Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

(12)
Śmierć Kiszczaka i Jaruzelskiego oznacza, że tragiczna „noc generałów” przechodzi do historii. Ale pozostaje przestrogą przed argumentem siły, kiedy potrzebna jest siła argumentu.
  • 2015-11-05 22:07 | stok

    Przestroga

    Jaruzelski i Kiszczak mieli przeciw sobie cyniczną i nieszczerą grupę Borusewicza, Wałęsy i im podobnych, którzy obiecywali emerytury w wieku 55 i 60 lat oraz po 2 tysiące na głowę, a dodatkowo mówili o jednakowych żołądkach. Nie dali rady zakłamaniu.
  • 2015-11-06 01:29 | slawek

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    Panie Szostkiewicz,a co pan napisze ku przestrodze wobe generalow z Ameryki Poludniowej,Centralnej.Tam to byly krwawe rzady za aprobata USA.
  • 2015-11-06 06:16 | znafca in spe

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    Czym rozni sie jego kariera od karier wspolczesnych?
  • 2015-11-06 09:34 | azur

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    Kiazczak odszedł w zaświaty, płaczu po nim nie będzie.
  • 2015-11-06 11:03 | jakowalski

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    azur
    Pisz w swoim własnym imieniu.
  • 2015-11-06 11:28 | slima11

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    NO ,NO to jak nazwać noce ludobójców w Ameryce lŁacińskiej.A nasza tzw publiczna trąbiła o stanie wojennym ale ani słowa ,że był architektem Okrągłego Stołu.
  • 2015-11-06 11:33 | mławicz

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    Dziękuję za wyważony komentarz tak bardzo potrzebny w czasach, gdy normą jest posługiwanie się czarną lub tylko białą barwą przy ocenach lat minionych.
    Na marginesie tej śmierci warto współczuć tym, którzy żywią się jedynie nienawiścią do wszystkiego, co była za Polski Ludowej, nie dostrzegając przyczyn, uwarunkowań i ludzkich postaw mogących stanowić podstawę do zobiektywizowanych ocen. Wkrótce zabraknie komunistów i bolszewików i wtedy wkroczy ....IPN. Powie nam wszystkim jak mamy żyć, oceniać, w co wierzyć i jak rozpoznawać kto nie jest patriotą lub jest wrogiem Kościoła. Czy raz jeszcze będziemy walczyć o wolność i demokrację?
  • 2015-11-06 11:45 | zbigniew44

    Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    Mielo juz tyle czasu od upadku komuny, ze mozna zaczac mowic o tych czasach obiektywnie. Pan Kiszczak byl Polakiem i podejmowal decyzje ktore w jego mniemaniu byly konieczne aby panstwo funkcjonowalo. Duzych mozliwosci wyboru nie mial i byl za swoje decyzje karany/krytykowany ale nie slyszalem jeszcze od nikogo, jak mozna bylo sytuacje w latach 1980/81 rozwiazac, jak trzeba by bylo w tamtch latach rzadzic. .
  • 2015-11-06 21:29 | narciarz2

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    Panie Redaktorze, napisal Pan komentarz plytki i stronniczy. To juz lepiej bylo nic nie pisac. Szkoda, ze pan nie porozmawial najpierw w Waldemarem Kuczynskim albo ze Stefanem Bratkowskim i nie wzial Pan pod uwage ich opinii. Szkoda, ze Pan nie wzial pod uwage "Ostatniego Slowa" Generala Jaruzelskiego (a moze Pan nie przeczytal?). Ksiazka Generala obronila sie przed sadem, wiec ma wage szczegolna. (Ani sedzia, ani oskarzyciel nie podwazyli zadnej tezy Generala, wiec Ostatnie Slowo przeszlo przez bardzo surowa cenzure i ma wage dokumentu.) Pan nie napisal nic o tym, ze owczasna ekipa w roku 1981 znalazla wyjscie z sytuacji bez wyjscia, i ze koszt rozwiazania byl stosunkowo niewysoki. Pan nie napisal o tym, ze to oni rozpoczeli przejscie do demokracji, gdy to juz bylo bezpieczne dla kraju. Nie napisal Pan, ze po szokujacym wyniku wyborow 4 czerwca nie zawroclili z drogi i nie uzyli sily, choc jeszcze mogli. Nie napisal Pan, ze amerykanski prezydent wrecz prosil Generala Jaruzelskiego, zeby pozostal gwarantem pokojowych przemian. Ja wiem, ze Pan pisze o Kisczaku, ale Pan osadza go jako czlonka owczesnej ekipy, wiec nie mozna go oddzielac od Jaruzelskiego i reszty.
    .
    W sumie, Pan napisal anty-laurke na poziomie co najwyzej ucznia szkoly sredniej. Wstyd dla Pana za plytki i uproszczony komentarz na temat jednego z najwazniejszych polskich politykow i jednego z architektow pokojowej transformacji, ktora zadziwila caly swiat. Wstyd, wstyd, i jeszcze raz wstyd.
  • 2015-11-07 13:32 | znafca in spe

