Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

(36)
W mediach burza, bo minister rolnictwa – dopuszczając czasowe użycie neonikotynoidów – wydał wyrok na pszczoły. Tyle że to klasyczny fake news.
  • 2018-07-14 12:33 | Withold

    Pestycydy

    Nie dorzucił pan jako fan :), że najlepszym sposobem byłoby zastosowanie rzepaku GMO. Czy jest takowy w ogóle i czy byłoby wtedy po problemie dla ludzi i pszczół?
    Jakie jest pana zdanie na temat słynnego eksperymentu z przednią szybą samochodową, na której po jeździe po drogach Europy jest około 70 proc. mniej roztrzaskanych owadów niż to drzewiej (ok. 20 lat temu) bywało?
  • 2018-07-14 13:24 | MR

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Nie byłoby, gdyż obecnie dostępny dla rolników (ale nie w Unii Europejskiej) rzepak GMO jest odporny jedynie na herbicyd (środek chwastobójczy, konkretnie glifosat), więc jego uprawa nie ma wpływu (pozytywnego ani negatywnego) na stosowanie środków owadobójczych, czyli również na problemy owadów zapylających.

    Póki co nie mam zdania, bo nie wiem, który konkretnie słynny eksperyment ma pan na myśli. Może pan podać link do publikacji naukowej?
  • 2018-07-14 15:03 | wiewiorek

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Moze ja pomoge, domyslam sie, ze chodzi o to badanie:

    http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0185809

    ktorego rezultaty, w formie mniej lub bardziej sensacyjnych artykulow (przytaczajac rowniez zupelnie niezwiazane z artukulem popularne anegdoty z szybami) publikowala prasa (m.in Guardian, The Washington Post, Science etc).
  • 2018-07-14 15:44 | Prowincjusz

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Preparaty te są przeznaczone do zaprawiania nasion, co jest najbezpieczniejszą metodą aplikacji pestycydów, jeśli chodzi o badania przy pomocy szyb samochodowych, to czysta głupota, mamy przecież wiarygodne badania pokazujące zanikanie populacji ptaków w środowiskach rolniczych zarówno w Europie jak i w Polsce.
  • 2018-07-14 15:52 | Prowincjusz

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Na zdjęciu ilustrujące ten materiał widzimy osę.
  • 2018-07-14 17:19 | lobo435

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Artykuł o fake'u rozpoczęty przez fejkowe zdjęcie. Bezcenne :-)
    Skoro autor ma problem z odróżnieniem osy od pszczoły, to jak można ufać treści artykułu?
  • 2018-07-14 18:27 | Prowincjusz

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    To podknięcie nie upadek, wartość artykułu oceniam pozytywnie a zdjęcie jak widzę poprawiono.
  • 2018-07-14 18:32 | dobrymnich

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Dziadek mój pszczelarz mówił że tragiczne efekty warrozy są wynikiem stale pogarszającej się kondycji rojów pszczelich . Tzn ilość czynników osłabiających stale wzrasta a czynniki te pojedynczo poza przypadkami skrajnymi nie wywołują natychmiastowej śmierci roju jednak pogarszają jego ogólny stan . I tak osłabiony rój wydaje osłabione królowe które rodzą słabsze pokolenia tworzące populację . Obwiniał za ten stan oczywiście chemię rolniczą i rolników oraz upowszechnienie chemii . I tu autor ma rację że neonikotynoidy nie strują roju natychmiast ale będą kolejnym niepewnym elementem dołożonym do całej palety innych . Roje mimo ze ich ilość rzeczywiście wzrasta są słabsze i mniej odporne. Epidemia wirusowa może zniszczyć całą populację w jeden sezon . Autor to wie bo nieśmiało wspomina o tym w jednym z akapitów a jest to przecież sedno problemu pszczelarzy i pszczół .
  • 2018-07-14 21:33 | PaulinaE

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    bardzo szkodliwy i nie merytoryczny artykuł, zaczynający się od personalnego ataku na Kasia Jagiello, która swoja wiedzę czerpie nie od koncernów chemicznych i biotechnologicznych, jak p. Rotkiewicz, ale od ludzi, którzy na codzień pracują i badają, zarówno pszczoły (wszystkie, nie tylko miodne), ale układ roślina-zapylacz, a także od samych pszczelarzy.
    Sama badałam neonikotynoidy - p. Rotkiewicz nawet się nie zająknął o możliwych interakcjach z innymi pestycydami, czy też czynnikami środowiskowymi jak np. temperatura (której wzrost może dramatycznie wzmagać ich toksyczność).
    "Zapomniał" też napisać, że są bezpieczne pestycydy - te oparte o metody biologiczne, czyli bio-pestycydy, takie jak owadobójcze grzyby, nicienie, wirusy, drapieżne roztocza, cała gama mikroorganizmów.
    Polecam chociażby pobieżne przeglądnięcie NSOOZ - łącznie ze składem Rady Naukowej (której jestem dumną członikinią) oraz Rady Społecznej.
    https://www.greenpeace.pl/strategia/strategia.pdf
  • 2018-07-14 22:30 | HETMAN lubicki

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Autorom tekstów i komentarzy polecam informacje weryfikowane za pośrednictwem GOOGLE SCHOLAR!
    Neonikotynoidy wprawdzie nie zabijają (nie trują) śmiertelnie pszczół ale osłabiają rodziny pszczele poprzez wpływ na układ nerwowy owadów - zaburzanie zmysłu orientacji przestrzennej- pszczoły po pobraniu pożytku ze Środkiem Ochrony Roślin tracą orientację przestrzenną. W konsekwencji spada drastycznie liczebność owadów w rodzinach pszczelich (w ulach). Działanie pochodnych nikotyny na "kompas" pszczół odkrył naukowiec z toruńskiego UMK już 30 lat temu!
    Neonikotynoidy są bardzo trwałe w środowisku. Wykryto je w Polsce w produktach mlecznych 20 lat temu. Mleko pochodziło z gospodarstw, które wówczas żywiły krowy kiszonką z liści buraków cukrowych. Neonikotynoidy z zaprawy nasiennej buraków przeszły z nasion do liści. W zakiszonych liściach neonikotynoidy również nie uległy degradacji podobnie jak w procesie trawienia w żołądkach bydła. Pochodne nikotyny ze ŚOR za pośrednictwem gruczołu mlecznego przeniknęły do mleka. Obróbka termiczna mleka i jego fermentacja również nie wpłynęły na strukturę chemiczną neonikotynoidów, które wykryto w serach.
    Związków chemicznych z grupy neonikotynoidów nie wykrywa się w miodzie i innych produktach pszczelich bowiem pszczoły nie trafiają do ula gdy pobrały zbyt dużą dawkę ŚOR. które przeniknęły do nektaru lub pyłku. Przy niższym stężeniu ŚOR w pożytkach pszczelich, te pożyteczne owady "filtrują" surowce roślinne aby miód, mleczko i kit pszczele były wolne od trucizn.
  • 2018-07-14 22:55 | WMS13

