Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

(11)
Prezydent zdegradował swój urząd do długopisu – mówiła jedna z uczestniczek demonstracji przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Wprawdzie nikogo nie zatrzymano, ale policjanci użyli gazu wobec protestujących.
  • 2018-07-26 23:23 | Andrzej Falicz

    Co jedna pani powiedziała drugiej...

    Szanowna POLITYKO...to naprawdę pasjonujące co powiedziała jedna pani
    A co jej odpowiedziała ta druga?
  • 2018-07-27 00:25 | anda53

    Re:Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

    Uniwerytet Jagieloński powinien odebrać Dudzie doktorat. On kompromituje tę uczelnię
  • 2018-07-27 00:39 | murator

    Re:Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

    Walcie sie warchoły ! Niech żyje wolna Polska
  • 2018-07-27 10:48 | artur702

    Re:Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

    Uczelnie macierzyste Andrzeja Dudy i Zbigniewa Ziobry powinny decyzjami Senatu tych Uczelni odebrać im prawa posługiwania się dyplomami magistrów prawa. Łamiąc prawo, Konstytucję RP oraz dobre obyczaje nie zdali egzaminu praktycznego.
  • 2018-07-27 12:31 | zbig49

    Re:Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

    Uczestniczyłem prawie we wszystkich protestach o wolne sądy, które były pod Sejmem RP, Sądem Najwyższym, Pałacem Prezydenckim i jestem po wielkim wrażeniem siły Narodu Polskiego, jego determinacji i woli walki o Demokratyczną, Wolną i Europejską Rzeczpospolitą Polską. Najwyższy szacunek dla wybitnych prawników polskich, m.in. dla prof.dr hab. Adama Strzembosza, którego postać pełna odwagi, poświęcenia i najszlachetniejszej prawości wyzwala w każdym przyzwoitym człowieku podziw i najwyższy szacunek dla tego wspaniałego człowieka. Myślę, że dożyję czasu, kiedy przyzwoite Polki i przyzwoici Polacy upamiętnią ten ludzki heroizm takiego człowieka skromną tablicą pamiątkową, na którym będą także wyryte dużymi literami nazwiska innych wybitnych prawników polskich, obrońców niezawisłości i niezależności sądownictwa w Polsce oraz walki o demokratyczne państwo prawa. Wczoraj widziałem pod Pałacem Prezydenckim wspaniałe Polki i odważnych, zdeterminowanych Polaków, którzy na pewno nie odpuszczą tej złej władzy i wiem na pewno, że ta "żarłoczna szarańcza", jaką niewątpliwie jest PiS dość szybko zakończy swój polityczny żywot i pójdzie w odstawkę na zawsze.
  • 2018-07-27 12:44 | Bamijo

    nowa edukacja spoleczeństwa

    Obecna sytuacja w Polsce

    Nietrudno zauważyć, jak często w dziejach ludzkości próby demokracji były niszczone przez dyktatorskie zapędy różnych samozwańczych władców lub przywódców politycznych.
    Ludzie od dawna chcieli mieszkać w sprawiedliwie rządzonych społeczeństwa, ale często ich nadzieje były brutalnie niszczone. Wymarzona przez ludzi demokracja okazuje się bardzo kruchą i nietrwałą strukturą wobec zakusów różnej maści dyktatorów.

    Próby demokratyzacji społeczeństw starano się wprowadzać od najdawniejszych czasów, choć robiono to na różnych poziomach, w którym uczestniczyło tylko część obywateli. Dopiero dwudziesty wiek przyniósł rozszerzenie demokratycznych zasad na całe państwa, a nawet na kontynenty. Przykład Stanów Zjednoczonych, Australii czy Unii Europejskiej.
    Ale te wysiłki często i regularnie niszczył totalitarnym wprowadzany przez niezgadzających się z demokracją dyktatorów. W ten sposób została zniszczona tworząca się od podstaw demokracja ateńska, rzymska czy nawet francuska po Wielkiej Rewolucji. Wysiłki założycieli pierwszej rosyjskiej Dumy zaraz po obaleniu caratu lub Republika Wajmarska tuż przed Hitlerem są tego dowodami.

