Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zwycięstwo drugiej ligi, czyli Piechociński, Zandberg, Petru na pudle

(8)
Okazuje się, że jednak można zorganizować coś na kształt prawdziwej debaty wyborczej. Może do ideału jeszcze daleko, ale tym razem było zdecydowanie lepiej.
  • 2015-10-21 06:32 | andrzej52

    Re:Zwycięstwo drugiej ligi, czyli Piechociński, Zandberg, Petru na pudle

    Pan Zandberg mógłby wygrać, gdyby choć troche znal realia prowadzenia mikrofirm.
    Jego pomysł płacenia ZUS przez mikrofirmy wg. dochodów, zarznie te firmy. Poza tym jak mieli by płacić ryczałtowcy, czy opodatkowani karta podatkową.
    CIT 15% dla mniejszych, 19% dla wiekszych, spowoduje, że większe formy podziela sie na mniejsze. Oprócz tego p. Szydlo klepie te same farmazony od kilku miesięcy, o słuchaniu ludzi.
    Rozliczanie ZUS przez aparat pństwa jest mądrym podejście, ulatwi prowadzenie ksiegowości w każdej firmie, zatrudniającej od jednego pracownika. Dlaczego nie zrobiono tego wcześniej ?
    Kukiz i Korwin, plankton, Kukiz o takiej samej inteligencji jak jego wyborcy, wszystko rozp....ć, Korwin chociaz stały w poglądach od 30 lat.
    Piechociński, mądrze mówi, mozna by zagłosować, gdyby nie nepotyzm w partii i chęć bycia koalicjantem z kazdym.
    Chyba jedyny wybór to Petru. Jedyny co ma jakieś pojęcie o gospodarce.
    PS. Z ugrupowania p. Petru startuje jeden z Gospodarzy bloga w Polityce, Pan Kasprowicz w okręgu Sosnowiec.
  • 2015-10-21 07:53 | azur

    Re:Zwycięstwo drugiej ligi, czyli Piechociński, Zandberg, Petru na pudle

    Rzeczywiście najlepsi byli Zandberg, Petru i Piechociński. Wszyscy trzej mówili jasno, dość przekonująco. Blado wypadła Nowacka. Arogancją, jeśli nie chamstwem, popisali się Korwin-Mikke, a zwłaszcza Kukiz, uparcie wraz z Szydło atakujący Kopacz, tak jakby się razem umówili. Kopacz zachowała spokój, ale niczym szczególnym się nie wyróżniła. Mój niepokój budzi możliwość objęcia przez Szydło teki premiera po wygranej PiS-u. Taka osoba nigdy nie powinna objąć takiego stanowiska, po prostu nie ten poziom.
  • 2015-10-21 09:36 | Jacek, NH

    Re:Zwycięstwo drugiej ligi, czyli Piechociński, Zandberg, Petru na pudle

    A. Zandberg, "nowa gwiazda" lewacka. Był lub jest już prawie wszędzie... W Unii Pracy, w Młodych Socjalistach, w Krytyce Politycznej, w Antifie, a teraz w Partii Razem.
  • 2015-10-21 09:43 | leniuch102

    Zandberg ?!!

    "Ma wszystkie zadatki na lidera lewicowej formacji"

    Yhy, zadatki na brodę jak u Marksa.

    Trudno brać poważnie kogoś, kto mając minutę na wypowiedź nap... ile wlezie, tak, że nie można zrozumieć o co mu chodzi. Zawiódł Zandler, zawiodła Nowacka z brwiami a la Frida Kahlo... a to przecież ładna i energiczna dziewczyna była.

    Tylko jedna osoba docierała do słuchaczy z logicznymi argumentami podanymi w przekonujący sposób i był to Korwin, niestety -wariat.

    W kategorii normalny polityk najlepiej zaprezentował się Szrek-Piechociński, czujac na plecach oddech laleczki Chucky, pardon - Szydło. Premier Szydło właściwie - drugie miejsce.

