Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

TSUE – mimo rekomendacji rzecznika – orzekł, że organizmy uzyskane w drodze mutagenezy stanowią GMO. Skazał tym samym Europę na pozostanie w rolniczym skansenie.
  • 2018-07-30 09:28 | turpin

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    A niby czemu 'cancer', Jasiu?

    Kancer, to istotnie grozi ci od pestycydów. A to 'europejska' alternatywa dla GMO.
  • 2018-07-30 10:10 | Vera

    Największe sukcesy rolnictwa

    Dzisiaj największe sukcesy w Europie odnosi rolnictwo ekologiczne. Bez pestycydów. Sprzeda się każda ilość. Dzięki technice nawet nakład pracy nie rośnie nieskończenie. Zapotrzebowanie tak wielkie, że i dla oszustów się miejsce znajdzie.
    Rosjanie mają zakaz całkowity GMO. I właśnie Meksyk przestawia się na zakup rosyjskiego zboża i rezygnuje z amerykańskiego szczęścia. A Trump dokłada miliardy (chyba z 16) do swojego. Soi będzie w Europie po rzęsy.
    PS. To nie jest proste ale gdzie te obiektywne dyskusje?
  • 2018-07-30 10:46 | turpin

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    >>Dzisiaj największe sukcesy w Europie odnosi rolnictwo ekologiczne. Bez pestycydów.<<

    ...które powoduje, ze zuzycie pestycydów w okolicy wzrasta, bo 'ekologiczne' poletka sa wylegarnia dla robali.
  • 2018-07-30 11:36 | MR

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    "Dzisiaj największe sukcesy w Europie odnosi rolnictwo ekologiczne. Bez pestycydów."
    Hmm, czy na pewno bez pestycydów: https://www.ior.poznan.pl/19,wykaz-srodkow-ochrony-roslin-do-produkcji-ekologicznej.html
  • 2018-07-30 12:05 | rzm

    magia zamiast nauki

    UE ma za to rozporządzenia Rady (WE) 834/2007 i Komisji (WE) nr 889/2008 o używaniu magii w rolnictwie - majaczeń Steinera i homeopatii.
  • 2018-07-30 12:31 | zxcvb

    Kwitnie antynaukowy populizm

    Noto teraz już Pan wie, jak poczuli się leśnicy, kiedy naskoczono na nich, za próbę ratowania puszczy.
    Mechanizm był ten sam. Organizacje niby ekologiczne, histeryczne media ("Polityka" też), wietrzący krew politycy... Bardzo dużo polityków i bardzo dużo polityki. Popłynęła rzeka półprawd, dziwacznych sugestii, miast rzeczowej dyskusji slogany w wykonaniu celebrytów, polityków i działaczy NGO. Posypały się opinie "uczonych" ekspertów. Zagrano na emocjach - pokazywano na przemian urokliwy starodrzew z Parku Narodowego i las gospodarczy, gdzie grasowały kombajny zrębowe i piętrzyły się stosy kłód wyciętych, niewinnych drzew. No i ten demoniczny, pazerny na kasę leśnik... A na koniec cyniczne wykorzystywanie emocji odbiorcy - "Ratujemy Puszczę - wspomóż"
    Efekty? Ogromne straty materialne i środowiskowe, krytyczny poziom zagrożenia pożarowego... Trzeba to będzie naprawiać przez dziesięciolecia.
    Powiada Pan przegrała nauka. Ludzie z tytułami zawsze są po obu stronach. Pewnie zdarzało się Panu czytać wypociny ludzi z tytułami na temat zagrożeń ze strony GMO, z niektórych mogłoby wynikać, że geny to jakieś pchły, co to przeskakują z roślin gdzie im się tyko spodoba.
    W pierwszych ocenach sytuacji w Lesie Bawarskim naukowcy (mimo ostrzeżeń miejscowych leśników, że wielkość populacji kornika wskazuje na wystąpienie gradacji) orzekli, że to anomalia i gradacji kornika nie będzie. Napisali to co wie każdy dobry (polski lub niemiecki) leśnik. W tej strefie klimatycznej i na tych wysokościach gradacja Kornika Drukarza nie występuje. Tyle tylko, że od kilku lat występowały tam łagodne zimy i upalne lata - warunki sprzyjające gradacji. Przyznać trzeba, że kiedy kornik już las zeżarł, wnikliwie opisali przyczyny wystąpienia gradacji
    W puszczy też w kontrze do leśników stał pewien znany profesor entomolog, specjalista od gradacji Kornika Drukarza. Uważał, że zwalczanie kornika jest bez sensu, bo gradacja za moment się załamie. Było to kilka lat temu a gradacja trwa sobie w najlepsze. Powinien teraz zjeść w zupie wszystkie posiadane kwity, od dyplomu leśnika AR w Poznaniu poczynając.
    Rozstrzygnięcia w kwestiach drażliwych społecznie, nie dokonują się w sądach a na ulicach, w mediach i umysłach pazernych na poklask elektoratu polityków. Ponieważ dużo więcej (hałasu) robili przeciwnicy roślin modyfikowanych, sąd podzielił ich wątpliwości. Populiści zawsze będą górą, bo naukowcy nie mają czasu i środków na dementowanie bzdur jakie pojawiają się masowo w mediach. Aktywiści NGO ten czas mają, muszą go mieć, bo z tego żyją. Kiedy dostatecznie przestraszą społeczeństwo, pojawiają się duże pieniądze z darowizn. W końcu ktoś musi nas bronić przed - tym razem - obłąkanymi naukowcami.
    Teraz mamy kampanie WWF na rzecz tworzenia Parku Turnickiego. Znów jest ostatnia w Karpatach pierwotna puszcza i... pazerny leśnik, który z upodobaniem wycina wszystko jak leci. I znów te same bzdury w mediach, celebryci... No i koniecznie musi się pojawić numer konta "obrońcy". Są też naukofcy z "Laboratorium na rzecz...", ci sami od Puszczy Białowieskiej i zamku w Puszczy Noteckiej.
    Europa nie będzie miała roślin odpornych na szkodniki, susze, mrozy... Może nie będziemy z tego powodu głodować. Może.
    Na populistów jest tylko jeden sposób - musi się skompromitować ich teza. W tym przypadku musiałaby wystąpić klęska suszy, inwazja szkodników... Czego nie daj Boże.
  • 2018-07-30 13:03 | kurkura

