Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

(19)
Decyzje PiS można odbierać z niepokojem i niezadowoleniem, ale jednak biernie. Opór można też jednak stawiać aktywnie. Przedstawiamy różne, przyjęte na świecie metody działania – na podstawie doświadczeń eksperta z waszyngtońskiego Instytutu Konfliktu bez Przemocy.
  • 2016-01-22 09:13 | azur

    PiS nie jest wieczny

    PiS nie jest wieczny, a tym bardziej Kaczyński, który powoli dożywa swoich dni, a to on podtrzymuje PiS przy życiu. Jak uczy historia, na kłamstwie nie da się niczego budować na dłuższą metę, a właśnie PiS jest zbudowany na kłamstwie. Powiedziałbym, że obecne dojście PiS-u do władzy to ostatnia próba narzucenia Polsce wschodniej mentalności i zakłamania rodem z Lenina, bolszewickiej rewolucji, a wcześniej carskiego reżimu. Tyle, że trafia to na kraj i ludzi przyzwyczajonych do demokracji, wolnego rynku i otwartych granic, którzy nie pozwolą sobie tego odebrać. Chociaż, jak mówi Miłosz: "Gromadę błaznów wokół siebie mając, na pomieszanie dobrego i złego", nic to nie pomoże.
  • 2016-01-22 09:15 | __

    Przepisane z GazetyPolskiej, nieładnie

    Przepisane z GazetyPolskiej, nieładnie
  • 2016-01-22 10:04 | Mimi79

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Troche niekonsekwentne te propozycje. Skoro opozycja ma zwalczac nowe definicje partii rzadzacej (pkt 1), to przyjmowanie i obnoszenie sie ze sformulowaniami typu "zdrajca narodowy" (pkt.8) raczej umacnia, a nie zaprzecza, narracji zwolennikow PIS. I pozytywne i negatywne slowa musza odzyskac swoje pierwotne znaczenie. Zdrajca to cos zdecydowanie negatywnego, i nie widze powodu, zeby opozycja miala sie z tym haslem identyfikowac. Zamiast reagowac po fakcie na hasla partii rzadzacej i zwolennikow, nalezy moze byc bardziej proaktywnym i wypelnic te hasla wlasciwa trescia, albo zastapic wlasnymi...
  • 2016-01-22 10:54 | jsg

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    "6......Oczywiście żaden rząd nie cofnie uznania rządowi Beaty Szydło" - w pierwszej chwili odczytałem to jako masło maślane, z sensu całości wynika, że chodzi tu o rządy innych państw, ale dobrze by było określić to bardziej jednoznacznie np.: Oczywiście żaden obcy rząd nie cofnie uznania rządowi Beaty Szydło.
  • 2016-01-22 11:05 | hohoberiberi

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Droga Redakcjo Polityki,

    Cieszę się, że dobrze się bawicie i ogólnie cieszę się bardzo, że kolejne pokolenie ma szanse na swoje własne państwo podziemne i swoje własne ruchy oporu. Tak z jednej, jak z drugiej strony. Czuć było już bardzo długo, że wielu by chciało, swędziało ich, to teraz się mogą podrapać.

    Ale to, co proponujecie, to jest przegięcie. Na jedno przegięcie chcecie odpowiedzieć drugim przegięciem.

    Poza tym - nikomu w redakcji oko nie mrugnęło jak pisaliście, żeby nosić znaczek 'Zdrajca narodowy' z dumą? Rozumiem, że postmodernizm i ironia po warszawsku, ale nie wydaje wam się, że rozmydlacie jakieś podstawowe pojęcia, na których ludzie jednak stoją albo chociaż się o nie opierają? I co wstawiacie w zamian? Być Polakiem już jest trudno, a wy proponujecie, żeby jeszcze samemu się obrażać. Ironicznie, heheszki. Ale ile tej ironii można tak naprawdę znieść? To jest ten pozytywny program?
  • 2016-01-22 12:59 | maksymilian

