Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

(20)
Statek załogowy na Marsa ma być wysłany w ciągu najbliższych sześciu lat. A w przyszłości tysiące takich statków. Kto chce lecieć na Marsa, musi jednak zapłacić 200 tys. dolarów.
  • 2016-09-28 22:54 | Mauro Rossi

    Tylko po co?

    "po co Musk chce wysłać na Marsa 100 osób w 2022 r.? Co ci ludzie mieliby tam robić"?


    Może słitfocie? :)

    Niech "marsjanie" najpierw poćwiczą w Himalajach. Jak wejdą z marszu na K2 to i na Marsie przez parę godzin dadzą radę. Mam wrażenie, że rozsądnie jest strzec się wizjonerów oraz przywódców sekt.
  • 2016-09-29 03:15 | tomazzo

    Żeby ludzkość nie wyginęła

    Proszę zrobić trochę więcej researchu na temat motywów Elona :D Dlaczego? Krótko mówiąc ten człowiek ma za swoją życiową misję zachowanie gatunku ludzkiego -- jakby na Ziemi do władzy doszedł jakiś Donald Trump i zaczął wojnę nuklearną to zawsze na Marsie będziemy mieć kolonię.
  • 2016-09-29 03:26 | tomazzo

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    No to jeszcze dodam. W tej chwili na Ziemi posiadamy wystarczające środki żeby zamienić planetę w miejsce niezdatne do życia (atomówki, broń chemiczna, bakterie odporne na antybiotyki, itd. itd.) Póki co nikt nie zrobił niczego głupiego co by czarny scenariusz zrealizowało ale nigdy nie wiadomo :D

    Żebyśmy mogli przetrwać jako gatunek, musimy rozprzestrzenić się najpierw w samym układzie słonecznymm. Kto powiedział że mars może być jednymym miejscem? W tej chwili to najbardzij ekonomiczne miejsce do założenia kolonii ale w przyszłosći zapewne powstaną stacje na księżycach Saturna i Jowisza.


    Elon chce żebyśmy jak najszybciej osiągnęli status cywilizacji 1 stopnia skali Kardaszewa.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_Kardaszewa

    To jest cywilizacji która potrafi w 100% pozyskać energię dostarczaną przez Słońce na powierzecnię planety(Czytaj: SolarCity/Tesla Elona Muska) i potrafi rozprzestrzenić się w swoim lokalnym systemie gwiezdnym (Czytaj SpaceX).

    No wieć właśnie po to panie redaktorze :D.

  • 2016-09-29 04:34 | observer

    Proliferacja broni atomowej.

    Pierwszy krok który musi zostać zrobiony jeżeli - jako gatunek - chcemy przeżyć samozagładę naszej planety. Aby poszybować dalej lub wrócić na Ziemię aby ją ponownie zasiedlić. A czasu jest mało.
  • 2016-09-29 04:56 | joanna

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Panie autorze, zanim się cos napisze w temacie nieco głębszym niż "dziecko wypadło z okna" czy która celebrytka ma nowe majtki to należałoby coś na ten temat poczytać. Na wszystkie Pana pytania odpowiedzi dawno padły (jeszcze przez Muskiem bo NASA też od dawna ma program marsjański).
    Bo pisać art. z którego czytelnik dowie się tylko, że Pan nic nie wie to, oczywiście, można. Tylko po co?
  • 2016-09-29 06:30 | Sylon

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Mars między Ziemią, a Słońcem?? Chyba coś mnie ominęło.....
  • 2016-09-29 10:39 | Rafal Marciniak

    Można pisać o Musku w ten sposób. Tylko po co?