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Odnoszę wrażenie, że po raz n-ty bierze się za sprawę od d...y strony. Nie ma sensu rozważanie czy gmo jest złe czy dobre, czy puszcze wycinać, czy nie, czy nowoczesna technologia ma sens, czy nie. To wszystko są w zasadzie desperackie prowizorki w obliczu rosnącej populacji ludzi, która generuje globalne problemy z coraz większą intensywnością. Smutne i żałosne jest to, że żyjąc w 21. wieku i korzystając z fantastycznej myśli techniczno- naukowej, ludzkość nadal nie potrafi ograniczyć swojego nadmiernego rozrodu. Bo religie, polityczny populizm itp. Brakuje nam wyobraźni, jak będzie, kiedy będzie nas dużo. Dobrze nie będzie, jak zwykle, kiedy brakuje równowagi.
  • 2018-07-30 16:54 | Aspiryna

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Rolnictwo w krajach UE i tak jest w stanie produkowac wiecej zywnosci nizli UE potrzebuje... tak, czy nie?
  • 2018-07-30 18:18 | wojtek_ab

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Wyglada na artykul sponsorowany, Monsanto czy juz Bayer?
  • 2018-07-30 19:55 | zxcvb

    Aspiryna

    Odpowiedź brzmi: Tak!
    Pod warunkiem, że nie zaczniemy uprawiać "czystych genetycznie" odmian zbóż jak choćby orkisz. Różnica w plonowaniu wynosi jak 1:4. Choć jeżeli podsypać orkiszowi sowicie nawozu (co się czyni), może wyjść 1:3. Trzykrotne zmniejszenie plonowania podstawowych upraw oznacza głód. Wskaźnik dotyczy "dobrych" odmian chlebowych. W odmianach paszowych mamy przepaść w wydajności.
    Genetycy dają nam dziś możliwość kształtowania roślin pod potrzeby. Mogą ograniczyć w żywności składniki niepożądane i zwiększyć udział składników niezbędnych (błonnik, białko, witaminy a nawet antybiotyki). Odwrotu raczej niema.
    Puki co, sam hoduję kury dla jaj, kogutki i kaczki na rosół, kupuję chleb z piekarni stosującej mąkę ze "starych" odmian zbóż i od czasu do czasu, coś tam strzelę w lesie czy w polach (barbarzyńca!). Ciut mniej barbarzyńskie jest pożarcie świeżo zerwanego ogórka czy jabłka. No ale powiedzmy sobie szczerze, jaki procent sytego społeczeństwa, jest gotowych na życie z dala od cywilizowanego świata. A możliwości są ogromne. 1/3 gruntów rolnych stoi odłogiem. Są w Polsce rejony, gdzie całe gospodarstwo można kupić za "psie" pieniądze, a chętnych brak. Nooo, może ciut przesadzam, bo właśnie nadarzył mi się sąsiad niemiłosiernie hałasujący kosiarką. Biedak nie wie, że jak przegnie, to się go odstrzeli.
    No i znów przygłup odpalił kosiarkę. długo chyba nie pożyje.
  • 2018-07-30 20:16 | Prowincjusz

