Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sen żony Piłata wpłynął na dzieje Jezusa?

(4)
Czy gdyby Piłat okazał zaufanie ukochanej żonie, nie doszłoby do ukrzyżowania Jezusa?
  • 2018-03-28 14:07 | aristoskr

    Sen żony Piłata

    Naprawdę Polityka jest miejscem na opowiadanie bajek wielkanocnych ?
  • 2018-03-31 10:20 | koralgol

    Re:Sen żony Piłata wpłynął na dzieje Jezusa?

    I nie było by chrystusowego zbawienia i basta. Może świat byłby lepszy a może nie.
  • 2018-03-31 18:04 | Claudio

    Re:Sen żony Piłata wpłynął na dzieje Jezusa?

    A co miała do powiedzenia żona Piłata? Przecież bez ukrzyżownia i śmierci niewinnego Jezusa nie byłoby przecież zbawienia ludzkości. Tak czy siak musiał ktoś GO zabić, żeby się spełniły przepowiednie starotestamentowe według chrześciańskiej interpretacji.
    Naukowcy zajmujący się Nowym Testamentem spierają się, czy Jezus (Jeszu skrócona wersja od Jehoszua, co po hebrajsku oznacza Jahwe zbawia czy też Jahwe jest zbawieniem) miał aspiracje do bycia mesjaszem. Mesjasz był oczekiwanym przez Żydów nowym królem z dynastii Dawida, który miał im przynieść wyzwolenie spod panowania Rzymian oraz miał zaprowadzić panowanie prawa mojżeszowego tj wg Żydów sprawiedliwości. Miał więc przywrócić teokrację starej dynastii dawidowej.
    Mesjasz po hebrajsku mesziah oznacza namaszczonego prawowitego władcę z nadania Jahwe (niewypowiadalne imię JHWH, największe tabu religii mojżeszowej zamieniane na Adonai czyli „Nasz Pan”).
    Takich pretendentów na mesjasza było wielu w I i II wieku naszej ery.
    Większość z nich była wojownicza i prowokowała powstania przeciwko Rzymianom. Rzymianie byli imperialistami, którzy nie mogli sobie pozwolić na powstanie niezależnego państwa żydowskiego, które zrobiłoby wyrwę w ich imperium okalającym cały basen Morza Śródziemnego. Pod względem religijnym byli Rzymianie bardzo tolerancyjni. Chętnie nawet przyjmowali kulty ze wschodu (egipski kult Izydy, perski kult Mitry). Ponieważ wiara mojżeszowa z definicji nie tolerowała innych bóstw, Żydzi się nie asymilowali z resztą ludów Imperium Romanum i przez to byli nielubiani. Antysemityzm był powszechny już w tamtych czasach a pogromy zdarzały się od czasu do czasu np. w helleńsko-egipskiej metropolii Aleksandria.
    Założona przez Aleksandra Wielkiego i nazwana od jego cześć Aleksandrią była gwarnym miastem hellenistycznym, w którym drogi były wytyczone pod kątem prostym, kultura grecka tj filozofia i architektura rozkwitały, była słynna biblioteka i latarnia morska. Wieloetniczna ludność liczyła co najmniej pół miliona mieszkańców. To tam żyjący w diasporze i mówiący greką Żydzi przetłumaczyli Torę na język grecki tzw Septuaginta, która miała przemożny wpływ na chrześcijańską biblię. Szaweł aka Paweł jako hellenista korzystał wyłącznie z Septuaginty.
    Ludowym kaznodzieją faryzeuszem operującym hebrajskim językiem napewno nie był.
    Żydzie żyli sobie tam i w innych metropoliach po swojemu w gettach.
    Wtedy getta były zupełnie dobrowolne: „Nur für Juden” czyli dla narodu wybranego.
    Jezus był pacyfistycznym pretendentem na mesjasza kładącym nacisk na odnowę relacji z Jahwe na przykładzie relacji Ojciec - Syn. W każdym razie mainstreamowy saducejski i faryzejski pogląd Żydów na rolę mesjasza był zupełnie inny. ON miał być wodzem w rebelii przeciwko okupantom czyli Rzymianom.
