Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prof. Harry Cleaver o tym, jak się wyzwolić z niewoli pracy

(11)
Rozmowa z ekonomistą Harrym Cleaverem o tym, że żyjemy w międzynarodowych obozach pracy i jak z nich uciec.
  • 2018-09-02 08:31 | arkadia

    obóz pracy

    Ten wywiad powinien sobie poczytać prof. Balcerowicz, dogmatyk nieokiełznanego kapitalizmu.Całe szczęście , są jeszcze akademicy którzy nie zatracili zdrowego rozsądku.Pamiętajmy że ekonomia nie jest nauką spełniającą popperowskie kryteria falsyfikowalności
  • 2018-09-03 16:02 | Hannabo

    Bujna fantazja

    Wszystko pieknie, mamy świat idealny, te powiedzmy 3 godziny pracy dziennie. Mam nareszcie czas wolny na przyjemności i realizację marzeń i pasji. Lubie chodzić do kina ale ciężko to zaplanować bo kiniarz też ma 3 godziny pracy i trudno trafić na czynne kino. OK, w mieście jest wiele kin, może są czynne w różnych porach, trzeba poszukać. Lubię podróże krajoznawcze ale z tym też nielekko - muszę kupić benzynę, a na stacjach pracuje się też 3 godziny. Dobra, pojadę pociągiem (maszynista też pracuje 3 godziny, kasy biletowe...), udało się, docieram do miejsca przeznaczenia a tam - resturacje ztrudniają kelnerów też po 3 godziny, nie mówiąc o kucharzu. Taksówkarz też na dzisiaj ma wolne po 3 godzinach, teraz wybrał się może nie na przyjemności ale do dentysty, a tu niespodzianka - dentysta właśnie skończył swoje 3 godziny. Trudno, zrobię sobie przyjemności w domu, w końcu nic tak nie uspokaja jak książka, kanapa i kubek herbaty. Ups, zapomniałam kupić herbatę i już nie kupię, bo mój sklep osiedlowy z dwuosobową obsługą właśnie się zamknął po dwóch 3-godzinnych zmianach. Trudno, napiję się wody - niestety awaria, a pogotowie hydrauliczne też zatrudnia ludzi na 3 godziny, szybko nie będzie, bo właśnie kończy się jedna zmiana i na pewno w pozostałe im z dnia pracy 15 minut nie dojadą i nie naprawią. Mam wyliczać dalej? Jakby ten pan pisał to jako luźne dywagacje fantasty to byłoby śmieszne ale skoro pisze to z pozycji profesora to już śmieszne nie jest.
  • 2018-09-03 17:00 | kaesjot

    Re:Prof. Harry Cleaver o tym, jak się wyzwolić z niewoli pracy

    @Hannabo
    20% bezrobocie ( a to dużo ) oznacza, że z 5-ciu pracuje czterech a piąty jest bezrobotny.
    Tygodniowo ci pracujący "przerabiają" łącznie 160 rbg. Jak podzielić to między 5-ciu to wychodzi po 32 rbg/tydzień per capita czyli po 7 godzin od poniedziałku do czwartku a w piątek tylko 4 godz. Jestem pewny, że większość wolałaby 4x8 rbg.
    Ponadto większa ilość czasu wolnego zwiększy zapotrzebowanie na usługi z branży wypoczynkowo - rozrywkowej czyli wygeneruje nowe miejsca pracy.
    Widzisz zatem, że ten 3-godzinny dzień pracy to gruba przesada!
  • 2018-09-03 23:35 | a.bratkowski

    Re:Prof. Harry Cleaver o tym, jak się wyzwolić z niewoli pracy

    Bardzo śmieszne. Gratuluje Polityce opublikowania tak fascynującego wywiadu. Przeciwnicy szczepień przy tym facecie to pikuś. Najbardziej mi się podobała teza, że w epoce przedindustrialnej ludzie byli szczęśliwsi, bo przez pół roku prawie nie pracowali. Ale wybitny ekonomista zapomniał dodać, że to szczęście trwało bardzo krótko - rzadko kto dożywał 40-tki. Sugeruję by ten wybitny ekonomista pojechał do Chin i tam zaczął namawiać ludzi do buntu i zredukowania tygodnia pracy do 3 dni. Nie wiem jak w USA, u nas przy odrobinie wytrwałości można się załapać na pracę na pół etatu. Polityko, osuwasz się w absurd podlizując młodym, leniwym półgłówkom.
  • 2018-09-03 23:41 | a.bratkowski

