Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

(45)
Szkoła nie dostarcza dziś elementarnej wiedzy. Można oczekiwać, że edukacyjne poczynania pod przewodem minister Zalewskiej sytuacji nie poprawią, ale ją jeszcze pogorszą.
  • 2018-03-27 08:09 | Withold

    Ogłupianie polskiej młodzieży

    Oczywiście, wiedza ogólna, szeroko pojęta. Ktoś, kto ogląda konia tylko przez mikroskop, wycinkowo, co często zdarza się w szkole, nie będzie mógł powiedzieć "Jaki koń jest każdy widzi".

    Przypomina mi się podobna akcja w Niemczech. Na pytanie "czy jest pan(i) heteroseksualna?" padała często odpowiedź w stylu. "Nie, ale nie mam nic przeciwko takim ludziom". Przynajmniej ta tolerancja jest optymistyczna.
  • 2018-03-27 08:45 | J.E. Baka

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Wystarczą mi wymagania nauczycielki z historii z IV klasy szkoły podstawowej, które mi pokazano: szereg dat i hasłowo zasygnalizowanych wydarzeń, pomieszanych bez ładu i składu, bez jakiejkolwiek ciągłości i kolejności oraz głębszego wyjaśnienia, co to były za wydarzenia i z czego wynikały - daty początku i końca II wojny światowej, a obok śmierć Juliusza Cezara (dzieci nawet nie mają pojęcia, kim on był, może starożytnym Polakiem?), do tego - a jakże - nieśmiertelna bitwa pod Grunwaldem i Wiktoria wiedeńska oraz obowiązkowy Chrzest Polski.
  • 2018-03-27 09:23 | mir

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Filozofia nie jest remedium na wszystko...
    Nie na np.: sposób wypieku ciast wielkanocnych ale z pewnością na edukację.
    Logika przyswojona choćby w elementarnym zakresie sprawia, że spośród dotychczasowych znajomych tylko własny kot nie budzi rozdrażnienia.
  • 2018-03-27 09:29 | kaesjot

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    @J.E.Baka
    A co ty - 10-latkom chcesz robić wykłady z historii ?
    Gdy ja chodziłem do IV kl. ( czasy Gomułki ) to była historia a właściwie "wstęp do historii" - więcej tam było legend niż faktów.
    Miało to wzbudzić w dzieciakach zainteresowanie historią. Właściwa historia zaczęła się w klasie V-tej - od starożytności, potem kolejne okresy i kończyła się w kl.VIII historią najnowszą.
    W liceum od początku to samo.
    moim zdaniem za dużo w treści patriotycznych w wydaniu romantycznym. Mnie bardziej odpowiada patriotyzm pozytywistyczny - taki jaki prezentowali Wielkopolanie i pokazany we wznowionym obecnie serialu " Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy".
  • 2018-03-27 09:32 | Andreas von Tuhr

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Szanowny Panie Profesorze, niestety obniżenie poziomu edukacji moim zdaniem jest ceną którą płacimy za jej upowszechnienie. Wystarczy porównać liczbę (i odsetek) młodzieży uczącej się w szkołach średnich w latach 60 i obecnie. Odsetek "mądrych" osób, które są w stanie intelektualnym przyswoić sobie wiedzę o której Pan Profesor pisze jest mniej więcej stała. Jeżeli jednak do szkół średnich zamiast 15% przyjmujemy 95% (strzelam z tymi wartościami) to poziom musi spadać. Na studiach jest dokładnie tak samo. Tylko czy jesteśmy gotowi powiedzieć połowie albo 3/4 uczniów czy studentów, że jesteście za głupi żeby studiować/uczyć się w liceum? Te wszystkie odwołania, skargi na egzaminy, żądania wskazywania szczegółowego zakresu materiału wynikają właśnie ze słabości intelektualnej. Dobry student czy uczeń poradzi sobie na każdym egzaminie bez względu na formę.
  • 2018-03-27 09:47 | rebel

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Studia dzisiaj to raczej wyższa szkoła zawodowa niż uniwersytet z początku zeszłego wieku. Powodów jest kilka. Powszechność - ~połowa ludzi w wieku akademickim gdzieś studiuje. Konieczność wąskiej specjalizacji związany z błyskawicznym przyrostem wiedzy zwłaszcza w obszarze "nowych technologii". Przegrana nauki z ideologią patriotyczno-katolicką. Niski poziom kadry - pani Pawłowicz przez lata zajmująca się edukacją w randze profesora to symbol upadku. System edukacji właściwie identyczny jak sto lat temu - nauczyciel gada, pyta, sprawdza prace domowe i klasówki, a uczniowie wkuwają daty, wiersze, wzory i schemat komórki Pantofelka.

  • 2018-03-27 10:18 | jajo13

    Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży?

    W zupełności podzielam poglądy zawarte w artykule. Drobna uwaga formalna. Filozofia nie zniknęła ze szkół średnich tak wcześnie jak Pan profesor podaje. Przynajmniej nie w całej Polsce. W klasie maturalnej (rok szkolny 1965/66)mieliśmy przedmiot propedeutyka filozofii. Było to III LO w Rudzie Sląskiej 7 (Kochłowicach). Uczyła doskonała mgr Jadwiga Niedzielska.
  • 2018-03-27 10:27 | grzegorz.andrzejczak

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Wprawdzie jestem matematykiem, ale mogę bez problemu (acz z pewnym zdenerwowaniem) zaczerpnąć fragment z wypowiedzi p. Baki: "... szereg dat [powinienem wpisać "zdań - może twierdzeń, a może definicji (nie wiadomo)"] i hasłowo zasygnalizowanych wydarzeń [jakieś fragmenty jakiegoś rozumowania], pomieszanych bez ładu i składu, bez jakiejkolwiek ciągłości i kolejności oraz głębszego wyjaśnienia...".
    Taki jest stan wiedzy (wiedzy?) naszej coraz zdolniejszej młodzieży po maturze. Przez 3 lata licencjat próbujemy coś z tym zrobić, ale coraz bardziej zapomniana umiejętność myślenia (choć trochę logicznego) rozwija się bardzo powoli, a przy tym nie wspierają jej reguły zdające się rządzić naszą codziennością.
    Kto z teoretyków nauczania zauważy w końcu, że myślenie nie polega na coraz szybszym wyszukiwaniu faktów, ale na umiejętności ich selekcji oraz rozpoznawaniu związków i zależności - co wymaga także, by część faktów świadomie zapamiętać.
  • 2018-03-27 10:29 | Mad Marx

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Coś w tym jest..... Na początek, dla uodpornienia na pustą demagogię proponowałbym aby wszyscy licealiści obowiązkowo przeczytali "Protagorasa" Platona
  • 2018-03-27 10:42 | Withold

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    @Mad Marx

    "dla uodpornienia na pustą demagogię" ja zaproponowałbym raczej Arystotelesa - konkret, "szkiełko i oko".