    Rzekomi pretendenci wywoływali więc powstania przeciwko Rzymianom, którzy tłumili je okrutnie. Pierwsze powstanie z lat 66-73 n.e. przyniosło zniszczenie świątyni jerozolimskiej a drugie Szymona Bar-Kochby z lat 132-135 n.e. totalną czystkę etniczną tj wypędzenie Żydów z Palestyny.
    Wracając do Jezusa to był niewygodny dla Rzymian obawiających się powszechnej rebelii Żydów, dla skorumpowanej elity saducejskiej skupionej wokół arcykapłana i świątyni jerozolimskiej jak również dla ludowych kaznodziei faryzeuszy skupionych na drobiazgowym przestrzeganiu prawa mojżeszowego.
    Prawdopodobnie sprowokował ich swoim wystąpieniem w świątyni przewracając stoły „cinkciarzy”, gdzie prawowierni religii mojżeszowej wymieniali monety z wizerunkiem rzymskiego cesarza (Judaizm nie dopuszcza przedstawiania oblicza bałwochwalczych bóstw i ludzi w rzeźbie i obrazach) na żydowskie i tyrskie szekle bez obliczy bałwanów.
    Tym przekroczył czerwoną linię i sprowokował swój proces zakończony typową dla rebeliantów i przestępców egzekucją na krzyżu (wynalazek Fenicjan przejęty przez Rzymian).
    Ale nie umarł w umysłach jego wiernych zwolenników, którzy po jego śmieci doznali jego widzeń.
    To był pierwszy krok w powstaniu nowej religii. Na tym etapie będącej tylko małą, nieliczącą się sektą Judaizmu.
    Szaweł (Saul) będący na początku przeciwnikiem prześladującym sektę jezusową jako sprzeczną z judaistyczną ortodoksją, doznał olśniewających wizji zmartwychwstałego Jezusa, z którą poszedł w wielki pogański, greckojęzyczny świat wschodniej części Imperium Romanum.
    Nie wiedząc kompletnie nic o historycznym Jezusie rozpowszechnił kult umierającego Boga-Człowieka za przewiny całej ludzkości na modłę pogańskich bóstw, które umierały i zmartwychwstawały (grecki Adonis, egipski Ozyrys, perski Mitra, tracki Zalmoksis etc).
    Nowa koncepcja Szawła-Pawła okazała się hitem marketingowym przyciągającym rzesze wiernych rozczarowanych tradycyjnymi religiami Imperium Romanum, które nie dawały wiernym namacalnej nadziei życia wiecznego.
    A dużo później po Pawle napisane ewangelie o cudach i filozoficznych przypowieściach Syna Bożego uzupełniły narrację Pawła o zbawiennym ofiarowaniu Syna Bożego za grzechy ludzkości na modłę zwierząt zarzynanych na ołtarzu świątyni jerozolimskiej i w niezliczonych świątyniach pogańskich.
    Świat pogańskiego Imperium Romanum kupił chętnie ten skąd inąd znajomy scenariusz, ale jego pobratymcy ją odrzucili jako herezję dając asumpt do chrześcijańskiego antysemityzmu.
    Nowa powszechna, misyjna i ostatecznie nietolerancyjna religia była gotowa do ekspansji na terenie całego Imperium Romanum i jego okolic (Armenia, Gruzja, Abisynia, Mezopotamia etc).
    Przesłanie było wspaniałe, bo obejmujące MIT umierania niewinnego Syna Bożego za wszystkie grzechy ludzkości, jego cuda i wzruszające przypowieści. A to wszystko udowodnione przez biblijny determinizm, według którego wszystko przepowiedzieli prorocy Starego Testamentu.
    Lepszej bajki dla naiwnej ludzkości nikt by nie wymyślił!
  • 2018-08-18 23:53 | Zdzislaw Kukula

    Re:Sen żony Piłata wpłynął na dzieje Jezusa?

