Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

(11)
W każdym pokoleniu jest ich kilka procent. Ale z każdym rokiem, również dzięki in vitro, będzie ich przybywało. Dzieci starszych rodziców, które zawsze będą odstawać od swoich rówieśników.
  • 2015-09-30 03:12 | kruk

    Dzieci starszych rodzicow

    Uderzyl mnie przypadek Gustawa, w ktorym nieprzystawalnosc dziecka do otoczenia przypisuje sie wiekowi ojca. Wynikaloby z niego, ze to starosc ojca byla przyczyna jego "elitarnych" zainteresowan, ktore staral sie przekazac synowi. Moj ojciec byl bardzo mlody ale mial rowniez zainteresowania "elitarne". Zaszczepil mi milosc do historii, wielkiej literatury i muzyki. Czuje za to tylko wdziecznosc. Zadnej alienacji od srodowiska rowiesnikow to nie spowodowalo. Wiec moze problemem Gustawa nie byl wiek ojca, tylko niezgodnosc zainteresowan. Taka niezgodnosc czesto wystepuje miedzy rodzicem i dzieckiem, niezaleznie od tego jak stary lub mlody jest rodzic. Bywa, ze to dziecko ma zainteresowania "elitarne", a rodzic go nie rozumie.
  • 2015-09-30 19:10 | minor.revisions

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    Polityko, ogarnijcie się. Przykład matki, która urodziła dziecko jako czterdziestolatka a trzy lata później zmarła na raka piersi to w kontekście artykułu o starszych rodzicach jest tak adekwatne i reprezentacyjne, jak przykład Ziutka, lat 21, który został ojcem a potem zginął w wypadku samochodowym, bo prowadził z typową młodzieńczą brawurą i nie był dość ostrożny. Rak piersi dotyka też całkiem młode kobiety.
  • 2015-09-30 22:10 | lonefather

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    Zle podejscie do wychowywania, a nie wiek jest problemem. Sam mam 60 lat i synka 5 letniego. Zadnego z opisanych bledow jak do tej pory nie popelnilem i mysle, ze nie popelnie. Od samogo poczatku mam swiadomosc, ze najpewniej odejde, gdy syn bedzie mial okolo 30tki. Daje mu tyle milosci i siebie ile tylko chce i potrzebuje, przy jednoczesnym ksztaltowaniu samodzielnosci i zaradnosci. Ciekaw jestem co bedzie, ale mam swiadomosc, ze nie bede tego nigdy wiedzial. Trudno tak sie ulozylo, ale odpowiedzialnosc kaze mi nie wiazac synka ze soba ponad miare jego naturalnego zapotrzebowania. Nielatwe ale przy odrobinie samokontroli, wykonalne.
  • 2015-10-01 09:10 | Anna78

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    Nie jestem dzieckiem starszych rodzicow and matka w podeszlym wieku ale wkurza mnie takie podejscie do tematu; zauwazylam ze zaczyna mnie denerwowac ton czesci artykulow w Polityce, bo zamiast otwierania dyskusji na tematy pomijane ( bylo cos wczesniej np o matkach ktore nie chca zajmowac sie dziecmi) co byloby fajnym poczatkiem rozmowy o tym dlaczego ludzie podejmuja takie czy inne decyzje, wybiera sie kilka przykladow z danej grupy spokecznej potwierdzajacej teze autora o tym jaka ta grupa jako calosc jest, z reguly w negatywnym swietle. Mozna tak pisac o rudych, okularnikach, gejach, panach z silowni, mlodziezy gimnazjalnej etc. czyli generalnie o kilkolwiek...
  • 2015-10-01 09:14 | Anna78

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    Cynik we mnie powiedzialby ze ktos probuje demonizowac tu in vitro.
  • 2015-10-02 17:45 | krebs06

