Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

(22)
Przejście na drugą stronę jezdni to w Polsce często wyzwanie, a przecież istnieje bardzo wiele sprawdzonych na Zachodzie rozwiązań. Dzięki nim samorządy mogą ograniczyć liczbę wypadków i wydać dużo mniej niż na sygnalizację świetlną.
  • 2015-08-12 15:23 | PMac

    Co robić? EGZEKWOWAĆ PRZEPISY!!!

    Już o tym pisałem narażając się na hejt kierowców, którym wprost nie mieści się w głowach coś takiego jak pierwszeństwo pieszego - wszyscy się od tego odzwyczaili. Kierowcy wygłaszają przy tym na ogół mantrę buca: "Cmentarze są pełne tych, co mieli pierwszeństwo" - nie dodają że cmentarze w Polsce i innych państewkach zachodnioazjatyckich, bo w krajach cywilizowanych zasada pierwszeństwa, zwłaszcza pieszego jest czymś świętym.

    Nie mówię tu o wypadkach typu "pijany na poboczu szosy w nocy", ani o "przebieganiu przez drogę krajową". W takich przypadkach piesi istotnie są winni, a kierowca może nie mieć szans na reakcję.

    Ale np. w miastach nagminne jest rozjeżdżanie pieszych na zebrach i skala tego zjawiska jest europejskim kuriozum! W Warszawie od lat jest to przyczyna numer jeden śmierci na ulicach! Nie pijani, nie za szybcy, tylko zabijani podczas prawidłowego przechodzenia zebr z wyłącznej winy kierujących!! (średnio kilkanaście trupów i ćwierć tysiąca rannych rocznie! w przeliczeniu na 100.000 mieszkańców dokładnie 5 razy więcej niż w Paryżu, Berlinie, czy Londynie!)

    Dziś przepisy mówiące o pierwszeństwie pieszego przechodzącego na oznakowanym przejściu są czystą iluzją - kierowcy (zwłaszcza skręcając) śmigają pieszym mającym zielone po czubkach butów, mijają ich na odległość "lusterko + 10 cm", w zasadzie nigdy nie zatrzymują się przed zieloną strzałką, wyprzedzają przed zebrą, a także przejeżdżają na czerwonym no i - oczywiście - przekraczają nagminnie 50/h w terenie zabudowanym (bo kara jest od ponad 60/h więc tylko głupek jechałby mniej). Tymczasem 50/h daje kierowcy szansę na reakcję, a pieszemu szansę na przeżycie. 60/h - już minimalne.

    Każde przypomnienie o tym wywołuje agresywne reakcje kierowców, czujących się "Herrenvolkiem" - "to pieszy ma uważać! praw fizyki nie zna? Ma czekać aż przejadę! albo uskakiwać!". W Warszawie nagminne stało się już trąbienie na pieszych, którzy przechodzą zebrę na swoim zielonym! Czasem nie sposób postawić na nią pierwszego kroku, bo sznur pojazdów mających zieloną strzałkę lub zielone w prawo jedzie nieprzerwanie "zderzak w zderzak" i o ile pieszy nie "wtargnie" to może sobie stać do us.nej śmierci. A jak wtargnie - to oznacza to czasem śmierć rychłą.

    Na to wszystko są przepisy - za tego typu zachowania grozi min. 10 pkt a nawet utrata prawka oraz spory mandat do 1000 zł.
    Problem polega na tym, że przepisy są martwe. Bez cienia retorycznej przesady - policja ich nie egzekwuje w ogóle. Nie widzi ich też miejski monitoring. W życiu nie widziałem ukarania kierowcy za "prawie zabicie" pieszego mijanego o włos na zebrze. Ktoś z Państwa widział? Może doświadczył? A nawet jeśli go potrąci, to tłumaczy że pieszy mu "wtargnął" (na zebrze i swoim zielonym!), a przecież on trąbił... Policja w Warszawie jest w stanie ukarać za takie przestępstwa... 15-20 kierowców dziennie w całym mieście. To tylu, ilu narusza przepisy średnio w kwadrans na jednej średniej zebrze. I to jest właśnie miara totalnej kompromitacji i bezsilności państwa, to jest przyczyzna numer jeden tej absurdalnej rzezi! O tym napiszcie wreszcie! Przepytajcie drogówkę o jej żałosną nieskuteczność i nie dajcie się zbyć głupowatym wyjaśnieniem "no nie postawimy policjanta na każdym skrzyżowaniu". Nie stawiają na ŻADNYM! Wystarczyłby w Warszawie jeden wyspecjalizowany w tym patrol + paru ludzi do patrzenia w monitoring, by zmniejszyć upiorne (i generujące wielomilionowe koszty!) statystyki morderstw na zebrach. Minimum logistyki, koncepcji, "pomyślunku"!

