Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

(16)
Nigdy ukraiński naród nie był tak świadomy swej ukraińskości, tak bardzo zjednoczony. Choć tęskni za narodowymi bohaterami, którzy drażnią polską pamięć.
  • 2018-08-24 20:46 | Klopfer

    "Nie musimy wszystkiego akceptować. Ale Ukraina to nasz sąsiad i nie wymienimy go na innego. Bo co pozostaje, Rosja?"

    Nie chce mi się wprost wierzyć , aby autorem powyższego artykułu była osoba dorosła, z wyższym wykształceniem i IQ>30!
    Teksty w tym stylu czytałem (przymusowo) ostatnio 40 lat temu w "Żołnierzu Wolności".
    Nie odczuwa Pani nawet odrobiny zażenowania? ...
  • 2018-08-24 22:44 | lalecznik

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    Nacjonalizm nie zniknie. Mądrość się nie pojawi ot tak sobie. Spory będą. Jednak Rosja bez Ukrainy nie jest tak silna jak była. Będziemy się różnić z Ukrainą, ale mamy wspólnego wroga. Rosja nie zaatakuje już Polski. Ukraina to nasza tarcza. Z Ukrainą sobie poradzimy. To polityka. Teraz ekonomia. Otwiera się droga - tranzyt - na wschód. Przez Ukrainę i dalej. Nie będziemy już ostatnim przystankiem przed pętlą. Same korzyści.
  • 2018-08-25 00:16 | Aspiryna

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    W sumie, to doszczetnie skorumpowane, upadle wrecz panstwo!
  • 2018-08-25 00:17 | woytek

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    To co się przydarzyło Ukrainie było również planowane dla Polski . Oligarchowie ukraińscy , same "perły w koronie" prowadzą kraj do zapaści społecznej i politycznej, opierając patriotyzm ukraiński na spreparowanej mitologii banderyzmu. Teraz już nikt nie czyta Wiktora Poliszczuka, którego książki są objęte zapisem cenzorskim w Polsce i na Ukrainie. To piękne i bogate państwo tak dalej zarządzane przez oligarchów jest żywym wyrzutem sumienia Unii Europejskiej , która kooperując z globalnym nadzorcą świata zgadza się na nieprawdopodobne tolerowanie kooperacji żydowsko-banderowskiej, którego przykłady mamy na każdym kroku, cytuję fragment opisu obchodów rocznicy niepodległości Ukrainy: „Marsz Nowej Armii
    Wyrazem konsolidacji ma być gwarant ukraińskiej niepodległości – Nowa Armia, jaka powstała „w wielkiej chwili z wojennej pożogi”. To pierwsze słowa pieśni Nowej Armii, które towarzyszyły dzisiejszej uroczystości na kijowskim Chreszczatyku. Ma się ona stać oficjalną pieśnią Sił Zbrojnych, a powstała na podstawie tekstu i melodii Marszu Ukraińskich Nacjonalistów z lat 30. Minister obrony witał też pododdziały nowym/starym zawołaniem: Sława Ukrainie! Z odpowiedzią: Herojom Sława! ”
    Ręce opadają, kraj , który był własnością narodu ukraińskiego , stał się "dzikim polem" oligarchów ukraińskich.
  • 2018-08-25 09:36 | Henryk

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    Nie mogę skrzesać w sobie entuzjazmu wobec Ukrainy, jaki ma autorka artykułu , za rzeż wołyńską , do której Ukraińcy nie chcą się przyznać i nazwać- ludobójstwem.
  • 2018-08-25 09:50 | Jacek, NH

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    To Wiktor Juszczenko uczynił kult Stepana Bandery i Romana Szuchewycza oficjalną doktryną państwową. Nacjonalizm ukraiński kwitnie na Ukrainie w najlepsze. Dziś mordercy stają się bohaterami. Dziedzictwo zbrodniczego nacjonalizmu Bandery, Doncowa i Szuchewycza, tradycje UPA i SS Galizien przy akceptacji ukraińskich przywódców weszło do szkolnych podręczników i staje się wzorcami dla młodego pokolenia
  • 2018-08-25 09:50 | Jacek, NH