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Na długotrwałe działanie pestycydów narażone są głównie osoby zajmujące się ich produkcją, dystrybucją i aplikacją, konsumenci stanowią grupę zaniedbywalnie małą.
    Sukcesy rolnictwa ekologicznego mają wyłącznie charakter medialny, to absolutna nisza, gdyby zastosować wydajności i przede wszystkim powtarzalność plonów, na całą produkcję nie starczyło by żywności dla połowy mieszkańców Europy.
    Przy niszowej pozycji rolnictwo ekologiczne niestanowi, żadnego zagrożenia jako źródło agrofagów, wprost przeciwnie stanowi ciekawy eksperyment, który po dziesięcioleciach rzetelnych badań może przynieść ciekawe wnioski.
    Oczywiście gdyby zakazano użycia jakichkolwiek substancji ochronnych w rolnictwie ekologicznym, sens ekonomiczny takiej działalności by upadł. Tak można postępować w ogródku przydomowym. Gdzie, często przekroczenia dawek pestycydów na skutek trudności w dozowaniu biją światowe rekordy, proszę uważać na sałatę od wujka.
    Magia to u Hagrida, ciekawe co by wykazały jego dynie.
    Puszcza to temat strasznie odległy od GMO, ale w prostych słowach. Jeśli chcemy mieć malutki fragment kraju na którym przyroda decyduje jak będzie wyglądał świat, to musimy pozwolić na korniki, wymieranie świerka, naturalne odnowienie drzewostanu, proces tworzenia środowiska docelowego trwa ok. 500 lat, wszelkie zmiany klimaty - jak obecna, uruchamiają kolejne. Ten proces jest wieczny, a my możemy go tylko w spokoju obserwować. Nawet pożar jest zjawiskiem naturalnym ( No chyba, że podpalaczem jest lokalny piroman ). Pozostałe lasy (poza rezerwatami ścisłymi ), możemy zostawić leśnikom, oni też się uczą i współczesne nasadzenia starają się być coraz bliższe natury np. rębnia gniazdowa.
    W UE jest za dużo żywności, ale mieszkańcy Sahelu i paru innych miejsc ( odsyłam do Caparosa -Głód ), i jak wiedzieli nasi pradziadowie, że bezpieczeństwo żywieniowe jest bezcenne.
    Ludzi jest za dużo, a to się Thanos znalazł.
    Tak, tak, na pewno Monsanto albo Bayer, albo może zdrowy rozsądek.
    Ale te koncerny są zainteresowane zarabianiem, a nie zbawianiem Świata. W tym drugim przypadku starali by się wyprodukować rośliny pomocne głodującym np. proso, a nie przydatne przy drogiej i niepotrzebnej w tej skali produkcji zwierzęcej soję, kukurydzę czy zboża paszowe.
  • 2018-07-31 00:11 | adstr

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Organizmy żywe modyfikowane są genetycznie od jakichś 4 miliardów lat. I najgorsze, że są to modyfikacje zupełnie przypadkowe, które doprowadziły do powstania wielu tworów śmiertelnie niebezpiecznych takich jak np. tygrys syberyjski albo muchomor sromotnikowy.
  • 2018-07-31 00:35 | ziuta91

    Brawo Trybunale ! Monsanto do piachu !

  • 2018-07-31 07:43 | samba kukuleczka

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Artykuł pisany szczerze w trosce o dalszy rozwój gatunkowy homo sapiens, mam jednak pewne obawy.
    Chodzi oczywiście o chlubę ludzkości, czyli współczesną naukę, tzn laboratoria, próbówki, itd.
    Otóż w sytuacji kiedy świat nauki ewidentnie od jakiegoś czasu się sprostytuował ze światem biznesu (branże militarne, farmaceutyczne, najnowszych technologii,związane z produkcją żywności) każdy przypadek "rewelacyjnych modyfikacji i udogodnień" powinien być prześwietlany na ile to możliwe przez jakieś wiarygodne gremium.
    Oczywiście podstawowy problem brzmi: jakimi kryteriami kierować się przy wyborze takich ciał, bo pozostawienie tego problemu w rękach z jednej strony nie liczącego z niczym i nikim pazernego biznesu i z drugiej nawiedzonych przedstawicieli organizacji ekologicznych nie jest najlepszym rozwiązaniem.
    I jeszcze jedno.
    Sama jestem rolnikiem ekologicznym i wiem, że można produkować zdrową żywność bez stosowania rożnych naukowych pomocy.
    Na koniec.
    Jakiś czas temu w GW ukazał się artykuł z życia bohaterów branży "ulepszaczy" żywności.
    Fragment:
    - "Czy jada Pan te swoje dzieła?"
    - "Nie, żona nie pozwala"
  • 2018-07-31 09:00 | kaesjot

