Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

(18)
Demokratom udało się wywalczyć tydzień na zbadanie oskarżenia o napaść seksualną – rzekomym sprawcą jest Brett Kavanaugh, kandydat na urząd sędziego Sądu Najwyższego USA.
  • 2018-09-29 20:45 | woytek

    Obłęd #MeToo

    Nawet , gdy to jest prawda , to zdarzenie sprzed 36 laty nie może być toporem , który wykarczuje całe jego długie życie jako prawnika i sędziego. Człowiek ma prawo do wyrastania z głupotylat młodzieńczych, ale baby z #MeToo są jak kapo z obozu zagłady i jednocześnie pełnią rolę starażnika i kata.
    To było spektakularne przesłuchanie, które pobiło rekordy oglądalności i mam nadzieję, że będzie miało charakter katharsis , które wstrząśnie Ameryką. Ten teatr nienawiści, którym posługuja się politycy i prawnicy powinien być ostrzeżeniem dla wszystkich ludzi, którzy popełniają błędy w czasach durnej młodości, ale nie mogą się stać ofiarami manipulacji w rękach prawników , polityków i oszalałych z nienawiści kobiet ogarniętych obłędem #MeToo.
  • 2018-09-30 06:19 | Marian.W.O

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Trudno zgodzic sie z tenorem artykulu, trudno mowic o jakimkolwiek zwyciestwie, przynajmniej z moralnego punktu widzenia. Swiat byl swiadkiem zalosnego widowiska, ktore niczego nie wyjasnilo, zapewne nieliczni zmienili oryginalna opinie na sprawe, a ktorego celem byla polityczna rozgrywka, swoista wolna amerykanka, w ktorej wszelki chwyty sa dozwolone. Najogolniej mozna powiedziec o "sprawiedliwosci tlumu". Ofiarami calej hecy staly sie dwie osoby zeznajace przed komisja, narazone w spolecznej przestrzeni na drwiny, opluwanie i ponizenie, niezaleznie od ostatecznego rozwiazania kwestii.
    Jak tego typu afery "zyja wlasnym zyciem", pokazuje "sprawa bylego prezentera CBC" oskarzonego w 2014 roku o molestowanie seksualne. W 2018 roku, wiec wiele lat pozniej,jej kolejna ofiara stal sie redaktor naczelny "New York Review of Books".
  • 2018-09-30 06:55 | Kosal

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Pani Agato, tendencyjnosc nie przystoi i jesli sie cos podaje to trzeba podac prawdziwe fakty.
    Zadna osoba nie potwierdzila zeznan pani Ford. Nie jest tez znane miejsce ani data gdzie to mialo sie stac.
    Sedzia Kavanaugh przedstawil swoj kalendarz z dziennymi wpisami z 1982 roku i nie ma tam takiej imprezy ktrora by pasowala do tago co mowila pani Ford. Cztery osoby ktore wymienila pani Ford zaprzeczyly jej slowom. Sedzia Kavanaugh dostal najwyzsze oceny od stowarzyszenia prawnikow 5++. Jako sedzia sadu apelycyjnego na najwyzsze noty i jego decyzje nigdy nie byly obalane przez sad najwyzszy. Jego najwyzszym "przewinieniem" w oczach prawicy jest to ze tradycyjny w podejsciu do konstytucji i nie tworzy prawa co nazywa sie "creating law from the bench" i tego mu lewica nie moze wybaczyc. W probie zdeskredytowania sedziego Kavanough powinna pani wspomniec pania Swetnic ktora twierdzy ze Kavanaugh bral udzial w orgiach w czasie studiow i ona widziala 10 takich orgii, we wszystkich mialy byc zbiorowe gwalty a w dziesiatym ona tez miala byc zgwalcona. Pani Swetnic zostala przedstawiona przez "sleazy porno lawyer Avenati ". Jednym slowem dla lewicy jest to obrona Czestochowy, ale chcialbym przypomniec ze prezydent Obama sam powiedzial ze zwyciastwo wyborcze powoduje konsekwencjie, wiec zwyciestwo Trumpa daje mu prawo do nominowania prawicowych sedziow. Gdyby Demokraci nie wystawili aferzysti Hilary Clinton to by prawdopodobnie wygrali i mogliby mianowac sedziow pokroju Ginsburg czy Kegan.
  • 2018-09-30 07:37 | Andrzej Falicz