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Tak jak w innych komentarzach może nie tak silne ale też mam wrażenie że wybór pani Jagiełło na cel ataku w artykule piszącym o fake newsach a nie np kontrowersji i przesadzie jest chyba przysługa robioną przde wszystkim różnym innym gorszym eko co to tam to tu tumani w mani.....

    Nie mam zbyt wielkiej wiedzy w temacie ale co do zakazu EU zacytuje "'The ban can be seen as an application of the precautionary principle]", established at the 1992 Rio Conference on the Environment and Development, which advocates that "lack of full scientific certainty shall not be used as a reason for postponing cost-effective measures to prevent environmental degradation."
    https://en.wikipedia.org/wiki/Colony_collapse_disorder
    czyli może być oceniany jako nadmiernie ostrożny ale niekoniecznie nielogiczny i przeczący faktom.

    Poza tym z źródła zdaje się artykułu tutaj [/link] ani [link=http://www4.ncsu.edu/~wthurman/personal/CCD.pdf] tu [/link] nie potrafię się doczytać żeby prof Burgett był twórcą terminu CCD, jeśli nawet był [link=https://www.beeculture.com/mike-burgett-interview/] świetnym wykładowcą wspomnianym raz w Playboyu nie widzę też innych żródeł w tej sprawie; a za fałszowanie autorytetu dla podbicia wartości własnej tezy powinna być żółta kartka dla każdej strony w sporze :) ?
  • 2018-07-14 23:56 | MR

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Racja, mój błąd, prof. Burgett nie jest autorem terminu CCD. Dziękuję za zwrócenie uwagi, już poprosiłem o poprawienie tego fragmentu tekstu.
  • 2018-07-15 04:40 | KrzysztofPtak

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Panie redaktorze, zabawne, że tam mocno przywołuje Pan osobę K. Jagiełło, podkreślając, że jest „tylko aktywistką” a nie naukowcem. Pan sam jest absolwentem dziennikarstwa i filozofii, wygląda więc na to, że prawo do komentowania badań naukowych macie dokładnie takie samo. Poza tym stosowanie argumentacji do osoby, zamiast do argumentu, marnie świadczy o tym, kto ten argument wysuwa. Przy okazji wspomnę, że za jej argumentami stoi 15 naukowców, którzy konsultowali Strategię Ochrony Owadów Zapylających.

    Co do pańskich argumentów:

    1. „Toksyczna jest również sól kuchenna, a także woda (w bardzo dużych dawkach śmiertelna) czy piwo”. Takie porównanie nosi tylko pozory logiki. Zrównuje Pan sól, której dawka śmiertelna wynosi dziesiątki czy setki gramów z substancjami, co do których stwierdzono, że są śmiertelne dla owadów w dawkach rzędu 1 nanograma. Nie ma możliwości aby pszczoła lub człowiek zatruły się nadmiarem wody lub soli, jedząc je z własnej woli. Tymczasem rzut oka do artykułów badaczy (https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/es2035152): „Wyniki doświadczeń pokazują, że uwalnianie do środowiska cząsteczek zawierających neonikotynoidy może wywołać wysoki poziom narażenia wśród pszczół, włącznie ze śmiertelnymi efektami wpasowującymi się w obserwowane zjawisko wymierania rojów obserwowane przez pszczelarzy”.

    2. „Liczba rodzin pszczelich rośnie w Polsce i globalnie”. Nie jestem pewien czy to nieporozumienie, czy celowy zabieg językowy. Liczba rodzin pszczelich nie jest żadnym wskaźnikiem, gdyż zależy od pracy pszczelarzy. Dobrym będzie jedynie porównanie bezwzględnej liczby pszczół (dzikich i miodnych)oraz wszystkich dzikich zapylaczy. A tu sytuacja jest zła: badania prowadzone w Niemczech pokazują, że w ciągu 27 lat zniknęło tam ponad 3/4 (ta, trzy czwarte!) biomasy latających owadów: http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0185809. Co więcej, badania dotyczyły terenów chronionych, a więc bardziej przyjaznych owadom niż monokultury czy miasta.

    W ciągu ostatnich 12 lat w USA ubytek 30-40% rodzin pszczelich. W ciągu 25 lat straty w Europie Środkowej wyniosły 25%. Nie ma badań, które zadowalająco opisywałyby kondycje owadów zapylających w skali globalnej, jeśli jednak mówimy o USA i Europie – obserwuje się spadki. Stwierdzenie, że pszczół na świecie przybywa jest więc kłamstwem.

    3. Neonikotynoidy nie są obecne tylko w roślinach lub w glebie. Związki te rozprowadzane są po całym organizmie rośliny i oddziałują na pszczoły na długo po tym, jak zaprawione ziarno zostanie wysiane i rozwinie się w roślinę (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19886445). Dodatkowo związki te są łatwo spłukiwane do wód powierzchniowych, gdzie skażenie dotyka owadów wodnych, np. jętek, których silny spadek także obserwuje się w ostatnich latach.

    4. Unia, wbrew temu co pan pisze, zabroniła ich stosowania „pod wpływem politycznym”. Powołuje się Pan na źródła, których autorem nie jest żaden naukowiec, ale specjalista od komunikacji (https://risk-monger.com/about-2/[/link]) oraz dziennikarz z wykształceniem filozoficznym, dokładnie jak Pan ([link=https://en.wikipedia.org/wiki/Jon_Entine]https://en.wikipedia.org/wiki/Jon_Entine).Jeśli ma Pan ambicje być popularyzatorem nauki proszę dobierać bardziej wiarygodne dane.