  • 2018-03-27 10:49 | wolenski

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    mir
    Oczywiście, filozofia nie jest remedium na wszystko. Wszelako znamienne jest, że w rankingach pracodawców absolwenci filozofii są notowani wysoko.
    Andreas von Tube
    To prawda, upowszechnienie zawsze uśrednia jakość. Ale właśnie dlatego trzeba dbać o to, aby poziom średni był zadowalający. To całkowicie wystarczy, a ponadprzeciętni i tak znajdą się.
    Jajo 13
    Mam na myśli filozofię jako przedmiot obowiązkowy.
    JW
  • 2018-03-27 10:52 | azur

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Ogłupioną młodzieżą łatwiej jest manipulować.
  • 2018-03-27 11:02 | Manifest

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Nie jest to pełny obraz katastrofy. Zapytałem w rodzinie ucznia gimnazjum, co jest jego szczególnym zainteresowaniem lub rodzajem hobby. Odpowiedział,że żołnierze wyklęci. Starałem mu wytłumaczyć,że to nie takie proste,że wojna, okupacja, obozy itp. On był przekonany, z opowiadań swojego ojca lekarza,że ustrój PRL był przyniesiony na bagnetach Armii Czerwonej. Nie ważne było że ta armia ocaliła przy okazji życie jego rodziców i jemu PRL dała za darmo studia medyczne. Jest to nie do naprawienia.
  • 2018-03-27 11:17 | nastka

    ogłupianie jako efekt bylejakości

    Szanowny Panie Profesorze, filozofia w liceum nie rozwiąże problemu. Piszę to z pełną świadomością, chociaż sama miałam szczęście w szkole średniej trafić na fantastycznego etyka, który autentycznie starał się nas wszystkich nią zainteresować. A na jego zajęcia przychodziły tłumy. Ale tu nie chodziło o filozofię, chodziło o pasję i zaangażowanie. To niestety dotyczy każdego przedmiotu i to na każdym niemal szczeblu edukacji. Tak samo w przedszkolu, jak i w szkole średniej. Nie widzę tej pasji wśród dzisiejszych nauczycieli: ba, nawet ci, których sama pamiętam jako fenomenalnych, nie mają już chęci uczyć roszczeniowych dzieciaków z nosami w smartfonach.
    Dziś przyglądam się systemowi edukacji od strony rodzica, a także - okazjonalnie - redaktora podręczników szkolnych. I jestem coraz bardziej przekonana, że nie ma co liczyć na zaangażowanie nauczycieli przemielonych przez system, zmęczonych ustawicznymi, idiotycznymi zmianami w podstawie programowej i marzących tylko o tym, żeby nikt się ich nie czepiał. Nie liczę na szkołę, w której utalentowanym dzieciom nie daje się dodatkowych zadań, bo nikomu się nie chce ich sprawdzać. Moja ośmiolatka zapytana znienacka wie, co to jest Homo sapiens, a nawet rozróżnia między Homo sapiens i Homo sapiens sapiens, ale to nie w szkole zdobyła tę wiedzę. To ja uzupełniam wszystkie luki, podsuwam książki, proponuję gry, prowadzam na piknik naukowy i do Centrum Nauki Kopernik, kupuję mity greckie itp. Ze strachem myślę o tym, że już za rok będę musiała nie tylko opowiadać o świecie, ale i odkręcać zniekształcone widzenie historii, która pojawi się w czwartej klasie.
  • 2018-03-27 11:48 | zmie

    Wstęp mnie rozczarował...

    Bardzo przepraszam ale nie wiemy ile osób udzieliło odpowiedzi na pytanie "Co by pani zrobiła, gdyby urodziła dziecko Homo sapiens?". Wiemy, że film zmontowano tak, aby w ciągu 10 min pokazać 15 osób, które nie wiedziały o co się je pyta, a co gorsza, nie wiedziały też, że tego nie wiedzą. Na tej podstawie nie można wyciągać wniosków o tym czego uczą lub nie w szkołach. Chciałbym też zwrócić uwagę na fakt, że pytanie określało, że dziecko się już urodziło. Co tłumaczy dlaczego, nikt z odpowiadających nie sugerował usuwania ciąży... Dalej już nie czytałem i za to przepraszam bo nie powinienem komentować nie czytając całości. Nie mogłem się jednak powstrzymać.
  • 2018-03-27 11:54 | turpin

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    >>Czego ten film dowodzi? <<

    Tylko tego, ze z siedemnastu balwanow ogladajacych durne internetowe filmiki i nudzacych sie na tyle, zeby odpowiadac na glupie pytania, az dwóch wiedzialo, co zonacza Homo sapiens.

    I nic wiecej, Panie Redaktorze.
  • 2018-03-27 12:22 | koyt

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Odnośnie pytania o urodzenie dziecka homo sapiens. Problem nie tylko w tym, żeby wiedzieć o co chodzi. Pytanie jest podchwytliwe dlatego, że należy dopytać który homo sapiens się urodził. My jesteśmy homo sapiens współczesny, był jeszcze homo sapiens kromanioński identyczny z nami, ale istniał również homo sapiens tzw starszy, który ma pewne różnice oraz część badaczy uważa, ze neandertalczyk też był rodzajem homo sapiens, a nie odrębnym gatunkiem. Przy czym nie należy się czepiać ludzi zdybanych na ulicy, że głupieją, zwłaszcza gdy zobaczą kamerę. Proszę zadać dowolnej grupie pytanie czy chcieliby, żeby ich dzieci uczyły się cyfr arabskich. Dopiero wtedy robi się ciekawie... Spytajcie skąd pochodzi nasze pismo albo trudniejsze pytanie jakie elementy innych religii (poza judaizmem) są obecne w wierze i obyczajach chrześcijańskich.

