckim. Cudownie kulturalni i zyczliwi normalnie ludzie, kiedy wsiadają z kierownicę mają w nosie przepisy. Nawet skręcając w prawo na czerwonym (kiedy skręcić im wolno) potrafią olać fakt, ze pieszy na światłach ma zielone. A na pytanie dlaczego odpowiadają "jak ktoś nie umie przechodzić przez jezdnię to powinien siedzieć w domu" - Autentyk!
    Ja - z moim skrzywionym w skandynawską stronę stylem jazdy - wciąż wprawiam pieszych w konsternację zatrzymując się przed pasami. Machają, wyciągają rękę, jakby się chcieli upewnić, ze nie ruszę.
    Ale przejścia dla pieszych są widoczne, pieszych mało (bo wszyscy jeżdżą), ruch spokojny, a korki na zwykłych miejskich ulicach nie takie częste. I to wystarczy, żeby było bezpieczniej.

    Metoda na przepisy i kary nic nie da, jeśli pieszy będą wychodzić zza zaparkowanych samochodów, (to tez trzeba poprawić też chcecie mandatami?) zasłaniających widok, przechodzić w miejscach gdzie są niewidoczni - choćby i pasy były. Zmiana jednego elementu nic nie da. Straszenie da krótkotrwałą poprawę, ale podniesie poziom frustracji i wywoła problem gdzie indziej.
  • 2015-07-23 20:16 | aro

    Re:Polski pieszy w Europie?

    to co u zachodnich sasiadow funkcjonuje od kilkudziesieciu lat i jest takze honorowane bez zmruzenia oka przez np temperamentnyh poludniowyh emigrantow, jawi sie w ojczyznie byc problemem. Bo bedzie wiecej stluczek ....widac to cos gorszego niz rozjezdzanie na pasach przechodniow. Niezrozumiale, zwlaszcza dla osoby bedacej ofiara dzielnych, krewkich polskich piratow drogowch
  • 2015-07-23 20:28 | PMac

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Kampanie społeczne? Co za cielęca naiwność! :)))

    Kampanii społecznych było w Polsce sporo - były różne grzeczne i drastyczne spoty w TV, plakaty, bilboardy. I co to dało? G..no dało!!

    Przekonują mnie dane z ostatnich miesięcy - zaostrzono kary dla zwyrodnialców drogowych I WIĘCEJ OSÓB ŻYJE.
    Nie słychać, by za sprawą ZWYKŁEGO PRZESTRZEGANIA PRZEPISÓW "miasta stanęły w korkach i karetki nie dojeżdżają".

    Na tępe bydło jest jedna metoda: BAT i elektryczne pastuchy, które wyrabiają odruchy warunkowe. Przekraczasz prędkość - tracisz prawko. Przejedziesz pieszemu na zebrze po czubkach butów - tracisz prawko. Do tego bulisz mega-mandat i jeszcze odszkodowanie dla ofiary (w USA to mogą być nawet miliony).
  • 2015-07-23 20:43 | czytacz

    Re:Polski pieszy w Europie?

    2015-07-23 20:28 | PMac

    wygląda, ze masz jakieś kompleksy!
    a co z karaniem bezmyślnych pieszych łamiących przepisy? Na pieszych tez ciążą obowiązki wynikające z przepisów ruchu drogowego.
  • 2015-07-23 21:18 | mzakrzewski

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Psom i kierowcom nie wierzę. Dlatego w W-wie uniknąłem kilkukrotnego rozjechania na przejściu dla pieszych na zielonym świetle. Nie wejdę na pasy aż autka nie staną przed. Wiadomo, że nie wszyscy są szaleńcami, ale ja nie wiem, kto siedzi za kierownicą najbliższego auta. Przechodziłem po pasach po dwupasmowej jezdni. Ciężarowy przy chodniku zatrzymał się by mnie przepuścić. Nie wszedłem na drugi skrajny pas. Wyjrzałem zza ciężarówki. Ciął po nim bus ani myślał się zatrzymać. Gdybym ufał przepisom i szedł.. Nie miałbym większych szans i co z tego, że miałem pierwszeństwo? Albo sytuacja gdy zaczął osobowym zwalniać przed przejściem Ja na pasach, on najeżdża na mnie. Chodzę o kuli. Facet miał mocne szyby bo pojechałby bez. To nie przepisy są potrzebne. Tylko wyobraźnia. Po obu stronach zresztą, auta. Pieszym też można zarzucić bezmyślność i głupotę. Auto nie stanie na kilku metrach. Pierwszeństwo pieszego nie zatrzyma 40 ton tira na widok wyskakującego uprzywilejowanego.
  • 2015-07-23 21:38 | kaesjot