    Z drugiej strony Europejska Agencja Bezpieczeństwa Żywności, ciało doradcze UE, dokonała przeglądu 1500 prac naukowych: http://www.efsa.europa.eu/en/press/news/180228. Wniosek mieści się w jednym zdaniu: „Zidentyfikowano pewne drogi [narażenia] niższego ryzyka, jednak ogólne ryzyko dla trzech typów pszczół zostało oszacowane i potwierdzone”.

    Jak pokazuje to zestawienie: http://www.efsa.europa.eu/sites/default/files/news/180228-QA-Neonics.pdf decydującym czynnikiem szkodliwości dla pszczół miodnych jest nie tylko kontakt ze skażonym nektarem czy pyłkiem. Jest nim także kontakt z pyłem powstającym w procesie siewu:

    „Pszczoły latające nad uprawami traktowanymi pestycydem i w ich sąsiedztwie mogą być łatwo narażone na szkodliwe poziomy neonikotynoidów. Dzieje się tak, gdyż pyłek i nektar z zaprawionych zbóż zawiera pozostałości pestycydów, a rośliny w pobliżu uprawy także mogą być nimi skażone przez pył unoszący się z pola. Dodatkowo gleba pod uprawami może zostać skażona. W pewnych sytuacjach pestycydy mogą pozostać i akumulować się w glebie, a te pozostałości trafiają do pyłku i nektaru kolejnego pokolenia roślin”.

    Panie redaktorze – 1500 prac naukowych i badacze EFSA, kontra dziennikarze i specjaliści od komunikacji? To lekkie nieporozumienie. I fatalne świadectwo dla kogoś, kto w ten sposób dobiera źródła do swoich tekstów.

    5. Na populacje pszczół miodnych i innych owadów zapylających ma wpływ sporo czynników. Zmniejszanie powierzchni terenów zielonych, zanik łąk kwietnych, zmiany klimatyczne i narażenie na nowe rodzaje chorób. Neonikotynoidy są jednym z czynników – powyżej przytoczone badania wskazują jednak, że istotnym. Argumenty, które tak chętnie Pan zwalcza, również te przytaczane przez K. Jagiełło, są owocem pracy badaczy. Dokument Greenpeace na ostatniej stronie zawiera ich listę: https://www.greenpeace.pl/strategia/strategia.pdf Może Pan próbować im zaprzeczać, może Pan mieć awersję do tej organizacji, ale źródła, którymi się Pan posługuje nie są mają wartości pracy naukowej i nie są stworzone przez naukowców.
  • 2018-07-15 07:25 | Tomeka

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    No i właśnie, a co na ten temat powie autor tekstu MR? Trzeba ostrożnie pisać o takich sprawach. Nie jsst w porządku, że tekst nazywa się 6 faktów kontra fake news, bo kto miałby być odpowiedzialny za fake news i gdzie jest ten fake news? Jak rozumiem ten fake news miałaby to być specjalnie spreparowana fałszywa wiadomość, która miałaby być tak przyprawiona, że udawałaby prawdziwą, chociaż jej autor wiedziałby, że to nieprawda. Jeżeli to miałaby być reakcja KJ z Greenpeace na decyzję ministra to ciężko udowodnić taką tezę i wydaje się mało uczciwa. Autor zwalczał "fake news" i sam popełnił kilka błędów, ostatecznie po przeczytaniu jego wpisu i komentarzy mam wątpliwości czy zbliżył się do prawdy (czy bliżej nie jest tu jednak UE?) . Ale przecież nie można mu zarzucać, że to próba sprzedania fake news. Raczej chciał sprawdzić wiarygodność KJ. Wykorzystał źródła, które to częściowo potwierdziły. Materia taka jak te jest tak skomplikowana, że łatwo się pogubić. Myślę, że uczciwie byłoby gdyby MR odniósł się do powyższego komentarza KP, który pokazał inne źródła
  • 2018-07-15 13:02 | Prowincjusz

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Cała sprawa przypomina rodzimą politykę, mamy ekspertów po każdej stronie sporu, tysiące raportów, badań, ilość danych całkowicie niestrawną dla niefachowców. Ostatecznie wierzymy tym do których nam bliżej. A obiektywna prawda... . Myślę, że niema czegoś takiego. Nawet zdrowy rozsądek zawodzi.
  • 2018-07-15 13:03 | Prowincjusz

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Cała sprawa przypomina rodzimą politykę, mamy ekspertów po każdej stronie sporu, tysiące raportów, badań, ilość danych całkowicie niestrawną dla niefachowców. Ostatecznie wierzymy tym do których nam bliżej. A obiektywna prawda... . Myślę, że niema czegoś takiego. Nawet zdrowy rozsądek zawodzi.
  • 2018-07-15 13:12 | MR

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    ad. KrzysztofPtak

    Zgadzam się z Panem, że Katarzyno Jagiełło ma takie samo prawo do komentowania badań naukowych jak ja. Jeżeli jednak zerknie Pan jeszcze raz do mojego tekstu, to z pewnością zauważy Pan, iż nie chodziło mi odbieranie takiego prawa p. Jagiełło, ale to, żeby media, pisząc o kwestii tak złożonej jak wpływ neonikotynoidów na pszczoły, powinny nie tylko cytować opinie aktywistki organizacji Greenpeace, ale również głosy naukowych ekspertów.

    ad.1) Odnoszę wrażenie, że mnie Pan źle zrozumiał. Nie zrównuję soli kuchennej z neonikotynoidami, to byłby absurd. Chodziło mi o to, że bardzo ogólne mówienie o toksyczności substancji X tak naprawdę nic nie mówi, a tylko straszy. Bo to samo można powiedzieć niemal o każdej substancji chemicznej. Zacytuję fragment mojego tekstu, kiedy piszę, że neoniktynoidy są z pewnością toksyczne, ale "znacznie ważniejsze jest to, jak bardzo toksyczne są to środki, dla jakich grup organizmów, jaki jest ich los w środowisku naturalnym, w jakich warunkach i w jaki sposób stosowane okazują się niebezpieczne dla pszczół.". Jak również, a może przede wszystkim, jak wypadają w porównaniu z innymi pestycydami, również tymi stosowanymi w rolnictwie ekologicznym, które są toksyczne dla pszczół, ludzi i zwierząt.