    Czasem mam wrażenie, że policja nie może, po prostu nie może być sama z siebie aż tak skrajnie impotentna - być może działa tu jakiś czynnik polityczny: "wicie, rozumicie, nie narażajmy się kierowcom, to wyborcy są, drażliwi bardzo, niech sobie jeżdżą jak chcą. Skupcie się koledzy na pisaniu protokołów ze zbitego kierunkowskazu i łapcie tych zbrodniczych rowerzystów za niemanie świateł, dzień pracy jakoś zleci, i tak do młodej emeryturki..."

    W cywilizowanych krajach pierwszą barierą dla agresywnego i morderczego chamstwa na drogach jest system fotoradarów i monitoring - sami widzieliście parę dni temu, co się się stało i z tak szczątkowym monitoringiem w miastach. Stali za tym posłowie, którzy dziś pieją z zachwytu na swoich fejsbukach i odbierają gratulacje od kierowców.

    A liczba trupów niechybnie wzrośnie. To możesz być ty. Lub twoje dziecko.

  • 2015-08-12 16:08 | znafca in spe

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    @ PMac

    Ponawiam pytanie, masz prawo jazdy?
    http://www.polityka.pl/galerie/1628611,1,tak-swiat-dba-o-pieszych.read
  • 2015-08-12 16:12 | PMac

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    A to coś zmienia? Posiadając mam mieć większe zrozumienie dla rzezi na ulicach?
  • 2015-08-12 16:12 | Byniek

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    Niedawno wróciłem z... Białorusi, będąc w mieście sredniej wielkości. Porzadek na jezdni i przejsciach dla pieszych wręcz wzorowe. Kierowcy zatrzymują sie na długo przed zebrą i cierpliwie czekają aż pieszy przejdzie. Żadnego zniecierpliwienia, trąbienia, poganiania. Pytałem dlaczego tak jest. Odpowiedź, drakońskie kary, do konfiskaty samochodu włacznie za łamanie przepisów, a zwłaszcza narażania pieszych na niebezpieczeństwo. Mozna się zżymać na takie metody , ale przecież kiedyś np. w Szwecji kary za kradzież były wręcz okrutne i cudze dzięki temu cudze mienie było bezpieczne. Niestety, do czasu... pojawili się Polacy.
  • 2015-08-12 16:24 | znafca in spe

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    2015-08-12 16:12 | PMac

    Rozumiem wiec dlaczego piszesz w ten spsob.
    Polecam obejrzec to co jest na podanej stronie.
    sa to WSKAZANIA dla PIECHOCIARZY!!!
    W Wiedniu jest tak, gdyz na sosunkowom krotkim odcinku ulicy musza sie "zmiescic"....
  • 2015-08-12 17:28 | PMac

    @ znafca - polemika z tobą wydje się jałowa - ty wiesz: winni są "piechociarze". A także głupie przepisy, znaki, ograniczenia...

    Ale spytam z ciekawości, czy masz jakąś swoją teorię, dlaczego aż 70% wypadków z udziałem pieszych jest z wyłącznej winy kierowców (a wśród tych pozostałych 30% są też nieznane w cywilizowanych krajach kurioza, jak uznanie przez biegłych iż pieszy mając zielone na zebrze "wtargnął" pod pojazd)? Rozumiem, że kierowcy są zawsze świetni i zawsze niewinni jak te Dziewice Orleańskie. Więc może coś jest w powietrzu? Wodzie?...
  • 2015-08-12 18:38 | znafca in spe