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    O ile ja sobie przypominam, to w demokracji postawę opozycyjną obywatel wyraża poprzez głosowanie na inną partię niż rządząca dotychczas.
    Można oczywiście również paradować po ulicy z opornikiem w klapie.
    Albo na złość mamie redagować i drukować jakieś podziemne pisemko - to na pewno doda jeszcze lepszego nimbu naszemu opozycjoniście. W końcu jawne pismo opozycyjne to nie ten sznyt.
    Nie wiem tylko, jaki dekalog radzi Polityka na przyszłość - gdyby na przykład Petru, którego nie lubię, wygrał następne wybory.
  • 2016-01-22 14:27 | takei-butei

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Potężne uderzenie "Polityki" we władzę PO. No, ale Po od kilku miesięcy już nie rządzi...
  • 2016-01-22 16:36 | jakowalski

    Re:Dekalog opozycjonisty

    1. Liberałowie i tzw. Lewica (SLD, Palikot czy Razem) wyśmiewali polski patriotyzm, a więc nikt im nie uwierzy, kiedy będą oni próbowali odzyskać język patriotyzmu.
    2. Utworzenie mediów niezależnych, które dotarły by do choćby tylko 10% Polaków, jest dziś tak kosztowne, że ich założenie jest dziś niemożliwe dla zwyczajnych, uczciwych obywateli RP.
    3. Ja mam program pozytywny, ale co z tego, skoro nie mogę się z nim przebić do choćby tylko takiej ilości Polaków, aby skorzystać z owej, teoretycznie przecież tylko możliwej, inicjatywy ustawodawczej. Poza tym, to „Polityka” nie tak dawno wyśmiewała tę obywatelską inicjatywę ustawodawczą, n.p. w sprawie posyłania do szkoły sześciolatków.
    4. Nawoływanie do międzynarodowych sankcji jest dla mnie zwyczajną zdradą interesów Polski i Polaków. Przypomina to mi za bardzo nawoływanie Wałęsy w latach 1980tych do owych międzynarodowych sankcji, które przecież zawsze uderzają nie w rząd, a w zwykłych obywateli.
    5. Ja mam moją własną„obywatelską listę czarnych owiec”. Tyle, że na niej, na czołowych miejscach, są Michnik, Tusk, Balcerowicz, Bielecki, Buzek, Lewandowski (polityk, nie piłkarz) oraz Petru.
    6. Moja lista oczekiwań zawiera m. in.:
    - (Re)nacjonalizację wielkiego biznesu, czyli (z grubsza) firm zatrudniających ponad tysiąc osób i mających roczny zysk ponad milion euro albo też obrót ponad 10 milionów euro, w tym przede wszystkim z sektora finansów i energetyki a także wymóg, aby każdy większy zagraniczny inwestor musiał mieć polskiego partnera, który miałby prawo veta w zarządzie takowej spółki oraz wysoki podatek na transfer zysków i generalnie kapitału z Polski. To oczywiście wymagało by renegocjacji naszych układów z Unią, ale przecież są tu precedensy, n.p. warunki, na jakich członkiem owej Unii jest UK a także n.p. Dania.
    - Bezpośrednią demokrację w stylu szwajcarskim.
    - Sprzeciw dla przywilejów dla dla homoseksualistów, niekontrowanej imigracji oraz waluty euro.
    - Politykę gospodarczą zmierzającą do pełnego, produktywnego zatrudnienia poprzez realizowanie programów zwalczania bezrobocia, w tym organizowanie i wspieranie poradnictwa i szkolenia zawodowego oraz robót publicznych i prac interwencyjnych.
    - Program walki z bezrobociem i niskimi płacami, program poprawy sytuacji mieszkaniowej, program naprawy służby zdrowia, program naprawy szkolnictwa, w tym szczególnie wyższego czy wreszcie, last but not last, program odbudowy polskiego przemysłu i polskiej myśli technicznej.
    7. Podpisuję petycje broniące obecnego rządu przed atakami konserwy z PO, „Nowoczesnej” i PSLu.
    8. Noszenie tzw. emblematów oporu jest zwyczajną dziecinadą.
    9. Nie popieram instytucji obywatelskich typu KOD, które są tylko próbą utrzymania swoich przywilejów przez elity, które ostanie wybory odsunęły od władzy.
    10. Demokracja w Polsce zagrożona jest głównie przez kapitalizm, czyli przez ogromne nierówności w dochodach i majątkach, a nie przez PiS. Poza tym, przenoszenie naszych wewnętrznych polskich sporów na arenę międzynarodową uważam za zdradę interesów Polski i Polaków.
  • 2016-01-22 16:38 | jakowalski