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Tak - batem go, pałą, mandatem, zabraniem prawa jazdy !!!
    A może tak trochę myślenia nauczyc, zasady dynamiki z fizyki, ze szkoły podstawowej przypomnieć ?
    Przeciętny samochód osobowy ma conajmniej 10-krotnie większą masę i porusza się z 10-krotnie większa prędkością niz pieszy. Oznacza to, iż energia kinetyczna jadacego samochody jest 1000 razy ( słownie JEDEN TYSIĄC) większa niz energia idacego pieszego. Skutkow zderzenia tych dwóch "ciał" nie trzeba chyba wyjaśniać. By tego uniknąć pieszy moze zatrzymać się niemalże w miejscu natomiast samochód zanim stanie to jednak te kilkanascie czy kilkadziesiąt metrów jeszcze przejedzie. Skutki zderzenia sa dla pieszego wielokrotnie groźniejsze niż dla samochodu. Cóz z tego, że winien kierowca, jak kaleka a nawet rupem zostaje pieszy.
    Niestety - jest wcale nieliczna grupa ludzi, którzy uwazają, ze skoro "są na prawie" to już inni są odpowiedzialni za ich zdrowie i zycie.
    Przypatrzcie się pieszym oczekujacym na przejściu na zielone światło. Stoją zapatrzeni w sygnalizator i jak tylko zapali sie zielone to od razu fruuu - do przodu ! Mało który spojrzy w lewo, potem w prawo i jeszcze raz w lewo, by upewnić, że moze bezpiecznie przejść. I nie ma znaczenia, czyja wina - jest szkoda a poszkodowanym ( na zdrowiu i/lub życiu ) jest ZAWSZE pieszy. Przyjaciel opowiadał mio przypadku pewnego starszego małzeµństwa, którzy chołdowali tej zasadzie - " my są na prawie, to niech inni uważaja"
    No i zdarzyło sie , że kierowca " nie uwazał". żona jakoś się wykaraskała, mż=ąż niestety - nie przeżył. Ale jej to niczego nie nauczyło.
    Czy zasada ograniczonego zaufania w ruchu drogowym już nie obowiazuje.
    Moje to zdrowie i zycie zatem to MOIM obowiązkiem jest dbać , by na nich nie ponieść uszczerbku!!!
  • 2015-07-23 21:40 | The Central Scrutinizier

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Mija 26 lat od "zmiany ustroju". Ludzie powoli zaczynają zbierać z ulicy kupy swoich psów.
    Za następne 26 lat będą jeździć tak jak w Wielkiej Brytanii.

    Nie zgadzam się, że kampanie społeczne są nieskuteczne, tylko że one nie mogą trwać dwa tygodnie. One muszą trwać latami, non-stop, bez przerwy, do znudzenia. Aż ludziom przesłanie weżre się w mózg.

    Zjeździłem właśnie spory szmat drogi w Jukeju, po różnych drogach, od M po country lanes. Cudownego braku poczucia jakiegokolwiek przymusu nie da się wyegzekwować przepisami. Na to trzeba lat "praktyki".