    To jest pewna reguła, która daje do myślenia. Oznacza to, że demokracja nie jest nam dana, ot tak. Trzeba o nią stale dbać, uważać na błędy i korupcję oraz wiedzieć, że jest ona oparta na ludzkim dobru i uczciwości.
    Takie myślenie jest uprawnione po dojściu do władzy w Polsce partii Jarosława Kaczyńskiego. To nowy dyktator, który, tak jak w przypadku swoich historycznych poprzedników, niszczy demokrację, aby uzyskać pełnię władzy nad swoim narodem.

    Można zastosować do tego zjawiska różne teorie polityczne, filozoficzne czy społeczne. Ja tymczasem, z uwagi na swoją specjalizację, stosuję metodę związane z naturą człowieka, ale w nie kategoriach socjologicznych, ale używając analiz religijnych. Nie opieram się na żadnym wyznaniu religijnym czy istniejących teologiach, ale na swoistej analizie myślowej opartej na kształtowanym przeze mnie od wielu lat systemie analizy sensu istnienia świata i człowieka. Oczywiście uwzględniam przy tym istnienie Boga – Pierwszej Przyczyny oraz duchowości w człowieku mającej, tak jak w przypadku Boga, charakter wieczny.

    Dodam, że te poglądy opracowywałem od wielu lat na swoich stronach internetowych, konsultowałem z wieloma ludźmi, a także sprawdzałem, jak się mają do praktyki. Nazwałem ten system analizy essenceizmem. Właśnie działania Jarosława Kaczyńskiego i jego grupy politycznej w stu procentach potwierdziły założenia mojego systemu.

    Co jest jednym z głównych założeń tego systemu w przypadku przebiegu historii ludzkości?
    Stoi za tym zmiana zrozumienia, kto stoi za tak zwanymi kulisami historii ludzkości.

    Dotychczas doktryna chrześcijańska pouczała nas, że za kulisami historii ludzkości stoi Bóg z całą Swoją wszechmocą, a tak zwany „odwieczny wróg ludzkości”, jak go nazywał Jezus, trochę Mu przeszkadza, używając naszych tak zwanych złych skłonności lub inaczej złej natury u wielu ludzi. Tak tłumaczono działania różnych tyranów i możnowładców w starożytności i w późniejszym czasie, a w czasach współczesnych próbowano tym złym charakterem wyjaśniać działania takich ludzi jak Lenin, Stalin, Mao-Tse-Tung czy Hitler. W tych wszystkich przypadkach bardzo trudno jednak wytłumaczyć złą naturą fakt, że ci przywódcy pociągali za sobą wiele milionów ludzi lub wręcz całe narody. Prowadzili ich do zbrodniczych wojen, do masowego ludobójstwa, któremu większość idących za nimi ludzi wręcz przyklaskiwała. Nie można przecież powiedzieć, że to sam Hitler wymordował dziesiątki milionów obywateli w całej Europie.

    Jak to się ma do obecnej sytuacji w Polsce? Ma się tak, że bardzo dużo ludzi ocenia Jarosława Kaczyńskiego jako takiego „dobrego” przywódcę, który prowadzi całe tłumy do czynienia wielkich zmian i naprawy zła w naszym państwie. To ten sam mechanizm, które napędzał sukcesy Hitlera i jemu podobnych. Właśnie to, że ludzie tego nie dostrzegają, potwierdza moją tezę, że za kulisami naszej historii nie stoi Bóg, ale postać, którą Jezus nazwał „panem” lub księciem tego świata”. Popularnie nazywa się go Szatanem. Niestety, większość ludzi traktuje to stwierdzenie jako przykład „nawiedzenia” tego człowieka, który głosi istnienie Szatana. Te oskarżenia o „nawiedzenie” mają charakter ośmieszający i negatywny. To znaczy, że ktoś „nawiedzony” ostrzega nas przed złem i przed potęgą Szatana, a więc nie trzeba go słuchać, bo ma się do czynienie z osobą niespełna rozumu. To „ciekawe” rozumowanie prowadzi do tego, że Szatan ma się dobrze w społeczeństwie chrześcijańskim, a tacy przywódcy jak Kaczyński mogą w imię zasad chrześcijańskich prowadzić ludzi do czynienia bardzo złych rzeczy. Na razie Pan Kaczyński to nie Hitler, ale kluczowe słowo w tym zdaniu brzmi: na razie.