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    Wszyscy ci na gorze ktorzy go tak posponuja powinni wiedzie ze swoje "karierki" zawdzieczaja glownie Jaruzelskiemu i Kiszczakowi.
  • 2015-11-07 19:44 | jakowalski

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    Tak jak napisał 'stok' - Jaruzelski i Kiszczak mieli przeciw sobie cyniczną i nieszczerą grupę Borusewicza, Wałęsy i im podobnych, którzy obiecywali emerytury w wieku 55 i 60 lat oraz po 2 tysiące złotych na głowę, a dodatkowo mówili o jednakowych żołądkach. :-(
  • 2015-11-08 17:43 | Kropkozjad

    Re:Kiszczak – wierny stróż ustroju, ale nie bez skazy

    Szanowny Panie Redaktorze!
    Do tego, co napisał narciarz2 (2015-11-06, 21:29) dodam, że cały Pański artykuł ma charakter tego, co polskie porzekadło nazywa wykręcaniem kota ogonem. "Noc generałów", to chwytliwa propagandowo nazwa wprowadzenia stanu wojennego, zacierająca istotę tego działania, które uratowało Polskę i Polaków przed wielkim nieszczęściem, może znacznie większym niż klęska Powstania Warszawskiego.
    Gen. Jaruzelski uzasadniając wprowadzenie stanu wojennego, jako główną przyczynę wskazał na ogarniającą Polskę anarchię gospodarczą, wynikającą z destrukcyjnych działań SOLIDARNOŚCI. Trzeba również pamiętać, że obowiązywała wtedy w tzw. obozie socjalistycznym, do którego należała Polska z tytułu międzysojuszniczych uzgodnień, dotyczących stref wpływów w powojennej Europie, doktryna Breżniewa o obowiązkowym udzielaniu pomocy każdemu z krajów obozu w razie zagrożenia socjalizmu. A na straży tego "obozowego" socjalizmu stał Pakt Warszawski, który posiadał znaczne siły wojskowe. Ponadto w ówczesnej NRD istniał bastion wojskowy tego Układu, w którym stacjonowały radzieckie siły wojskowe, szacowane na 380 do 400 tysięcy żołnierzy, wyposażone w odpowiedni sprzęt wojenny, równoważne z siłami Paktu Atlantyckiego. Siły radzieckie musiały być ciągle zaopatrywane w niezbędne materiały, i musiała być im zapewniona wymiana ludzi i sprzętu. A polskie drogi, szosy i linie kolejowe, polskie porty i polska przestrzeń powietrzna musiały być drożne dla tego transportu.
    Gdyby nie było "nocy generałów polskich", jak to Pan określił, wkrótce wobec zbliżającej się zimy i groźby strajku powszechnego, nadeszłaby wkrótce "noc generałów Paktu Warszawskiego, ale niepolskich". Polskie wojsko było przygotowane na taki rozwój wypadków, wyprowadzone z garnizonów na leśne stanowiska, właśnie decyzjami polskich generałów, gotowe do odparcia interwencji.
    Owa noc generałów uratowała życie czy zdrowie wielu Polakom, może i mnie, może i Panu.
    Przebieg wydarzeń wykazał, że ani gen. Jaruzelski, ani gen. Kiszczak, ani gen. Siwicki ani inni aktywni członkowie WRON nie byli "wiernymi stróżami ustroju", ale kierowali się dobrym interesem Polski i Polaków, działając w imię tego interesu stosownie do ówczesnej sytuacji międzynarodowej. Uznanie, że utworzyli związek przestępczy, i że nie było groźby interwencji wojsk Paktu Warszawskiego, to prymitywna propagandowa bzdura. Gdy obradował w sprawie gen. Kiszczaka Sąd drugiej instancji, to słowacki odpowiednik polskiego IPN ogłosił informację o odnalezieniu planu udziału Armii Czechosłowackiej w interwencji w Polsce. Wprowadzenie stanu wojennego było poprzedzone operacyjnymi ruchami Armii Czerwonej na terenie Polski, w Obwodzie Kaliningradzkim były zgrupowane jej siły większe niż siły Wojska Polskiego. Grupa twardogłowych w PZPR gotowa była ogłosić wezwanie ZSRR do ratowania socjalizmu w PRL na „cynk” z Kremla.
    A Pan pisze o zdławieniu „zdrowych demokratycznych i niepodległościowych dążeń i aspiracji znacznej części społeczeństwa”, pomijając zupełnie fakt jaka siła polityczna, i w razie takiej potrzeby, militarna mogła realizacje tych pięknych dążeń zagwarantować. Takiej siły wówczas nie było.
    Podzielam Pańską opinię, że stan wojenny, wg Pana "tragiczna "noc generałów" przechodzi do historii. Ale pozostaje przestrogą. Przed argumentem siły, kiedy potrzebna jest siła argumentu. Tej zabrakło”, ale wtedy zabrakło tej siły argumentu SOLIDARNOŚCI, w której przeważyła na radomskiej fazie Zjazdu opcja awanturniczej konfrontacji.
    Z punktu widzenia polskiego prawa karnego działania gen. Jaruzelskiego i jego zespołu miały charakter działania w stanie wyższej konieczności.
    Przesyłam ukłony