Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

(19)
Wiceszef Komisji Europejskiej już zapowiedział, że wróci do Polski za dwa tygodnie, prawdopodobnie po to, by przekonać się, co zostało z jego napomnień.
  • 2016-04-05 19:58 | Janusz 40

    Trójpodział, ale wg autora tej idei...

    - 04:51 | Written by Janusz40 | 1

    Dzisiaj, właściwie od kilku już tygodni kwestia trójpodziału nie schodzi z ust polityków wszelkiej maści, szczególnie tych z tzw."Opozycji". Konstytucję RP też dzierżą dzielnie w rękach - szczególnie ci, którzy z trudem potrafią czytać, a czytać ze zrozumieniem, to już rzadkość. Czytać natomiast u żródła idei owego trójpodzialu, to podejrzewam - nikt z tej opozycji nie czytał; (może prof. Iwiński), ale on nie jest posłem. "Inaczej" - jak tytuł notki wskazuje myśli parę osób i myślał jeden największy - czyli twórca teorii trójpodziału - genialny myśliciel i pisarz polityczny - Charles Louis de Montesquieu. Otóż w swoich utworach i pismach politycznych, a przede wszystkim w epokowym dziele "De l'esprit des lois" (O duchu praw) wyłożył teorię nie tylko trójpodziału władzy, ale całą istotę ustroju demokratycznego.

    Monteskiusz analizując różne ustroje panujące zarówno w państwach mu współczesnych, jak i już nieistniejacych dochodzi do wniosku, że oczywiście ustrojem sprawiedliwym i pożądanym jest demokracja. Widzi jednak, iż ludzie nie są ze swojej natury do demokracji nastawieni przychylnie - każdy człowiek daży do dominacji, do panowania nad innymi, każdy chce być kimś lepszym i każdy chciałby z tej racji być bardziej uprzywilejowany. W związku z tym demokracja wymaga prawnej ochrony; prawo ma zapewniać społeczną sprawiedliwość (to dość wyświechtana w czasach komuny słowna zbitka), ale właśnie prawo winno owej demokracji służyć. Stąd szczególne umocowanie prawa w ustroju demokratycznym, prawo poprzez udział sądownictwa we władzach jest niezależne od innych rodzajów władzy - od, mianowicie władzy ustawodawczej i wykonawczej; to autor idei trójpodziału właśnie postulował. Lecz nie tylko:


    Władze: ustawodawcza, wykonawcza i sądowa, winny być od siebie oddzielone i równoważyć się wzajemnie, ustawodawstwo zaś dostosowane do warunków wynikających z położenia, tradycji, charakteru rządu (tzw. determinizm geograficzny), ale musi ono sprzyjać wolności i postępowi.

    W doktrynie polityczno-prawnej i filozoficznej Monteskiusza ważną rolę odgrywał relatywizm. Wyrażał się on w przekonaniu, iż życie społeczeństw powinno być przeniknięte duchem praw. Ów duch praw polegać miał na"rożnych stosunkach, jakie prawa mogą mieć z różnymi rzeczami". Dowodził, że duch praw jest różny u różnych narodów i zależy od położenia geograficznego kraju, klimatu, warunków życia mieszkańców, od liczby ludności, jej obyczajów, a także religii i tradycji. Zróżnicowany charakter poszczególnych narodów, uniemożliwia stworzenie jednego, uniwersalnego modelu prawa.

    Monteskiusz w swoim dziele podkreślał rzecz niezmiernie wazną - mianowicie - nadrzędność demokracji nad prawem, innymi słowy prawo ma oczywiście chronic demokrację i służyc jej, ale w przypadku, kiedy prawo zaczyna dominować, kiedy chroni interesy jednej grupy społecznej, czy politycznej organizacji kosztem ogółu - wówczas to złe prawo musi byc zmieniane, musi byc doskonalone. Najwyższym prawodawcą jest naród - poprzez swoje przedstawicielstwo demokratycznie wybrane, lub bezpośrednio (dzisiaj powiedzielibyśmy - poprzez referendum).

    Autor "Listów perskich" i wspomnianego dzieła "O duchu praw" mówił m.in.: Kiedy w jed­nej i tej sa­mej oso­bie lub w jed­nym i tym sa­mym ciele władza pra­wodaw­cza zes­po­lona jest z wy­konaw­czą, nie ma wol­ności. [...] nie ma również wol­ności, jeśli władza sędziow­ska nie jest od­dzielo­na od pra­wodaw­czej i wykonawczej.