    Autor artykułu nie zadał sobie wiele trudu, kilka informacji o firmach Muska, pobieżny skrót jego ostatniego wystąpienia a wszystko w tonie pobłażliwości wobec "szalonego milionera". Kto interesuje się Muskiem szybko zorientuje się, że dziennikarz nie wie wie za wiele, kto nie wie za dużo o Musku ten nic nowego się nie dowie.
    Odpowiadając na tytułowe pytanie autora. Do znanych już odpowiedzi, które wielokrotnie dawał sam Musk i inni (autor się ich nie doszukał?), dodałbym jeszcze jedno (choć niespecjalnie oryginalne): Właśnie tacy wizjonerzy jak Musk pchają ludzkość do przodu, generują postęp, są prekursorami nowych trendów. Nie narzekają tylko działają. Nie zawsze im się udaje, ale to dzięki taki ludziom cywilizacja się rozwija. Za to na pewno nic nam nie dają powierzchowne teksty "sceptycznych" dziennikarzy. Pozdrawiam.
  • 2016-09-29 15:56 | Jarecki32

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Na pytanie : "Po co ?" Elon Musk odpowiedział już w ciągu pierwszych 5-ciu minut swojego wystapienia kilka dni temu na konferencji w Meksyku. Niekoniecznie chodzi o Trumpa czy innego wariata, ale generalnie o ryzyko anihilacji ziemian, albo przez nich samych, albo przez siły obce ( na przykład uderzenie wielkiej asteroidy ). Plan jest bardzo ambitny i osobiscie nie wierzę w lot załogowy za sześć lat. Elon musi się najpierw uporać z dużo prostszymi sprawami choćby : co się stało z Falconem miesiąc temu, że eksplodował na rampie. Ale on jest jeszcze dość młody i daj Boże, że starczy mu życia aby zrealizował swój plan
  • 2016-09-29 19:38 | Sylon

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Chyba jednak jest po staremu. Dziękuję za poprawienie tekstu.
  • 2016-09-29 20:19 | Karodziejka

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Ludzkość w tej chwili technologicznie jest już na poziomie pozwalającym na wykreowanie atmosfery podobnej do ziemskiej na Marsie, szczegóły można znaleźć w sieci. Większy problem leży po stronie pól magnetycznego i grawitacyjnego.
  • 2016-09-30 09:46 | observer

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    @karodziejka
    Musk tego nie wie, proszę podać mu link. Zaoszczędzi mu to kupę forsy, może pani trochę odpali.
  • 2016-09-30 10:42 | Tanaka

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Potencjalne wysyłanie ludzi na Marsa, w ilości towarowej i w tempie przemysłowym przewróci do góry nogami życie ludzi na Ziemi. To nie będzie wyjazd jak do Chrowacji z Rainbow Tours, chociaż może uda sie na Marsie wyprodukować w końcu rainbow.
    Musk dużo mówi, trochę może, ale ani nie rozumie co mówi, ani nie wie co może - narozrabiać.

    Idea, że człowiek rozszerza granicę swojgo życia poza samą Ziemię jest toretycznie dobra kiedyś będzie musiała się stać rzeczywistością ale z zupełni innych podowó niż ten, że "na Ziemi ludzie się pozabijają".
    Jak się maja pozabijać, to ludzkość nie jest warta przetrwania, a geny, czy bakcyle zabijania się weźmie wszędzie tam, gdzie się znajdzie - obojętnie, czy a Marsa, Wenus, czy do nieba.

    Jako myśl służąca poruszeniu umysłów - słowa Muska są na miejscu.
    Jako konkretne zadanie: wyłania w ciągu najbliżyszych kilku lat ludzi na Marsa, bez sensu, wręcz idiotyczne. Chyba, że na pewną śmierć. Może koś to uważa za główny sens transportu.

    To może być nawet przewrotne: skusić bogaczy,żeby się dali wywieźć z Ziemi, a w kosmosie - zginąć. Może, zanim zginą, będą mieli kilka atrakcyjnych widoków, i będą zadowoleni.
    Na Ziemi zostaną niebogacze. Będzie bardzo przyjemnie Tylko przez chwilę.
  • 2016-09-30 20:28 | Jarecki32

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    @Tanaka
    koszt od chetnego 200k US$ , wiec co najmniej 30 milionow amerykanow na to stac, bo powrotu na Ziemie nie ma. Musk wcale nie ukrywa, ze ryzyko szybkiej smierci jest bardzo wysokie.
    Musk nie mowi o samozagladzie, a raczej o katastrofie naturalnej, ktora kiedys moze Ziemie nawiedzic. Nie nazywalbym go idiota, to bardzo inteligenty gosc i prawdziwy wizjoner. Ale 6 lat to za malo, moze za 10-15 lat.
  • 2016-09-30 21:11 | jakowalski