    Nie rozumiem co się dzieje w podstawówkach i kto wymyślił te kretyńskie programy nauczania. Równania arytmetyczne typu 2x-16=24, klasa 5 = armagedon. Dzieciaki nie potrafią tego ogarnąć przez kretyńskie wymagania liczenia wszystkiego w głowie. Ja po ponad 20 latach, gdy nie mam nic wspólnego z matmą, muszę tłumaczyć dziecku jak to zrobić, a dziecko się buntuje, bo pani mówi inaczej. A mnie nauczono łopatologicznie, jak krowie na rowie, i pamiętam do tej pory. Wszystko trzeba było dokładnie rozpisać, każdy element równania osobno, z kreskami po boku co się robi. Teraz tego ponoć nie można robić i dzieciaki się gubią. Ułożyć równanie do treści: samochód jedzie 3 godziny ze stałą prędkością i przejechał w tym czasie 240 km, z jaką prędkością jechał samochód? Koszmar, trzeba brać tabletki na uspokojenie, żeby dzieciaka nie rozszarpać. Co oni robią w szkole? Dziecko zdolne średnio, a problemy jak z kompletnym matołem. A wszystko dlatego, że od początku uczenia matmy jest popełniany ten sam błąd - wymaganie liczenia w myślach. Ja rozumiem, że to fajna metoda, ale niestety nie działa na większość dzieci w klasie. Wzrokowiec wszystko lepiej opanuje i szybciej, gdy będzie miał zadanie rozpisane dokładnie. Jak to zrozumie i sie nauczy, zadanie można rozwiązywać krócej i szybciej bez rozpisywania wszystkiego. To normalny proces i przede wszystkim skuteczny. Od nas nauczyciel wymagał wiedzy jak coś rozwiązać, a nie zgodnego wyniku. Wynik liczył sie tylko wtedy, gdy zadanie było dobrze rozpisane. Ok, a teraz powiedzcie dziecku, żeby po rozwiązaniu równania sprawdziło wynik, to zobaczycie oczy jak spodeczki, okrągłe ze zdziwienia, bo nie wie o czym mówię, ani jak to zrobić. A to dopiero 5 klasa. Potem jest gorzej. W 7 klasie po reformie nie wystarczy dziecku pomagać z matmy, bo dochodzi chemia i fizyka, a czasem nawet geografia. Tak więc udzielam korepetycji za min 3 nauczycieli i nie mogę się nadziwić co za debil (przepraszam za dosadne słowo) wymyślił, żeby zniechęcić dzieciaki do chemii i fizyki poprzez takie ułożenie programu, że człowiek się dziwi, że dzieci się nie buntują. Np. z fizyki jakis geniusz 13-latkom z przeładowanym programem (3lata gimnazjum w 2 lata podstawówki) wymyślił, że umieści w jednym rozdziale wiele rodzajów ruchu (jednostajny, opóźniony, przyspieszony itp) wraz z wzorami, dając na to tak mało czasu, że ledwie starcza na lekcji na wytłumaczenie o co mniej więcej chodzi, a sprawdzian jest z robienia zadań, których dzieci mają się nauczyć w domu. To samo z chemii, zamiast uczyć jakoś z sensem to w kilku następujących po sobie rozdziałach jest skumulowany rok chemii z dawnego liceum, a po tym armagedonie spokojnie przechodzimy do jakiś bzdetów o wodzie. A dzieci po całym roku chemii nie będą wiedziały nic o podziale na sole, zasady, kwasy. Żadnego ładu i składu w tym nie ma. Dodajcie do tego, że od początku wszyscy kuleją z matmą, a zadania z chemii i fizyki są oparte na liczeniu i równaniach. No i wracamy do początku. Czego dzieci nie opanowały od 5 klasy, mści się teraz na wynikach z chemii i fizyki, bo nawet jak dziecko załapie materiał, to pomyli się w liczeniu. w 7 klasie po reformie Zalewskiej problemy mają nawet uzdolnione dzieci, bo nie wyrabiają z czasem, tak jest materiał przeładowany. To nie wina dzieciaków, tylko tego jak i czego ich uczą. Poza tym winni są rodzice dlatego, że nie zainteresują dzieci czymś więcej niż facebook i telefon. Moje dzieci jako jedyOdnośnie pytania o urodzenie dziecka homo sapiens. Problem nie tylko w tym, żeby wiedzieć o co chodzi. Pytanie jest podchwytliwe dlatego, że należy dopytać który homo sapiens się urodził. My jesteśmy homo sapiens współczesny, był jeszcze homo sapiens kromanioński identyczny z nami, ale istniał również homo sapiens tzw starszy, który ma pewne różnice oraz część badaczy uważa, ze neandertalczyk też był rodzajem homo sapiens, a nie odrębnym gatunkiem. Przy czym nie należy się czepiać ludzi zdybanych na ulicy, że głupieją, zwłaszcza gdy zobaczą kamerę. Proszę zadać dowolnej grupie pytanie czy chcieliby, żeby ich dzieci uczyły się cyfr arabskich. Dopiero wtedy robi się ciekawie... Spytajcie skąd pochodzi nasze pismo albo trudniejsze pytanie jakie elementy innych religii (poza judaizmem) są obecne w wierze i obyczajach chrześcijańskich.

    Nie rozumiem co się dzieje w podstawówkach i kto wymyślił te kretyńskie programy nauczania. Równania arytmetyczne typu 2x-16=24, klasa 5 = armagedon. Dzieciaki nie potrafią tego ogarnąć przez kretyńskie wymagania liczenia wszystkiego w głowie. Ja po ponad 20 latach, gdy nie mam nic wspólnego z matmą, muszę tłumaczyć dziecku jak to zrobić, a dziecko się buntuje, bo pani mówi inaczej. A mnie nauczono łopatologicznie, jak krowie na rowie, i pamiętam do tej pory. Wszystko trzeba było dokładnie rozpisać, każdy element równania osobno, z kreskami po boku co się robi. Teraz tego ponoć nie można robić i dzieciaki się gubią. Ułożyć równanie do treści: samochód jedzie 3 godziny ze stałą prędkością i przejechał w tym czasie 240 km, z jaką prędkością jechał samochód? Koszmar, trzeba brać tabletki na uspokojenie, żeby dzieciaka nie rozszarpać. Co oni robią w szkole? Dziecko zdolne średnio, a problemy jak z kompletnym matołem. A wszystko dlatego, że od początku uczenia matmy jest popełniany ten sam błąd - wymaganie liczenia w myślach. Ja rozumiem, że to fajna metoda, ale niestety nie działa na większość dzieci w klasie. Wzrokowiec wszystko lepiej opanuje i szybciej, gdy będzie miał zadanie rozpisane dokładnie. Jak to zrozumie i sie nauczy, zadanie można rozwiązywać krócej i szybciej bez rozpisywania wszystkiego. To normalny proces i przede wszystkim skuteczny. Od nas nauczyciel wymagał wiedzy jak coś rozwiązać, a nie zgodnego wyniku. Wynik liczył sie tylko wtedy, gdy zadanie było dobrze rozpisane. Ok, a teraz powiedzcie dziecku, żeby po rozwiązaniu równania sprawdziło wynik, to zobaczycie oczy jak spodeczki, okrągłe ze zdziwienia, bo nie wie o czym mówię, ani jak to zrobić. A to dopiero 5 klasa. Potem jest gorzej. W 7 klasie po reformie nie wystarczy dziecku pomagać z matmy, bo dochodzi chemia i fizyka, a czasem nawet geografia. Tak więc udzielam korepetycji za min 3 nauczycieli i nie mogę się nadziwić co za debil (przepraszam za dosadne słowo) wymyślił, żeby zniechęcić dzieciaki do chemii i fizyki poprzez takie ułożenie programu, że człowiek się dziwi, że dzieci się nie buntują. Np. z fizyki jakis geniusz 13-latkom z przeładowanym programem (3lata gimnazjum w 2 lata podstawówki) wymyślił, że umieści w jednym rozdziale wiele rodzajów ruchu (jednostajny, opóźniony, przyspieszony itp) wraz z wzorami, dając na to tak mało czasu, że ledwie starcza na lekcji na wytłumaczenie o co mniej więcej chodzi, a sprawdzian jest z robienia zadań, których dzieci mają się nauczyć w domu. To samo z chemii, zamiast uczyć jakoś z sensem to w kilku następujących po sobie rozdziałach jest skumulowany rok chemii z dawnego liceum, a po tym armagedonie spokojnie przechodzimy do jakiś bzdetów o wodzie. A dzieci po całym roku chemii nie będą wiedziały nic o podziale na sole, zasady, kwasy. Żadnego ładu i składu w tym nie ma. Dodajcie do tego, że od początku wszyscy kuleją z matmą, a zadania z chemii i fizyki są oparte na liczeniu i równaniach. No i wracamy do początku. Czego dzieci nie opanowały od 5 klasy, mści się teraz na wynikach z chemii i fizyki, bo nawet jak dziecko załapie materiał, to pomyli się w liczeniu. w 7 klasie po reformie Zalewskiej problemy mają nawet uzdolnione dzieci, bo nie wyrabiają z czasem, tak jest materiał przeładowany. To nie wina dzieciaków, tylko tego jak i czego ich uczą. Poza tym winni są rodzice dlatego, że nie zainteresują dzieci czymś więcej niż facebook i telefon. Moje dzieci jako jedne z niewielu w klasie, wiedzą co się dzieje w kraju, jakie są problemy z UE, o co chodzi z sądami czy aborcją. Wiem, że nie wyjaśnią wszystkiego dokładnie, bo są za młode (podstawówka), ale się orientują, a o wyklętych wiedzą prawdę a nie mity. Większość klasy na pytanie o książki odpowiada książki to zło - u mnie jedno czyta dużo, drugie mało, ale nigdy nie odpowie, że książki są złe. Natomiast problemem wychowawczym w szkole jest brudny i upaprany kibel, a nie niskie czytelnictwo. Szkoła nie potrafi sobie poradzić z tym, że 12-latki obsmarowują regularnie ubikacje. To jest poziom naszego szkolnictwa.Poziom gówniany.
  • 2018-03-27 12:23 | Slawczan