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    Za to Ukraińcy płacą nam w barterze ostrzelaniem konsulatu RP w Łucku, podpaleniemi polskiej szkoły w Mościskach, wysadzeniem pomnika Polaków zamordowanych we wsi Huta Pieniacka. malowaniem antypolskich napisów i znaków swastyki na ścianie domu w Kijowie, gdzie był odsłonięty mural przedstawiający św. Jana Pawła II, a teraz spaleniem polskiej flagi
  • 2018-08-25 10:25 | lubat

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    Ło Jezu, jakie te Ruskie są gapiszony! Jeśli to prawda, co pisze p. Wilczak, że Rosja trzęsła wszystkim na Ukrainie, a bez jej przyzwolenia nic się tam nie mogło zdarzyć, a tu przyjeżdża niejaka Victoria Nuland, ksywka "Fuck the EU!", i rozdając bubliczki obala reżym. Co prawda, pomagały jej w tym dziele całe tabuny kondotierów z Polski, Niemiec, czy w ogóle z UE.
    Mówienie, że ukraiński "nigdy naród nie był tak świadomy swej ukraińskości, tak bardzo zjednoczony" jest wciskaniem kitu. Bo czy pojęcie narodu ukraińskiego obejmuje także Rosjan, którzy od wieków zamieszkiwali ziemie, podarowane Ukrainie kolejno przez Lenina, Stalina i Chruszczowa? Przy tym Rosjan tam mieszkających nikt nie pytał o zdanie. Wojna w Donbasie zaczęła się nie od rzekomej interwencji Rosjan, lecz od próby siłowego narzucenia także tam majdanowskich porządków, w tym także zakaz używania języka rosyjskiego. A tak fizycznie to się zaczęła od bombardowania miast Donbasu przez lotnictwo ukraińskie.
    Czy "świadomość ukraińskości" dotyczy również około 4 milionów Ukraińców pracujących w Rosji, stanowiący jedyne źródło utrzymania dla kolejnych kilku milionów członków swoich rodzin? Bardzo bolesne dla gospodarki Ukrainy jest fakt, że z powodu zerwania kooperacji z Rosją, wszystkie zakłady przemysłowe mające duże znaczenie albo już padły, albo trwają w agonii, bo poza Rosją nikt nie kupował ukraińskich silników, wagonów, czy wielu innych wyrobów, które były produkowane w kooperacji. Zdecydowana większość wysokokwalifikowanej kadry z tych zakładów przeniosła się wraz z produkcją do Rosji. Nawiasem mówiąc, Ukraina zwróciła się do WTO, by ta zmusiła Rosję do kupowania ukraińskich wagonów. W lipcu b.r. WTO odrzuciła ten pozew.
    Czy Ukraina ma powody do świętowania? To zależy, co kto lubi świętować. My, na przykład, niezwykle hucznie i uroczyście świętujemy jedną z największych klęsk narodowych - Powstanie warszawskie, a wynik głosowania w UE 27:1 też traktujemy jak zwycięstwo - fakt, nie wszyscy. Wygląda na to, że Ukraińcy są pod tym względem podobni do nas. Bo powodów do świętowania to oni naprawdę nie mają. Choćby dlatego, że wiele milionów ludzi najbardziej przedsiębiorczych i wykształconych musi wyjeżdżać z kraju za chlebem. Sami Ukraińcy w przypływie wisielczego humoru mówią, że do Europy to oni już weszli, kiedy rzecz idzie o cenach usług i towarów. W kwestii płac weszli do Afryki.
  • 2018-08-25 11:52 | Satoshi Politico

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    Podsumowując 27 lat niepodległości Ukrainy autorka kompletnie pomija najważniejsze problemy tego kraju: endemiczną korupcję, rozkład struktur państwowych i prywatę oligarchów. To za sprawą tych trzech, ściśle powiązanych ze sobą zjawisk Ukraina zmarnowała swoją historyczną szansę na stanie się krajem prawdziwie niezależnym w okresie, kiedy Rosja była zbyt słaba, aby przeszkodzić w tym Ukrainie. Obecnie sytuacja uległa zasadniczej zmianie i okno okazji już się zamknęło. Rosja zdołała na tyle skonsolidować swoją państwowość, że zdolna jest do rozszerzania swych wpływów w przestrzeni post-radzieckiej. W latach 1990-ych i 2000-nych Rosja mogła destabilizować tylko takie geopolityczne skrzaty jak Gruzja (3.7 mln.) lub Mołdawia (3.5 mln.). Obecnie RF jest już w stanie realizować podobną politykę wobec państwa ponad dziesięciokrotnie większego (Ukraine 42.8 mln.). W tej zasadniczo odmiennej sytuacji geopolitycznej Polska i cała EU powinny pogrzebać mrzonki o członkostwie Ukrainy w EU, pogodzić się z faktycznym (nie koniecznie de iure) podziałem tego kraju i zastanowić się nad pragmatyczną strategią wykorzystania zachodnich regionów Ukrainy, gdzie ponowne geopolityczne podporządkowanie Rosji nie zyska akceptacji społecznej, w roli "szpetnego" (Banderowsko-Szuchewyczowskiego) przedmurza.
  • 2018-08-25 21:09 | Prowincjusz

