Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Trzeba było ośmiu miesięcy analiz i negocjacji, by dojść do oczywistych wniosków – że trudno połączyć dwa tak bardzo różniące się od siebie banki.
  • 2018-08-13 10:48 | Kris Kros

    System informatyczny Alior Banku

    Słowa o "nowoczesnych systemach informatycznych" Aliora są mocno przesadzone. Znajoma, mająca konto w Aliorze, zaczęła dostawać od nich smsy, informujące o blokadzie internetowego dostępu do konta. Powodem miało być rzekome wykrycie przez bank szkodliwego oprogramowania na jej komputerze. Pomijając fakt, skąd bank wie, jakie oprogramowanie jest zainstalowane na komputerze klienta, okazało się, że dostęp jest blokowany niezależnie od tego skąd znajoma chce się zalogować (inny komputer stacjonarny, laptopy, telefon). Za każdym razem przychodził sms, w którym był podany numer telefonu, na który trzeba zadzwonić, żeby dostęp został przywrócony. Każda rozmowa trwała ok. 40 min., głownie z uwagi na "procedurę weryfikacyjną". Jakież było zdziwienie znajomej, kiedy okazało się, że numer podany przez Alior jest numerem premium, dodatkowo płatnym, o czym bank nie informował w smsie. Tego znajoma dowiedziała się z faktury od operatora telefonii, który naliczył za to kilkadziesiąt złotych. Po tej przygodzie znajoma zamknęła konto w Alior Banku. Na zakończenie dodam, że smsy o zablokowaniu dostępu online przychodziły do znajomej jeszcze długo po tym, jak przestała być klientką Alior Banku...