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    @ PMac

    skad masz takie wiadomosci? 70% z winy kierowcow?
    Ogladales informacje dla pieszch ktora mozna znalezc na stronie Polityki i ktorej adres podalem w poscie?
    Z wylacznej winy kierowcow. Ta sprawa jest prosta policji a dalej sadom nie chce sie badac przyczyn wypadku, wystarczy przeciez podac ze to kierowca jest winny..
    Chyba nie calkiem rozumiesz o czym pisze, czemu sie nie dziwie jako ze podales ze nie posiadasz prawka jazdy. Albo wiec nie masz jeszcze 16 lat albo masz wiecej, tylko nie udalo Ci sie zdobyc tego dokumentu. Stad ta napasc na kierowcow.
    Aby nie bylo nieporozumien, jestem za tym, aby przepisy byly jasne zarowno dla kierowcow jak i dla pieszych. A karanie podobne. Pieszy ma stanac przed zebra i moze wkroczyc jak pojazd sie zatrzyma. Jezeli kierowca sie nie zatrzyma to powinien byc ukarany, kierowca omijajacy stojacy pojazd podwojnie. Natomiast pieszy ktory wejdzie na zebre bez zatrzymania ma byc ukarany w podobnej wysokosci jak kierowca ktory sie nie zatrzymal Nie opisuje tutaj przypadkow z sygnalizacja swietlna, gdyz tutaj sprawa jest jasna, podobnie jak karanie pieszych, ktorzy przechodza przy czerwonym swietle. Zielona strzalka, w Wiedniu, gdy takowa sie zapali to dla kierowcy jest wiadome, ze dla pieszych jest czerwone, tam gdzie sie skreca.
    Jakie to cywilizowane kraje znasz z wlasnego doswiadczenia jako pieszy i kierowca? aha kierowca odpada z powodu braku prawka. Ja mam prawko od 16 roku zycia /1963/ , ponad 30 lat mieszkam w Wiedniu, przez ponad 20 lat zawodowo jezdzilem po tym miescie roznymi samochodami, odwiedzilem rowniez kilka panstw "zachodnich", wiec mniemam ze mam nieco pojecia na temat kierowca i pieszy.
    Napastliwa pisanina pod adresem tylko jednej grupy uzytkownikow ulic swiadczy jedynie o niedojrzalosci, braku doswiadczenia.
  • 2015-08-13 09:36 | PMac

    Wiadomości mam ze statystyk policji, powtarzanych co roku! Tak trudno w nie uwierzyć?!

    Np. tu jest mowa nawet o OSIEMDZIESIĘCIU O PROCENTACH (nie wiem, czy link "wejdzie"

    Rozumiem, że wg Ciebie winne są sądy "bo im się nie chce badać"?! Wspinasz się na Everest absurdu! Sądy właśnie zbyt często orzekają o winie pieszego np. w sytuacji gdy został przejechany na zebrze, na zielonym, a jakiś biegły debil dowodzi że "wtargnął"...

    http://mojafirma.infor.pl/moto/prawo-na-drodze/stluczki-i-wypadki/316684,Glowne-przyczyny-wypadkow-z-udzialem-pieszych.html

    http://mojafirma.infor.pl/moto/prawo-na-drodze/stluczki-i-wypadki/316684,Glowne-przyczyny-wypadkow-z-udzialem-pieszych.html


    Polska jest też JEDYNYM obok Rumunii krajem UE w którym liczba zabitych pieszych przekracza 1000 rocznie (a są takie, gdzie nie przekracza kilkudziesięciu). To o niczym nie świadczy? Nie ma powodów do niepokoju? To oraz codzienna obserwacja niebywałego chamstwa kierujących oraz ich totalnej bezkarności uprawnia mnie jak najbardziej do napastliwych komentarzy wobec kierowców. Naprawdę nie wobec wszystkich, nie bierzcie tego tak do siebie, ale wyłącznie wobec tych, którzy narażają życie i zdrowie innych ludzi. Co, mam ich chwalić? Milczeć? W imię jakiejś "poprawności politycznej"?

    Napastliwość kierowców wobec mnie wskazuje, że mają sporo na sumieniu. To naprawdę piękne, ze przyznajesz " Jezeli kierowca sie nie zatrzyma to powinien byc ukarany, kierowca omijajacy stojacy pojazd podwojnie." - a ja cały czas piszę o tym, że w Polsce NIE JEST ZA TO KARANY, karany jest może ułamek promila naruszających nagminnie te przepisy i to właśnie jest powodem opisywanej w wielu artykułach rzezi!