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    Z całym szacunkiem, Pani artykuł pokazuje jak poziom dziennikarstwa przebija dno. Abstrahując już od faktu, że decyzja o urodzeniu dziecka to indywidualna sprawa, uwarunkowana wieloma czynnikami, wybrane tutaj przykłady są karykaturalnie przejaskrawione. Biedna kobieta cierpiąca przez całe życie, ponieważ została spłodzona przez starego ojca kulawego weterana z postępującą demencją, która zamiast zbierać puste puszki po piwie ( czas jej dzieciństwa to mroczny prl) musi się modlić wieczorem – boskie.
    Jedyna prawdziwe i sensowne zdanie w tym artykule to stwierdzenie, że ludzie będą mieli coraz później dzieci – i bardzo dobrze!
    Ani słowa o tym, że po pierwsze, kondycja wielu tych ludzi jest bez porównania lepsza niż pokolenia poprzedniego, to również sytuacja finansowa jest zupełnie inna. Doświadczenie życiowe, a także pewien dystans do problemów bieżącego życia, uwarunkowany stabilizacją materialną i zawodową często pozwala być znacznie lepszym rodzicem niż dwudziestolatek na śmieciówce czy trzydziestolatek z domem z 40 letnią hipoteką. A i teza o umierania rodziców dyskusyjna. Widziałem sytuacje kiedy chorymi i niedołężnymi rodzicami opiekowali się 30 i 60 latkowie, i naprawdę nie wiem co lepsze.
  • 2015-10-02 18:52 | zyta2003

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    Chcialam zwrocic uwage p. Redaktorce, ze z powodu braku jakiegokolwiek antykoncepcji dzieci zawsze bylo tyle ile wyszlo w calym wieku reprodukcyjnym kobiety. Poniewaz smierc przy porodzie byla zjawiskiem powszechnym, to i matki byly mlode. Chociaz, jesli kobiecie udalo sie oszukac los to rodzila do konca swoich mozliwosci, czyli do, 50-tki. A dzieci starszych rodzicow n ie byly posmiewiskiem jak pani redaktor ze swoja gazeta Polityka sugeruje.
    A najgorszy problem jest widac taki, ze mlody czlowiek ma inne zainteresowania niz kopanie pilki.
    Kiedy kilkakrotnie ukazaly sie w Polityce w krotkim odstepie czasu artykuly o przesladopwanych przez sad rodzinny i wszystkich innych ojcach wiadomo bylo, ze jakis bliski redaktor ma problem, Ale teraz to kto ma problem?
  • 2015-10-03 13:03 | Mintaka

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    Jesli Polityka chce dalej uchodzic za tygodnik o wyzszym poziomie niz brukowce, to tego typu publikacji powinna naprawde unikac.
    Nie jest to ani rzetelne ani prawdziwe podejscie do tematu. Swoje prywatne dywagacje na ten temat dziennikarka powinna publikowac na swoim blogu.
  • 2015-10-03 20:36 | aguar

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    Ja tu widzę sprzeczność już w nagłówku: "będzie ich przybywało" i "zawsze będą odstawać od swoich rówieśników". Jak ich będzie dużo, to nie będą miały od kogo odstawać, już tak zaczyna być.
  • 2015-10-25 15:30 | 8o

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    A ponoć mamy kryzys demograficzny, ubywa kobiet w wieku reprodukcyjnym. Więc zamiast się cieszyć, z każdego dziecka rodzącego się w normalnych związkach/rodzinach mamy sygnał , że starsze kobiety rodzić jednak nie powinny to przywilej zarezerwowany dla 20-tek no może kobieta mająca ze 31 -32 może sobie pozwolić na potomka. Szkoda że zamiast pisać jak to dzieci starszych rodziców odstają może warto byłoby się zająć pisaniem co można/należy zrobić aby systemowo poprawić działanie służby zdrowia - dłuższe życie i lepsza jego jakość, system opieki nad starszymi i niepełnosprawnymi aby te dzieci (jak i normalnie urodzone) nie musiały poświęcać się kosztem rodziny i życia zawodowego opiece nad seniorami, wreszcie ułatwić opiekę nad małymi dziećmi rodzicom.
  • 2018-06-05 22:38 | m_malgorzata

    Re:Dzieci starszych rodziców będzie przybywać

    Mój ojciec miał 43 lata jak się urodziłam i choć był w niezłej formie fizycznej, to faktycznie dzieci nazywały go "dziadkiem". W związku z transformacją poszedł na wcześniejszą emeryturę, gdy miałam 14 lat... Gdy byłam mała był super towarzyszem, choć faktycznie przedwojenne dzieciństwo sprawialo, że był z innej epoki. Dorabiał sobie na emeryturze, ale to prawda - moja młodość przyppadała na czas jego starości. Samo w sobie nie było to może bardzo uciążliwe, ale na pewno nie mogłam liczyć na takie wsparcie ze strony rodziców jak moi rówieśnicy - a mam na myśli przede wszystkim wsparcie związane z radzeniem sobie z wyzwaniami współczesności. Tak - dzieci starych rodziców (a przecież daleko mu było do panów optymistycznie płodzących koło 70-tki) są trochę osierocone i samotne w niewidoczny ale dojmujący sposób. Ja w ogóle nie chciałam mieć dzieci.