    Na wąziutkich uliczkach miasteczek i wsi samochody parkują na drodze (chodniki mająpo 40 cm szerokości), zajmując cały pas w jednym kierunku. Dwa zbliżające się do siebie samochodyz przeciwnych kierunków zbliżają się do siebie i drogi ustępuje ten, któremu wygodniej. Nie ustąpił? Też dobrze, ten drugi się zatrzyma, machną sobie ręką znad kierownicy i każdy jedzie dalej.
    W ciągu dwóch tygodni pobytu dźwięk klaksonu (krótki, ostrzegawczy) usłyszałem jeden raz.
  • 2015-07-23 21:54 | Cwaniak

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Podstawowym problemem jest system szkolenia, w którym przywiązuje się uwagę do parkowania a nie do rzeczy podstawowych. teraz doszkło jeszcze szkolenie i egzamin z eko jazdy. A gdzie jazda po autostradzie, gdzie wpajanie ludziom, że jeździ się prawym pasem, ile razy na kursie instruktor mówi o pieszych? NIGDY pewnie, bo najważniejsze jest przygotowanie do zdania egzaminu - czyli tak nauczyć, żeby egzamin był zdany. reszta się nie liczy. Stąd mamy takich kierowców.
  • 2015-07-23 22:22 | PMac

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Ależ oczywiście że i pieszych i kierowców powinna obowiązywać i znajomość fizyki i ograniczone zaufanie, naprawdę nie trzeba mi tego tłumaczyć. Niemniej faktem jest że to kierowcy zabijają pieszych i że odpowiadają za 70% wypadków z udziałem pieszych i że z JAKICHŚ powodów Polska przoduje w haniebnej, morderczej statystyce!!!! Z czym Pan w ogóle polemizuje?! Że co, NIE KARAĆ? Karać "łagodnie"? Może grożeniem paluszkiem mówiąc "niu, niu, niu, Panie Kierowco".

    DO CHOLERY!!!

    Zasada jest prosta: nie naruszasz przepisów (bo może podziałały na ciebie kampanie społeczne) - to NIC CI NIE GROZI!!!!! Naruszasz - PODLEGASZ KARZE!!!!! Na tyle surowej, byś tego drugi raz nie zrobił. Taka jest istota kary! I tylko dzięki temu w cywilizowanych krajach żyją ludzie którzy by nie żyli, gdyby prawo było "łagodniejsze".
  • 2015-07-23 22:53 | tuba

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Szanowni, mieszkam w Toruniu, samochód prowadzę codziennie, obserwuję...
    I informuję, że u nas jest Europa. Może dlatego, że po Starówce włóczy się każdy i każdy wie, co to znaczy być pieszym (czytaj - świętą krową). Zapraszam - sprawdźcie. Bo to w ogóle jest piękne miejsce do życia :)
  • 2015-07-23 23:33 | Super Nova

    Teza i hipoteza :

    Na Slasku Dolnym i Górnym oraz w Wielko- i czesciowo tez Malopolsce znacznie lepiej niz np. na Mazowszu. Czy ma to moze cos wspólnego z kulturowym spadkiem po rosyjskim zaborze ?
  • 2015-07-24 00:20 | Ida

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Jeździsz samochodem? Stosuj przepisy, bądź kulturalny a jak to za trudne - płać wielotysięczne kary (każdorazowo) i WYSOKIE odszkodowania z własnej kieszeni. Zwróć prawo jazdy, jeśli to za trudne oraz przemyśl wszystko w miejscach odosobnienia moto-ćwoków i tak do skutku.
  • 2015-07-24 07:48 | czytacz

    Re:Polski pieszy w Europie?

    2015-07-23 22:22 | PMac

    jak widac maqsz jakies problemy ze soba...
  • 2015-07-24 08:30 | kaesjot

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Pieszy na przejście 3 m ( szerokość pasa ) potrzebuje 2-3 sekundy. W tym czasie samochód jadący 50 km/h przejedzie
    30-40m.
    Gdy mam zielone światło, to nim wejdę na jezdnię, to upewniam się czy nie nadjeżdża samochód. Jeśli widzę jadący w odległości mniejszej to czekam aż się zatrzyma lub zobaczę wyraźnie, że hamuje i zdąży się zatrzymać przed przejściem - wtedy dopiero wkraczam na jezdnię.
    I nie jest mi do tego potrzebny żaden przepis.
    Większość ludzi jest uprzejma i jeśli zobaczy pieszego a ma wystarczającą ilość drogi do spokojnego wyhamowania to się zatrzyma. Wariatów to bezpieczniej przepuścić.
    I tyle !!!
  • 2015-07-24 09:02 | znafca

    Re:Polski pieszy w Europie?