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Tomazzo
    Wojnę nuklearną rozpocznie zdecydowanie raczej Clintonowa niż Trump.
  • 2016-09-30 21:21 | jakowalski

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Musk ma szczery zamiar wyciągnąć sporo pieniędzy z kont bankowych bogatych a naiwnych Amerykanów. Oczywiste jest bowiem, że rakietami o napędzie chemicznym nie uda się nawet dolecieć żywym ludzi na Marsa, a już na pewno nie uda się dostarczyć na Marsa artykułów niezbędnych dla założenia tam permanentnej ludzkiej kolonii. Aby dostarczyć żywych i zdrowych ludzi na Marsa potrzebne są bowiem potężne statki kosmiczne z osłonami przeciwko promieniowaniu kosmicznemu i ze sztuczną grawitacją, ale aby osiągnąć ten poziom zaawansowania technologicznego, to potrzebujemy minimum kilkudziesięciu lat i wydatków rzędu 10% PKB Zachodu (czyli UE plus NAFTA i Japonia), a nie tylko samego USA.
  • 2016-10-02 22:10 | jabol

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    @jakowalski

    Projektowany ITS będzie miał potężny ciąg wynoszący aż 127,8 MN oraz duży impuls właściwy (382 s). Pozwoli to na osiągnięcie prędkości ok 100 tyś km/h. Czas lotu na Marsa wyniesie 30-45 dni. Nie dość, że ludzie dotrą tam żywi to jeszcze w dobrej formie. To nie czas podróży jest problemem. Problemy zaczną się już na ziemi i to dosłownie. ITS będzie tak ciężki, że nie wiadomo jak zachowa się platforma startowa, czy fundamenty wytrzymają obciążenie, jak zachowa się w zderzeniu z falą akustyczną wywołaną przez 42 silnik Raptor. Problemów jest dużo więcej. Porusza te problemy min. ciekawy artykuł na portalu kosmonauta net.

    Ps. A czemu 10 % pkb a nie 8 lub 12?
  • 2016-10-02 22:48 | jakowalski

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    jabol
    1. To są tylko plany i myślenie życzeniowe. Najprawdopodobniej tak duża rakieta o napędzie chemicznym będzie niestabilna i niemożliwa do wyprodukowania. Chyba wiesz, co się stało z radziecką rakietą mająca dostarczyć kosmonautów na Księżyc? Sens ma więc tylko użycie wielu mniejszych rakiet w celu dostarczenia modułów, składanych na orbicie wokółziemskiej i silników jądrowych do napędu właściwej rakiety „marsjańskiej”.
    2. Skąd jesteś aż tak pewien, że ta rakieta Muska doleci na Marsa w miesiąc i że dostarczy ona tam żywych i zdrowych ludzi? Skąd on zresztą weźmie pieniądze na jej zbudowanie i eksploatację?
    3. When you consider the fact that Mars is only 55 million km away, and the spacecraft are traveling in excess of 20,000 km/hour, you would expect the spacecraft to make the journey in about 115 days, but it takes much longer. This is because both Earth and Mars are orbiting around the Sun. You can’t point directly at Mars and start firing your rockets, because by the time you got there, Mars would have already moved. Instead, spacecraft launched from Earth need to be pointed at where Mars is going to be. The other constraint is fuel. Again, if you had an unlimited amount of fuel, you’d point your spacecraft at Mars, fire your rockets to the halfway point of the journey, then turn around and decelerate for the last half of the journey. You could cut your travel time down to a fraction of the current rate – but you would need an impossible amount of fuel.
    http://www.universetoday.com/14841/how-long-does-it-take-to-get-to-mars
  • 2016-10-02 22:51 | jakowalski

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Jabol - p.s.
    Powiedzmy więc około 10%, +/- 1 albo 2 punkty procentowe. Zadowolony? A ty na ile miliardów dzisiejszych dolarów USA szacujesz koszt tego marsjańskiego programu Muska?
  • 2016-10-04 17:24 | jabol