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Panie Profesorze bardzo celny artykuł. Przyczyny tego niedouctwa/nieuctwa(?) jak sam Pan wskazuje są szerokie.
    Ja dorzucę kilka kamyczków...
    gromadzona przez dany naród przez POKOLENIA a to znowu kreuje otoczenie naukowe. Nie jest przypadkiem, że bardzo wielu noblistów jest pochodzenia żydowskiego (abstrahuję od tego czy czuli się Żydami czy Niemcami lub Amerykanami). Żydzi żyją w różnorodnych środowiskach a więc mają dostęp (ale i współtworzą) różne ,,sumy wiedzy", ich religia skłania ich ku spekulacjom intelektualnym co częstokroć owocowało sekciarstwem (najlepszym przykładem niejaki Jezus z Nazaretu) ale też przełomowymi spekulacjami jak np. marksizm.
    By jednak coś takiego mogło mieć miejsce musi to być zjawisko dosyć powszechne a nie tylko dotyczyć niewielkiej elity. Logiczne - większa powszechność powoduje zwiększenie szansy na pojawienie się czegoś wartościowego.
    Jak to się ma do Polski? Polacy gromadzą swoją ,,sumę wiedzy" od...1863r? Czyli od zniesienia niewolnictwa na ziemiach polskich? a może od po 1945r gdy w końcu wykorzeniono (przynajmniej formalnie, jako kwestię techniczną) analfabetyzm? W międzyczasie miała miejsce II WŚ, gdzie tą ,,chudziutką" polską elitę, ten zaczyn ,,sumy wiedzy" dodatkowo przetrzebiono? Potem 1968r - ,,wypędzenie syjonistów" też upuściło krwi. Niestety nie było tak jak twierdzą dzisiejsi patrioci, że zbiegli stalinowscy oprawcy z bratem Michnika na czele ale też ludzie z tytułami profesorskimi, którzy swoją pracą ubogacają ,,sumę wiedzy" innych krajów. Sam komunizm (jak Pan wskazał) też tutaj jakichś cudów nie dołożył. Sam zawsze się śmieję, ze względu na swoje pochodzenie robotnicze dopiero ja w swojej rodzinie zacząłem gromadzić księgozbiór w domu, Pan zapewne miał dostęp do księgozbioru swoich rodziców?
  • 2018-03-27 12:32 | izakan

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Branie wszystkiego dosłownie i brak analitycznego/logicznego myślenia to znak naszych czasów. Do tego, jakieś doszukiwanie się we wszystkim drugiego dna, te wszystkie spiski i absurdalne ruchy krzewiące pseudo naukowe bzdury, tak chętnie kupowane przez, podobno, wykształconych ludzi, w posiadającym rozum człowieku budzą grozę.
    Ale lepiej chyba nie będzie; ważne, by w szkole dzieci nauczyły się klepania pacierzy.
  • 2018-03-27 12:32 | koyt

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    wysyłam jeszcze raz komentarz, ponieważ w poprzednim zdublował się tekst, tamten proszę usunąć

    Odnośnie pytania o urodzenie dziecka homo sapiens. Problem nie tylko w tym, żeby wiedzieć o co chodzi. Pytanie jest podchwytliwe dlatego, że należy dopytać który homo sapiens się urodził. My jesteśmy homo sapiens współczesny, był jeszcze homo sapiens kromanioński identyczny z nami, ale istniał również homo sapiens tzw starszy, który ma pewne różnice oraz część badaczy uważa, ze neandertalczyk też był rodzajem homo sapiens, a nie odrębnym gatunkiem. Przy czym nie należy się czepiać ludzi zdybanych na ulicy, że głupieją, zwłaszcza gdy zobaczą kamerę. Proszę zadać dowolnej grupie pytanie czy chcieliby, żeby ich dzieci uczyły się cyfr arabskich. Dopiero wtedy robi się ciekawie... Spytajcie skąd pochodzi nasze pismo albo trudniejsze pytanie jakie elementy innych religii (poza judaizmem) są obecne w wierze i obyczajach chrześcijańskich.

    Nie rozumiem co się dzieje w podstawówkach i kto wymyślił te kretyńskie programy nauczania. Równania arytmetyczne typu 2x-16=24, klasa 5 = armagedon. Dzieciaki nie potrafią tego ogarnąć przez kretyńskie wymagania liczenia wszystkiego w głowie. Ja po ponad 20 latach, gdy nie mam nic wspólnego z matmą, muszę tłumaczyć dziecku jak to zrobić, a dziecko się buntuje, bo pani mówi inaczej. A mnie nauczono łopatologicznie, jak krowie na rowie, i pamiętam do tej pory. Wszystko trzeba było dokładnie rozpisać, każdy element równania osobno, z kreskami po boku co się robi. Teraz tego ponoć nie można robić i dzieciaki się gubią. Ułożyć równanie do treści: samochód jedzie 3 godziny ze stałą prędkością i przejechał w tym czasie 240 km, z jaką prędkością jechał samochód? Koszmar, trzeba brać tabletki na uspokojenie, żeby dzieciaka nie rozszarpać. Co oni robią w szkole? Dziecko zdolne średnio, a problemy jak z kompletnym matołem. A wszystko dlatego, że od początku uczenia matmy jest popełniany ten sam błąd - wymaganie liczenia w myślach. Ja rozumiem, że to fajna metoda, ale niestety nie działa na większość dzieci w klasie. Wzrokowiec wszystko lepiej opanuje i szybciej, gdy będzie miał zadanie rozpisane dokładnie. Jak to zrozumie i sie nauczy, zadanie można rozwiązywać krócej i szybciej bez rozpisywania wszystkiego. To normalny proces i przede wszystkim skuteczny. Od nas nauczyciel wymagał wiedzy jak coś rozwiązać, a nie zgodnego wyniku. Wynik liczył sie tylko wtedy, gdy zadanie było dobrze rozpisane. Ok, a teraz powiedzcie dziecku, żeby po rozwiązaniu równania sprawdziło wynik, to zobaczycie oczy jak spodeczki, okrągłe ze zdziwienia, bo nie wie o czym mówię, ani jak to zrobić. A to dopiero 5 klasa. Potem jest gorzej. W 7 klasie po reformie nie wystarczy dziecku pomagać z matmy, bo dochodzi chemia i fizyka, a czasem nawet geografia. Tak więc udzielam korepetycji za min 3 nauczycieli i nie mogę się nadziwić co za debil (przepraszam za dosadne słowo) wymyślił, żeby zniechęcić dzieciaki do chemii i fizyki poprzez takie ułożenie programu, że człowiek się dziwi, że dzieci się nie buntują. Np. z fizyki jakis geniusz 13-latkom z przeładowanym programem (3lata gimnazjum w 2 lata podstawówki) wymyślił, że umieści w jednym rozdziale wiele rodzajów ruchu (jednostajny, opóźniony, przyspieszony itp) wraz z wzorami, dając na to tak mało czasu, że ledwie starcza na lekcji na wytłumaczenie o co mniej więcej chodzi, a sprawdzian jest z robienia zadań, których dzieci mają się nauczyć w domu. To samo z chemii, zamiast uczyć jakoś z sensem to w kilku następujących po sobie rozdziałach jest skumulowany rok chemii z dawnego liceum, a po tym armagedonie spokojnie przechodzimy do jakiś bzdetów o wodzie. A dzieci po całym roku chemii nie będą wiedziały nic o podziale na sole, zasady, kwasy. Żadnego ładu i składu w tym nie ma. Dodajcie do tego, że od początku wszyscy kuleją z matmą, a zadania z chemii i fizyki są oparte na liczeniu i równaniach. No i wracamy do początku. Czego dzieci nie opanowały od 5 klasy, mści się teraz na wynikach z chemii i fizyki, bo nawet jak dziecko załapie materiał, to pomyli się w liczeniu. w 7 klasie po reformie Zalewskiej problemy mają nawet uzdolnione dzieci, bo nie wyrabiają z czasem, tak jest materiał przeładowany. To nie wina dzieciaków, tylko tego jak i czego ich uczą. Poza tym winni są rodzice dlatego, że nie zainteresują dzieci czymś więcej niż facebook i telefon. Moje dzieci jako jedyne w klasie wiedzą co się dzieje w kraju, jakie są problemy z UE, o co chodzi z sądami czy aborcją. Wiem, że nie wyjaśnią wszystkiego dokładnie, bo są za młode (11-13lat), ale się orientują, a o wyklętych wiedzą prawdę a nie mity. Większość klasy na pytanie o książki odpowiada książki to zło - u mnie jedno czyta dużo, drugie mało, ale nigdy nie odpowie, że książki są złe. Natomiast problemem wychowawczym w szkole jest brudny i upaprany kibel, a nie niskie czytelnictwo. Szkoła nie potrafi sobie poradzić z tym, że 12-latki obsmarowują regularnie ubikacje. To jest poziom naszego szkolnictwa. Poziom gówniany.
  • 2018-03-27 12:46 | Slawczan

