Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zbigniew Boniek o wnioskach po naszej klęsce na mundialu

(1)
Rozmowa z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewem Bońkiem o wnioskach po klęsce na mundialu.
  • 2018-07-23 16:17 | Hannabo

    Oj panie Boniek.....

    Cytat: "Porównujmy się tam, gdzie to ma sens. Chorwaci, jeśli tylko wezmą się na poważnie za jakiś sport zespołowy – koszykówkę, piłkę ręczną, piłkę wodną, futbol – są w światowej czołówce. To bierze się z jakiejś ich genetycznej zawziętości, woli walki, ale też ze zdrowego stylu życia, poważnego traktowania kultury fizycznej. Poprzez sport wyrażają swój charakter" Można z tego zrozumieć, że u nas jest przeciwnie, to po co w takim razie skoro nie ma u nas genetycznej zawziętości ani woli walki w sportach zespołowych na siłę ze sportu zespołowego (gdzie zgodnie ze stwierdzeniem pan Bońka powyżej nie mamy szans) robić sport narodowy? Nie chcę wyjść na samozwańczego eksperta i nie będę się dłużej na temat gry naszych wypowiadać, jednak nawet zupełny laik widzi, że jak Lewandowski po całym meczu nie ma ani śladu potu, a włoski leżą jak prosto od fryzjera to znaczy, że się nie nabiegał, a myslał głównie o wyglądzie. Zresztą sam to przyznał, że lubi być zadbany i nieskazitelny na boisku, a to nie da się za bardzo pogodzić z postawą prezentowaną przez Chorwatów, którzy zlani potem i poobijani dawali z siebie wszystko. Na koniec meczu nie byli nieskazitelni i zadbani. ale nie mieli się czego wstydzić.