    Gratuluję doświadczeń kierowcy, ale to nie zmienia faktu, że na polskich drogach trwa RZEŹ pieszych i o tym jest ten artykuł, o tym też piszę, nie o świetnych i kulturalnych kierowcach takich jak Ty (mam nadzieję). Znam bardzo wiele krajów Europy, dużo podróżuję, i NIGDZIE nie czuję się tak zagrożony na ulicach miast, jak w Warszawie. Nawet "dzikie" miasta południa, jak jakiś Neapol, Palermo, a nawet Kair czy Stambuł nie są tak niebezpieczne, bo tam się jeździ chaotycznie ale w miarę WOLNO a pieszego się czasem w przedziwny sposób wymija a nie jedzie na czołowe licząc że odskoczy lub się cofnie, gdy już gdzieś przechodzi. W Warszawie zaś czuję się jak na planie filmu "szybcy i wściekli" (nb. potworna śmierć Paula Walkera to bardzo smutna pointa tego cyklu).
  • 2015-08-13 09:38 | kaesjot

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    Zgoda - tak nakazuje tzw. " zdrowy rozsądek" i elementarna znajomość praw fizyki na poziomie szkoły podstawowej ( naszej ).
    Ponadto to sprawa MOJEGO zdrowia i życia zatem dbałość o nie jest w pierwszej kolejności MOIM obowiązkiem niezależnie od przepisów prawa. Co mi z tego, że kierowcy, który mnie zabił naruszając wszystkie możliwe przepisy utną głowę skoro to JA straciłem życie i osierociłem MOJĄ rodzinę.
    Gdy jako dzieciak przychodziłem do Mamy ze skargą , " bo oni mi krzywdę zrobili" to kwitowała krótko:
    " Wiedziałeś, że tak może się zdarzyć ?
    To po coś tam lazł ?"
    Ale zacietrzewionemu pieniaczowi tego nie przetłumaczysz.
  • 2015-08-13 10:11 | znafca in spe

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    2015-08-13 09:36 | PMac

    widze ze nadal NIC nie zrozumiales z tego co napisalem. Zrob prawo jazdy to wtedy zrozumiesz jak bredziles na forum.
    Przy okazji mam pytanie ile razy widziales jak policjant karal pieszego za przechodzenie na czerwonym lub w miejscu niedozwolonym? Mam juz nieco lat, ale takiego przypadku nie widzialem. W 1971 roku milicjant wzial na rozmowe pieszego, ktory wbiegajac wskoczyl mi niemalze na maske na przejsciu dla pieszych kolo kosciola Mariackiego w Krakowie. Madry policjant gdy widzi piechociarza przechodzacego w miejscu niedozwolonym lub na czerwonym swietle odwraca sie udajac ze nic takiego sie nie stalo. Unika w ten sposob problemow z piechociarzem. Z kierowca jest duzo prosciej auto ma nr rejestracyjny i dzieki temu latwo go namierzyc.

    ZRÓB prawo jazdy to wtedy pogadamy!
  • 2015-08-13 15:10 | blackbox

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    PMac nie musi sobie robić prawa jazdy żeby "pogadać", bo powołuje się na DANE STATYSTYCZNE dotyczące trwajacej w Polsce rzezi pieszych, a nie na swoje impresje i doświadczenia. Te dane nie zmienią się, gdy PMac zrobi prawo jazdy.

    Najważniejszym elementem walki o bezpieczeństwo pieszych (a pamiętaj, że nawet jeśli Ty unikasz przemieszczania się w ten sposób, czeka to pewnie Twoje dzieci czy starszych rodziców - a więc to sprawa ważna dla każdego z nas) jest przyznanie i egzekwowanie bezwzględnego pierwszeństwa pieszych na przejściu. Kierowca zbliżając się do przejścia MUSI reagować tak, jak zbliżając się do drogi z pierwszeństwem - ZATRZYMAĆ się, jeśli uczestnik ruchu (pieszy) zamierza skorzystać ze swojego prawa. Widzisz, że ktoś się zbliża do pasów - stajesz, on/a nie musi stawać. Na mędrkowanie, że to obniży bezpieczeństwo pieszych "bo nie będą uważać" jest jedna odpowiedź - dane statystyczne z krajów, gdzie takie przepisy obowiązują, pokazujące wielokrotnie niższy poziom wypadków z udziałem pieszych.