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    @jakkowalski
    1.Dlaczego niestabilna? I dlaczego niemożliwa do wyprodukowania? Będzie tylko niewiele większa od Satrurna V sprzed prawie 50 laty.
    ITS ma być napędzany silnikami Raptor. Ten silnik już istnieje i przeszedł pierwsze pozytywne testy. Ma fenomenalne osiągi. 9 takich silników daje większy ciąg niż pierwszy stopień Saturna V. Cumowanie w przestrzeni kosmicznej znane jest od lat, kompozytowe konstrukcje to pewien problem ale od czasu X-33 dokonał się znaczący postęp. Zresztą prototypowy zbiornik SpaceX już wykonał. Problemem może być wejście w atmosferę Marsa. Osłony termiczne nie są problemem a raczej sam manewr wejścia. Pewnie trzeba będzie zastosować manewr "kaczki". To trudne ale wykonalne.
    Nie zapominaj o sukcesach SpaceX - odzyskiwanym pierwszym stopniu Falcona. Mają potencjał na opanowanie tak skomplikowanych algorytmów jak przy lądowaniu Falcona na barce.

    Program rakiety N-1 upadł z powodów politycznych i finansowych. Początkowe niepowodzenia wynikały z pośpiechu - nigdy nie przetestowano całego zespołu silników a jedynie silniki pojedynczo. Ponoć program po 1974 roku, kiedy zelżało parcie polityczne na kosmiczny wyścig, miał szansę powodzenia.
    Silnik Raptor to bardzo nowoczesna i bezpieczna, dwusprężarkowa konstrukcja.
    Ukłon w stronę Sowietów - pracowali nad czymś podobnym już w latach 60-tych. To był silnik RD-270 dla konkurencyjnej wobec N-1, księżycowej rakiety UR-700.

    Idea modułowego, międzyplanetarnego statku napędzanego silnikami nuklearnymi też mi się bardzo podoba. Tyle, że poza koncepcjami takimi jak NASowski "Nautilus", nic się nie dzieje.A Musk bazuje na technologiach dostępnych niemal od zaraz.
    W zastosowaniu silników jądrowych czy też elektryków jest jeden problem. Źródło energii elektrycznej.Projekt Muska ma w tym przypadku jeden duży plus. Jeśli się uda będzie dostępna rakieta zdolna wynieść na LEO, podobno aż 1000 ton, a na pewno 500 ton. Idealna do wynoszenia reaktorów jądrowych, które trafią na pokłady statków międzyplanetarnych.

    2. Bazuje na tym co mówił Musk. Osiągnięcia jego i jego inżynierów świadczą, że nie rzuca słów na wiatr.
    Do niedawna mekką inżynierów przemysłu kosmicznego była NASA. Tak obecnie już nie jest. Najlepsi trafiają do SpaceX, bo tu jest wizja. To problem dla NASA.
    Co do finansowania to oczywiste jest, że Musk chce bazować na państwowych pieniądzach. W końcu bez pieniędzy z NASA czy USAF SpaceX na pewno by się tak nie rozwinął. Musk musi jednak udowodnić, że warto mu zawierzyć. Przydałby się bezzałogowy lot Reddragona na Czerwona Planetę. Dragon 2 ma lecieć na Marsa w 2018 r.Wg. modelu biznesowego Muska docelowo bilet na Marsa ma kosztować 150 tyś $.
    To oczywisśce śpiew przyszłości ale kto wie..
    3. Musk mówił o znacznie większych prędkościach, rzędu 100 tyś km/h. Inżynierów ma dobrych, więc czemu mu nie wierzyć?
  • 2016-10-04 23:02 | jakowalski

    Re:Elon Musk skolonizuje Marsa. Tylko po co?