    Obóz pracy, czyli flasyfikowalność według arkadii

    Nie falsyfikowalna jest ekonomia normatywna, którą na ogół uprawiają lewicowi socjolodzy. Pani (?) Arkadii myli się chyba pojęcie "potwierdzony przez empirię" i "falsyfikowalny". Radze jeszcze raz (a może pierwszy raz?) przeczytać Poppera.
  • 2018-09-16 09:35 | Barbarus

    Własna praca, choćby permanentna i ponad siły, nigdy nie jest źródłem prawdziwego bogactwa

    Wiadomo, że prawdziwe bogactwo nie bierze się z własnej pracy ale z talentu do zagarniania owoców pracy wielu innych ludzi, zwanych pracownikami - czyli niewolnikami pracy... W każdym razie tak było jeszcze do niedawna. Jednak współcześnie do bogactwa może też prowadzić talent do manipulowania pieniędzmi nie stworzonymi przez pracę a zwyczajnie generowanymi i multiplikowanymi przez system finansowy, a to sprawia, że dziś już nie praca czyjakolwiek jest źródłem pieniędzy/bogactwa a sama manipulacja kapitałem
  • 2018-09-16 14:30 | MarcinGt

    Re:Prof. Harry Cleaver o tym, jak się wyzwolić z niewoli pracy

    @a.bratkowski

    Przeczytanie jednej książki to zamało. To Pan zasługuje na miano leniwego półgłówka. Gdyby przeczytał Pan jeszcze jedną książkę, to odkryłby Pan, że średnia wieku klasy robotniczej spadła w okresie industrializacji i wzrosła dopiero w momencie w którym robotniczy zaczęli wywalczać sobie krótszy tydzień pracy. Może zainteresuje również Pana, że aktualnie w USA jesteśmy świadkami kolejnego załamania w wydłużaniu średniej życia. Dzięki neokonserwatywnej rewolucji ta średnia zaczęła się skracać. Odprysk procesów obserwowalnych u liderów wolnorynkowego populizmu można zaobserwować również o Brytyjczyków. Jako jedyne społeczeństwo w Europie zanotowało wzrost średniej życia. Francuzi, Holendrzy czy Duńczycy pracują znacznie krócej i żyją dłużej.

    Tak więc stary, leniwy półgłówku wracaj do szkoły!
  • 2018-09-16 15:40 | frugopij

    Re:Prof. Harry Cleaver o tym, jak się wyzwolić z niewoli pracy

    Dobrze, że przedstawiliście go jako "lewicowego ekonomistę". Bo jeszcze ktoś by pomyślał, że to naprawdę ekonomista...
  • 2018-09-16 23:26 | parabellum

    Re:Prof. Harry Cleaver o tym, jak się wyzwolić z niewoli pracy

    Bo oczywiście synonimem ekonomii jest neoliberalizm, a tak w ogóle pracodawcy powinni mieć dalej prawo do strzelania z karabinu maszynowego do nieposłusznych i protestujących pracowników
  • 2018-09-21 10:04 | Jeden

    dość to roztropne, choć nie całkiem głębokie

    Rzeczywiście, informatyzacja i robotyzacja mogą ludzi całkowicie wyzwolić od pracy, przynajmniej tej, rozumianej tradycyjnie. Ale tak już przecież było - z myślistwem, zbieractwem, rolnictwem, przemysłem, biurami... Zmieniały się tylko formy dominacji i wyzysku, które i teraz pewnie przeniosą się gdzie indziej. Dziś wydaje się, że do cyberświata.
    Tak czy owak, dzisiejsza ekonomia nadaje się do śmieci.
  • 2018-10-15 15:37 | Barbarus

    obozy pracy

    Żyć w obozie pracy bym nie chciał, na szczęście już nie muszę. Także pracować. Ale: faszystowskie obozy pracy to były raczej miejsca, gdzie poprzez pracę ponad siły i skąpienie racji żywnościowych starano się ludzi zabić. Zresztą podobnie dzieje się w kapitalizmie, gdy pracodawca mało płaci a dużo wymaga. Co jednak złego jest w samej idei naprawy ludzkiej psychiki poprzez kilka lat przymusowej pracy jakimś "obozie" dla dobra innych a może nawet, tfu... społeczeństwa? Myślę, że taki obóz pracy o wiele lepiej spełniłby swoje zadanie niż zwykłe więzienie, gdzie przestępcy po prostu się byczą i dla zabicia czasu walczą między sobą o przywództwo. Niektórzy z nich nawet wyrośli tam na współczesnych polityków.