Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego program „Wracajcie, skąd przyszliście” budzi wątpliwości

(5)
Jesienią telewizja pokaże reality show „Wracajcie, skąd przyszliście”. Jego bohaterowie sprawdzą na własnej skórze, jak to jest być uchodźcą.
  • 2018-08-12 05:18 | PiotrPiotr

    Re:Dlaczego program „Wracajcie, skąd przyszliście” budzi wątpliwości

    Przyznam, że coraz ciężej czyta się niektóre felietony czy opinie na stronach Polityki, co jest o tyle dla mnie przykre, gdyż jestem człowiekiem pod 30stkę, a Politykę czytam od 20 lat (kiedy to mój ojciec przerzucił się z 'Nie' na Państwa tygodnik). Jak tylko nauczyłem się swobodnie czytać, podbierałem z lubością Politykę, by ją czytać między kreskówkami. Brzmi to śmiesznie, ale dorobili się Państwo całkiem dorosłych ludzi wychowanych na państwa słowie w Nowej Polsce. A dlatego o tym piszę, gdyż mam wrażenie od dłuższego czasu coraz bardziej odlatywania niektórych redaktorów (i to niestety tych współpracujących z tygodnikiem od lat). mam wrażenie, że prace Pana Pytlakowskiego, Pani Solskiej czy Pana Mizerskiego to chlubne wyjątki. Jeżeli 'Polityka' wraz z Tok FM budowała we mnie wizje świata, to pierwszy raz przezyłem... nie wiem jak to nazwać... rozczarowanie, niedowierzanie, jak usłyszałem opinie Pana Żakowskiego, zaraz po któryś wyborach w których partia p. Palikota dostała się do sejmu jako nowy twór polityczny, że oto młodzież w końcu wkracza, że jest to początek nowego ruchu obywatelskiego, że jest to głos nowego pokolenia itd. Chwyciłem się wtedy za głowę i byłem zdumiony, że osoba tak wydawałoby się obeznana w Polskiej rzeczywistości tak mało wie o tym co się faktycznie dzieje i co faktycznie fermentuje w głowach młodych ludzi. Potem też pańskie teksty... Nawet nie wiem od czego zacząc... Pisze pan o tym, że program jest w stanie zmienić pojecie ludzi, też młodych na temat imigracji. Co za bzdura. Młodych ludzi nie interesuje telewizja. Tygodniki też nie interesują, ani radio. Proszę porównać oglądalnośc najpopularniejszych Polskich filmików na YouTubie do wyników ogladalnosci telewizji. Czy to w temacie rozrywki, czy nawet nauki (vide programy naukowe w ogólnodostępnej telewizji czy kanałów tematycznych vide Discovery) a polskich kanałów naukowych. A to jest wierzchołek góry lodowej, bo znajomośc języka angielskiego jest na tyle powszechna, że jest migracja widzów polskich na zagraniczne kanały. Już nie mówiąc o wpływie YouTuberów na ludzi wynikający z samej zasady działania tej platformy (bardzo osobisty kontakt, filmy kręcone w domowych pieleszach+nieustanny kontakt poprzez różne platformy społeczne) vs bezosobowy głos pana lub pani lektora w telewizji czy radiu. Państwo żyją w bańce, którą sobie samo państwo wytworzyli. tak Jakby świat wyznaczał państwu parlament, sejm i koledzy i wrogowie dziennikarze czy to z niby lewa czy to niby prawa, których w zasadzie też mało kto czyta czy ogląda. Głosem młodego pokolenia nie jest ani pan Sierakowski z całym szacunkiem, ani pan Zandberg, ani ksiądz Międlar. Ci ludzie w najlepszym wypadku też mało kogo obchodza, w większości - ludzie ich nawet nie znają ( z wyjatkiem p. Zandberga czy z drugiej strony Korwina, bo to są dalej popularne postaci z memów, ale nic więcej). Nikt poza wąską grupka państwa znajomych z branży nie umrze ani za konstytucję, ani za czystośc rasową Polski. To wygląda jakby te małe wysepki medialne tworzyły sobie content dla siebie, aby na tym żerować, bo już mało kto to łyka. Może pan spyta co w takim razie interesuje młodzież? ostatnio Acta i tzw. Acta II. Czarny Marsz w niemałym stopniu. Emigracja Polaków na Zachód, emigracja ze Wschodu (ale to znowu nie wygląda na litośc boską jak to państwo przedstawiają, że jest jakaś opozycja konserwatysci, katolicy- przeciw, lewicowcy i proeuropejczycy - przeciw... może tak to wyglada u ludzi 50+ i w redakcjach starych mediów, ale nawet tutaj państwo nie są w stanie podać bardziej naturalnych podziałów! Analiza społeczeństwa leży i kwiczy, bo chyba jedyne co państwo sądują to opinie tych samych panów i pań zapraszanych to coraz mniej oglądanych telewizji i wspomnianych kolegów po fachu. No przecież to jest jakiś dramat. I koniec konców jest taki, że jedyne co pozostaje do czytania do jak zwykle świetny dział kulturalny, cudowne od lat reportaże z Polski (marzy mi się powstanie grubego tomiska ze zbiorem tych najlepszych) czy artykuły osób współpracujących z państwem (vide świetny Ziemowit Szczerek, który posiada coś czego państwu brakuje - czyli faktyczną wiedze o czym się gada na ulicach). Nie wiem, potrzebują państwo ludzi, którzy sa obeznani z tym co się dzieje w społeczeństwie, są zaznajomieni ze współczesną kulturą popularną i obyczajami (i nie mówię tu o małych ruchach, które też mało kogo interesują, typu krytyka polityczna, czy jakieś tam periodyki wolnościowe w stylu Korwina). Inaczej Polityka umrze wraz z pana pokoleniem, a czytelnicy Pani Chutnik zwyczajnie tez przeniosą się do enklaw w internecie, bo oni sami tez nie uciągną magazynu. Z drugiej strony ludzie z charyzmą, przebojowi i z wyczuciem tego co się dzieje już dawno tworzą w internecie dla rdzennie internetowych mediów. e-polityka to jest dalej przedłużenie tygodnika i blogi i inne tego nie zmienią pojecia że jest to twór 'obcy', ale tu żadne stare medium nie znalazło recepty (znowu prosze porównać oglądalnośc internetowych przedłużeń gazet czy stacji radiowych wzgledem oryginalnie powstałych w internecie źródeł, czy to lewicowych, czy prawicowych czy centrowych, czy różnych pochodnych miksów. Zwyczajnie brakuje tej wiarygodności, i to jest nie do nadrobienia (media internetowe przeciwstawiają się starym mediom jako te 'blizej ludzi'). Dramat, źle to widze dla państwa. I wspomniane chlubne wyjatki z Polityki czy innych mediów nie sa w stanie nadrobic tego bałaganu i wrażenia braku kompetencji, który tworzą inni ludzie, w tym też Pan. Szkoda.
  • 2018-08-12 09:08 | mwas