    ad. 2) Pisząc o liczbie rodzin pszczelich w Polsce i na świecie odnosiłem się do dość rozpowszechnionego mitu, że ich liczba radykalnie spada i za chwilę będzie wielka katastrofa, bo pszczoły wymrą. Z danych, do których dotarłem i których, póki co, nie mam powodu kwestionować, wynika, że zarówno w Polsce, jak i na świecie liczba rodzin pszczelich nie spada, a nawet rośnie. Napisałem przy tym wyraźnie, że to nie oznacza, iż pszczoły mają się świetnie. Zacytuję w tym miejscu prof. Jerzego Wilde, kierownika Katedry Pszczelnictwa na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, właściciela pasieki hodowlanej i jednego z najlepszych specjalistów od pszczół w Polsce (wywiad został przeprowadzony rok temu): "Generalnie mówienie w Polsce, w Europie o jakimś masowym wymieraniu pszczół jest bzdurą. Owszem, wyginęła ich połowa w czasie wojny, co jakiś czas atakuje je warroza, choroba roztoczowa, która niszczy całe rodziny, ale w sumie pszczoły dobrze sobie radzą i dziś mamy ich w Polsce ok. 1,5 mln rodzin. Z masowym wymieraniem rodzin pszczelich, czyli CCD (z ang. Colony Collaps Disorder), mamy do czynienia w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest innego rodzaju rolnictwo niż w Europie. Być może powodem jest tamtejsza monokultura i wysokie uprzemysłowienie rolnictwa, choć naukowcy wcale nie są tu zgodni. Ale CCD nie dotyczy Europy ani Polski. Co wcale nie znaczy, że nie mamy żadnych problemów. W tym roku są rejony, gdzie padło 30, nawet 40 procent rodzin pszczelich. A jak wpływa na nie opryskiwanie roślin? Ze statystyk wynika, że tylko 0,5 proc. pszczół wymiera z tego powodu.– Uważam, że z tego powodu ginie poniżej 1 proc. pszczół."
    Więcej o liczebności rodzin pszczoły miodnej można też przeczytać tutaj[/link] i [link=https://www.totylkoteoria.pl/2018/06/wymieranie-pszczol.html]tutaj
    W swoim tekście nie odnoszę się do problemu ogólnego spadku liczebności owadów latających i publikacji, którą Pan przywołał. Przypomnę jeszcze raz, bo mam wrażenie, że to Panu chyba umknęło: mój tekst jest polemiką ze stwierdzeniami, iż czasowe zezwolenie na stosowanie dwóch neonikotynoidów to "wyrok na pszczoły" w Polsce!

    ad. 3) W dużym stopniu ma Pan rację, tylko co z tego wynika dla kwestii pszczół i owadów zapylających? Jak bardzo szkodliwe są neonikotynoidy stosowane zgodnie z zaleceniami w warunkach polowych. Tu można znaleźć omówienie takich badań (zestawienie zrobione jeszcze przed słynną publikacją w "Science", którą omawiam b. skrótowo w swoim tekście). Od razu uprzedzę Pański zarzut - tak, to nie jest publikacja naukowe, ale chodzi mi wyłącznie o zawarte w niej zestawienie podlinkowanych artykułów naukowych i ich konkluzji.

    ad. 4) Prof. Zaruk jest, w mojej opinii, osobą kompetentną w kwestiach analizy procesów decyzyjnych UE. W swoim tekście przywołuje szereg źródeł i faktów, m.in. pisze tak: "Tak zwany Bee Guidance Document (BGD) [będący podstawą oceny EFSA z 2018 r., ale nie został opracowany przez EFSA] zakłada niedorzeczne wymogi w czasie prób. Na przykład, by śmiertelność pszczół wynosiła najwyżej 7%, podczas gdy naturalna śmiertelność tych owadów wynosi 15%. Absurdalne wymogi pozwoliły zignorować poprzednie analizy i korzystać tylko z wyników laboratoryjnych, gdzie owady w małych klatkach katowano ogromnymi ilościami pestycydów."
    Tak, Jon Entine, jest "tylko" dziennikarzem naukowym. Dobrym i cenionym. Najważniejsze jednak, że w tekstach, które podlinkowałem, nie prezentuje wyłącznie swoich opinii, ale przywołuje liczne źródła naukowe oraz wypowiedzi specjalistów.

    Nie ma powodów kwestionować decyzji EFSA uznającej trzy neonikotynoidy za stanowiące poważne ryzyko dla owadów zapylających (choć jest to duże uproszczenie). Tyle tylko, że EFSA opierała się głównie na badaniach laboratoryjnych: "Only a small fraction of the 1705 assessments reflect partial or full field assessments. The overwhelming majority are based solely on Tier I screening assessments. Why is this important? “Tier I” studies are “caged bee” studies that examine artificial and often unrealistically high doses of neonics on individual bees. Even when done right (and they often are not) Tier I studies are not designed to give a final answer to a pesticide’s safety. Regulatory scientists use them as a first step that demonstrates whether higher tier testing is needed. The next stage, Tier II or semi-field experiments, are often conducted in large tents and may also feed bees artificially. For the overwhelming majority of EFSA’s assessments, no Tier II or Tier III data were given. This is especially true for the most important ‘treated crop scenario’—in which neonics are actually applied to crops as coatings on seeds, or “seed-treatments.”. Póki co nie natknąłem się na wiarygodne źródła, które by podważały ten opis analizy EFSA przedstawionu przez Jona Entine'a.

    ad. 5) Przywołuje Pan dokument przygotowany przez Greenpeace. Zdecydowanie preferuję opinie gremiów naukowych pisanych pod auspicjami instytucji eksperckich - można je znaleźć np. w tym tekście: https://geneticliteracyproject.org/2018/04/26/global-consensus-finds-neonicotinoids-not-driving-honeybee-health-problems-why-is-europe-so-determined-to-ban-them/

