Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O tym, jak wilk połyka polską demokrację

(3)
Prawo nas nie obroni, jeśli my nie obronimy prawa. Marsze nie wystarczą. Nawet najliczniejsze.
  • 2016-05-10 19:16 | lonefather

    Bajka o czerwonym rowerku

    No to postawie pytanie:

    Jesli wladza niedemokratycznie demoluje prawo obowiazujace, nie raczac sie do tegoz prawa stosowac, to czy spoleczenstwo ma sie wladzy podporzadkowac, czy tez czynnie sie jej przeciwstawic?

    Pytanie to postawilem, bo trwanie demolowania, to nie tylko samo demolowanie, ale utrwalanie w spolecznej swiadomosci faktu, ze mozna bezkarnie demolowac.

    Samo zdemolowanie mozna odbudowac, ale jak odbudowac to co zostanie w glowach ludzkich i przyzwyczajeniach zdemolowane?

    I jeszcze drobiazg.

    Rozumiem "polityczna poprawnosc" i unikanie mocnych dobitnych okreslen. Ale rozumiem "do czasu". Gdy polityk popelnia polityczne przestepstwo niepodporzadkowania sie obowiazujacemu prawu, to czy nadal nazywac go politykiem?

    A nie lepiej byloby powiedziec publicznie prawde, ze popelniajac przestepstwo, z polityka stal sie przestepca?

    W jezyku polskim ten co popelnia przestepstwo staje sie PRZESTEPCA !!!

    Tak wiec naprosciej mowiac wladza co jak wilk polknela demokracje i praworzadnosc, z partii politycznej, przeksztalcila sie w bande przestepcza i to nalezy nazwac po imieniu.

    No wiec jak juz wiemy z kim mamy do czynienia, to musimy sie zdecydowac, czy sie biernie poddajemy, czy w obronie siebie samych demokracji i praworzadnosci, walczymy...

    **************************

    Nie neguje koniecznosci mozliwie szybkiego rozpoczecia budowania spoleczenstwa obywatelskiego, ale moze sie ono budowac nie tylko poprzez odbudowe form i instytucji obywatelskich, co samo przez sie moze powodowac legitymizacje wladzy, z ktora te instytucje obywatelskie beda musialy wspolpracowac, ale moze sie spoleczenstwo obywatelskie budowac i ksztaltowac w walce z przestepcami.

    Formy i sposoby tej walki moga tez byc najrozniejsze i roznie bogate co proponowane przez Red Zakowskiego, a jako formy walki moga dac szybsze rezultaty w samej walce i ograniczyc zakres zniszczen i dewastacji, ktory sie coraz wyrazniej rysuje.
  • 2016-05-11 08:37 | Laclos

    Re:O tym, jak wilk połyka polską demokrację

    Z satysfakcją przeczytałam pański artykuł. Wnioski pokrywają się z moimi, z tym większym naciskiem powtarzam: marsze sa ok, ale nie wystarczą, należy budować społeczny front odmowy, które powinien wesprzeć działalność parlamentarna polityków oraz zapewnić wpływy w armii i policji.
  • 2016-05-12 11:42 | tyrek

    Re:O tym, jak wilk połyka polską demokrację

    Dobry tekst Pana Zakowskiego. Uwazam ze gdyby Nowoczesna PO i PSL z kasy ktora dostaja jako subwencje partyjne z budzetu wydaly te pieniadze nie na siebie ale na inicjatywy na prowincji typu pomoc prawna obywatelom w sprawach typu eksmisje , walka z ubezpieczycielami itp lub inwestycje w edukacje pozaszkolna w malych gminach moglyby zmienic sposob w jaki sa postrzegane. zwlaszcza temat edukacji jest wazny bo obawiam sie ze niebawem bedziemy miec tylo szkoly koraniczne tzn przyparafialne i poziom edukacji jak w pakistanie na obszarach plemiennych co prowadzc bedzie tylko do utrwalenia obecnej sytuacji. wiec walka jest o przyszlosc i poki opozycja dostaje kase z urzedu to powinna te kase tak zagospodarowac zeby poza duzymi miastami dostac tez glosy. Praca u podstaw i pro publico bono.