    Paranoja

    Wyciąganie tzw...."obciążających faktów" z pijackiej imprezy z przed prawie 40 lat gdy sędzia miał 17 lat (?) jako dowodu na to, że dziś się nie nadaje do SN ( będąc sędzia od kilkudziesięciu lat...)
    to paranoja.
    To żaden sukces meetoo ale choroba.
    Przy pomocy takich narzędzi można zniszczyć każdego.
    To niczego nie uzdrawia ale kompletnie zatruwa relacje międzyludzkie gdzie nagle ważne staje się w ramach deklarowanej równości płci czy prokurator jest kobietą ...
  • 2018-09-30 15:43 | boban001

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Sporo informacji jest w tym artykule nieprawdziwych niestety.

    'Po wycieku informacji do mediów Ford natychmiast poddała się testowi wariografem i zaapelowała do FBI o wszczęcie śledztwa.' - Ford poddała sie testowi 7 sierpnia, więc na miesiąc przed upublicznieniem całej historii.

    'Tym ostrzejszy był kontrast między jej zachowaniem a zeznaniami Bretta Kavanaugh, który krzyczał, płakał i groził senatorom, próbując dowieść, że jest niewinny.' - Kavanaugh nie krzyczał i nie groził senatorom. A płakał jedynie w Swoim 'opening statement', kiedy wspominał własnym Ojcu, o wpływie całej sprawy na życie Jego rodziny.

    'Podczas gdy doktor Ford (...) apelowała o wszczęcie niezależnego śledztwa i przesłuchanie wszystkich świadków, Kavanaugh kilkukrotnie zbył podobne sugestie' - polecam link do fragmentu przesłuchania Kavanaugh przez senator Crapo (https://www.youtube.com/watch?v=vzAp61JrXI0) - minuty 27:50-33:00, kiedy w szczegółach opisuje, co może, a czego nie może FBI w tej sprawie i jak do tego podeszła komisja i republikanie.

    'Kavanaugh kalendarzach. Roi się w nich od aluzji do seksu i alkoholu typowych dla lat osiemdziesiątych, choć Kavanaugh – wbrew mądrości Internetu i setek komentujących na Tweeterze – zrobił wszystko, żeby przekonać przesłuchujących, że „Diabelski Trójkąt” to niewinna gra na kapsle, a napiętrzenie liter „FFFF” odnosi się do jąkania jednego z kolegów.'. Autorka celowo wstawiła cztery F oraz link do urban dictionary - tych literek w kalendarzu było siedem, nie cztery, no ale to juz widać nie wpisuje sie w retorykę find, feel, fuck, forget, co nie? Polecam link do przesłuchania (https://www.youtube.com/watch?v=gYm53Xq8Cc8) - 23:50 do mniej wiecej 29:00 - żenujące pytania od senatora Whitehouse na przykład o pierdzeniu. „Diabelski Trójkąt” - odpowiedział 'drinking game', nie jakies kapsle.

    ' (...) charakter ich zabaw [Judge&Kavanaugh] został – paradoksalnie – udokumentowany w drobiazgowo prowadzonych przez Kavanaugh kalendarzach. Roi się w nich od aluzji do seksu i alkoholu typowych dla lat osiemdziesiątych' - ewidentne kłamstwo i nadinterpretacja paru wyrażeń. Tego typu odniesienia sa wyłącznie w tych kilku minutach z linka, ktory powyżej wkleiłem i jest ich zaledwie 2-3.