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    @samba kukuleczka
    U wielu producentów żywności to hektary monokulturowych upraw. wielkie chlewnie, obory, kurniki zapełnione "stworami" a przy domu warzywniak, kilka drzew i krzewów owocowych, w chlewiku świnki karmione naturalną pasza , drób swobodnie biegający po podwórzu.
    To pierwsze to DLA LUDZI, to drugie - DLA SIEBIE.
  • 2018-07-31 13:20 | Prowincjusz

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Kaesjot

    Taki producent, ma przeważnie produkcję mocno sprofilowaną, jak drób to na jaja lub na mięso, bydło opasowe lub mleczne, na wsi jak chcesz mieć warzywa i owoce to albo masz je w ogródku albo 10km dalej w najbliższym dyskoncie, wiejskie sklepiki oferują przeważnie tylko cebulę i ziemniaki. Oddzielne trzymanie kur i świń z uwagi na zagrożenia chorobami raczej można wsadzić między bajki. Zdecydowana większość mieszkańców wsi od początku wieku zaopatruje się w żywność w sklepach u miastowych. Naprawdę.
  • 2018-07-31 14:07 | kaesjot

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Prowincjusz
    Chodziło mi o pewną regułe, ze plantator ma za płotem hektary pomidorów ale dla siebie oddzielnie w ogródko.
    Hodowcy świń także świnie na własny użytek hoduje oddzielnie i inaczej je karmi.
    Ja mam własny ogród, sporo drzew i krzewów i warzywnik i doskonale wiem czy rożni się pomidor z marketu od tego z własnego ogródka.
    Producenci żywności też to znają.
    Ale to co "dla ludzi" ważne, by było dużo i ładnie wyglądało - reszta mniej ważna.
  • 2018-07-31 16:21 | samba kukuleczka

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    @kaesjot
    Dużo złego w całej "branży" rolno sp[ożywczej czynią właśnie sieci super i hipermarketów.
    My chcemy towaru jak malowany i takim jak malowany ma być cały czas twierdzi handel wielkopowierzchniowy. Cały czas musi zachwycać klienta, a ten musi mieć na niego chrapkę. Nie ważne jego smak, zapach, walory zdrowotne - on ma prostu być kupony.Więcej nas nie obchodzi.

    W zimie kupiłam pomidory .Oczywiście w jednej z sieci.
    Były po prostu nijakie wiec kilka zjadłam i jeden został w kuchni. Nie chowałam do lodówki, po prostu leżał na kredensie.
    Leżał tydzień, leżał dwa, leżał miesiąc, Ja go nie jem, on cały czas taki sam jak na półce sklepowej.
    Po 6 tygodniach się poddałam.
    Nadal uroczy pomidor wylądował w koszu na śmieci.
  • 2018-07-31 16:25 | Prowincjusz

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Za smak warzyw i owoców odpowiada w głównej mierze zastosowana odmiana, zgodzę się, że na rynku masowym odmiany smaczne przegrały z ładnymi a przede wszystkim odpornymi na transport, przechowanie i ekspozycję na ladach samoobsługowych. Własnymi rękom zgotowaliśmy sobie ten los. Świniobicia nie widziałem od dwudziestu lat, rzeźnik to zawód niemal wymarły, a wielkie energochłonne zamrażarki już z dziesięć lat temu trafiły do warsztatów jako składowiska części zamiennych i schowanego przed żoną piwa. Natomiast bardzo poszukiwanym towarem są jajka od kur z hodowli wybiegowych. Miastowi wręcz krążą po wsiach szukając potencjalnych dostawców. Ci mają terminy miesięczne przed świętami, ale to tylko promilowa nisza. Czyli w skrócie - za to co jest dostępne na rynku odpowiadają konsumenci nie rolnicy.
  • 2018-07-31 16:35 | Prowincjusz

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Smaczny pomidor zimą jest dostępny, cena w hurcie zaczyna się od osiemnastu złotych za kilogram, zwykły poniżej dziesięciu. Pierwszego schodzi kartonik na dziesięć tych tańszych.
  • 2018-07-31 17:02 | samba kukuleczka

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    A propos mojego pomidora.