    Podsumowując: problem neonikotynoidów jest bardzo skomplikowany, więc opowieści o pszczelim armagedonie czy "wydaniu wyroku na pszczoły" przez min. Ardanowskiego - co przede wszystkim, jeszcze raz podkreślę, krytykowałem w swoim tekście - jest zafałszowywaniem rzeczywistości trudnej do ujęcia za pomocą kilku chwytliwych i straszących stwierdzeń. Podam przykład: przywoływany już tu ekspert, prof. Jerzy Wilde, w 2017 r. na konferencji dotyczącej zatruć pszczół wygłosił wykład zatytułowany: "Neonikotynoidy czy klasyczne pestycydy - co groźniejsze dla pszczół?". Na jednym z ostatnich slajdów wyświetlił następującą informację: "Szacuje się, iż memorandum na stosowanie neonikotynoidów (imidaklopryd, klotianidyna i tiametoksam) w formie zapraw nasiennych powoduje 5-8 krotne zwiększenia stosowania pestycydów". Jestem więc ogromnie ciekawy, jak wypadłaby kompleksowa ocena tego zakazu stosowania trzech neonikotynoidów, czyli jakie są jego skutki i czy aby na pewno pozytywne dla pszczół oraz innych zapylaczy?
  • 2018-07-15 13:20 | MR

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    PS. Źle mi podlinkował jeden tekst dotyczący liczebności pszczoły miodnej, więc wklejam raz jeszcze.
  • 2018-07-15 13:32 | MR

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Jeszcze w odniesieniu do komentarza WMS13:

    Twórca terminu CCD, prof. Dennis van Englesdorp z University of Maryland, tak się wypowiedział dla agencji AP w sprawie neonikotynoidów “Anything to reduce stress on bees is helpful,” said University of Maryland entomologist Dennis vanEngelsdorp. “I am not convinced that neonics are a major driver of colony loss.” (Nie jestem przekonany, iż neonikotynoidy są główną przyczyną zespół masowego ginięcia pszczoły miodnej)
  • 2018-07-15 15:46 | KrzysztofPtak

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Pani redaktorze, dziękuję za tak obszerną odpowiedź. Daje ona do myślenia i pokazuje, że nie ma prostych odpowiedzi. Kilka refleksji z mojej strony:

    „Media, pisząc o kwestii tak złożonej jak wpływ neonikotynoidów na pszczoły, powinny nie tylko cytować opinie aktywistki organizacji Greenpeace, ale również głosy naukowych ekspertów.”

    Raport „Strategia Ochrony Owadów Zapylających” jest firmowany przez 15-tkę naukowców (plus 2 szefów związków pszczelarskich). Większość z nich to eksperci w swoich dziedzinach i to, co powtarzają organizacje ekologiczne i pszczelarskie, jest przez nich weryfikowane. Obstawiam, że naukowcy czytali strategię, która sami zresztą współtworzyli – tak jak p. Paulina Kramarz, której głos ma Pan kilka wpisów powyżej. Mamy tu weterynarzy, toksykologów, biotechnologów i botaników. Może Pan nie ufać pani Kasi, ale jej głos i Strategia jest głosem także ich.

    "znacznie ważniejsze jest to, jak bardzo toksyczne są to środki, dla jakich grup organizmów, jaki jest ich los w środowisku naturalnym, w jakich warunkach i w jaki sposób stosowane okazują się niebezpieczne dla pszczół."

    To mniej więcej opisałem Panu w moim komentarzu i o tym pisze raport EFSA. Tak, czynników wymierania jest wiele – przyznała to sama EFSA i wcześniejsze badania prowadzone w USA. Wszystko wskazuje jednak na to, że tam, gdzie populacje pszczół już są osłabione neonikotynoidami, wpływ chorób okazuje się silniejszy:

    „Addition to the demonstration that pesticide application rates are highly variable regionally— again pointing away from one specific cause of bee decline — CAP scientists have identified interactive effects among pesticides, the parasite Nosema, and viruses — including the Israeli Acute Paralysis Virus (IAPV) and deformed wing virus, all known stressors to honey bees”.

    I dalej:

    „CAP funded studies also identified sub-lethal effects of neonicotinoids and fungicides on bees. It is hypothesized that these pesticides impair the bee’s immune system, which leaves the bee more susceptible to three important bee viruses.” https://www.ars.usda.gov/is/br/ccd/ccdprogressreport2010.pdf[/link] i [link=http://science.sciencemag.org/content/347/6229/1255957]http://science.sciencemag.org/content/347/6229/1255957

    W kwestii rodzin pszczelich i ich liczby – także nie mam dość wiedzy, by dyskutować z naukowcem. Pragnę tylko zauważyć, że pan profesor wypowiada się na temat Polski i tylko na temat rodzin pszczelich będących w hodowlach. Powtórzę jednak: nie mówmy o liczbie rodzin. Mówmy o ogólnej liczbie/biomasie owadów zapylających. Również tych, które nie są utrzymywane przez człowieka, gdyż to dziko żyjące pszczoły i trzmiele wykazują większą wrażliwość na te związki. Nie ma, niestety badań dotyczących terenu naszego kraju, ale szacunki europejskie mówią o wspomnianych już 25% strat.

    Dziękuję za podlinkowane artykuły. Zauważam w nich tylko jedną wspólną cechę: badano w nich narażenie pszczół na pestycydy zawarte w pyłku i nektarze. Wspomniałem o tym już wyżej: „decydującym czynnikiem szkodliwości dla pszczół miodnych jest nie tylko kontakt ze skażonym nektarem czy pyłkiem. Jest nim także kontakt z pyłem powstającym w procesie siewu”. Zestawienie Q&A autorstwa EFSA przedstawia to jasno w tabeli tu: http://www.efsa.europa.eu/sites/default/files/news/180228-QA-Neonics.pdf. Wynika z niej, że dla pszczół decydująca może być nie ekspozycja na pyłek czy nektar, ale pył pochodzący z ziaren (powstaje on w momencie wysiewu). Pyłek i nektar są natomiast czynnikiem wysokiego ryzyka dla trzmieli.

