Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mecz o wszystko

(1)
W oczekiwaniu na dalszy rozwój wypadków warto się może zastanowić, jaki będziemy mieli ustrój, kiedy już PiS osiągnie, co zamierza: pełnię władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej.
  • 2018-07-05 14:42 | chojejo

    Nacjonalizacja jednak po sanacyjnemu

    Bardzo ciekawa analiza, ale wymagająca sprostowania. Stopniowa nacjonalizacja gospodarki jest dziedzictwem nie PRL lecz sanacji. To sanacja nacjonalizowała stopniowo i przede wszystkim w drodze wykupu, choć czasem działania nacjonalizacyjne były poprzedzone działaniami mającymi na celu obniżenie ceny wykupu czy to poszczególnych firm, czy tez całej branży. Nacjonalizacja po PRL-owsku bynajmniej nie była stopniowa i była ordynarna konfiskatą majątku polskich przedsiębiorców (zagraniczni zostali przynajmniej w części spłaceni). Oczywiście nie ma przełożenia 1:1. Władze sanacyjne np. bardzo lubiły tworzyć monopole w różnych branżach, na co dziś nie pozwala Unia Europejska. Gdy brakowało gotówki, monopole te bywały dzierżawione lub oddawane w zastaw.