    Z Wikipedii: Pierwsze komercyjne rośliny zmodyfikowane genetycznie zaczęto sprzedawać w Stanach Zjednoczonych w 1994 roku (zaprzestano jednak 3 lata później) – w pomidorach FlavrSavr zmniejszono aktywność genu odpowiadającego za proces dojrzewania i mięknięcia pomidora.

    czyli wszystko proste jak pierd...
  • 2018-07-31 18:10 | samba kukuleczka

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Jakiś czas temu weszłam w bliższy kontakt ( po prostu ja nabyłam )z książka zatytułowaną „Bezpieczeństwo gatunku ludzkiego.”
    Jak sam tytuł wskazuje jest coś chyba nie tak z rodzajem ludzkim.
    Autor naprawdę podszedł do tematu naprawdę poważnie, bo książka nie tylko swoją objętością pokazuje że sprawy nie ma co bagatelizować.
    Jeden z działów robi szczególne wrażenie.
    Jego tytuł: „Zagrożenia cywilizacyjne”, czyli jeżeli ktoś będzie musiał beknąć za to, że coś będzie nie tak z rodzajem ludzkim, to będzie nim suweren planety Ziemia, czyli „homo sapiens”.
    Jestem raczej przed lekturą, ale na potrzeby dyskusji zacytuję fragment z jednego podrozdziałów zatytułowanego „Żywność modyfikowana genetycznie” który wyłowiłam:

    „...organizmy powstałe wskutek krzyżowania materiału genetycznego między różnymi gatunkami są nienaturalne, a więc niezgodne z naturą. Bez ingerencji człowieka, czyli bez inżynierii genetycznej, nigdy nie doszłoby do skrzyżowania gatunków niespokrewnionych. Ewolucja wytworzyła nawet specjalne mechanizmy zabezpieczające przed krzyżówkami międzygatunkowymi, a w przypadku gdy powstają mieszańce – to są one na ogół bezpłodne. Twórcy i zwolennicy inżynierii genetycznej popełniają grzech upraszczania.
    Nie wyciągają wniosków ze studiów nad ewolucją, która milionami lat „pracowała” nad wytworzeniami gatunków. Wszelka ingerencja genetyczna w przyrodę jest ze swej istoty działaniem po omacku, wysoce ryzykownym dla gatunku ludzkiego i dla całej przyrody”.

    Czyli natura „milionami lat”, a Oni chcą „już”, „teraz”, „natychmiast”, bo za tym z reguły po prostu idzie kasa.

    Etycy ostatnimi czasy posługują się pojęciem „zła zimnego” tj. takiego kiedy konsekwencje pewnych działań, czynów, zaniechań nie są widoczne niezwłocznie. Na przykład walnę sąsiada patelnia w czoło konsekwencją tego aktu jest natychmiastowy widoczny stempel na czole.
    Zło zimne ukazuje swoje skutki po latach, pokoleniach, kiedy sprawcy właściwie już konsekwencji swoich czynów nie doświadczają.

    I jeszcze jedna dygresja.
    Awangardą w dziedzinie modyfikacji jest oczywiście nasz wypróbowany amerykański sojusznik, Adresatami nowinek w tej dziedzinie są niższe warstwy tamtejszego społeczeństwa. Taka żywność jest po prostu tania Wystarczy spojrzeć na ich „smukłe, sprężyste sylwetki”.
    Może się mylę, a może to już GMO działa,
  • 2018-07-31 21:13 | Prowincjusz

    Re:Nauka i rolnictwo przegrały w Trybunale Europejskim

    Ewolucja jako taka niema celu, powstają po prostu formy najlepiej dostosowane do aktualnie panujących warunków. I muszą wpasować się w ograniczenia wynikające z pochodzenia z organizmów wcześniejszych. To taki Windows który jest wstecznie kompatybilny do najprostszych wersji. Organizmy doskonale dostosowane do zaistniałych warunków nie zmieniają się przez miliony lat, mysz domowa na wyspie gdzie jest jedynym ssakiem zwiększyła rozmiar trzykrotnie w ciągu stu lat. Owady potrafią wytworzyć formy odporne na insektycydy w ciągu kilku lat. Czy GMO jest ryzykowne ? Jest, podobnie jak wiele innych wynalazków. Mleko się już wylało, musimy iść do przodu. Zresztą GMO to pikuś w Chinach, Rosji i Polsce pewnie już pracują nad klonami doskonałych przywódców. Lenin tym razem naprawdę wiecznie żywy. No teraz to naprawdę jest się czego bać.