    Co w takim razie oznacza moje zrozumienie historii ludzkości? Fakt, że za kulisami historii istnieje tak zwana Opatrzność Boża, nie podlega w moim przypadku dyskusji. Wynika to z założenia, że Bóg, jeśli istnieje, to jest Stwórcą, czyli Wielkim Architektem, który stworzył wszechświat według Swoich praw i zasad. Tworzy to plan stwórczy prowadzący wszystko, co On robi, do doskonałości, czyli do tak zwanego Królestwa Niebieskiego. A zatem plan stwórczy zawierający prawa Boże jest tą Opatrznością, która od strony Stwórcy stoi za kulisami historii, ale nie jest to Sam Bóg. Jest tak dlatego, że ludzkość odeszła od tego przygotowanego planu Stwórcy i obecnie mamy świat niepodobny do tego, który pragnął Stwórca, choć Jego koncepcja czyli Opatrzność powinna, ze względu na swoją doskonałość, zostać kiedyś zrealizowana. Mamy raczej zdegenerowaną wersję tego zamierzenia sterowaną na skutek wydarzeń na samym początku naszych dziejów, przez antyboga, czyli Szatana. Może się nam nie podobać taka teza, a zatem warto sprawdzić, jak ona działa w praktyce. Właśnie ja to zrobiłem, tworząc system analityczny zwany essenceizmem. Z niego właśnie wynikło, że z dużym stopniu za kulisami historii stoi Szatan, a ludzie pokroju Kaczyńskiego i jego otocznie są narzędziami w tego typu działaniu,
    Z tym nie ma żartów. Obecna sytuacja w Polsce z dnia na dzień będzie potwierdzała fakt, że Kaczyński jest złym dyktatorem i że towarzyszą mu ludzie, którzy pomagają mu rozszerzać zło.

    To bardzo źle wróży Polsce. Można to tylko powstrzymać przez zrozumienie, kto pcha Kaczyńskiego do rozwoju zła. Ma to prowadzić do uświadomienia sobie, że nie ma on nic wspólnego z Bogiem. Jest wręcz przeciwnikiem Boga, powstrzymującym działanie Jego dobra, a prowadzącym nasz naród do katastrofy. Trzeba o tym mówić głośnio w każdym momencie i w każdym czasie. Dotknęła nas bowiem choroba totalitaryzmu i można być pewnym, że nie da się jej wyleczyć zwykłymi metodami demokratycznymi, czyli wolnymi wyborami. Czaka nas bardzo trudny okres i to na wiele lat. Trzeba więc o tym stale mówić i edukować społeczeństwo. Ja to właśnie robię.
  • 2018-07-28 09:27 | Jerzy zO.

    Re:Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

    Długopis Duda wydaje się nam mówić: "ponieważ prezent na 100-lecie niepodległości, w postaci bzdurnego referendum się nie udał, to w zamian ufunduję państwo totalitarne i podpiszę ustawy sądowe". Zupełnie jak ta mała dziewczynka stojąca przed lustrem na rysunku Lutczyna: " ładna nie jestem, ale mam za to zajęczą wargę".
  • 2018-07-28 10:32 | Laclos

    Re:Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

    @2018-07-26 23:23 | Andrzej Falicz

    Gdyby Pan był pod Pałacem Namiestnikowskim, wiedziałby Pan, co mówiły zgromadzone tam licznie kobiety:))) Ja mogę jedynie dorzucić swoje trzy grosze nie w stronę marionetki zwanej prezydentem, ale do wszystkich zdrajców i renegatów narodowego interesu: won na Kreml, gdzie wasze miejsce
  • 2018-07-28 11:55 | Jerzy z Wieży

