Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Depresja po porodzie: dlaczego rodzące zostają z nią same

(7)
W Polsce brakuje systematycznej opieki nad kobietami przeżywającymi depresję poporodową. A może ona dotyczyć nawet 100 tys. Polek rocznie.
  • 2016-07-26 20:19 | Anna78

    Depresja poporodowa

    Bardzo dobry artykul.
  • 2016-07-26 22:10 | Klusia11

    Re:Depresja po porodzie: dlaczego rodzące zostają z nią same

    Jeden z lepszych artykulow jakie czytalam ostatnio
  • 2016-07-27 00:18 | Alrus

    Re:Depresja po porodzie: dlaczego rodzące zostają z nią same

    Przepraszam, a ta rodząca ma jakiegoś męża, rodzinę, przyjaciół, czy tak nagle spadła na porodówkę z Kosmosu albo innej bezludnej wyspy? Ja oczywiście współczuję wszystkim paniom przeżywającym stany depresyjne, ale czy koniecznie trzeba dla takich powodów angażować aparat państwa?
  • 2016-07-27 19:53 | Klusia11

    Re:Depresja po porodzie: dlaczego rodzące zostają z nią same

    @Alrus

    Bo we wspolczesnym swiecie, wszyscy zyja w odleglosci 10 km od swojej rodzinyi maja wsparcie calego swiata bo rodzi im sie dziecko!!!!

    i wszyscy sa otoczeni zyczliwymi ludzmi to rzucaja wszystko w swoim zyciu , i leca sie zajmowac "jakas" kobita bo urodzila dziecko.
    Niektore kobiety sa zostawione same sobie, bo maz lub partner ma to w D...., rodzina daleko lub jej nie ma
    a z przyjaciolmi tez roznie bywa.
    Formalnego wsparcia sluzby zdrowia nie ma poloznica zadnego
    kompletnie sie nie dziwie ze z burza hormonow moze to zmieniac chemie mozgu
  • 2016-07-28 11:47 | Alrus

    Re:Depresja po porodzie: dlaczego rodzące zostają z nią same

    Klusia,
    byłem dotąd przekonany, że kobieta z racji płci nie jest jakoś szczególnie upośledzona umysłowo, a obyczaj i prawo zostawia jej pełną wolność w wyborze kandydata na ojca dzidziusia. Co powinno zaowocować czymś więcej, niż "mężem lub partnerem mającym w d..."
    Podobnie jest z rodziną czy przyjaciółmi, więc jeśli nie przyjmiemy, że kobieta jest szczególnym przypadkiem człowieka, bezwolnym i wymagającym specjalnej troski, to wypada przypomnieć stare powiedzenie "Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz".
    Albo odebrać wszelkie prawa, skończyć z tym śmiesznym, bo nic nie dającym równouprawnieniem. ;-)
  • 2016-08-08 11:07 | 8o

    Re:Depresja po porodzie: dlaczego rodzące zostają z nią same

    Ciekawy sposób myślenia Alrus - pytanie czemu w takim razie robimy kampanie zniechęcając do palenia papierosów, spożywania alkoholu, zaganiamy kobiety na badania mammograficzne i cytologiczne, zmuszamy ludzi do szczepień czy zachowania przepisów ruchu drogowego ? Tym bardziej że przy wydolności naszej służby zdrowia to poniekąd nie ma sensu.
    Odpowiedź jest prosta nawet jeśli cyniczna - wychodzi taniej dać wsparcie i opiekę na tym początkowym etapie (było w artykule), poza tym ponoć mamy niż demograficzny i ponoć stajemy na głowie (500 +) aby zachęcić ludzi do rodzicielstwa.
    A tak w ogóle to kolejny kamyczek do ogródka pt. polityka prorodzinna. Politycy, duchowni mają usta pełne wzniosłych słów ale jak przychodzi do konkretów to mamy jedno wielkie g.....
  • 2016-08-10 11:53 | koyt

    Re:Depresja po porodzie: dlaczego rodzące zostają z nią same

    To, że facet ma w d.. lub ma problemy ze sobą i relacją z żoną bardzo często okazuje się dopiero po pewnym czasie albo zakochana kobieta nie widziała tego wcześniej. Taki przykład z życia: na kobietę w ciąży wjechał rowerzysta i ją przewrócił. Mąż kobiety ją opieprzył, bo naraziła życie dziecka. Zero troski o to czy jej się nic nie stało, zredukowanie jej wyłącznie do roli żywego inkubatora. To niestety nie był i nie jest jedyny problem tej pary. On oczywiście do żadnego psychologa nie pójdzie. Chodzi ona i uczy się jak ma żyć z facetem który nie ma zamiaru się zmienić, ani nauczyć współpracy czy zachowania wspólnego stanowiska w sprawie wychowywania dziecka. Tak więc mama stawia wymagania dzieciakowi (minimalne wg mnie) a tatuś rozpuszcza na całego. W efekcie ona jest nieustanie zdołowana i walczy o małżeństwo, dzieciak rozpuszczony i niewychowany, a on...ma wieczne pretensje do niej.