Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Najświeższy raport NIK o porodach ujawnia wiele zaniedbań. Więc jak się w Polsce rodzi?

(2)
Ustalenia NIK po raz kolejny pokazują, że w ochronie zdrowia wszystko zależy od ludzi, a nie od przepisów.
  • 2016-07-31 18:18 | 8o

    raport NIK

    No cóż taka to u nas polityka prorodzinna, walczy się tylko o "życie nienarodzone". A takim które ma już się urodzić nikt specjalnie się nie przejmuje - problemy z uzyskaniem terminu badań prenatalnych, wyznaczenie kobiecie w II trymestrze ciąży konsultacji kardiologicznej za dwanaście miesięcy...
  • 2016-08-01 15:30 | kajetana73

    Re:Najświeższy raport NIK o porodach ujawnia wiele zaniedbań. Więc jak się w Polsce rodzi?

    Rok 2009: rodzi się trzy dni. Dzień 1 to samo leżenie i oxytocyna. I nic. Dzień 2 (pośredni) to tortura z balonikiem między nogami, który powoduje rozwarcie na siłę. I nic. Dzień trzeci to ogromne coś, co wbijają w błonę, aby poród wywołać. Darłam się tak, jak tylko umiałam najgłośniej, gdy zaczęły się skurcze, co pani doktor kwitowała: nie rycz tak, zachowuj się! Na błaganie o znieczulenie byli głusi. 7 lat po porodzie: wysiłkowe nietrzymanie moczu! Trauma do końca życia