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    takei-butei (2016-01-22 14:27)
    Doskonałe! :-)
  • 2016-01-22 16:42 | pani w papilotach

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Fantastyczny artykul.Rozbawil mnie niezmiernie.
    Wyraznie Polityka wybiega w przyszlosc i juz prawie dalam sie nabrac, ze dzisiaj mamy 1-szego kwietnia .
    Prawie to wszystko smieszne by bylo, ale...zaraza, zaraz..... czy ten dekalog ktos przyjmuje na serio?
  • 2016-01-22 18:08 | Jacek, NH

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Punkt 4, zupełny odlot...
  • 2016-01-22 18:13 | Woziwoda

    Opis elementarny

    Ja dodałbym przede wszystkim bieżące nagłaśnianie pospolitych kłamstw, którymi bez cienia żenady posługuje się pisiactwo. Kłamstwo, eksploatowane od prezesa, prezydenta, poprzez premiera, jest wyróżnikiem rządzącego obecnie reżimu. Nie jest żadną nowością bo stale było w arsenale codziennej narracji pisiactwa gdy było w opozycji ale obecnie zostało w oczywisty sposób wtroczone we współczesną narrację codzienną, oficjalną, deklamowane pod sztandarami narodowymi i pod chorągwiami kościelnymi. Dla postronnego obserwatora to nikczemność niebywała, ale pisiactwo w ogóle nie przejmuje się takimi duperelami jak wstyd. Zatem nie dopuścić do zapomnienia i do przyzwyczajenia, że czarne jest białe a białe jest czarne.
  • 2016-01-22 18:36 | MarcinGt

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Polityka traci kontakt z rzeczywistością i chce, żeby opozycja zaczęła chwytać metod używanych dotąd przez neofaszystów.
  • 2016-01-22 18:49 | Jeronimo 7

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Azur zejdż na ziemię rządy PO 8-letnie zaprzeczyły demokracji w Polsce 7- milionów podpisów Polaków prezydent Komorowski wrzucił do kosza. Wejście ABW do redakcji gazety, aresztowanie internauty który prowadził sprzeczną stronę odnoście polityki PO. itd. Słyszałeś na debacie jaka w UE. jest demokracja żądzą Niemcy co im pasuje uchwalają demokracja kolego to MIT MARZENIE NIGDZIE I NIGDY RACZEJ JEJ NIE BĘDZIE.
  • 2016-01-22 19:20 | Aspiryna

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    PO (w przeciwienstwie do PiS-u i nad-prezesa) nigdy nie dazylo do wprowadzenia dyktatury...
    To tak - dla porzadku - panie "takei-butei"!
  • 2016-01-22 21:05 | Jacek, NH

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Syf, kiła, mogiła...
  • 2016-01-23 16:28 | supertramp

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Tożsamość albo się ma, albo się jej nie ma.
    Tożsamości nie można zawłaszczyć. Można ją natomiast rozmyć. Tak jak robiły to dotychczas neoliberalne "krety".
    Wykpiły wartości konserwatywne, a wśród nich patriotyzm, który teraz chcą "odzyskać". Poniewczasie.

    Kiedy do redakcji "Polityki" dotrze to, że zabrnęła w ślepy zaułek?
    "Polityka" była ślepa - albo udawała ślepą - kiedy do końca popierała formację, która okazała się politycznym bankrutem.

    Zaklinanie rzeczywistości nic nie pomoże.