    @ PMac

    Teoretycznie to masz racje, ale w praktyce doszlo do tego /mam tutaj na mysli Wieden/ ze pieszy KOMPLETNIE nie uwaza wchodzac na zebre, wychodzac z zalozenia /bo on jest na prawie/ ze kierowca w kazdym wypadku moze sie zatrzymac.
    A przepis jest niejednoznaczny w okresleniu "zamiar przejscia na zebrze". Pytalem sie kiedys policjanta co to oznacza. Odpowiedzial, /krotko/ ze kierowca jest zawsze winien, nawet jezeli pieszy bedzie oddalony od zebry na kilka metrow. Kierowca ma przyjac, ze pieszy moze miec zamiar przekroczenia ulicy. W efekcie zdarzaja sie "ciekawe" wypadki na zebrze, np. autobus przejechal piesza, ale nie przednia osia tylko tylnia. Fachowcy jakos nie mogli dojsc przyczyny jak to sie stalo. Ciagle sie czyta o wrednych kierowcach, a dlaczego nie karze sie pieszych, ktorzy bezmyslnie przechodza ulice w miejscach niedozwolonaych lu sa w stanie niespodziewanie wtargnac na jezdnie przed przejezdzajacy pojazd. Karanie powinno byc w obu kierunkach bezmyslnych kierowcow i rownie bezmyslnych pieszych. Mszczenie sie na jednej tylko grupie uzytkownikow jest co najmniej niewlasciwe. Dla policji sprawa jest prosta auto ma numer rejestracyjny, wiec mozna go ukarac /z zapisu monitoringu/ nawet po kliku tygodniach, durnego lamiacego przepisy pieszego niestety nie mozna potraktowac podobnie.
    Polecam moj post z 2015-07-23 16:22 , szczegolnie filmik.
    Przepisy nawet najdoskonalsze nie zmienia sytuacji. Tutaj jest potrzeba pracy zarowno z kierowcami jak i pieszymi. Ostatnio dochodza do "glosu" wypadki z rowerzystami. Co roku jest ich coraz wiecej.
    Zaden przepis nie ochroni pieszego jezeli te sam nie zachowa ostroznosci. W kazdym razie cmentarze sa pelne tych, ktorzy wierzyli ze sa "na prawie".
  • 2015-07-24 09:04 | jakowalski

    Re:Polski pieszy w Europie?

    kaesjot
    Wystarczy rekwirować na miejscu samochody tym, którzy rozjeżdżają pieszych na przejściach. Wariatów nie należy zaś przepuszczać, a zgłaszać na policję. A jeśli policja nic w tej sprawie nie zrobi, to zgłosić taką sprawę do prokuratury i nie popuszczać. W razie czego apelować nawet do Strasburga.
  • 2015-07-24 09:33 | dobrymnich

    Re:Polski pieszy w Europie?

    @PMac
    Panie drogi . To czy zastosowane przepisy przyniosą pożądany przez jego twórców skutek czy nie okaże się dopiero za jakiś czas. Trudno wyrokować czy restrykcyjne zabieranie prawa jazdy na 3 mc. ograniczyło liczbę wypadków . Dane tego nie pokazują. Ale poczekamy zobaczymy upłynęło zbyt mało czasu . Nie jestem zwolennikiem wymachiwania nahajką i nie cierpię nahajkowych .Nic mnie nie przekona do tezy że jedynie zaostrzanie przepisów wymusi określone zachowania . Pewien czas przebywałem w Niemczech i dobrze poznałem tamtejsze warunki . Pożądane skutki w tym kraju przynosi ogólna że tak powiem kultura . Ludzie nawzajem starają sobie nie robić krzywdy . Dla tego też ustępują pieszym i pozwalają bez zachęt włączyć się do ruchu z podporządkowanej . Pamiętajmy też że Niemcy mają autostrady bez ograniczeń, gdzie można pojechać na złamanie karku , oraz to że rowerem można się tam poruszać w stanie w Polsce uznawanym za upojenie alkoholowe . To moim zdanie pozwala rozładować nieuniknione napięcie jakie gromadzi się w ludziach i zapewniam że wielu z tego korzysta . W Polsce idzie się inną drogą, stale zaostrzając przepisy czyli nahajka robi się coraz dłuższa . To budzi mój sprzeciw , bo restrykcyjnych przepisów jest znacznie więcej niż za PRL co samo w sobie jest już żałosne .
    Sprawdziłem też obowiązujące przepisy w Anglii i podtrzymuję to że nie ma w nich zapisu który nakazuje kierowcy ustępowanie pierwszeństwa pieszemu który DOCHODZI do przejścia . Mowa jest tylko o czekających przed przejściem oraz osobach na przejściu . Czyli jest tak jak powinno być .
  • 2015-07-24 11:04 | DBG