    Otóż mamy teraz w Polsce klasyczny przykład dominacji prawa nad demokracją, a raczej usilne dążenie różnych grup interesów wspomaganych przez lobby prawnicze, by tę dominację osiagnąć i utrzymać. Pewne nieszczęśliwe zapisy w Konstytucji usiłuje się przedstawić jako prawdy objawione wykute w kamieniu, odlane w spiżu - nie do ruszenia. Przy czym nieważna jest wola narodu wyrażona w powszechnym demokratycznym głosowaniu - ważne są owe wadliwe konstytucyjne zapisy dotyczace powoływania i sprawowania urzędu sędziów w Trybunale Konstytucyjnym. Przy uchwalaniu konstytucji nie wzięto pod uwage przypadku kilkukrotnego sprawowania władzy przez jedną polityczną opcję, to - przy określeniu kadencji sędziów TK na okres 9 lat doprowadziło do sytuacji, że w Trybunale zasiadają (prawie wyłacznie) sędziowie powołani przez tę jedna opcję, chociaż wolą narodu została od władzy odsunięta i oczywiście mając możność delegalizowania ustaw uchwalonych przez nową władzę - może sparaliżować jej sprawowanie przez rząd wybrany wolą narodu. Jest to patologia polegajaca na odwróceniu służebnej wobec demokracji roli prawa na nadrzędną wobec tej demokracji.

    Taki stan rzeczy jest spowodowany zasadą powoływania sędziów TK przez sejm - czyli skład TK powiela w przypadku cyklicznej zmiany u władzy różnych partii - skład tej Ustawodawczej Izby. Lepsza metodą powoływania sędziów TK byłyby wybory powszechne, lub przyznanie prawa powoływania sędziów innym także podmiotom politycznym państwa - nie tylko sejmowi. Błędem jest także pozostawienie prawa do orzekania zgodności z konstytucją ustaw sejmowych dotyczących działania TK (regulaminu pracy). Mamy tu do czynienia z typowym orzekaniem we własnej sprawie i oczywiście wszelkie ustalenia, które w jakiejkolwiek mierze uszczupliłyby znaczenie, czy przywileje tego ciała - będa zawsze odrzucane. Kwestią też dyskusji jest długość kadencji sędziów TK - 9 lat doprowadza właśnie do zbędnej, a nawet szkodliwej petryfikacji układu sędziowskiego w składzie tej sędziowskiej izby.

    Zasłanianie się Konstytucją (wprawdzie przyjętej przez naród, ale niedoskonałej) świadczy tylko o ochronie za wszelka cenę swoich tylko i swojej grupy - interesów, a nie o ochronie demokracji i pełnieniu służebnej wobec niej roli i służebnej w stosunku do narodu.

    Wspomniałem na wstępie, że tylko kilka osób właściwie odczytuje ideę trójpodziału władzy, nie tylko "literę", ale też "ducha praw" widzi i wypowiada się w tej mierze - lider "Solidarności Walczącej" - Kornel Morawiecki oraz twórca i animator takich ruchów społecznych, jak Porozumienie Centrum, czy Prawo i Sprawiedliwość - Jarosław Kaczyński. Innym dpmorosłym konstytucjonalistom zalecałbym jednak lekturę klasyka teorii trójpodziałun władzy.

    Ostatnie zdanie: - Gdyby konstytucja była niewzruszoną świętością - mielibyśmy ciągle konstytucję podyktowaną przez Stalina...
  • 2016-04-05 20:09 | Slawomirski

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Opozycja jest do krytykowania rzadu a rzad do rzadzenia. Jesli rzad bedzie zle wykonywal swoje obowiazki wyborcy go zmienia. W Polsce nastapila zmian wladzy ktorej zyczyli sobie obywatele. Bruksela powinna zajmowac sie ochrona Europy a nie wizytowaniem Warszawy.

    Slawomirski
  • 2016-04-05 21:57 | Claudio

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    PiS ma gdzieś Timmermansa, Jaglanda i Schmidta. Im bardziej ich atakują tym żelazny elektorat (portfolio klerykałów, szowinistów, kiboli, populistów etc) się cementuje. Bardzo mi to przypomina sytuację w Rosji Putina. To po prostu logika działania tej partii i jej elektoratu.
    Zaryzykuję tezę, że dopóty polski KK będzie na pozycjach integrystycznych i przedsoborowych, dopóki polska prawica pozostanie nieucywilizowana i niedopasowana do standardów europejskich. Dla elektoratu PiS wszystko jest w porządku: cytat Kwaśniewskiego. Potwierdzam z moich doświadczeń. Nawet wykształceni zwolennicy PiS, nominalnie powinni być bardziej krytyczni a są równie nawiedzeni jak nacialstwo wodzowskiej Partii Jedynie Prawdziwych Polaków Pierwszego Sortu.
  • 2016-04-05 22:33 | ewa leonarda