    No, ale ja jestem tylko widzem, nie muszę pisać słusznie, więc piszę jak było.
  • 2015-10-21 10:34 | costigan

    Re:Zwycięstwo drugiej ligi, czyli Piechociński, Zandberg, Petru na pudle

    Przykro mi, ale między innymi przez takich dziennikarzy jak Pani o partii Razem mało kto słyszał. Nazywacie politycznym planktonem ludzi z wyobraźnią, charyzmą i wiedzą, a zajmujecie się wyłącznie szkodliwą wojną między PO i PiS. Teraz jest już za późno, by partia Razem zyskała owe 3%, o których Pani wspomina, gratuluję, że wsparła Pani PiS. Gratuluję też najnowszej okładki Polityki. Znów sugerujecie wyborcom, że jedyny wybór, jaki mają, jest między Kaczyńskim (kataklizm) a normalnością. Mówicie: głosujcie przeciw, bo inaczej głosować w tym kraju nie ma sensu (a więc głosujcie na PO). Zalewacie beton kolejną warstwą betonu. Nie widzicie, że zmiana, która nastąpi 25 października, będzie iluzoryczna.
  • 2015-10-21 12:54 | Natalia Rusz

    Re:Zwycięstwo drugiej ligi, czyli Piechociński, Zandberg, Petru na pudle

    Wczorajsza debata pokazała jak bardzo brakuje nam świeżości i nowych twarzy w polityce. Szydło, Kaczyński, Kopacz, Mikke, Fabisiak, Gronkiewicz-Waltz dość mocno się przejadły. Potrzeba nam zmian i sprawnie działającej opozycji.
  • 2015-10-21 13:29 | Byniek

    Piechociński na pudle.

    Piechociński rzeczywiście był dobry, zwłaszcza jak krytykował rządzących, zapominając ( nie pierwszy raz ), że on też jest znaczącą figurą w tym kręgu. Ponadto, wyraźnie łasił się do PiS. Wyjątkowo odstręczający osobnik.
  • 2015-10-22 12:48 | Kropkozjad