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    Powodzenia Ukraino, nasza główną nadziejo lepszej przyszłości. Żeby tak pan Putin sprzedał jeszcze Obwód Kaliningradzki Litwinom jak jego poprzednicy Alaskę. Co pomarzyć nie można...
  • 2018-08-26 10:05 | azur

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    Są powody do świętowania, chociażby te 27 lat niepodległości, pierwszy raz w historii tego kraju i narodu.
  • 2018-08-27 08:03 | Marian.W.O

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    @ azur,

    "chociażby te 27 lat niepodległości"

    Rzeczywiscie. Jednak to za malo. Niepodleglosc sama w sobie nie rozwiazuje powaznych problemow. Po jakims czasie upojenia tylko i wylacznie niepodlegloscia spoleczenstwo zaczyna miec prawdziwego "kaca". Ukraina w pelni przypomina Afryke okresu pokolonialnego i nic nie zapowiada zmiany. Haslo niepodleglosci jest obecnie traktowane jak listek figowy przykrywajacy zlozona rzeczywistosc, skorumpowane elity wewnetrzne podzialy i brak koncepcji na przyszlosc. Polscy publicysci, tak jak wielu dziennikarzy swego czasu piszacych o wyzwalajacej sie Afryce, pisza nie o Ukrainie jaka jest lecz jaka chcieliby widziec.
  • 2018-08-27 11:38 | dandab

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    2018-08-25 09:36 | Henryk
    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    Nie mogę skrzesać w sobie entuzjazmu wobec Ukrainy, jaki ma autorka artykułu , za rzeż wołyńską , do której Ukraińcy nie chcą się przyznać i nazwać- ludobójstwem"

    @Henryk


    Mnie tylko przychodzi na mysl jedno - ile wiekow musi uplynac, aby wzajemne stosunki sasiedzkie opierac na wizji lepszej dla obu stron przyszlosci?
    Ile wiekow uplynie, zanim wszystkie rany zostana wielokrotnie rozdrapane i zapomniane?
    Ile wiekow uplynie, zanim pojda w niepamiec wzajemne niesnaski, o przyczynach i poczatkach ktorych juz nikt nie pamieta?

    Ale coz, przeszlosc jest wiadoma, a przyszlosc jawi sie niepewna. Wiec Polska stawia na przeszlosc. Kolejny raz.
  • 2018-08-27 13:33 | turpin

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    Ukraina - która dosc regularnie odwiedzam (w przeciwienstwie do tych, co plota glupoty o 'panstwie upadlym', nie majac przy tym pojecia o tym jak naprawde biedne, niekoniecznie nawet upadle panstwo, wyglada) ma - lub powinna - dla Polski i Polaków miec wymiar terapeutyczny, pod warunkiem ze wybiora sie gdzies dalej, niz srodmiescie Lwowa. Spacer po blokowiskach w którymkolwiek ukrainskich miast to podróz w przeszlosc. Innymi slowy, ci, ktorzy narzekaja na ostatnie cwiercwiecze w Polsce moga dosc latwo przekonac sie, jak wyglada calkiem realna alternatywa dla tego, co Polacy osiagneli. Warto gwoli przypomnienia dodac, ze w 1989r sowiecka Ukraina byla nieco zamozniejsza, niz Polska Rzeczpospolita Ludowa...

    To powiedziawszy, Ukraina zmienia sie na lepsze. Powoli, ale sie zmienia. Otwarcie na swiat, do którego Polska sie przyczynila, jest jednym z powodów, dla których tak sie dzieje.