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Czekam z niecierpliwością na opinię instytucji europejskich na sytuację w kraju, aczkolwiek zapewne to nie doprowadzi do tego, że PiS-u się obudzi i przyzna się wreszcie do błędów.
  • 2016-04-05 22:44 | Slawomirski

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Szanowny Panie Janusz40

    Dziekuje za wytumaczenie czytelnikom Polityki takim jak ja na czym polega demokracja. Panski tekst powinien przeczytac kazdy piszacy w Polityce zurnalista.


    Slawomirski
  • 2016-04-05 22:53 | gramin

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    @ Janusz 40
    Tydzień temu kupiłem sobie zestaw bielizny w kolorze czarnym i granatowym. Twój dość przydługi wywód sprowadza się w zasadzie to tego, że to co kupiłem wcale nie jest bielizną, bo przecież "według autora tej idei" (pardon - tego pojęcia) bielizna musi być w kolorze białym. To tyle na temat "pisich mundrości".

    No i oczywiście cały demokratyczny świat także cechuje się tym, że "z trudem potrafią czytać, a czytać ze zrozumieniem, to już rzadkość". Jedynymi sprawiedliwymi są J. Kaczyński i jego zwolennicy. Cała reszta to lekko tępawa i niedouczona tłuszcza.

    Poza tym ciągłe gadanie o "woli narodu wyrażonej w powszechnym demokratycznym głosowaniu" staje się już powoli nudne. Ludzie (nie naród, bo ten w Polsce nie istnieje) głosowali na PiS z różnych powodów i bynajmniej głównym z nich nie było zawłaszczanie państwa i rozwalanie jego demokratycznych struktur. PiS z kampanii wyborczej to była zupełnie inna parta, niż obecny PiS przy władzy.
    Gdybym chciał zrobić remont łazienki i podpisał kontrakt z fachowcem na tę pracę, to fakt zawarcia umowy nie daje mu prawa do zmieniania warunków umowy i samowolnego decydowania o tym jakie będę miał płytki czy wannę. PiS po wyborach zupełnie zmienił "zasady gry", a jego zwolennicy z uporem maniaka powtarzają: "zostali wybrani w demokratycznych wyborach, więc mogą wszystko". Nie, nie mogą.
  • 2016-04-06 01:15 | Aspiryna

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Po prostu, panowie z KE nie daja sie nabrac na klamstwa i bajki J. Kaczynskiego !
  • 2016-04-06 01:31 | czaro

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Przeciez prezes juz oswiadczyl publicznie i wprost, ze sie nie cofnie. Czekacie na to, ze powie cos innego ?
    A opozycja zachowuje sie jak dzieci. Na Po nie ma co liczyc, tpoz to przyrodnia siostra PIS, SLD wciaz nie wie czy istnieje jeszcze jako formacja. PSL udaje opozycje ale przyjmie kazda reke, jezeli ta reka bedzie miala kilka stanowisk dla dzialaczy i politykow. Pozostaje zagubiona Nowoczesna, wydaje sie, ze jest rowniez zagubiona co bezradna.
  • 2016-04-06 09:24 | jakowalski

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    A co mają do gadania w sprawach Polski ci cudzoziemcy? Czyżby wróciły czasy tuż przedrozbiorowe, kiedy to w Polsce de facto rządzili ambasadorowie otaczających nas mocarstw?
  • 2016-04-06 09:31 | jakowalski

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Janusz40
    Bardzo ciekawe uwagi, ale zapomniałeś dodać, że demokracja możliwa jest tylko w warunkach, kiedy nie istnieją znaczne różnice majątkowe pomiędzy obywatelami. Inaczej, to dochodzi do takich absurdów jak na przykład w USA, gdzie aby zostać prezydentem, a nawet tylko parlamentarzystą, to trzeba być milionerem, a więc demokracja dawno temu przekształciła się tam w plutokrację, czyli rządy bogaczy.
  • 2016-04-06 11:23 | mały fizyk

    Polska w Kosmosie?

