Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prezydent zabiera głos ws. sądów: Nie podpiszę ustawy o SN, jeśli Sejm nie uchwali mojej ustawy o KRS

(3)
Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że Krajowa Rada Sądownictwa i Sąd Najwyższy powinny być reformowane, ale „mądrze”.
  • 2017-07-18 18:49 | scrambler

    a może to tylko

    ...ustawka?
  • 2017-07-18 19:05 | Caramba

    To taka nowa gra.

    Sejm spełni życzenie "prezydenta" i uchwali swoje. "Prezydent" podpisze.
    I co?
    Nie będzie Sądu Najwyższego. Sędziów SN nie będzie można wybrać.
    Oczywiście z winy opozycji. "Prezydent" się stara, pisowcy się starają a opozycja przeszkadza.
    Albo wybierze się pisowskich bmw gdy Kukiz 15 pomoże.

    Taka prymitywna gra wizerunkowa.
  • 2017-07-18 19:10 | Tomasz Marczyk

    Re:Prezydent zabiera głos ws. sądów: Nie podpiszę ustawy o SN, jeśli Sejm nie uchwali mojej ustawy o KRS

    Jako "symetrysta" od wielu lat nie odczuwam zdziwienia. Ruch prezydenta do przewidzenia, dziwię się, że wielu zaskoczył.
    Podobnie jak kilkanaście lat temu PO-PIS po triumfie wyborczym podzielił się na PO i PIS i rządzi do dzisiaj, tak teraz PIS planując do przodu na lat kilkanaście usiłuje się podzielić na "twardy" PIS wokół Kaczyńskiego/Macierewicza i "miękki" PIS wokół Dudy. Następnym krokiem byłby jakiś projekt instytucjonalny, umożliwiający przyszłej koalicji miękki-twardy PIS długie rządzenie. Za największy sukces Kaczyńskiego w sporze o Trybunał Konstytucyjny uważam, że ludziom podzielającym poglądy na państwo prof. Ewy Łętowskiej wmówiono, że znajdują się po tej samej stronie barykady politycznej, co prof. Andrzej Zoll. W sporze o Sąd Najwyższy i KRS wymarzonym sukcesem Kaczyńskiego będzie wmówienie wyznawcom wartości liberalnych, że Andrzej Duda może być ich sojusznikiem.