    Mam nadzieję, że tak się w końcu stanie. Pytanie, ile TYSIĘCY ludzi zginie, zanim uda się do tego doprowadzić?
  • 2015-08-13 21:03 | m.

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    Spróbuj sobie przejsc np na KEN-ie na Ursynowie, zatrzymuje sie moze co 5 samochñod, a bywa tak, ze na jednym pasie sie zatrzymal a na nastepnym jedzie idiota, który woli przjechac pieszemu przed nosem, jesli nie po pieszym... To jest nagminne. W Anglii kierowcy zatrzymuja sie na widok pieszego bez zadnych ceregieli, niestety u nas tego dlugo nie zobaczymy, bo króluje chamstwo.
    http://wyborcza.pl/1,95892,6828746,Morderca_jest_kims_innym__niz_to_opisuja_media.html
  • 2015-08-13 21:13 | PMac

    @ kaesjot - ręce opadają. .. ale dzięki za pokaz arogancji

    To pokazuje skalę niedostatków edukacji i kultury. Ja piszę że na rekordowe w skali Europy 1000 osob 800 ginie z wyłącznej, dowieezionej przez sądy winy kierowców - ty , ze 'po co tam lezli".
    Wiesz, moze uważasz ludzi za debili bez wyobraźni, ale zapewne te 800 osób coś tam wiedziało o skutkach kolizji z pojazdem. Zapewne się rozglądali, uważali. To 800 kierowcom nie starczylo uwagi, empatii, inteligencji. Ale dyskusja z Tobą nie ma sensu. Uważaj mnie sibie za pieniacza, a 800 niewinnych ofiar za idiotów ci i samobójców co wlezli pod maski Herrenvolku.

    http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,18549718,potracil-kobiete-na-pasach-przy-dworcu-nie-hamowal-wideo.html
  • 2015-08-14 07:01 | znafca in spe

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    @ PMac

    filmik ktorego adres podales wyraznie wskazuje ze nie pomoga najwspanialsze i najostrzejsze przepisy jak sam piechociarz nie bedzie uwazal przy przechodzeniu po zebrze.
    Glupota i bezmyslnosc kierowcy wskazuja ze nie nadaje sie na kierowce. Przeciez jak widac z filmiku poruszal sie nie za szybko, mial duzo czasu na wyhamowanie , ciekawe dlaczego tego nie zrobil?

    Przy okazji, pieszy rowniez nie zachowal sie poprawnie, powinien zatrzymac sie na tej wysepce przed wkroczeniem na druga czesc drogi.
  • 2015-08-14 16:14 | Czesio

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    Nie można przed przejściem postawić znaku STOP. Przecież każde potrącenie na takim przejściu, to będzie wina kierowcy.
    Tanie szybki skuteczne. Do dzieła drogowcy.
  • 2015-08-14 20:22 | azur

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    Od lat wiadomo, że chodzenie po pasach jest w Polsce szczególnie niebezpieczne. Kto nie uznaje tak prostej prawdy, jest sam sobie winien.
  • 2015-08-15 08:11 | mzak

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    Proponuję zlikwidować przejścia dla pieszych nie będą na nich ginąć! Są kraje z miastami bez sygnalizacji, przejść i jakoś sprawnie
    funkcjonują. W Polsce wbija się narodowi że ma jakieś pierwszeństwo na przejściach. Więc lezie toto nawet wtedy, gdy samochód nie ma szans na zatrzymanie. Sam nie wejdę na przejście, aż samochody się nie zatrzymają. Mam jedno życie i zdrowie, psom i kierowcom z reguły nie wierzę!
  • 2015-08-16 06:51 | Bolanda Paletowa

    POlska...dziki kraj, skomrumpwoany

    na obrzezach cwilizacji i EU, pelen prymitywnej zbydleconej quasi kultury, kraj Kulczykow, milionow w kartonach, drogich zegarkow na rekach POlitykow, szalejacej emigracji i sztosow oligarchow...dodam na yankee smyczy i kagancu VAtigangu
  • 2015-08-17 16:36 | divak2