    'Warto dodać, że republikanie, być może aby uniknąć pozorów mizoginii (gdyż wszyscy w tym komitecie po ich stronie to biali mężczyźni), powierzyli przesłuchanie obu świadków Rachel Mitchell, prokuratorce specjalizującej się w podobnych procesach.' - proszę postawić sie po ich stronie. Co mieli innego zrobić? Jakby sami zadawali pytania to już by demokraci mieli używanie. W ogóle całe to przesłuchanie Ford to była jedna wielka farsa. Po 5 minut naprzemiennie - a) demokrata - 'dzięki, że tu jesteś, jesteś bardzo dzielna, jak to zdarzenie wpłynęło na Twoje życie, a jeszcze na koniec dorzuce. że mam kilka listów od organizacji popierających Cie.' b) Rachel Mitchell - normalne pytania do świadka i próba dowiedzenia się czegokolwiek od Ford. A potem proszę sobie porównać, w jaki chamski sposób demokraci odnosili się do sędziego Kavanaugh w trakcie Jego przesłuchania.

    'Mimo to jeszcze w piątek rano przed ponownym zgromadzeniem senatorów demokraci nie mieli wątpliwości, że republikanie będą grali zgodnie z linią partyjną i mając większość głosów, będą nalegali na nominację Kavanaugh.' - równie dobrze można odwrócić tok myślenia i napisać, że demokraci będą robić wszystko, aby nie dopuścić do nominacji.

    'potencjalny naoczny świadek rzekomej napaści seksualnej Mark Judge zgodził się współpracować z FBI. ' - Mark Judge już dobre kilka dni temu dostarczył komisji oświadczenie pod przysięgą, że to zdarzenie jakie opisuje Ford, nie miało miejsca.

    Moje wrażenie z tej całej sprawy jest takie, że doctor Ford została instrumentalnie wykorzystana do celowego opóźnienia całego procesu. Senator Feinstein wiedziała o całej sprawie już od 30 lipca, i w ciagu sierpnia i wrzesnia miała wielokrotnie okazję, aby rozpocząć cały proces wyjaśnienia sprawy. Nie zrobiła tego, specjalnie przedłużyła cały proces i teraz demokraci usiłują wywrzeć presję na republikanów, zrzucając na nich politycznie całą winę o te opóźnienia.
  • 2018-10-01 13:57 | Alice_

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Politycznie nie jest mi po drodze z panem Kavanaugh, ale absolutnie jestem po jego stronie. Nie można ówczesnej obyczajowości mierzyć dzisiejszą miarką metoo. Do tego młody wiek plus alkohol. Chyba większości ludzi można wygrzebać jakieś podobne grzeszki, jeśli dobrze poszukać. Jeśli metoo ma być narzędziem do blokowania czy usuwania niewygodnych polityków, to pani Ford wyrządza kobietom niedźwiedzią przysługę, bo wkrótce nikt już nie będzie traktował takich oskarżeń poważnie.
    Zwykle kiedy ktoś wywleka coś po latach, nasuwa się pytanie: dlaczego dopiero teraz? Tutaj nawet nie ma co zadawać tego pytania, bo sprawa jest oczywista.
  • 2018-10-01 22:20 | Prowincjusz

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Gdyby były to wybory zięcia dla pana Falicza et consortes, to faktycznie jakieś tam molestowanie z lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia jest całkiem bez znaczenia. Prawnik 5++, itp.

    Ale skoro to nie wybory zięcia, tylko dożywotnio sprawującego urząd ( chyba, że mu się znudzi ) sędziego The Supreme Court of the United States, standardem powinno być wyjaśnienie wszelkich niejasności z jego przeszłości.

    Tak, tak miał wtedy siedemnaście lat i zgadzam się, że większość ludzi wyrasta z hormonowego szaleństwa młodości. Albo lepiej potrafią maskować swoje prawdziwe ja.

    Jak jest w tym przypadku nie wiem.
    Czy jest winien nie wiem
    Kto jest lepszym aktorem pani Ford czy pan Kavanaugh też nie wiem.

    Czy w Stanach Zjednoczonych czy na ten przykład Polsce prowadzi się politykę plemienną, z hasłem rządzący biorą wszystko tak tu mogą powiedzieć, że i owszem.

    Porządni ludzie jak senator MaCain odeszli już do wieczności, teraz jest czas hien i szakali. A może było tak zawsze po prostu idealizujemy przeszłość ?