    "Lepszej bajki dla naiwnej ludzkości nikt by nie wymyślił! " trudno o lepsze posumowanie religii rzymskokatolickiej, w ktora wierza Polacy poczawszy od prezydenta i premiera , poprzez profesoro, doktorow i zwyklych ludzi. Pierwsza polowe zycia spedzilem w PRL-u i nawet wtedy na co drugiej ulicy stala zydowska synagoga nazywana kosciolem w Polsce. Sam przez polowe zycia pomimo wyzszego wyksztalcenia wierzylem jak caly polski katotaliban w pana Jezusa i swieta Maryje. Przez cale moje zycie historia chrzescijanstwa byla moim glownym hobby ... a druga polowe zycia spedzilem (pisze spedzilem bo za kilka miesiecy skoncze 72 lata...) na kontynencie amerykanskim gdzie poznalem wielu najslawniejszych archeologow i pisarzy , ktorzy wyposazeni w miliony dolarow nieraz cale zycie spedzili na bliskim wschodzie by udowodnic ,ze Jezus byl postacia historyczna i Jego nauki sa prawdziwe ... jak napisano w Nowym Testamencie. Szokiem dla mnie osobistym bylo gdy wiele lat temu ci najwieksi naukowcy po latacg badan orzekli jednoglosnie ,ze nie ma nawet JEDNEGO dowodu na to ,ze Jezus naprawde istnial ... twierdza ,ze zostal wymyslony przez judaistyczna sekte chrzescijanska w Jerozolimie w oparciu o starozytne zrodla religijne zydow jak Stary Testament ... ,w ktorym zydzi oczekiwali "mesjasza", ktory mial ich obronic od wszelkich wrogow ..., stwierdzili ,ze zydzi pokradli wszystkie te religijne bajki starozytnym kulturom Egiptu i Sumeru , ze nasza matka boska to egipska Isiz z dzieciatkiem Horus na rekach ... zainteresowanych odsylam do wielu ksiazek dostepnych na rynku amerykanskim po angielsku z amazon.com za kilka dolarow kazda a niedostepnych w polskim panstwie wyznaniowym ... "THE CHRIST CONSPIRACY" The Greatest Story Ever Sold by Acharya S. - rozbija w pyl mit o tym ,ze ukochany przez Polakow Jezus Chrystus kiedykolwiek istnial ... kilka innych to "CAESAR'S MESSIAH" The Roman Conspiracyto Invent Jesus by Joseph Atwill - Flavian Signature Edition, "THE SECRET HISTORY OF CHRISTIANITY. How the Church Has Exploited the Myth of Christ" by Malcolm Brocklehurst, "Jesus Christ: A Pagan Myth" Evidence that Jesus Never Existed by Daltons, "CHRISTIANITY BEFORE CHRIST" by J.G. Jackson i polecam goraco serie ksiazek , ktorych autorem jest byly najbardziej znany kanadyjski teolog, wykladowca w seminarium, proboszcz najwiekszej parafii a pozniej pisarz pan TOM HARPUR a jedna z kilku bardzo ciekawych ksiazek tego autora jest "GOD HELP US" ... wielki kanadyjski teolog i autorytet na ladzie amerykanskim , ktory rozstal sie z wykladami, parafia po tym jak amerykanie udowodnili ,ze Jezus Chrystus NIGDY naprawde nie istnial ... zydzi nigdy go nie ukrzyzowali i nigdy on nie zmartwych wstal 3-ciego dnia po smierci ...pozwole sobie jeszcze raz przytoczyc slowa z powyzszego postu pana Claudio ... "Lepszej bajki dla naiwnej ludzkosci nikt by nie wymyslil" ... dodam od siebie ..."niz pastuszki zydowskie".