    Zgadzamy się na pewno w tym, że prostej odpowiedzi nie ma. Wszystko wskazuje jednak na to, że neonikotynoidy mają związek z masowym wymieraniem pszczół, zwiększając narażenie na pasożyty. Czy „odwieszenie zakazu” spowoduje armageddon? Pewnie nie. Będzie jednak precedensem do kolejnych takich kroków w następnych sezonach. A to byłby krok do dalszego osłabienia populacji europejskich/polskich owadów.

    I na koniec Pana pytanie: „jak wypadłaby kompleksowa ocena tego zakazu stosowania trzech neonikotynoidów, czyli jakie są jego skutki i czy aby na pewno pozytywne dla pszczół oraz innych zapylaczy?”. Chętnie bym na nie odpowiedział, bo oceny oddziaływania na środowisko to moja specjalność, jednak aby to zrobić potrzebowalibyśmy prób porównawczych i symulacjikoszt wycofania neonikotynoidów vs. koszty zanikania pszczół. To pytanie o wybór większego lub mniejszego zła. Najlepszym wyborem byłaby trzecia droga: rezygnacja z chemii, stosowanie bio-pestycydów (choćby w formie domieszek do upraw) i odpowiednie kształtowanie krajobrazu rolniczego. Takie metody działają i trzeba do nich dążyć, ale skoro tańsza chemia przynosi szybszy zysk, ochrona owadów schodzi na drugi plan.
  • 2018-07-15 20:31 | KotkiDwa

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Jak dla mnie to ten artykuł operuje równie "krzykliwymi" nagłówkami jak hasła aktywistów. W jednym zdaniu autor przyznaje, że neonikotynoidy są toksyczne ("To prawda, ale takie stwierdzenie niewiele wnosi i ma chyba wyłącznie wywoływać lęk u szerokiej publiczności. Bo toksyczna jest również sól kuchenna, a także woda"), ale już chwilę potem sam zaczyna demagogizować i przekręcać fakty, przeplatać fakty i kłamstwa. To wspomniane badanie, którego wyniki publikowano w Science, sponsorowane było przez producenta tych środków, firmę Bayern. I nie prawda, że w Niemczech nie zaobserwowano żadnego negatywnego wpływu tych środków na owady. Niemieckie owady -owszem- lepiej przezimowały, w przeciwieństwie do brytyjskich i węgierskich, ale we wszystkich trzech krajach pogorszyła się reprodukcja trzmieli i pszczół dzikich. Niezależni naukowcy wskazali też na błędy merytoryczne popełnione w tym badaniu. Również badania przeprowadzone w Kanadzie w żadnym razie nie uspokajają, przeciwnie - w koloniach pszczelich w pobliżu pól, na których stosowano neonikotynoidy stwierdzono większe stężenia tych środków oraz innych chemikaliów w owadach, pyłku oraz miodzie.
    Może i mniejsze stężenia nie zabijają pszczół od razu, ale jak dowiodły badania (mogę poszukać linków do artykułow/mat.video... ogólnie polecam Nano) powodują one u owadów paraliż oraz upośledzają ich umiejętności uczenia się i orientacji - pszczoły nie są w stanie wrócić do ula

    Tu cały artykuł: https://l.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwww.3sat.de%2Fpage%2F%3Fsource%3D%252Fnano%252Fumwelt%252F177501%252Findex.html&h=AT2JeLWzB8GF03LsF7uOSCPXF2iEtPB893fXfaXbSw_d1HY1jcIv_AjYDp-lUIdJ6DY8IYUKkkQduM929FailTKlBpDAIYX2Bn5d-V6u7ppFn7R_2aAQdvDJkcA2xW6iwbmVK8PL6Rm_dYS7uK4

    i jeszcze kilka https://l.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwww.3sat.de%2Fpage%2F%3Fsource%3D%252Fnano%252Fnatwiss%252F182467%252Findex.html&h=AT3LsDz12mbVU_JTi7GVtiC2nss44n4e9HQV9I-Gt6iQ_rhwcnlXv66rxAp-gdExtG_pL7XOfeTE-d9xVZikYo1Ts-tc8CvzsyOa3ZOXlPQ__zoo4OUVaB1ls8p9yGBmn4QIZ_6MToiDcdMcZmg

    Niemcy śledzą już pszczoły za pomocą mikroczipów z nadajnikami umieszczanych na owadach i przekonali się już, że pszczoły zatrute pestycydami tracą orientację (okazywali to też w Nano, ale akurat nie mogę znaleźć tego odcinka):
    https://erfurt.thueringer-allgemeine.de/web/erfurt/startseite/detail/-/specific/Bienen-fliegen-mit-Funkchips-aus-Erfurt-auf-dem-Ruecken-932434159
  • 2018-07-15 23:17 | wielkabestia

    Zaruk

    "Prof. Zaruk jest, w mojej opinii, osobą kompetentną w kwestiach analizy procesów decyzyjnych UE."

    Po przejrzeniu blogaska pana profesora mam co do tego poważne wątpliwości. Gość wygląda na oszołoma, tylko w drugą stronę: po zwyczajowych mantrach jak to bardzo szanuje naukę, fakty i rzeczową dyskusję przystępuje do obwiniania "ekologów" o niemal całe zło tego świata, a z drugiej strony rozwodzi się o tym jakie to korporacje mają wysokie standardy etyczne i jak bardzo troszczą się o środowisko:
    https://rationalwiki.org/wiki/Anti-environmentalism

    Dla przykładu powtarza brednie o morderczej Rachel Carson:
    http://scienceblogs.com/deltoid/?s=carson
    https://rationalwiki.org/wiki/Rachel_Carson
    http://www.skepticblog.org/2011/05/04/the-demonization-of-rachel-carson/
    https://sciencebasedmedicine.org/zika-virus-microcephaly-and-calls-to-bring-back-ddt/
  • 2018-07-16 10:47 | MR