    PS. Nawoływanie do sankcji wobec Polski to już zupełny odlot. Byłoby to obrzydliwe, gdyby nie było takie śmieszne.
  • 2016-01-24 20:56 | wilanoww

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Pozwolę sobie w tej sprawie wtrącić moje trzy grosze. Przeczytałem "dekalog opozycjonisty" rodem z "Polityki" i zwrócił moją uwagę szczególny ton tej inicjatywy. Najbliższe sedna wydaje mi się określenie - wilcza zajadłość. Mieszanina furii, nienawiści, agresji i - rozpaczliwego nieprzebierania w środkach. Jednocześnie stalowa pewność siebie, że oprócz ich środowiska nikt nie ma prawa używać pojęć takich jak "zdrada, nikczemność, donosicielstwo, targowica, itd.", bo to oni, środowisko Polityki, a szerzej, "ludzie nowocześni, postępowi i wtajemniczeni w logikę świata" są ostatecznymi panami pojęć, ocen i w ogóle języka. Właściciele języka ludzkiego. Na mocy jakiegoś tajemniczego (dla innych) prawa kosmicznego, zapewne heglowskiego, pozostała populacja ludzka właścicielem języka nie jest, korzysta jedynie z łaskawego pozwoleństwa, przez właścicieli języka z hermetycznych wyżyn dołom przyznanego, żeby języka używali na zasadzie wypożyczenia, to znaczy w tych znaczeniach i frazeologiach, jakie wyżyny w dół skierują jako obowiązujące... I jeśli ktoś w dołach użyje języka inaczej, zostanie najpierw skarcony, potem potępiony, a na końcu nawet ukarany z mocy prawa, bo i prawo już ludzie wyżyn pod siebie zagarnęli... Z racji ich hermetycznej przynależności do feudalnego stanu "właścicieli języka", określenie ich słowami "zdrajca, donosiciel. itd..." jest po prostu nieprawomocne, i dlatego redaktorzy Polityki słowom tym nadają znaczenia odwrotne, dla nich pochlebne...
    Do czego tu piję?... Ano do słynnego rozróżnienia na - Übermenschen i Untermenschen. Nietzsche wymyślił je dla filozofii, hitlerowcy zastosowali w praktyce. Lewica z ogromnym oburzeniem słownie potępiła, ale... ponieważ komunizm i hitleryzm to bracia syjamscy, więc jeden myśli tak samo jak drugi, nawet gdy deklarują, że się nienawidzą...
    Co wyrażają określenia: Übermensch i Untermensch?... Są to nieco przewietrzone miana na odwiecznie istniejące zjawisko elity i nie-elity, tych lepszych i tych gorszych, wtajemniczonych w sens życia i świata i tych, co tego sensu nie kapują... Zarówno komunizm (oraz jego kolejne wcielenia) jak hitleryzm opanowały po mistrzowsku patent dowolnej manipulacji językiem, znaczeniem słów. Najlepiej to opisał Orwell. U niego Ministerstwo Prawdy zajmuje się dystrybucją kłamstwa. Komunizm i hitleryzm obracały pojęciami według potrzeb.
    I jednocześnie głosiły - równość. Bardzo głośno wrzeszczały o równości, że to one właśnie, w odróżnieniu od złych czasów minionych, wreszcie wprowadzają na świecie upragnioną równość. W praktyce ta "równość" polegała na tym, że w Niemczech byli ci Über-, Aryjczycy, i ci Unter-, Zydzi, Słowianie, wiadomo... W komunistycznej Rosji Über- w praktyce wysocy partyjniacy i enkawudyści, a Unten- cała reszta, co to się ją posyłało na resocjalizację na Kołymę...Znane to sprawy...
    Bracia syjamscy się pobili, ten hitlerowski przegrał. Zwycięski braciszek komunistyczny, ten w sztywnej postaci państwowej, stalinowskiej, jakoś się światu w tej formie nie spodobał. Bardziej atrakcyjny stał się jego bliski kuzynek, ubrany w luźniackie szatki deologii lewicowej. Ten to zrobił karierę światową. Miał ogromny talent do transformacji. Jak kameleon. W krótkim czasie potrafił radykalnie zmieniać swoją formę, aż w tzw. naszych czasach ustalił się w postaci "liberalno-demokratycznej". Geniusz! Nie występuje tu w ogóle to brzydkie słowo "komunizm". Dawno to kompromitujące ubranko spalił. Słowem tym obrzuca on teraz przeciwników...