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Jak siedze za kierownica, przepuszczam oczywiscie pieszych, ktorzy wchodza na pasy. Zwalniam, gdy ktos stoi przy pasach. On nie koniecznie chce przejsc. Moze umowil sie z kims "przy pasach", lub chce skonczyc rozmowe telefoniczna lub papierosa. Dlatego zwalniam tylko. Przepuszczam nawet "samobojcow", ktorzy przechodza z dala od pasow.

    A gdy jestem pieszym, nawet na pasach, szukam kontaktu wzrokowego ze zblizajacym sie kierowca, by upewnic sie czy mnie przepusci.

    Dozylam juz szescdziesiatki... A moja bardzo dobra znajoma, choc bardzo uwazna, od trzech tygodni lezy w szpitalu, bo nie zdazyla opuscic pasow, a juz ja zmiotl samochod. Ponoc jej nie zauwazyl.
  • 2015-07-24 12:33 | znafca

    Re:Polski pieszy w Europie?

    @ PMac

    Teoretycznie to masz racje, ale w praktyce doszlo do tego /mam tutaj na mysli Wieden/ ze pieszy KOMPLETNIE nie uwaza wchodzac na zebre, wychodzac z zalozenia /bo on jest na prawie/ ze kierowca w kazdym wypadku moze sie zatrzymac.
    A przepis jest niejednoznaczny w okresleniu "zamiar przejscia na zebrze". Pytalem sie kiedys policjanta co to oznacza. Odpowiedzial, /krotko/ ze kierowca jest zawsze winien, nawet jezeli pieszy bedzie oddalony od zebry na kilka metrow. Kierowca ma przyjac, ze pieszy moze miec zamiar przekroczenia ulicy. W efekcie zdarzaja sie "ciekawe" wypadki na zebrze, np. autobus przejechal piesza, ale nie przednia osia tylko tylnia. Fachowcy jakos nie mogli dojsc przyczyny jak to sie stalo. Ciagle sie czyta o wrednych kierowcach, a dlaczego nie karze sie pieszych, ktorzy bezmyslnie przechodza ulice w miejscach niedozwolonaych lu sa w stanie niespodziewanie wtargnac na jezdnie przed przejezdzajacy pojazd. Karanie powinno byc w obu kierunkach bezmyslnych kierowcow i rownie bezmyslnych pieszych. Mszczenie sie na jednej tylko grupie uzytkownikow jest co najmniej niewlasciwe. Dla policji sprawa jest prosta auto ma numer rejestracyjny, wiec mozna go ukarac /z zapisu monitoringu/ nawet po kliku tygodniach, durnego lamiacego przepisy pieszego niestety nie mozna potraktowac podobnie.
    Polecam moj post z 2015-07-23 16:22 , szczegolnie filmik.
    Przepisy nawet najdoskonalsze nie zmienia sytuacji. Tutaj jest potrzeba pracy zarowno z kierowcami jak i pieszymi. Ostatnio dochodza do "glosu" wypadki z rowerzystami. Co roku jest ich coraz wiecej.
    Zaden przepis nie ochroni pieszego jezeli te sam nie zachowa ostroznosci. W kazdym razie cmentarze sa pelne tych, ktorzy wierzyli ze sa "na prawie".
  • 2015-07-24 19:35 | DD

    Re:Polski pieszy w Europie?