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    ad. wielkabestia

    Mam odmienną opinię. Nie znalazłem w sieci żadnego tekstu Zaruka, w którym "powtarza brednie o morderczej Rachel Carson". Jest jeden wpis na jego blogu, w którym trochę złośliwie punktuje pewną lobbystkę sektora organicznego, która odwołuje się do Carson. I tyle.
    Zaruk ma swój specyficzny emocjonalny styl pisania (mnie akurat niezbyt się on podoba), ale potrafi świetnie i merytorycznie wypunktować to, co złego robią organizacje ekoaktywistów (np. walka z biotechnologią rolniczą). Jego seria tekstów o próbie zablokowania w Europie glifosatu była rewelacyjna i chyba zainspirowała dziennikarkę agencji Reuters do śledztwa w tej sprawie, za które dostała ona prestiżową nagrodę w dziedzinie popularyzacji nauki. Nie miałem też nigdy wrażenia, żeby Zaruk "obwiniał ekologów o niemal całe zło tego świata", czy wychwalał pod niebiosa korporacje.
  • 2018-07-16 13:35 | KrzysztofPtak

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    I jeszcze jedno Pani redaktorze. To taki kamyczek do ogródka dla tych, którzy pisali (jak ostatni artykuł w Top Agrar) o tym, że stężenie pestycydów na polach jest zbyt małe, by czemukolwiek zaszkodzić.

    Pszczoły poddane stężeniu klotianidyny, które było równoważne ilości 0,25 g na hektar wykazywały śmiertelność kilka-kilkanaście razy wyższą niż w okresie przed aplikacją. I znowu: mowa tu przede wszystkim o pyle pochodzącym z procesu siewu ("abraded seed dus"). http://www.bulletinofinsectology.org/pdfarticles/vol68-2015-161-172pistorius.pdf

    Powtórzę: także raport Greenpeace - jeśli rzuci Pan do niego okiem przekona się, że nie napisał go nikt z Greenpeace, tylko szóstka naukowców :) - przyznaje, że istnieje kilka czynników zagrażających pszczołom, w tym niszczenie siedlisk. Obawiam się jednak, że otwarcie okna do zastosowania neonikotynoidów w tym sezonie może być precedensem do powtarzania tego co roku.
  • 2018-07-16 16:13 | Prowincjusz

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Gdyby prawdą było tak niszczące działanie klotianidyny na populację pszczół i innych owadów zapylających, żylibyśmy już dawno bez nich. Siew rzepaku odbywa się na przełomie sierpnia i września gdy ilość kwitnących roślin dostępnych dla pszczół jest znacznie ograniczona. Ewentualne pyły podlegają rozkładowi w okresie do kilku tygodni, taka też jest skuteczność działanie insektycydu przeciw agrofagom występujących w uprawie rzepaku jesienią. Do zwalczania szkodników łodygowych i łuszczynowych konieczne są kolejne zabiegi stosowane wiosną. Inną sprawą jest czy potrzebujemy tak wielkich ilości rzepaku, z którego olej lany jest do `` ekologicznego `` paliwa - w czasach gdy miliard ludzi głoduje. Inna sytuacja występuje przy siewie kukurydzy co zostało już udokumentowane, błąd polegał na wadliwej aplikacji zapraw - w formie nadmiernie pylącej. Są naprawdę ważniejsze problemy, a ten pochłania mnóstwo energii którą można wykorzystać w bardziej konstruktywny sposób. W rolnictwie najpoważniejszym problemem jest zwiększanie powierzchni monokultur.Jakoś nie słyszę by aktywnie protestowano przecie setkom czy tysiącom hektarów pszenicy czy kukurydzy, a tam nie utrzyma się ani jedna pszczoła.
  • 2018-07-16 18:20 | Aspiryna

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    "Powtórzę: także raport Greenpeace - jeśli rzuci Pan do niego okiem przekona się, że nie napisał go nikt z Greenpeace, tylko szóstka naukowców :) - przyznaje, że istnieje kilka czynników zagrażających pszczołom, w tym niszczenie siedlisk. Obawiam się jednak, że otwarcie okna do zastosowania neonikotynoidów w tym sezonie może być precedensem do powtarzania tego co roku."

    Ja sadze, ze autor o tym dobrze wie... Niestety, musi "robic swoje" - po prostu - taki jest los lobbysty!

  • 2018-07-16 22:19 | Tomeka

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Lobbysty? litości...
  • 2018-07-17 08:42 | mzych

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Rozumiem, że Greenpeace red. Rotkiewicza nie przekonuje, ale może opublikowany przez Science list ponad 230 naukowców skłoni do lepszego zgłębienia tematu... http://science.sciencemag.org/content/360/6392/973.1
  • 2018-07-17 16:54 | MR

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    ad. mzych

    Z listami podpisywanymi przez jakąś niesprecyzowaną grupę naukowców byłbym ostrożny. Pod tzw. petycją oregońską kwestionującą ocieplanie się klimatu, według jej inicjatorów, podpisało się "ok. 31 tys. amerykańskich naukowców z różnych specjalizacji, z czego ok. 9 tys. z tytułami doktora". A w Polsce kilkudziesięciu profesorów patronowało tzw. konferencjom smoleńskim lansującym teorię zamachu na prezydenckiego tupolewa...
    Dlatego znacznie bardziej przekonują mnie np. metaanlizy badań czy opinie towarzystw naukowych niż listy wysyłane do redakcji czasopism naukowych.
    Proszę też zwrócić uwagę, że sygnatariusze tego apelu nie domagają się zakazu, ale ograniczenia (ang. restriction) używania neonikotynoidów.
    Przy okazji gorąco polecam dwie rozmowy ze specjalistami od zdrowia pszczół. Pierwszy to prof. Wilde: klik
    Drugi to dr hab. Zbigniewem Kołtowski z Zakładu Pszczelnictwa Instytutu Ogrodnictwa w Puławach, który sam prowadził badania nad oddziaływaniem neonikotynoidów na pszczoły - jego wypowiedź zaczyna się w 1 minucie nagrania: klik
  • 2018-07-17 20:10 | mzych