    Taki to już będzie ten nowy wspaniały świat, a biorąc pod uwagę ilość elektronicznych śmieci które za sobą zostawiamy obsadzenie jakiegokolwiek stanowiska za dwadzieścia lat będzie prawie niemożliwe, chyba że wzorem Najwybitniejszego Polaka w Historii, nie korzystamy z komputera i telefonu.
  • 2018-10-02 03:41 | white star

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Niestety Pani Agato ! Pisze Pani opierajac sie na watpliwych informacjach I nie scisle ! Caly ten cyrk z mee too w odroznieniu od Pani , Mam mozliwosc obserwowania z bliska ! I moge powiedziec tylko jedno ze ! ,,,jest to zacieta walka nie dopuszczenia do amerykanskiego SN czlowieka z pogladami konserwatywnymi I z Republikanskiej opcji! Lewacy z parties Demokratow doslownie staja na glowie zeby usadowic swego kandydata,to jest czysta walka polityczna nie majaca nic wspolnego z me too ! Me too sluzy tylko jako pretekst,zeby usadzic czlowieka ktorego Chce Prezydent Trump . Me too to obled lewackich kobiet ,ktore niedlugo sie dobierac beda do. Zlobka I przedszkoli w swej urojonej walce z swiatem mezczyzn . Ciekawe ze wszystkie ,,poszkodowane,, zawsze doznaja cudownego olsnienia Kiedy zaczyna chodzic o osoby znane,majetne, lub starajace sie o wielkie stanowiska. Mee too ,nigdy nie zadzialalo w stosunku do Malo znanych I Malo majetnych ludzi ,,,ciekawe prawda?
  • 2018-10-02 06:05 | zyta2003

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Dlaczego dopiero teraz? Ano dlagego, ze stanpwisko do jakiego pretenduje sedzia K zdawaloby sie, ze powinno zobowiazywac do zyciorysu, w ktorym nieetycznosc nie ma miejsca. To nie posada szefa budowy, czy wlasciciela sklepu, gdzie tez nie powinna miec miejsca, ale gdzie nie orzeka sie o moralnosci innych. Widac, ze jest to taki styl zabawy uprzywilejowanych bialych chloptasi jest ameryka nska norma, ale w Polsce upicie sie omal prawie nigdy nie prowadzi molestowania w obecnosci kolegow dziewczyn. Czy zabawa byla wlasciwa jest w tej chwili sprawa drugorzedna, a pierwszorzedna jest ale o to, czy pod przysiega tak mi dopomoz bog klamal, czy nie klamal?
    Zrozumienie panow dla zabaw chlopakow nasuwa przypuszczenie, ze mieli czy maja taki sam stopsunek do kolezanek, kobiet...
  • 2018-10-02 15:02 | Alice_

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Zyto, no popatrz, ja jestem kobietą, a nawet feministką, ale też mam zrozumienie dla "zabaw chłopców", zwłaszcza 17-letnich, zamroczonych alkoholem. Można prześwietlać życiorys, owszem, nawet należy, ale ZAWODOWY, człowieka dorosłego, świadomego swoich czynów. Lata szkolne i studenckie powinny być tu wyłączone.
    I nie wiem skąd to przekonanie, że w Polsce upicie nie prowadzi do molestowania, znam co najmniej kilka przypadków opisywanych w prasie, a biorąc pod uwagę jakim tabu nadal są u nas te sprawy, ciemna liczba na pewno jest duża. Widać, że nie lubisz uprzywilejowanych amerykańskich białasów, ale, na litość boską, staraj się o odrobinę obiektywizmu.
  • 2018-10-02 17:34 | Prowincjusz