    Jabol
    1. Podajesz, że rakieta ITS Muska będzie miał potężny ciąg wynoszący aż 127,8 MN oraz duży impuls właściwy czyli 382 sekund i że pozwoli to na osiągnięcie prędkości ok 100 tys. km/h, a więc czas lotu na Marsa wyniesie tylko 30-45 dni. A teraz piszesz, że będzie ona tylko niewiele większa od rakiety Saturn V sprzed prawie 50 laty, która miała, by the way, impuls właściwy 421 sekund oraz łączny ciąg około 40 MN (I człon 34 MN, II człon 5 MN a III człon 1 MN) a pozwoliło to jej na osiągniecie zaledwie niecałe 40 tys. km/h (dokładnie 39,897 km/h). Wyjaśnij mi więc, jakim to cudem ITS osiągnie aż tak wielką prędkość, skoro przecież wiadomo, że trzykrotnie większy ciąg nie pozwoli na osiągniecie trzykrotnie większej prędkości, jako że masa rakiety ITS jest przecież trzykrotnie większa niż masa rakiety Saturn V. Przypominam też, że amerykańska rakieta księżycowa Saturn V miała wraz z modułem załogowym 111 metrów wysokości, a całkowita jej masa startowa wynosiła około 3000 ton, zaś rakieta Muska ma mieć wysokość 122 metrów, czyli praktycznie tyle co rakieta użyta w programie Apollo, a masę startową 10,500 ton czyli ponad 3 razy tyle co Saturn V.
    Patrz też: https://en.wikipedia.org/wiki/Comparison_of_orbital_launch_systems
    2. Odległość Ziemi od Księżyca to jest około 384 tysiące kilometrów, a lot nań z szybkością maksymalną około 40 tys. km/h trwał aż 4 dni i prawie 7 godzin. Ponieważ odległość Ziemi od Marsa wynosi od 77 do aż 222 MILIONÓW kilometrów, to aby dostać się tam w miesiąc, czyli w 720 godzin (przyjmując 30-dniowy miesiąc), to trzeba by rozwinąć ŚREDNIĄ prędkość co najmniej 139 tys. km/h (zakładając do pokonania dystans 100 mln km czyli 100000 tys. km). Bardziej realistycznie patrzmy więc tak: aby przebyć 384 tysiące kilometrów z szybkością maksymalną 40 tys. km/h potrzebujemy około 100 godzin. Aby przebyć odległość 100 mln km (260 razy większa) z taką samą szybkością maksymalną, potrzebujemy więc 260 razy więcej czasu, czyli około 26000 godzin czyli około 1100 dni. Aby więc przebyć dystans 100 mln km z szybkością maksymalną trzy razy większa, czyli około 100 tys. km/h, potrzebujemy więc aż około roku (ponad 360 dni). Jeśli się mylę w moich obliczeniach, to proszę, abyś zwrócił mi tu uwagę.
    2a. Zresztą powyższe NIE jest możliwe, jako że nawet jeśli osiągnęlibyśmy aż tak wielką szybkość, to potrzebowalibyśmy olbrzymiego ciągu na wyhamowanie tej szybkości przed wejściem na orbitę Marsa. Nie mam czasu na przeprowadzenie odpowiednich obliczeń, ale dobrze wiem, że im większą szybkość chcemy rozwinąć, tym więcej potrzebujemy paliwa, także na późniejsze wyhamowanie tej szybkości. Poproś więc kogoś, kto jest up to date, jeśli chodzi o silniki rakietowe, ile paliwa musiała by zabrać na pokład rakieta marsjańska, aby osiągnąć i wyhamować szybkość rzędu owych 100 tys. km/h. Obawiam się, że znacznie więcej, niż pozwoliły by na to parametry rakiety Muska. Czekam więc na te obliczenia!
    3. Poważnym problemem jest też zgranie tak dużej ilości aż tak potężnych silników. Pamiętaj, że radziecka rakieta księżycowa zawiodła właśnie z tego powodu.
    4. Jak na razie, to rakiety Muska są mocno zawodne. To, że udało się im kilka lądowań nic nie znaczy, skoro wiele innych się im nie udało.
    5. Popełniasz też wielki błąd bazując tylko na tym, co głosi Musk, a nie słuchając głosów jego krytyków. Musk potrzebuje pilnie kapitału, a więc obiecuje on „gruszki na wierzbie”. A ty się dałeś nabrać na jego sztuczki marketingowe. Z reguły też nie wierzę biznesmenom zabiegającym o pieniądze podatników, a Musk jest, niestety, ale właśnie takim osobnikiem. :-(