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Nie zauważyłem, żeby list dot. katastrofy smoleńskiej publikowało Science, podobnie z petycją oregońską... Więc strzał raczej chybiony. A dokładniejsze przeczytanie listu ujawni wcale nie tajną listę sygnatariuszy listu, wśród których jest bardzo wielu badaczy publikujących o neonikotynoidach. Bardzo cenię Zbigniewa Kołtowskiego, ale jeżeli chodzi o tę kwestię bardziej ufam prof. Goulsonowi, głównemu sygnatariuszowi listu, który bada je od lat. W dorobku prof. Wilde też zresztą znajdą się prace pokazujące negatywny wpływ neoników na pszczoły https://link.springer.com/article/10.1007/s13592-016-0466-2 ("Our results strongly suggest that neonicotinoids can negatively affect honeybee drone sperm quality"). Mogę tu podać dłuuuugą listę publikacji wskazująca na skutki, jakie niesie stosowanie tych pestycydów (i nie będą to teksty publicystyczne, na które się Pan powołuje). Problem jest zresztą znacznie znacznie szerszy, czego Pan nie raczył zauważyć, bo dotyczy przede wszystkim dzikich gatunków - zarówno zapylaczy, jak i innych grup. Różnica z konwencjonalnymi pestycydami jest z grubsza taka, że te ostatnie łatwiej stosować kierunkowo i nie kumulują się w środowisku na tak długo (np. okres rozpadu kliotianidyny to >1000 dni: NoteEU dossier lab studies DT50 range 143-1001 days, field studies DT50 range 13.3-305.4 days, DT90 range 188- >1000 days; Other studies: field DT50 range 277-1386 days). Ze środowiskowego punktu widzenia żadne pestycydy nie są dobre, ale neonikotynoidy to strzelanie do jednego wróbla z armaty nabitej śrutem, większość pocisków trafi wszystko, co jest dookoła. Proszę pamiętać, że DDT też uważano za doskonały pomysł...
  • 2018-07-17 20:47 | mzych

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Warto dodać jeszcze jedno: zarówno prof. Wilde jak i prof. Kołtowski zajmują się pszczołą miodną, więc ich optyka, z całym szacunkiem, jest ograniczona głownie do zwierzęcia, które jest gatunkiem hodowlanym. Zatem nawet przyjmując, że bez ograniczeń stosujemy neonikotynoidy na rzepaku, w przypadku pszczelarzy opcją optymalną jest trzymanie pasiek z dala od takich upraw. To oczywiście stawia pod znakiem zapytania plonowanie tegoż, bo bez owadów (w szczególności tych dzikich) zbiór będzie słaby. Mnie jednak, jako biologa badającego interakcje międzygatunkowe, znacznie bardziej interesuje cały ekosystem i tutaj opcja neoników jest najgorszą z możliwych...
  • 2018-07-17 23:11 | MR

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    ad. mzych

    Jeśli przeczyta Pan jeszcze raz mój komentarz, to zauważy z pewnością, że nigdzie nie napisałem, iż lista sygnatariuszy jest tajna, bo pod tekstem w Science wyraźnie zaznaczono, iż pełna lista dostępna jest online. Chodziło mi o to, że bez sprawdzenia specjalizacji każdej z dwustu kilkudziesięciu podpisanych tam osób (na co nie mam czasu), trudno stwierdzić, co to dokładnie za grono. Nie są to bowiem członkowie jakiegoś międzynarodowego towarzystwa naukowego (np. entomologii).

    Mam też wrażenie, że próbuje Pan dyskutować nie ze mną, bo nigdzie nie twierdziłem, że neonikotynoidy nie są toksyczne. I z całym szacunkiem, ale w kwestii oceny tego, co jest mniejszym złem zarówno dla pszczół, jak i dzikich gatunków zapylaczy: klasyczne insektycydy, których zużycie w Polsce wzrosło po wprowadzeniu moratorium o 337% (dane za lata 2013-2016) czy stosowane jako zaprawy neonikotynoidy bardziej polegam na zdaniu naukowców, zajmujących się tą tematyką niż anonimowej opinii na forum dyskusyjnym w internecie.
  • 2018-07-18 00:07 | mzych

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Ależ ja jestem podpisany! W odróżnieniu od innych dyskutantów...
  • 2018-07-25 14:18 | MR

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    ad. mzych

    Przepraszam, ale tylko po niku "mzych" nie jest łatwo od razu zorientować się, kim Pan jest (pomogła mi koleżanka z redakcji, która Pana zna). Stąd mój komentarz.
    A jeszcze w kwestii neonikotynoidów, to dla mnie jednym z najciekawszych w tej chwili pytań jest to, czy rzeczywiście badania polowe jednoznacznie przesądzają, że dla dzikich zapylaczy te trzy substancje są tak ogromnym zagrożeniem. Bo dla pszczoły miodnej nie. A może mamy za mało takich badań, by to w tej chwili przesądzać? Po drugie, czy rzeczywiście tak duży wzrost zużycia insektycydów (prawie czterokrotny) innych niż te trzy neonikotynoidy jest bardziej korzystny dla zapylaczy (dzikich i hodowlanych)?
    Porównanie z DDT nie jest dobre, bo to tak, jakby powiedzieć, że lobotomię też kiedyś uważano za świetny sposób na problemy psychotycznych pacjentów. Tyle że wtedy wiedziano nieporównanie mniej o mózgu, a i zasady etyczne dotyczące tego typu zabiegów były inne. Podobnie kiedy dopuszczano DDT do stosowania w rolnictwie, rygory rejestracji i badania pestycydów były daleko inne niż dziś. Np. nie istniały agencje ochrony środowiska.
  • 2018-08-05 15:28 | Gutek137

    Re:Neonikotynoidy to nie „wyrok na pszczoły”. 6 faktów kontra fake news

    Słyszałem, że jest antidotum na wytrucia pszczół przez neonikotynoidy.
    Znajomy pszczelarz z Lipska mówił mi, że miał bardzo duże podtrucia pszczół w sadach i gdyby nie ten preparat to straciłby wszystkie pszczoły.
    Więcej można poczytać na www.vitaeapis-new.pl
  • 2018-08-09 14:54 | mzych

    O neonikach słów kilka...

    Szanowny Panie Redaktorze,
    polecam łaskawej uwadze opinię kilku osób (w tym moją) zajmujących się pszczołami, zapylaniem i ekotoksykologią:
    https://naukadlaprzyrody.pl/2018/08/08/pszczoly-i-neonikotynoidy-kolacja-z-arszenikiem-czy-wiele-halasu-o-nic/
    Ukłony
    MZ