    Re:Dlaczego program „Wracajcie, skąd przyszliście” budzi wątpliwości

    Programy typu reality show mają tyle wspólnego z reality, co oportunista z oporem. Niczego wartościowego nie wnoszą, a ludziom robią wodę z i tak pokręconych mózgów.
  • 2018-08-12 14:06 | rysszc

    Re:Dlaczego program „Wracajcie, skąd przyszliście” budzi wątpliwości

    PiotrPiotr.
    Bardzo Ciekawa ocena.
    Jeżeli Pan jest młody, jak pisze, to wróżę ciekawą przyszłość.
    Instynktownie czułem podobnie lecz nie potrafię ująć właśnie tak.
    Być może albo na pewno jestem za stary.
    Kiedyś wrzuciłem tu uwagę o starzeniu się formuły
    Polityki /dla jej dobra/, zostałem zrugany a nie mam czasu
    przeprowadzać rzetelnej analizy.
  • 2018-08-12 18:15 | lubat

    Re:Dlaczego program „Wracajcie, skąd przyszliście” budzi wątpliwości

    Tego typu reality show przypomina zabawy dworu francuskiego sprzed Wielkiej Rewolucji, w których damy i panowie przebierali się za wieśniaków i spędzali całe dnie w wiejskich chatach otoczeni pełnym luksusem tamtych czasów.

    PS. Wykrzystuję niniejszą okazję, by podrzucić tekst profesora Oxfordu o szkodliwości zjawiska migracji dla krajów pochodzenia imigrantów:

    Oryginał:
    https://www.socialeurope.eu/the-migration-challenge-and-reform-capitalism-through-mutual-solidarity

    Tłumaczenie na niemiecki:
    https://www.ipg-journal.de/rubriken/europaeische-integration/artikel/die-menschen-streiten-ueber-die-falschen-dinge-2898/
  • 2018-08-14 09:51 | mopus11

    Re:Dlaczego program „Wracajcie, skąd przyszliście” budzi wątpliwości

    @piotr
    "Państwo żyją w bańce, którą sobie samo państwo wytworzyli. tak Jakby świat wyznaczał państwu parlament, sejm i koledzy i wrogowie dziennikarze czy to z niby lewa czy to niby prawa, których w zasadzie też mało kto czyta czy ogląda. Głosem młodego pokolenia nie jest ani pan Sierakowski z całym szacunkiem, ani pan Zandberg, ani ksiądz Międlar. Ci ludzie w najlepszym wypadku też mało kogo obchodza,"
    I tu jest problem. Tego co Pan pisze o swoim pokoleniu nie podważam. Tylko, że wasza nonszalancja i dezercja z realu w wirtualny świat oby niebawem nie odbiła się nam wszystkim bolesną czkawką
    Niestety czy to się Panu podoba czy nie, nasz real tworzony jest przez instytucje i ludzi, które jak Pan pisze leżą poza sferą zainteresowań waszego pokolenia. Nie chciałbym się obudzić pewnego dnia w brunatnej rzeczywistości tylko dlatego, że wasze pokolenie przedkłada wolność wirtualną (równie dla mnie ważną) nad rzeczywistą.