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Errata: W trzeciej linijce coś mi połknęło frazę: Moim zdaniem istnieje coś takiego jak ,,suma wiedzy"
  • 2018-03-27 13:37 | kaesjot

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    @koyt - programów nauczania się nie powinno zmieniać tylko je aktualizować.
    Nas uczono np. funkcji trygonometrycznych na bazie trójkąta prostokątnego i twierdzenia Pitagorasa. Teraz , jeśli się nie mylę to na bazie układu współrzędnych prostokątnych.
    Programy nauczania winni opracowywac nie nie uniweryteccy naukowcy, którzy do czynienia z maluchami mieli wtedy, gdy sami do podstawówki chodzili lecz nauczyciele praktycy.
  • 2018-03-27 13:44 | Slawczan

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    @2018-03-27 12:32 | koyt
    @wolenski
    Tym co mnie osobiście przeraża to naładowanie programów informacjami przy całkowitym oderwaniu ich od praktycznych zagadnień życia, jak i zdolności do spekulacji i wiązania tych informacji w procesy. Dlatego też ogromny odsetek ludzi w sondażu zupełnie nie widzi związku pomiedzy np. 500+ lub innym ,,rząd da" a podatkami czy redukcją wydatków na inne potrzeby. Nie - ci ludzie (chyba w sondażu to było ok 30% - ciekawa koincydencja z wysokością poparcia dla PiS) myślą, że ,,rząd ma pieniądze" (no... takie zaskórniaki) i tylko ,,złość" rządzących sprawia, że rząd nie chce ich dać. teraz mamy takich, którzy są ,,dobrzy" i ,,dadzą".
    Pan Profesor pisze o filozofii jako przedmiocie. Ja nawet bym nie sięgał tak daleko (choćby ze względu na zagrożenie katolickie). Jest taki przedmiot WOS - uważam, że powinien to być jeden z najważniejszych przedmiotów w szkole ale nie tak uczony. Dzieci dowiadują się, że ,,Sejm składa się z 460 posłów" ale jakie ma ten Sejm implikacje dla życia tzw. szarego człowieka? Oprócz tego, że stanowi ,,władzę ustawodawczą" (co to znaczy,k...a!?). Nasi współobywatele są uczeni, że ,,jest Parlament Europejski" i ,,Komisja Europejska" (tutaj ci ,,świadomi" przynajmniej ,,wiedzą", że to epicentrum antypolskich knowań ,,bo tam Tusk") ale co REALNIE oznacza członkostwo Polski w UE? Oprócz tabliczek z gwiazdkami, że komputery do biblioteki dofinansowano z ,,funduszu X" i no nie wolno fajka zapalić przy piwie w knajpie bo ,,Unia nie pozwala"? Tego szkoła nie uczy. Być może inny sposób nauczania tego przedmiotu by pokazał, że Unia to nie tylko ,,daje dla Polski" i miejsce eksportu ,,zbędnych ludzi" w Polsce ale także wspólnota wartości wśród których tolerancja i otwartość są jednymi z najważniejszych?
    Sam jako historyk (nie praktykujący) mogę ocenić programy i system nauczania tego przedmiotu, który jest delikatnie mówiąc mieszaniną niekompletności z idiotyzmem. ,,W 1610r zdobyliśmy Moskwę" ale już nie ma nic o kondycji przodków z90% z nas w tym czasie". Świst husarskich skrzydeł zagłusza głuchy odgłos razów wymierzanych przez pańskich karbowych. To chyba najlepsza metafora. W zasadzie po pełnym kursie historii dostarczanym przez polski system edukacyjny dowiadujemy się, że wszystko się kręciło wokół Polski,dla Polski a nasz kraj to epicentrum dziejów ludzkości. W zasadzie brakuje tylko teorii, że Jezus był lechitą a jego żydowskość to tylko marna żydowska uzurpacja. A tak musimy się zadowolić tylko Największym Człowiekiem w Dziejach Ludzkości czyli Janem Pawłem II.
    Dlatego nie dziwmy się, że wyrosło nam pokolenie obdarzone mieszanką manii wielkości (potomkowie zdobywców Moskwy) z kompleksami (słabo z językiem no i zawsze Ruskich pierwszych obskakują na ol inkluzif) szukające wsparcia w ,,mocnych symbolach" a nie umiejące wypełnić prostego formularza, nie widzące związku pomiędzy plastikowymi butelkami czy szmatami spalanymi w piecu a smrodem unoszącym się dookoła aż dusi.
  • 2018-03-27 13:55 | wolenski

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    @All
    Proszę wybaczyć, że nie odpowiadam na bardziej szczegółowe komentarze i diagnozy. Do niektórych kwestii jeszcze wrócć i podam dalsze przykłady. I( jeszcze:
    nastka
    Jasne, że filozofia w liceum nie rozwiąże problemu, ale może przyczynić się do rozwiązania.
    zmie
    Wystarczą te odpowiedzi, jakie przedstawiono, aby postawić znak zapytania po "homo sapiens" w odniesieniu do odpowiadających.
    JW
  • 2018-03-27 14:43 | Slawczan