    Re:Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

    Nie ma co biadolić. Pora odkurzyc stare podręczniki w szczególności ten : https://www.aeinstein.org/free-resources/free-publications/polski/
    Zaczynamy od początku. Pamiętajcie, że każda dyktatura ma słabości. Trzeba je umiejętnie wykorzystać. Polecam ww. ksiązkę , zktórej pochodzi ten cytat:
    "Słabe punkty dyktatury
    Wśród słabych punktów dyktatury można wymienić następujące:
    Liczne osoby, grupy i instytucje, konieczne dla funkcjonowania
    systemu, mogą niedostatecznie kolaborować z reżimem, bądź
    w ogóle odmówić współpracy.
    Wymogi i rezultaty dotychczasowej polityki reżimu ograniczą
    w pewnym stopniu jego zdolność do podjęcia i realizacji
    sprzecznych działań.
    System może z czasem działać rutynowo – wówczas nie będzie
    w stanie dostosować się w miarę szybko do nowych sytuacji.
    Kadry i zasoby ludzkie przydzielone do bieżących zadań mogą
    nie sprostać nowym wymaganiom.
    Podwładni, nie chcąc wywołać niezadowolenia przełożonych,
    mogą nie przekazywać dokładnych i kompletnych informacji,
    dzięki którym reżim mógłby podjąć odpowiednie decyzje.
    Ideologia może stracić swój urok, przez co pewne mity i symbole
    systemu stracą swoje znaczenie.
    Jeżeli na osąd rzeczywistości wpływa silnie ugruntowana
    ideologia, uporczywe trzymanie się jej może przesłaniać
    rzeczywiste warunki i potrzeby.40
    Od dyktatury do demokracji. Drogi do wolności.
    Pogarszająca się skuteczność i sprawność biurokracji lub nadmiar
    kontroli i przepisów, może sprawić, że polityka i działania rządu
    będą nieudolne.
    Wewnętrzne konflikty instytucjonalne, a także ludzka rywalizacja
    i wzajemna wrogość, mogą zaburzyć, czy wręcz sparaliżować
    funkcjonowanie dyktatury.
    W obliczu panujących warunków, restrykcji, doktrynerstwa
    i represji, intelektualiści i studenci mogą zacząć się burzyć.
    Społeczeństwo może z czasem przybrać obojętną, sceptyczną,
    a nawet wrogą postawę wobec reżimu.
    Mogą zaostrzyć się różnice regionalne, klasowe, kulturowe
    i narodowe.
    W warunkach dyktatury hierarchia władzy jest zawsze w pewnym
    stopniu niestabilna, niekiedy nawet bardzo. Poszczególne osoby
    nie tylko pozostają na swoich stanowiskach – bywają przesuwane
    na wyższe lub niższe szczeble, bądź w ogóle eliminowane
    i zastępowane innymi.
    Grupa osób w policji i w wojsku może dążyć do osiągnięcia
    własnych celów, nawet wbrew woli dyktatora, co niekiedy
    prowadzi do zamachu stanu.
    W przypadku nowej dyktatury potrzeba czasu, aby ją umocnić.
    W sytuacji, gdy tak wiele decyzji podejmuje tak nieliczna grupa
    osób, wzrasta prawdopodobieństwo błędu w ocenie sytuacji
    i działaniu.
    Jeśli reżim zechce uniknąć tych niebezpieczeństw i zdecent
    ralizuje ośrodki kontroli i decyzyjne, wówczas może utracić
    kontrolę nad głównymi dźwigniami władzy."
    (GENE SHARP
    OD DYKTATURY DO
    DEMOKRACJI
    Drogi do wolności
    Instytut im. Alberta Einsteina
    Fundacja Wolność i Pokój)
    ""
  • 2018-07-30 04:47 | Aspiryna

    Re:Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

    Kacza moc, kacza moc... nad Polske nadciaga noc!
  • 2018-07-30 16:57 | Aspiryna

    Re:Jesteśmy! Bronimy! Nie odpuścimy! Protesty w obronie sądów

    I koniec eufemizmow - zadne "naruszanie" prawa i "obchodzenie" polskiej Konstytucji.. po prostu zwyczajne działania przestępcze, oto czym są te nierzady!