    Utalentowany ten potomek Stalina, wykształcony na najlepszych uczelniach Anglii i Ameryki, istotę swoją widzi w tym, że w odróżnieniu od reszty populacji wie więcej, bo się książek naczytał, i co ważniejsze, wie to co wie - jakościowo lepiej. Ba! To mało! On wie nie tylko "lepiej", lecz "najlepiej". On zna obiektywną prawdę o wszystkim! Jak już go Hegel ukąsił, to porządnie!!! Więc, choć bardzo się stara wszem i wobec głosić, że jest z innymi ludźmi "równy", że z tej przyczyny walczy bohatersko o demokrację gdy tylko jest ona gdzieś „zagrożona”, to jednak, trudno darmo, skoro on zna obiektywną prawdę o świecie, a ci inni nie znają, to przecież... No jak to inaczej nazwać, niż, że on jest - Über-....? Ale cicho sza, umówmy się tak, że jesteśmy wszyscy równi (tu ukąszony przez Hegla kuzynek puszcza do swoich ukąszonych przyjaciół oko)...
    Czyli - nowoczesne wcielenie starożytnych kapłanów egipskich (tak jak to Prus w "Faraonie" opisał) musi uważać za dogmat, że skoro oni definiują nowoczesność (jak Agata Bielik-Robson, i jej podobni), skoro oni są nosicielami i piastunami obiektywnej prawdy, to chyba jest oczywiste (tu znowu puszczamy oko do naszych...), że nam się należy władza na tym świecie, który myśmy przy pomocy definicji naszej, przy pomocy naszego władania Logosem, przy pomocy naszej przyrodzonej władzy nad Słowem powołali do życia, stworzyliśmy go z chaosu, nie tak po partacku jak ten "Bóg", lecz postępowo (Równość dla wszystkich! Demokracja!!!... tu znowu puszczamy oko...). Ten świat jest nasz, myśmy go naszymi uświadomionymi umysłami stworzyli i zdefiniowali. Więc to my powinniśmy nim rządzić. Do tej żelaznej logiki tylko jakiś ostatni półgłówek może mieć wątpliwości, PiS-owiec, Kaczyński, szalony Macierewicz, czyż nie????!!!!... Wiedział to już nasz człowiek, Mazowiecki, w roku 1990, gdy jako oczywistość ogłosił, że Unia Demokratyczna ma od tego momentu władzę na jakieś conajmniej 12 lat (po krótkim czasie, wbrew tej obiektywnej pewności siebie, wbrew duchowi dziejów, władzę odebrało im SLD...).
    Czyli - nasza legitymacja do władzy jest obiektywna i nie podlegająca dyskusji!!!!... A tu co się dzieje???!!!... Skandaliczne cofnięcie czasu wbrew jego immanentnym prawom!!!! Jakaś wsteczna banda wygrywa wybory! Niby - demokratycznie!... Ależ towarzysze! Drodzy towarzysze!... Umówmy się, że technika demokracji, te wybory, te Trybunały i co tam jeszcze, sens mają tylko wtedy, gdy realizują immanentne prawa historii, które znamy my, a nie ta ciemna swołocz spod znaku czarnosecinnej sekty smoleńskiej!... Przecież to oczywiste!!!!... Dlatego wybory, które wygrywa nie ten, co trzeba, są po prostu nieważne...
    Tako rzecze - redakcja "Polityki", piastunka prawdy absolutnej...
    Post Scriptum: Czy jeśli w następnych wyborach PiS straci władzę i stanie się opozycją, to czy może stosować środki opisane przez redakcję „Polityki” w Dekalogu Opozycjonisty? Nosić te oporniki, itd.?... Skoro to Dekalog Opozycjonisty, to logicznie biorąc, chyba może, prawda?...
  • 2016-01-25 17:26 | zuza@

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    Ja nie chcę być upierdliwa ale dekalog to 10 przykazań a tu mamy tylko 5?