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    @2018-03-27 12:32 | izakan
    To co poruszasz to insza kwestia: utrata zaufania. Różne pseudoteorie jakie plenią się współcześnie częstokroć mają swe korzenie w rzeczywistości: badań prowadzonych pod założoną (choć sensowniej byłoby powiedzieć zasponsorowaną) tezę, udowadniających, ze spożywanie danej substancji ,,nie jest szkodliwe" (czyli oznacza to tylko, że w krótkim okresie nie da się wykazać, że ma negatywny wpływ na zdrowie)etc.
    Krótkookresowa, doraźna korzyść dominuje. Prezesi banków pompujący wyniki sprzedaży dawaniem kredytów osobom de facto bez odpowiedniej wiarygodności a jako ,,wybitni ekonomiści" biorący ogromne pensji.
    Zysk - JEGO WZROST - usprawiedliwia wszystko - trucie, kłamstwa, niszczenie środowiska, dręczenie ludzi.
    To są praźródła paranoi. Internet czyni je tylko międzynarodowymi i powszechnymi.
  • 2018-03-27 17:31 | slima11

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Jcek się odezwał .A problem taki.Nauczyć się na pamięć ,zdać egzamin i zapomnieć.Bo szkoda zaśmiecać głowy.To na studiach.A katolibańska szkoła ?Une nie kumają ,że zakazane smakuje.Komu to dziś przeszkadza ,że ja w latach 50 tych wkuwałem łacinę -problem homo sapiens rozwiązany ,logikę ,astronomię i historię podawaną przez przedwojenne nauczycielki.Dziś pytanie tylko takie ,jak zachowają się zmuszani do fałszowania historii nauczyciele.Wtedy to był strach a panie odważne.A pani od biologii pozwoliła na zrozumienie różnicy między wiara w nadprzyrodzone a Darwinem.Wybrałem Darwina.Skutki tragikomiczne.W internacie zarządzono.Jeżeli ktoś chce zostać w czasie rekolekcji ,musi chodzić albo do szkoły albo do kościoła.Trójka buntownikow ,innych nie było ,chodziła do szkoły ,reszta rozjechała się do domów.To był czas sprzyjający dla ateizmu .Ale nikt tego nie pochwalił .Zwłaszcza panie nauczycielki przedwojenne ,bo zamiast piec ciasta ,uczyły nas historii i biologii.Byliśmy młódzieżą asertywną.No nie wszyscy ,bo dzisiejsze mohery wywodzą się z tamtych lat.
  • 2018-03-27 19:00 | wolenski

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Chyba nie tylko lewacy, komuniści i Żydzi, bo oni jednak nie wyprodukowali by takiej niedoróbki jak Jacek z Nowej Huty. Gdyby żyła Konopnicka mogłaby zaktualizować znany fragment na "Pójdź Jacusiu, ja cię uczyć każe", aczkolwiek nie wykluczone, że byłoby to wezwanie do Syzyfowych prac.
    JW
  • 2018-03-27 19:13 | R.S.

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Smieszna historia, ale nie ogranicza sie ona do Polski.
    Postawie teze ze na przelomie tysiaclec, drugiego i trzeciego, powstala nowa mutacja homo sapiens – ktora bedzie znana w przyszlosci jako ogniwo laczace z homo interneticus idioticus.
    Moja malzonka wyklada ‘Art and Chemistry’, wyklad obowiazkowy, ktory jest oferowany dla studentow kierunkow ogolnych. Uniwersytet jest jezuicki i znany na wschodnim wybrzezu, szczegolnie z kierunku businessowego. Ranking tez ma nienajgorszy. Ale jak przedstawie nizej cale te rankingi, ktore rozpowszechnily sie na swiecie w sferze akademickiej mozna o kant tylka rozwalic.
    …….
    Po wykladzie wprowadzajacym do natury swiatla i oddzialywan swiatla z materia jedno z pytan na tescie brzmialo:
    Dlaczego niebo jest niebieskie?
    Polityka humorem zeszytow nie jest: ale przytocze komentarz ucieszonego studenta, ktory zrozumial temat.

    “Pani professor zawsze zastanawialem sie dlaczego Bog musi miec dwie farby do malowania nieba – niebieska w dzien i granatowa w nocy. Teraz wreszcie zrozumiem, ze w nocy nie ma swiatla i oko gorzej widzi kolory w nocy”
  • 2018-03-27 22:22 | R.S.

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Troche pogderam do siebie I klawiatury I pociagne temat o kolorach, majac nadzieje ze uwazny czytelnik dostrzeze istote problem w odpowiedzi studenta.

    Z punktu widzenia swiatopogladu studenta, bedzie on mial pewne prawo dochodzic swojej krzywdy. A dziekan bedzie mial pretensje do zony ze dala mu pale.
    Bog istnieje, uniwersytet jest jezuicki, krzyz wisi, zgodnie z curriculum w administracji uniwersytetu nikt nie powie ze Boga nie ma.
    Druga czesc odpowiedzi jest tez poprawna, no to dlaczego dostal pale?

    Dostal pale bo zwiazek przyczynowo skutkowy jednego do drugiego to jak piernik do czarnej dziury. Celowo omijam wiatrak, bo piernik i wiatrak co ziarno mieli, jednak lacza sie logicznie.

    Niebezpieczenstwo wynikajace z rozumowania naszego studenta, jest takie, ze gdy jakims cudem skonczy studia jako osoba wyksztalcona zacznie pracowac, kto wie moze nawet w administracji panstwowej, ktora potrzebuje ludzi o wlasciwym swiatopogladzie. Wowczas nas student da sie wciagnac we wszelkie rodzaju manipulatywna polityki.

    Zostawmy studenta i pozwolcie ze przejde do przykladu przyczyny i skutku. Przyklad wziety z mojej dawnej prezentacji w mej ukochanej Alma Mater.

    O co chodzi w Afganistanie?

    Odrzucamy wszelkie podklady swiatopogladowe, komu warto przypieprzyc I czyja religia jest lepsza …

    Afganistan ma najwieksze zasoby latwego do przerobki mineralu zawierajacego pierwiastek lit, nie mowiac o innych metalach.

    No jasne baterie, iPhony, Tesle, drony i inne elektryczne zabawki na baterie, - teraz rozumiem ucieszy sie czytelnik.

    Otoz lit i baterie to nie koniec historii przyczynowo skutkowej.
    Lit w procesach chemii jadrowej jest zrodlem izotopu Hel-3. Zainteresowanych odsylam do dalszych studiow. Szklanka helu-3 wystarczy do zasilenia Nowego Jorku przez rok. A jedyne zasoby Helu-3 jakie mamy do dyspozycji sa w wyniku rozpadu trytu z bomb termojadrowych. Czyli nie wiele.

    Idac dalej konsekwentie tropem He3 – nagle zrozumiemy dlaczego po pol wieku przerwy, mocarstwa pchaja sie znowu na ksiezyc.
    I tak juz jest na tej ziemi od Prometesza i jego klatwy.
    Wciaz zadaje sobie pytanie po jaka cholere dal malpie ogien.