    W Wielkiej Brytanii kierowcy nie zatrzymuja sie widzac pieszego zblizajacego sie do przejscia, w Belgii natomiast jest to rzecza normalna ...
  • 2015-07-24 19:52 | Lubicz56

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Pamietam jak ten przepis wchodził w Austrii. Przez pierwsze kilka miesięcy Policja grzecznie zwracała uwagę, tłumaczyła i upominała. Gdzieś po pół roku zabawa sie skończyła i nie było zmiłuj. Dosłownie przy kazdym przejściu w Wiedniu ustawiono patrole, które taśmowo karały drakońskim podówczas mandatem w wysokosci 500 szylingów. W ciagu kilku dni dotarło nawet do najbardziej upartych.
  • 2015-07-24 21:10 | kaesjot

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Jak najmniej przepisów, jak najmniej restrykcji a jak nawięcej wzajemnego zrozumienia i życzliwosci.
  • 2015-07-25 09:55 | DBG

    Re:Polski pieszy w Europie?

    PMac "Mszczenie sie na jednej tylko grupie uzytkownikow jest co najmniej niewlasciwe. Dla policji sprawa jest prosta auto ma numer rejestracyjny, wiec mozna go ukarac /z zapisu monitoringu/ nawet po kliku tygodniach, durnego lamiacego przepisy pieszego niestety nie mozna potraktowac podobnie."

    Nie zgadzam sie. W Polsce piesi tez dostaja mandaty za przechodzenie nie na pasach czy tez na czerwonym swietle. A niby dlaczego mam nadrabiac 500 m., np na Gorczewskiej przy Tyszkiewicza w Warszawie, zeby dojsc do swiatel, i zawrocic po drugiej stronie ulicy, tylko dlatego, ze zniesiono pasy, ktore tam sie kiedys znajdowaly. ? Jesli widze z daleka, ze z lewej strony nic nie nadjezdza, a z prawej strony samochody stoja na pasach? Moja osiemdziesiecioletnia mama dostala tam mandat. Albo dlaczego nie moge przeleciec na Kasprzaka na czerwonym swietle, jesli leje deszcz, i to samo - z lewej nic nie jedzie, a z prawej moj autobus stoi na swietle i jesli teraz nie przebiegne, to on mi ucieknie?

    Mieszkam we Francji, gdzie wypadkow z pieszymi jest mniej, ale oczywiscie zawsze za duzo. Gdy jestem na ulicy w Warszawie, zaden Polak nie przejdzie razem ze mna w nieoznaczonym miejscu lub na czerwonym swietle. Bo wlasnie pieszym tez strzela sie mandaty.

    Kazdy jest odpowiedzialny za siebie i osobe, ktorej moze zrobic krzywde. A jednoczesnie i sobie, bo nie wyobrazam sobie mojego dalszego zycia po przejechaniu, zabiciu kogos, czy to na pasach, czy gdzie indziej. Niewazne kto mial pierwszenstwo.

    Nie wydaje mi sie, by prawo poglo cokolwiek zmienic. Dyskutuje sie teraz o poszczegolnych slowach - oczekujacy na przejscie, zamierzajacy przejsc, itd.

    Dla mnie NAJWAZNIEJSZE JEST WYCHOWANIE. Przez rodzicow, szkole, znajomego, czy tez zupelnie obcego czlowieka. Kazdy moze zwrocic uwage nieuwaznemu, glupiemu przechodniemu czy kierowcy.

    Wlepiac mandat kierowcy, ktory nie zatrzymal sie przed pasami, bo ktos przy nich, nawet odwrocony do nich plecami, gada sobie przez telefon, to skandal. A moze mam sie zatrzymac i spytac uprzejmie goscia, czy chce przejsc? A moze kazac mu przejsc w koncu, bo nie mam czasu?