    I tylko zaslepiony duren moze Ukrainie i Ukraincom zle z Polski zyczyc.
  • 2018-08-29 10:24 | Satoshi Politico

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    @turpin: to co Pan napisał w zasadzie potwierdza, że Ukraina to państwo podupadające (może jeszcze nie upadłe). Kraj który zmarnował swe szanse na rozwój w okresie, kiedy konstelacja geopolityczna pozwoliłaby na jego realną niezależność i proeuropejską reorientację. To właśnie ta reorientacja w kierunku Zachodu / EU pozwoliła Polsce tak daleko odbić się od poziomu rozwoju społ.-gosp. Ukrainy. Ukraińskie zmiany na lepsze, o których Pan pisze, przyszły za późno, są zbyt powolne i zbyt nikłe. Dlatego niewątpliwie sprzeczna z prawem międzynarodowym aneksja Krymu większości mieszkańcom półwyspu wydała się dobrodziejstwem. Okno okazji (window of opportunity) już się dla Ukrainy niestety zamknęło. Dlatego polityka zagraniczna Polski i EU powinna się z tym faktem liczyć.Tu nie chodzi o to czy się Ukrainie i Ukraińcom dobrze albo źle życzy, tylko o geopolityczny realizm. W geopolityce i stosunkach międzynar. nie ma miejsca na sentymentalizm i "pobożne" życzenia.
    Aby dojść do tych wniosków, trzeba przede wszystkim analizować fakty dostępne w solidnych źródłach informacji, a nie snuć się po ukraińskich blokowiskach.
    Nota bene ja też bywam dość regularnie na Ukrainie w ramach mojej działalności zawodowej, choć przyznaję, że moje wizyty ograniczają się głównie do centrum Kijowa i spotykam się zwykle z osobami, których status majątkowy przerasta nawet średnią zachodniej części EU. Mam świadomość, że to nie przeciętni Ukraińcy.
  • 2018-09-02 14:12 | turpin

    Re:Niepodległa Ukraina ma 27 lat. Ale czy są powody do świętowania?

    @Satoshi,

    Mój - nader subiektywny i zapewne niefachowy ale poparty `autopsją`- osąd co do przyszłości Ukrainy, streściłbym jako `bardzo ostrożny optymizm`. Bracia-Kozacy prze...li wprawdzie równe ćwierćwiecze, ale po pierwsze - zdają sobie z tego sprawę, a po drugie - przetrwali, jako niezależne państwo. Naród ukraiński dalej znajduje się in statu nascendi, zaś wysiłki podpułkownika Putina wydają się li tylko sprzyjać temu procesowi.

    I Ukraina naprawdę zaczęła się zmieniać. Niech Pan choćby weźmie pod uwagę taki `drobiazg`, jak tamtejszą drogówkę - wylali całe stare skorumpowane towarzystwo, przypominające ruski i białoruski GAI i ponaprzyjmowali nowych ludzi, którzy zachowują się normalnie.

    Pozbierali armię do kupy. Odbudowują przemysł zbrojeniowy, z przymusu (ponownie - czapką do ziemi Władimirowi Władimirowiczowi), ale skutecznie. Polska zbrojeniówka może im już zazdrościć. Oligarchowie kradną, jak kradli, ale na ulicach nie widuje się 'biologicznej' biedy, takiej, której pełno w naprawdę biednych krajach. Bieda, owszem, jest tam, gdzie bywam - w szpitalach. Także i ignorancja. Tutaj dokładam mą małą cegiełkę (czy raczej już - murek), by to zmienić.

    Sytuacja Krymu wydaje się być analogiczna do polskich obszarów zaanektowanych przez Słowację - rząd Monsignore Tiso stworzył tam wszak krótkotrwałą anomalię ekonomiczną, pompując niebywałe - jak na słowacki kuferek - pieniądze, co starzy Orawcy i Spiszacy nadal wspominają z nostalgią. Ale była to li tylko mała anomalia. Podobnie jest z Krymem. Donbas jest chyba bardziej reprezentatywny dla ruskich porządków. Myślę, że wielu tamtejszych mieszkańców coraz bardziej jednak tęskni za Samostijną.

    Ja też lubię centrum Kijowa :)