    –pozdrawiam serdecznie i oczekuje odpowiedzi od filozofow. Za moja dysleksje przepraszam.
  • 2018-03-28 00:02 | ajh

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Filozofia? Ale która?
  • 2018-03-28 09:37 | wolenski

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    ajh
    To pytanie świadczy o tym, że osoba pytająca nie wie, o czym pisze. Tradycja nauczania propedeutyki filozofii w szkole średniej (i na studiach wyższych - przedmiot usługowy) już dawano to rozstrzygnęła. Widać, że ajh pobiera konsultacje w TVP Info, a być może trwa w "Trwam".
    JW
  • 2018-03-28 11:17 | andrzejowy

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Jeśli przestaniemy tępić indywidualność i zaczniemy mieć więcej szacunku i zrozumienia dla młodzieży to coś z tego może wykiełkować, ale z systemem edukacji, który jest dokładnie taki sam jak za czasów młodości mojej babci, nie zdziałamy z nimi nic!
  • 2018-03-28 12:47 | Slawczan

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    @2018-03-28 11:17 | andrzejowy
    Drogi Andrzejowy nasz szkoła powiela model pruskiej szkoły z XIXw, której zadaniem było uczenie wielkoprzemysłowej klasy pracującej, karnych poddanych i żołnierzy.Odpowiedz sobie sam gdzie tu miejsce na indywidualizma róznorakie
  • 2018-03-28 17:30 | Aspiryna

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    "Lit w procesach chemii jadrowej jest zrodlem izotopu Hel-3. Zainteresowanych odsylam do dalszych studiow. Szklanka helu-3 wystarczy do zasilenia Nowego Jorku przez rok. A jedyne zasoby Helu-3 jakie mamy do dyspozycji sa w wyniku rozpadu trytu z bomb termojadrowych. Czyli nie wiele.

    Idac dalej konsekwentie tropem He3 – nagle zrozumiemy dlaczego po pol wieku przerwy, mocarstwa pchaja sie znowu na ksiezyc."

    Wykorzystanie Helu-3 to w dalszym ciagu dosyc odlegle fantazje...

    P.S. "Filozofia", czy tez "historia filozofii"?
  • 2018-03-28 20:52 | R.S.

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    @Aspiryna and @All

    Z czasow licealnych pamietam ksiazke profesora Piekary o laserach, ktory pisal: lasery zastosowane w telekomunikacji - pozwola aby kazdy czlowiek na ziemi mial swoj telefon. Jego ksiazka byla wydana w latach siedemdziesiatych!
    A ksiazka telefoniczna w Warszawie byla dosc cienka -

    Moj amerykanski mentor i byly szef, ojciec laserow excimerowym, nigdy nie myslal, ze jego odkrycie bedzie zastosowane w polprzewodnikowej litografi nano metrycznej. Nanometr to jedna miliardowa metra!

    W latach siedemdziesiatych, uklady scalone skladaly sie zaledwie z kilku struktor logicznych. Tak wiec fantazje dzisiejsze staja sie przedmiotem powszechnego uzytku, jutro.

    Tak tez jest z Helem-3. Jesli ludzkosc nie przestawi energetyki, w przeciagu nastepnego pokolenia ziemie ugotujemy.

    Filozofowie materializmu na tym blogu moga temat pociagnac dalej i wyjasnic dlaczego warto probowac.

    Nauka i wlasne studia to proces na cale zycie, wpojenie tego faktu jest waznym elementem edukacji.

    Powiem, jeszcze, ze jako kraj wciaz macie ogromne szanse gospodarcze w w wielu dziedzinach dziedzinach:
    sztucznej inteligencji, robotyki, morskich systemow chemiczno-energetycznych.

    Trzeba tylko chciec.

    Glupoli na swiecie jest po rowno ale perelki intelektualne, technologiczny, wynalazcze tez sa. Jak poszukacie to znajdziecie.

    I nie placzcie nie jest az tak zle :)
    Wasz,
    R.S.











  • 2018-03-29 06:27 | janekwisniewski

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    wiedza sama w sobie jest nie wiele warta. kiedy sie tego naucza nadeci inteligenci ? jesli znasz wszystkie fakty a nie potrafisz wnioskowac , to tak jak bys byl najmadrzajszym idiota. i tego polska szkola uczy - bycia inteligentnym idiota
  • 2018-03-29 09:19 | Laclos

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    W moim liceum warszawskim im. A.F. Modrzewskiego w latach 60-ych była wykładana filozofia jako przedmiot obowiązkowy. Głównie była to filozofia marksistowska, ale dobre było i to.Te lekcje zachęciły mnie do sięgnięcia po Tatarkiewicza, a potem po monografie i pisma średniowiecznych filozofów chrześcijańskich. W roku naszej matury (1966) został zamknięty wydział filozoficzny UW, a naszym kolegom zamierzającym studiować filozofie przyszło złożyć papiery na inny kierunek. Zas prof. Kolakowski kontynuował pracę na Oksfordzie
  • 2018-03-29 10:56 | wolenski

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    janekwisniewski
    Inteligencji nie da się nauczyć, można ją ewentualnie rozwinąć. A inteligentnny idiota to oksymoron, przynajmniej z psychologicznego punktu widzenia.
    Laclos
    Studia filozoficzne zamknięto w UW w 1968 r.
    R.S.
    Czytając R.S. nie płaczę, ale śmieję się. Przypuszczam, że inni też.
    JW
  • 2018-03-29 13:38 | slima11

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Dlaczego wycinacie?Lasy płona Nie czas na umizgi do róż.Kogo obraziłem.Czy jestem gorszy od panny Krysi?
  • 2018-03-29 16:35 | R.S.

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Las mordowal sie od czwartej rano, wrzeszczac ile sie da, Camella spac nie dala, zona juz wczesniej uciekla z jej powodu …… do drugiego pokoju. Wiedzialem, ze dzien zacznie sie ciekawie.

    Ja tez sie smiesze Panie Profesorze, czasem przez lzy radosci, ze ktos ten monolog czyta.

    Strach pisac, bo jak zona wstanie, a sprytna jest, to sie jescze spyta przy kawie - czy zamierzam cos pozytecznego dla Swiata dzis zrobic. Jak nie to ona ma krotka liste.

    Swiadom ryzyka tego malzenstwa bylem od poczatku, bo Homo Sapiens-ki mogly tez sprytne wyjsc.

    A ze blog o edukacji to dodam ze troche czasu zajelo, aby wybic mlodszej latorosli kariere naukowa w biologii. A skoro chciala ratowac pingwiny, to po dyskusjach sama zdecydwala zostac sie po skonczeniu biologii prawnikiem, takim od ochrony srodowiska. Nie kazdy prawnik musi byc swinia.

    No i mam ...

    Twardy dysk jeczy od rana, bo pachole przyslalo 6 tys stron odpowiedzi do naszej wczesniejszej opinni ekspertskiej.

    Krotko, znowu chodzi o energie, wode no i o to 'ZYCIE' co plywa tym razem w sanktuarium Parku Narodowego w Monterrey Bay.

    Kilka cwanych korporacji, rope naftowa w wode pitna Kalifornijczykom chce zamienic. Mysle, ze to Chrzescianie, bo I maja kogo nasladowac.
    A i zarobic z nawiazka na tym sie da, bez pudla to pewnie Protestanci :)

    Pomysl jest nobliwy, a szambo zrobione z plazy nikomu zawadzac nie bedzie, wszak ZIEMIA w rece czlowieka oddana jest.

    Na szczescie mamy tu w Stanch sady jeszcze niezawisle.
    Jak jakiemus senatorowi kot zdechnie to pokazowki z udzialem weterynarzy zorganizowanej przez wiernego ministra sprawiedliwosci raczej nie bedzie.
    Ale wiatr postepu tu tez wieje, wiec kto wie?

    Camella dalej pisac mi nie da i twardy dysk przestal szczekac, wiec pozdrawiam.
    R.S.
  • 2018-03-29 16:53 | wolenski

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    R. S.
    A co tam R. S. hoduje w niezawisłych sadach? pewnie gruszki na wierzbie.
    JW
  • 2018-03-29 19:31 | R.S.