    Re:Zwycięstwo drugiej ligi, czyli Piechociński, Zandberg, Petru na pudle

    Szanowna Pani Janino!
    Mam nadzieję, że wybaczy mi Pani, iż wypowiem się na temat obu debat.
    Na temat pierwszej debaty: Kopacz versus Szydło, zamieściłem u red. Szostkiewicza wpis, który pozwalam sobie zamieścić w skrócie, ale i z uzupełnieniem:
    "Szczególnie trafnie zwrócił Pan uwagę na to, że "Format debaty jeden na jeden pasuje do drugiej tury wyborów prezydenckich, a nie parlamentarnych.". Ze swej strony przegnę zwrócić uwagę na ważny aspekt tej debaty jeden na jeden właśnie w wyborach parlamentarnych. Otóż to ograniczenie stanowi dyskryminację pozostałych partii i komitetów wyborczych, których kandydaci zostali zgłoszeni do wyborów. Art. 32 Konstytucji RP głosi:
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
    Chociaż ten przepis konstytucyjny jest adresowany do organów Państwa, to jednak zamieszczenie jego w Konstytucji ma wymiar moralny, jako norma społeczna, na której straży stoi elementarna przyzwoitość. A tej przyzwoitości zabrakło organizatorom tego spektaklu, chyba lekceważącym niedopuszczalność dyskryminacji.
    Szkodliwość tego rozwiązania polega również na tym, że dla niektórym ludziom może wpisać w świadomość fałszywe przekonanie, iż nie ma innego słusznego wyboru niż wybór między PO a PiS."
    Terminu PRZYZWOITOŚĆ używał często śp. prof. Bartoszewski w swych wypowiedziach o polityce. Profesor nie był przez PiS uważany za autorytet, ale był autorytetem dla PO. I okazało się, że PO korzysta z tego autorytetu jak pijany z latarni - chętnie znajduje w nim oparcie, ale zupełnie nie korzysta z jego światła.
    Red. Kraśko swym stwierdzeniem o nieuchronności objęcia teki premiera przez jedną z pań debatujących, że nie ma innego politycznego wyboru, wpisał się w przekonanie o nieuchronności wyboru między dwoma groźnymi chorobami. W POLITYCE zapytano czytelników, kto byłby lepszym premierem: p. Kopacz, czy p. Szydło. Pytanie było sugestywne, ponieważ wraz "lepszy" to drugi stopień od przymiotnika "dobry". Gdyby zapytano, które z tych pań była by gorszym premierem, to też pytanie zawierałoby sugestię, ale znacznie bliższą prawdy.
    Rzeczywiście druga debata była już mniej zła. Ale założenie, że debata ma polegać na odpowiedzi na pytania zadane przez dziennikarzy, wtłacza jej uczestników w konieczność wypowiada się na tematy, które oni, jako przedstawiciele partii o określonych programach, uważają za mniej ważne. Dlatego zdyscyplinowani, jak p. Barbara Nowacka, odpowiadająca ściśle na pytanie bez dodatkowych aluzji i do tego mieszcząca się w czasie (!), wypadają bardziej blado niż ci, wygłaszający emocjonalnie tyrady niezwiązane z pytaniem.
    Rzeczywiście p. Piechociński, wypowiadał się ciekawie, rzeczowo i sensownie. Ale on już tak czynił, gdy dążył do przywództwa w PSL. Natomiast jako przywódca tej partii, praktykujący polityk i działacz państwowy wypadł znacznie gorzej.
    Gwiazdą, ale bardzo mocno przyciemnioną, okazał się Adrian Zandberg. Jego wypowiedź, że Leszek Miller wysłał polskich żołnierzy do Iranu, to nie tylko kłamstwo, ale także element mobbingu w stosunku do konkurencyjnego ugrupowania lewicowego. To prawda, że Miller był premierem rządu, który podjął decyzję o wsparciu militarnych działań USA przeciwko terrorystom, zatwierdzoną przez Prezydenta i aprobowaną przez wszystkie reprezentowane wówczas w Sejmie siły polityczne, w mylnym przekonaniu, że tam jest centrala terrorystów. To propagandowe kłamstwo p. Zandberga, jest dużą łychą dziegciu do garnczka miodu lewicowego jego wypowiedzi. Wtedy Polska, nowo przyjęty członek NATO, zachowała się jak neofita, wspierając zgodnie z umową NATO zaatakowanego zbrodniczo sojusznika i okazując dobrą wiarę tym siłom w USA, które na nią nie zasłużyły.
    Pan Petru rzeczywiście jest dobrze przygotowany do prezenacji swego programu, którego jednak nie przedstawia. Od niego, ekonomisty z wykształcenia i praktyki zawodowej, oczekiwałbym informacji skąd wziął się ekonomiczny kryzys światowy i jak to dzieje się, że niemal wszystkie kraje europejskie i USA mają budżetowy deficyt, skąd mają pieniądze ci, którzy państwom je pożyczają, i co uczynić, aby ten kryzys i te deficyty sfinansować.
    Podobnie jak red. Kraśko w pierwszej debacie, red. Gugała "dał plamę", wprawdzie inną, ale równie brzydką. Zanim zadał pytanie w sprawie polityki zagranicznej wygłosił mantrę o rzekomym pogwałceniu prawa międzynarodowego przez Rosję, w jej działalności wobec Ukrainy. Dał tym samym do zrozumienia, że taki pogląd obowiązuje wszystkich uczestniczących w debacie, a ja nie jestem przekonany, że taki pogląd podzielają wszyscy jej uczestnicy.
    Uporczywa propaganda wciska nam takie oskarżenie Rosji, moim zdaniem nieprawdziwe, ponieważ Organizacja Narody Zjednoczone (United Nations Ogranization), jest właśnie organizacją narodów a nie państw (states). Mimo że, narody są w tej Organizacji reprezentowane są przez państwa, to jednak zasada samostanowienia narodów upoważnia je do wypowiedzenia państwom wielonarodowym prawa do ich reprezentacji. To właśnie uczynili Rosjanie zamieszkujący Krym oraz obwody Doniecki i Ługański.
    To władza ukraińska, która przeciwko powstańcom rosyjskim skierowała wojsko z ciężką bronią i lotnictwem naruszyła prawo międzynarodowe.
    Korwin Mikke jak zwykle, kiedy dorwie się do polityki skandalizuje. Natomiast Kukiz wzniósł się na wyżyny demagogii i populizmu, wykazując zupełny brak zrozumienia dla procesów gospodarczych, społecznych i politycznych. Czy pozyskał tym więcej zwolenników, to zobaczymy. Jeżeli tak się stanie to będzie on nie pierwszym mędrcem inaczej, który pozyskał poklask tłumów.
    Przesyłam ukłony.