Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dawid Pawlina, szef Otwartej Przestrzeni, centrum terapii przeznaczonego głównie dla osób LGBTQ, w minioną sobotę został napadnięty, a motywem tej napaści była homofobia.
  • 2018-07-31 10:45 | Jacek, NH

    Re:Napadnięty za różowe spodenki. „Policja takich przestępstw nie rejestruje”

    Szkoda, że politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, ci którzy eskalują te konflikty zapominają o tym, jak policja kierowana przez rozkazy Platformy Obywatelskiej podpalała budkę przy rosyjskiej ambasadzie
  • 2018-07-31 12:34 | tuciu

    Re:Napadnięty za różowe spodenki. „Policja takich przestępstw nie rejestruje”

    oto logika polskiej psychoprawicy: PO jest winna agresji przeciwko facetowi w różowych spodenkach, Tusk przyjechał pewnie z Brukseli z Grasiem, przebrali się i napadli tego pana żeby sprowokować tekst w gazecie. Chyba, że pobili go inni LGBT / cel ten sam. Albo sam się pobił tak, jak wg. Ziemkiewicza Żydzi sami się wymordowali w czasie IIWŚ. Prawdziwi Polacy i patrioci nie mogli przecież przłożyć do czegoś takiego ręki, bo §1.Polacy są szlachetnym narodem. §2. A jeśli przyłożyli i nie da się tego zakrzyczeć, to patrz pkt. 1.
  • 2018-07-31 15:33 | Satoshi Politico

    Re:Napadnięty za różowe spodenki. „Policja takich przestępstw nie rejestruje”

    Dziwna historia i dziwna argumentacja zarówno pokrzywdzonego jak i autorki tekstu. Zacznijmy od kwestii zasadniczej: każdy ma prawo do nietykalności cielesnej poza sytuacjami, w których stwarza poważne zagrożenie dla innych osób. Nikt nie ma prawa być obrażany i poniżany. To podstawowe prawa człowieka niezależnie od płci, orientacji seksualnej, koloru skóry, przynależności etnicznej, sposobu ubierania się itd. Moim zdaniem należy bronić tej uniwersalnej zasady, a nie praw jakichś konkretnych mniejszości (seksualnych lub innych).
    Teraz odnośnie konkretnego opisanego w tekście przypadku: Skoro poszkodowany został zaatakowany ponieważ swym strojem wywołał u napastników wrażenie, że jest homoseksualistą / gayem, to nie rozumiem, dlaczego ma on zahamowania aby udać się na policję, gdyż wiązałoby się to z ujawnieniem jego orientacji seksualnej wobec funkcjonariuszy. Po pierwsze, jego strój najwyraźniej i tak sugeruje otoczeniu, że jest gayem. Po drugie, wcale nie musi zgłaszać policji, że został zaatakowany bo jest gayem, tylko że został zaatakowany przez sprawców, którzy uważali, że jest gayem, ponieważ był ubrany tak jak był ubrany. Nikt nie ma prawa być atakowany fizycznie za noszenie najbardziej niestosownego nawet stroju a strój, który ten pan miał na sobie (różowe spodenki) nie jest niestosowny. Nie ma przecież w Polsce przepisu zabraniającego mężczyznom chodzić w odzieży różowego koloru. Nie rozumiem więc, dlaczego poszkodowany zrezygnował ze zgłoszenia napaści na policję a autorka tekstu bezkrytycznie popiera jego działanie. Nawet jeśli poszkodowany ma wcześniejsze doświadczenia, z których wynika, że zgłoszenia takie nie są przyjmowane na poważnie przez funkcjonariuszy policji, to jako aktywista na rzecz praw "osób LGBTQ..." i po prostu obywatel powinien obstawać przy swoim a jeśli policjanci odmówią przyjąć zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa (zniewaga i pobicie), wstąpić na drogę administracyjno-sądową. Zamiast tego poszkodowany uprawia kampanię medialną i jakoś nie ma tu zahamowań przy autoprezentacji jako gay. Rodzi się więc podejrzenie, że wcale nie chodzi o faktyczną zmianę postaw funkcjonariuszy policji, tylko o wykorzystywanie realnej napaści (narracji o niej) do zwrócenia na siebie uwagi. Wpisuje się to w dyskurs publiczny o prawach konglomeratu mniejszości płciowo-genderowych określanego wydłużającym się skrótem "LGBTQ..." (w Kanadzie pojawił się już niedawno skrót złożony z ok. 30 liter). Sam fakt rozrostu tego skrótu dowodzi, że nie chodzi wcale o kwestię zasadniczą i uniwersalną (podstawowe prawa każdej jednostki ludzkiej), tylko o politykę tożsamości i chęć wyróżnienia się ("ja nie jestem ani gay ani lesbian tylko pan-sexual i też mam swoje prawa" itd.).
  • 2018-07-31 16:18 | lubat

    Re:Napadnięty za różowe spodenki. „Policja takich przestępstw nie rejestruje”

    Czegoś tu nie rozumiem. Nikt nie ma napisane na czole czy plecach, że jest gejem, lesbijką czy transpłciowcem, więc jeśli ktoś rozpoznaje w nich takie inklinacje, to dlatego, że oni demonstrują je, obnoszą się nimi za pomocą ubioru albo zachowania. Więc jaki problem opowiedzieć to także na zgłoszeniu w policji?

    I jeszcze jeden aspekt związany z osobami LGBT. To, z kim kto sypia, z kim i w jaki sposób uprawia seks jest sprawą intymną i nie powinno się o tym rozpowiadać wszystkim, bo ta wiedza nikomu do niczego nie jest potrzebna.
  • 2018-07-31 22:19 | antymat

    Re:Napadnięty za różowe spodenki. „Policja takich przestępstw nie rejestruje”

    @Jacek - Powtórz, nikt nie zrozumiał.
  • 2018-08-01 16:24 | azur

    Re:Napadnięty za różowe spodenki. „Policja takich przestępstw nie rejestruje”

    Mam takie spodenki, tyle że noszę je pod spodem.
  • 2018-08-01 20:22 | pablo1975

    Re:Napadnięty za różowe spodenki. „Policja takich przestępstw nie rejestruje”

    @lubat I jeszcze jeden aspekt związany z osobami LGBT. To, z kim kto sypia, z kim i w jaki sposób uprawia seks jest sprawą intymną i nie powinno się o tym rozpowiadać wszystkim, bo ta wiedza nikomu do niczego nie jest potrzebna. ty rozumiem też nigdy nie mówisz nikomu że masz dziewczynę ?nigdy nie trzymasz jej za ręke na ulicy ?
  • 2018-08-02 06:54 | crash

    Re:Napadnięty za różowe spodenki. „Policja takich przestępstw nie rejestruje”

    Resort sprawiedliwości nie zamierza wprowadzić z mian w obecnym prawie ponieważ istnieje ciche przyzwolenie władzy na dokonywanie przestępstw, w których ofiarami są osoby ze środowiska LGBT.
  • 2018-08-02 06:58 | pablo1975

    Re:Napadnięty za różowe spodenki. „Policja takich przestępstw nie rejestruje”

    @lubat

    I jeszcze jeden aspekt związany z osobami LGBT. To, z kim kto sypia, z kim i w jaki sposób uprawia seks jest sprawą intymną i nie powinno się o tym rozpowiadać wszystkim, bo ta wiedza nikomu do niczego nie jest potrzebna. A dlaczego niby dotyczy osob lgbt? Hetero bardziej mogą opowiadac co gdzie i z kim?