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Drogi Panie Profesorze,

    Z gory przepraszam ze czcionke ze nie taka. I dysleksje tez mam, jak widac z poprzednich wpisow. Edytorem polskim sie nie posluguje.

    Tu zastanawiam sie i to w wielu wymiarach, bo krotochwilna odpowiedz, acz smieszna mogla by urazic. Inaczej bylo by gdybysmy rozmawiali przez telefon, wowczas z kolorytu rozmowy i jej jajecznosci serdecznie bysmy sie obsmieli.
    Dowcip filozoficzny Pana Profesora zalapalem, najlepsze sa wlasnie takie ktore sa auto-ironiczne :)

    Powiem tyle, ze bycie niezaleznym naukowcem/wynalazca to strasznie trudny chleb. Gdyby nie zona, nie moglbym pozwolic sobie na swobodne rozmyslania co wiecej dzialalnosc praktyczna.

    Publikowac od bardzo dawna nie publikuje, bo nie musze, chyba ze sa to patenty. Na uczelnie nie wrocilem mimo namow tu i w kraju. Acz byl moment, ze kiedys po dziewieciu latach w Stanach, spakowalismy manatki w kontener i wrocilismy do mojego domu w Warszawie.

    Przyjaciel na wydziale nawet juz etat z dziekanem przyszykowali. Ale odmowilem za co przyjaciele do dzisiaj ma mi za zle, no to go wciaz przepraszam i przepraszam. Zona wowczas wrocila do Polskiej Akademii Nauk a ja postanowilem remontowac rozpadajacy sie dom. Z pensji na UW nie dalo by sie tego zrobic.

    Bylismy z dwojka malych corek, jak jelenie wystawieni na odstrzal w nowej warszawskiej i polskiej rzeczywistosci. Dlugo czekac nie trzeba bylo, aby zona wpadla w histerie i za wszelka cene chciala wracac do Stanow.

    Historia czesto sie smieje, i tak jak moj dziadek uratowal od zaglady rodzine zydowska, tak tym razem ledwo poznany moj przyszly przyjaciel Zbyszek, Zyd - uratowal nas od totalnego zalamania nerwowego i sciagnal do Stanow do pracy w bardzo znanej korporacji, robiacej instrumenty naukowe.

    Od dziesieciu, lat robie zasadniczo co chce, a co niektore pomysly sa finansowane przez korporacje prywatne, inwestorow probujacych zarobic na moich wynalazkach, orza czasm kontrakty z agencjami rzadu amerykanskiego.

    W piwnicach internetu mozna znalezc kilka moich publicznych inicjatyw wynalazczych Pro-Bono, obsmianych swego czsu przez troli internetowych.
    A podjety przez Microsoft i ogloszony swiatu jako wlasny szesc lat pozniej.

    I tu moglaby wystartowac kolejna opowiesc, o zwariowanym naukowcu, jakim niewatpliwie jestem.

    Tak sie cudownie stalo, ze nasze miasteczko wykupilo od zamykajacej sie korporacji spory kawalek lasu i przeznaczylo jako sanktuarium dla zwierzat. Az trudno nam do dzisiaj w to uwierzyc ze pod nosem mamy las do ktorego kazdego ranka po kawie moge wejsc. Do frontu wody tez blisko.

    Jedyna obawa to ze jesli tak dalej pojdzie z pomyslami Trumpa i republikanow to jak kazdy szanujacy sie naukowiec pewnie skoncze mimo wszystko w ubustwie.

    A ze blog o edukacji to warto wpajac dziewczynkom, ze wyksztalcenie i kontynuacja pobierania wiedzy to jedyna waluta co sie nie dewaluuje. A na mezczyzn liczyc nie mozna :)

    R.S.

    P.S.
    Blog wypadl juz z pierwszej strony przegladarki i trudno w niego wejsc. Wiec rozmawiamy chyba tylko do siebie nawzajem. Administrator bloga ma moj e-mail, wiec chetnie sluze.

    Pozdrawiam Profesorze i mam nadzieje na dalsza pozywke intelektualna,
    a gdy bedzie Pan w Stanach w okolicach Nowego Jorku to zapraszam







  • 2018-03-30 10:42 | wolenski

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    R. S.
    Niezbyt zajmujące, ale rozumiem, że pokusa opowiadania o sobie jest często nie do odparcia. Nawet, gdy nie ma się klawiatury z polskimi znakami.
    JW
  • 2018-03-30 17:49 | R.S.

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Spytal Pan Profesor uprzejmie, co hoduje. To dalem podklad potwierdzajacy teze ze byt okresla swiadomosc. Bardziej mnie obchodzi ze Arktyka sie rozpuszcza niz Patrioty.
    Swoja droga to ciekaw jestem jak do malych dronow tymi rakietami strzelac beda?

    A hoduje co sie da, przynajmnie cos co zla nie czyni. Za wynalazki co czynia dobro wole sie nie brac, je zostawiam psychopatom.

    Co ja tu jeszcze robie w tych korzeniach servera Polityki?
    Czlowieka szukam :)

    Pozdrawiam, ide malowac jaja (to z dowcipu Mleczki)
    R.S.
  • 2018-03-31 00:37 | Sław

    Serio?...

    Edukacja komparatystyczna, powiada Pan? Hmm... Komparatywnie, to można na przykład zająć się tematem kompetencji młodzieży i dorosłych Polaków, na podstawie badań PIAAC. Tłem są podobne zdolności obywateli krajów OECD - w zakresie czytania ze zrozumieniem, rozumowania matematycznego i wykorzystania podstawowych technologii informatycznych. Wypadamy na tym tle słabiusieńko, a kilka szczegółów zadaje kłam twierdzeniom, że drzewiej to było, panie dzieju, lepiej.
    Nie było, choć z pewnymi wyjątkami.
    Jedyną grupą wiekową, w której kompetencje Polaków w zasadzie równają się ze średnią OECD jest młodzież w wieku 16-24, która osiąga wyniki powyżej średniej w zakresie czytania ze zrozumieniem i nieco poniżej w zakresie rozumowania matematycznego.
    Grupa wiekowa 25-65 wypada znacząco gorzej. Z jednym wyjątkiem - osób z wyższym wykształceniem w grupie wiekowej 40-59 lat, która zdolnościami rozumienia tekstu przewyższa swoich odpowiedników z pozostałych krajów OECD, a w rozumowaniu matematycznym im dorównuje.
    Warto jednak pamiętać, że gdy w roku 1960 wykształceniem wyższym mogło poszczycić się 3.1% mężczyzn i 1.2% (!) kobiet, to 51 lat później było to odpowiednio 14.8% i 19%. Czy upowszechnienie edukacji wymusza obniżenie jej jakości? Po części tak, ale znakomitym antidotum na ten problem były gimnazja oraz powolne zwiększanie wymagań w zakresie nauk ścisłych. I jedno, i drugie zaprzepaszczone przez pisbolszewicką pseudoreformę.
    Żal mi sądownictwa, żal trójpodziału władzy, żal utraconej międzynarodowej pozycji Polski, żal puszczy i żal Janowa Podlaskiego. Ale najbardziej - żal systemu edukacji, zniszczonego w imię zrobienia laski suwerenowi i pokazania, że wszawa zmiana może. Niech tych sukinsynów piekło pochłonie!