    Wydaje mi sie, ze potrzebna zwykla inteligencja, wyczucie sytuacji, no i obopolna OSTROZNOSC.
  • 2015-07-25 13:41 | maksymilian

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Możemy sobie importować zachodnie rozwiązania prawne, więcej, możemy od nich sprowadzić gotowe skrzyżowania, drogi i 30 milionów nowych samochodów.
    Nic do nie da, dopóki nie zaimportujemy sobie z Zachodu zwyczajnej KULTURY, wzajemnej życzliwości, zwyczaju posługiwania się rozumem na drodze etc.
    To nic co prawda nie kosztuje, ale jest najtrudniejsze w wykonaniu.
    Małpy za kierownicą pałą nie zmusi się wypracowania kulturalnej postawy na drodze.
    A u nas połowa kierowców zamienia się właśnie w bezmyślne, powodowanie główni dzikimi instynktami małpy, po zatrzaśnięciu za sobą drzwi pojazdu.
    Zadnej pracy edukacyjnej i wychowawczej zmieniającej w dłuższej perspektywie nasze obyczaje drogowe. Zadnej bieżącej i systematycznej kontroli zachowań kierowców na drogach a jedynie sterczenie po krzakach i polowanie na mandaty.
    No i medialno- polityczna propaganda, że wszystkiemu winni są nietrzeźwi kierowcy. Na nich wyczerpuje się ostrze potępienia publicznego. Medialne newsy o najtragiczniejszych wypadkach zawsze kończą się na ocenie, czy kierowca był trzeźwy. "Kierowca był trzeźwy" - tak często kończy się komunikat o wypadku z 4 ofiarami, spowodowanym np. bezmyślnym wyprzedzaniem. W konkluzji w zasadzie brzmi to jak "niewinny".
    Co pół roku nowe propozycje, co by tu jeszcze zaostrzyć, ile więcej dowalić, a Min. Finansów już liczy, o ile zwiększą się wpływy z podniesionych mandatów. A na drugi dzień od rana na drogi wyruszają stada rozjuszonych i nienawidzących wszystkiego innego, co porusza się po drogach baranów, aby pożreć, wyprzedzić, zajechać drogę, przepędzić z jezdni.
  • 2015-07-25 23:20 | toall

    Re:Polski pieszy w Europie?

    A pamiętacie to: "Spójż w lewo, potem w prawo, potem jeszcze raz w lewo. Jeśli nie nadjeżdza pojazd przejdź przez jezdnię"
  • 2015-07-27 07:07 | kaesjot

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Właśnie o tym pisałem wcześniej.
    Ale tu nie chodzi o bezpieczeństwo pieszych - chodzi o kolejny pretekst do karania, do ścigania mandatów.
    Ktoś powie, ze kara ma pełnić funkcję wychowawczą ale jak ktoś zaproponuje karanie jako jeden z elementów wychowywania dzieci to zaraz inni okrzykną go sadystą, psychopatą itp.
    To jak to w końcu - jest kara elementem procesu wychowania czy też nie ?
    P.S. Usuną wpis czy też nie ?
  • 2015-07-27 08:44 | J

    Policja "dba o bezpieczeństwo pieszych".

    Policja w dalszym ciągu zajmuje się "dbaniem o bezpieczeństwo pieszych" wlepiając im mandaty za przechodzenie przez pustą jezdnię. Mam takie mandaty na koncie dwa, a to, że do największej liczby sytuacji zagrożenia mojego życia dochodzi na pasach właśnie i to często na zielonym świetle, albo na chodniku - to już nikogo nie interesuje.

    Nie wiem, co się musi zmienIć, żeby podejście policji do pieszych wreszcie zaczęło mieć jakikolwiek sens.
  • 2015-07-27 10:53 | kaesjot

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Napisałem - nie ma szkody, nie ma wykroczenia choćby złamano 128 przepisów bo przepisowi nic nie szkodzi, ze został " złamany" czy choćby tylko naruszono ale skasowali ...
  • 2015-07-30 18:33 | DD

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Problemem jest krzyżowanie się ciągów pieszych z ciągami pojazdów. Proszę zwrócić uwagę, ile w dużych miastach jest przejść podziemnych a ile wzdłuż drogi. Żadne kombinacje nie pomogą. Sprawa jest prosta. Nie będzie spotkania pojazdu z pieszym, jeżeli nie znajdzie się on na jego drodze. No ale przemyślane rozwiązania, przejścia podziemne, odpowiednie odstępy przejść przez jezdnię od skrzyżowania (tak aby zmieścił się cały samochód nie stając na tzw. pasach), wymaga zmiany mentalności nie tyle użytkowników dróg, co zarządzających. A na to jeszcze długu przyjdzie nam poczekać.