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    Można wyliczać jacy użytkownicy dróg jak bardzo źle postępują, że kierowcy to, piesi tamto a rowerzyści jeszcze co innego, ale to nie w tym rzecz. Przyczyną takiego bałaganu na drodze jest fakt, że duża część kierowców i pieszych ma wszystkich innych w du.pie. Kierowcy mają gdzieś czekających przed pasami, przebiegający na czerwonym mają gdzieś kierowców, rowerzyści mają gdzieś czołgający się za nimi ogon samochodów, kierowcy mają gdzieś mijanych na gazetę rowerzystów, wyprzedzający mają gdzieś wyprzedzanych, którym wjeżdżają centymetry przed maskę, kierowcy tirów zjeżdżając bez ostrzeżenia na lewy pas mają gdzieś tych co są na tym pasie i jadą nieco więcej niż ciężarówki, i przykłady można mnożyć bez końca. Po prostu w umyśle polskiego kierowcy ten inny na drodze to jest obiektem do wdeptania, wwalcowania oponą w ziemię, frajer jeden, kto mu każde chodzić na piechotę, jeździć rowerem, seicento, tirem czy innym padłem. Prosta konstatacja że tam na siodełku, za kółkiem, w kabinie ciężarówki siedzi taki sam koleś jak ja, albo stoi przed pasami, nie przyjdzie nikomu do łba. Trzeba mu pokazać że on jest gorszy a ja lepszy. Ma to źródła chyba w jakimś chorym, powodującym kompleksy wychowaniu. I później te kompleksy są leczone w interakcjach między ludzkich, szczególnie w interakcjach ze słabszymi.
  • 2015-08-18 07:42 | znafca in spe

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    @ divak2

    Swietna charakterystyka tego co mozna zaobserwowac na polskich drogach. I tu nie pomoga nawet najbardziej restrykcyjne przepisy, ludzie musza zaczac myslec o sobie i o innych.
  • 2015-08-20 12:34 | Padma

    Inteligentnie karać

    Czyli nie karać kogoś kto w mieście (poznać po tablicy rejestracyjnej) jest pierwszy raz i może nie znać specyfiki nowych rozwiązań a jedzie wolno. Innych zdecydowanie, dotkliwie (wysokość mandatu w zależności od dochodu) karać! Szczególnie jak dosłownie rozjeżdżają pieszych na pasach - a dzisiaj są świry którzy nawet przyspieszają!!! A dlaczego, bo czują się bezkarni. I właśnie to poczucie trzeba bezkarności - co jest codzienną bolączką i w innych obszarach - zlikwidować, ukrócić.
    A rozwiązania piękne, ale i kosztowne mogą jedynie wspomóc, a nie załatwić sprawę - która jest do rozwiązania nie przez materialne udogodnienia, ale przez ZMIANĘ MENTALNOŚCI RODAKÓW. Wiem, straszne słowa. I zupełnie nie na czasie...
  • 2016-11-14 09:01 | ReN#

    Re:Piesi giną na pasach. Co zrobić, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

    Akcja jest jak najbardziej na plus, jednak wykonanie pozostawia wiele do rzeczenia. Ostatnio byłam w Warszawie na ul. Kondratowicza, zostało tam wykonane aktywne przejście, które zaświeca się w momencie kiedy pieszy wchodzi na przejście - świecą się elementy w nawierzchni jak również nad znakiem. Przestaje świecić kiedy pieszy schodzi z przejścia. Jest tam również zamontowana nawierzchnia antypoślizgowa (bardzo głośno było o tym przejściu również w telewizji, m.in. w TVN 24 czy Polsat NEWS). Akcja przeprowadzona przez PZU jest ok ale nie z wykorzystanym systemem - NIE działa on jak powinien, elementy się świecą ciągle (czy ktoś jest na przejściu czy nie), a wymalowane "COŚ" przed przejściem jest tylko efektem wizualnym, który nie spełnia roli jaką powinno a wręcz przeciwnie, może powodować większy poślizg przy hamowaniu. Za przykład mogę podać przejście w Radomiu, na przejściu z akcji STOP wariatom drogowym były już potrącenia pieszych.
    Wyszperałam link z przejścia w Warszawie, porównajcie działanie :)
    https://www.youtube.com/watch?v=hatpAPJAtWA