    @jakowalski
    "A co mają do gadania w sprawach Polski ci cudzoziemcy?"
    Przeciez bywales troche w swiecie, to sobie sam mozesz na to pytanie odpowiedziec (np. podpisane miedzynarodowe umowy). No, chyba ze uwazasz, ze mozna z tym skonczyc i Poska moze dobrze zyc w (miedzynarodowej) prozni ;-)
  • 2016-04-06 14:56 | T1000

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    @jakowalski

    Do tej skreślonej przez ciebie plutokracji ludzie stoją w kolejkach po wizę przed ambasadą przy ul. Pięknej w Warszawie. Jakoś im nie pasuje nawet taka cudowna demokracja jak ta pod wezwaniem prezesa. PS. Wasza propaganda jest prymitywna i nic z niej nie zostanie, gdy skończy się z wielkim hukiem rozdawanie ludziom pieniędzy przez ten reżim.
  • 2016-04-06 16:16 | azur

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Jak mówi klasyczna definicja Jana Pietrzaka: Dialog jest wtedy, kiedy jedna osoba mówi, a reszta słucha.
  • 2016-04-06 21:24 | malpa-z-paryza

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    do Janusza 40 i jego wielbicieli..
    wola ludu, narodu...
    cholera tak jakbym uslyszla przemowienia Lenina, Stalina, i innych wodzow ludu!
    jaka wola ludu, ile % polakow poszlo na wybory?
    i czy faktycznie chcieli aby pan Zero mial w swych rekach wladze ustawodawcza, wykonawcza i sadowa?
    bo wlasnie do tego sie sprowadza.
    fakt, wybor sedziow do TK moze nie byl perfect, i nalezalo go uzdrowic - byl projekt miedzy innymi wybieranie przez sedziow, uczelnie a nie prazez politykow!... ale padl, bo politycy nie mieliby "wladzy"!
    Dzisiaj jestesmy jeden krok od dyktatury, jestesmy w UNI, skad dostajmey pieniadze i stanowimy jedna rodzine, a wiec UNIA ma jak najw<ieksze prawa zwrac nam uwage. A jak nie to znajdziemy sie znowu pod "ochrona" kolegi ze wschodu. Wybierajcie..
  • 2016-04-06 23:54 | Aspiryna

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Wspomniałem na wstępie, że tylko kilka osób właściwie odczytuje ideę trójpodziału władzy, nie tylko "literę", ale też "ducha praw" widzi i wypowiada się w tej mierze - lider "Solidarności Walczącej" - Kornel Morawiecki oraz twórca i animator takich ruchów społecznych, jak Porozumienie Centrum, czy Prawo i Sprawiedliwość - Jarosław Kaczyński.

    ---------------------------------------------------------------------------------

    Jezeli pan raczy sobie zartowac... to nie jest (patrz powyzej) zbyt udany zart !
  • 2016-04-06 23:56 | Aspiryna

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Opozycja jest do krytykowania rzadu a rzad do rzadzenia. Jesli rzad bedzie zle wykonywal swoje obowiazki wyborcy go zmienia.
    ---------------------------------------------------------------------------------

    A czy jest pan taki pewien, ze "naczelnik" Jaroslaw K. dopusci do kolejnych wyborow???
  • 2016-04-06 23:59 | Aspiryna

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    v@jakowalski
    "A co mają do gadania w sprawach Polski ci cudzoziemcy?"
    Przeciez bywales troche w swiecie, to sobie sam mozesz na to pytanie odpowiedziec (np. podpisane miedzynarodowe umowy). No, chyba ze uwazasz, ze mozna z tym skonczyc i Poska moze dobrze zyc w (miedzynarodowej) prozni ;-)

    `````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Masz do czynienia z jawnym zwolennikiem powrotu do czasow PRL-u.
    On tego nie kryje w wielu swoich wpisach...
  • 2016-04-07 15:42 | azur

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Timmermans jako typowy Holender nie popuści i będzie drążył aż do końca. Kaczyński już kombinuje, jak się rakiem wycofać. Na razie wysyła do boju Ziobrę, a sam chowa się za jego plecami.
  • 2016-04-09 22:51 | suwer

    Re:Ani Jagland, ani Timmermans nie dadzą sobie mydlić oczu rzekomym dialogiem rządu z opozycją

    Proszę Państwa,

    uświadommy sobie w końcu, że p. Kaczyński et consortes to nie jest jakaś tam odosobniona grupa ekstremistów i oszołomów. To jest właśnie emanacja narodu polskiego, jego mentalności i wyznawanych zasad (moja chata z kraja, niech na całym świecie wojna, a to mam za całe zdrowie, pouczać to my, ale nie nas i tak dalej). To jesteśmy my, Polacy. Udowodniły to ostatnie wybory. Przez chwilę wydawało się, że się nadajemy na Europejczyków.

    Właśnie piszemy kolejny rozdział książki "Dzieje głupoty w Polsce".