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    @Alice_

    Nick nie przesądza o płci...
  • 2018-10-02 17:35 | kaesjot

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    @Alice_
    Gdy miałem "naście" lat na "tamtej prywatce, która gdzieś się podziała..." usiadłem obok koleżanki na kanapie.
    Ja się przysuwam do niej a ona się odsuwa, ja kładę dłoń na jej ramieniu a ona mi ją zdejmuje ...
    Nie chce, to nie - poszedłem tańczyć z innymi..
    Na spotkaniu po 40 latach owa koleżanka miała pretensje do mnie, że wtedy ją "za słabo molestowałem" bo ona tak bardzo chciała za mną chodzić a ta wtedy jej "niedostępność" była tylko pozorna, żebym sobie nie pomyślał, że ona "taka łatwa".
    No i jak Wam Panie dogodzić ?
  • 2018-10-03 04:35 | maciekplacek

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Sz.P. Popeda,
    Republikanie, ze byli zaskoczeni wyborem B. Kavanaugh? Byliby zaskoczeni gdyby byl kto inny.
    Polygraph test nie ma zadnego znaczenia dowodowego.
    Co na temat konstytucji i roli sadu powiedzial Antonin Scalia, 'konserwatysta', cyt.:
    - 'The Constitution was written to be understood by the voters; its words and phrases were used in their normal and ordinary as distinguished from technical meaning.' -
    Moje wrazenia zeznan p. Ford otoczonej prawnikami byly 'like watching paint dry'.
    Jestesmy swiadkami niszczenia czlowieka, calego jego dorobku zycia, a co jest najgorsze i niewybaczalne, zycie jego rodziny zostalo zamienione w pieklo. Jak czuja sie jego corki, zona, jego matka, jak sa traktowane przez otoczenie. Szczegolnie corki. Think about it !
    Jezeli B. Kavanaugh klamal i zostanie to udowodnione - nie ma dla niego miejsca w US Supreme Ct., ale bez wzgledu jaki bedzie rezultat dochodzenia, B. Kavanaugh zostal juz teraz publicznie zlinczowany wraz z cala rodzina.
    Dzieki mediom, dzieki bezwzglednym praktykom, bez cienia wstydu i honoru politykow z Democratic Party.
    - 'Wielkie zwycięstwo demokratów, Amerykanek i ruchu #MeToo' -
    Yes indeed, glorious victory!
    B. Kavanaugh and his entire family is completely destroyed.
    Proud moment for the 'MeToo', Democratic Party, Alyssa Milano and her friends.
  • 2018-10-03 04:39 | maciekplacek

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    - 'Porządni ludzie jak senator MaCain odeszli już do wieczności, teraz jest czas hien i szakali.' -
    Prosze mi wskazac na 'hieny, szakale' w grupie sen. republikanskich.
    - '...ale w Polsce upicie sie omal prawie nigdy nie prowadzi molestowania w obecnosci kolegow dziewczyn.' -
    Masz racje zyto. Teraz panienki sa tak agresywne i bezposrednie w swych 'potrzebach', ze nie ma miejsca na meskie molestowanie. Nie wspomne w jakiej formie jest to wyrazane. Wiem na ten temat nieporownywalnie wiecej od ciebie zyto bowiem 17-latkiem bylem zaledwie 13 lat temu. Zajrzyj do zyciorysow tej 'liberalnej' czworki w US Supreme Ct.
    Jest bogata na ten temat literatura faktu. Niestety znajomosc i to dobra jez. angielskiego jest niezbedna.
    Mam nadzieje, ze jako matka (o ile nie jestes) czujesz naprawde dumna dorzucajac choc troche blotka na 'domniemanego' gwalciciela.
  • 2018-10-04 03:56 | Prowincjusz

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    W oczekiwaniu na wyniki śledztwa FBI.

    Osoby sprawujące urzędy w instytucjach takich jak np. amerykański sąd najwyższy powinny być wyłaniane nie jako łup wojenny jednej strony trybalistycznego społeczeństwa lecz jako wynik konsensusu wszystkich głównych sił politycznych czy społecznych. Aż nie chce się wierzyć by w wśród setek może nawet tysięcy możliwych kandydatów niemożna było by wybrać tych kilku będących autentycznym autorytetem dla wszystkich.

    Obecnie strona posiadająca nawet niewielką większość koniecznie pragnie osadzić osoby o poglądach wyrażających jej interesy. Opozycja ma postulaty dokładnie odwrotne. Tak powinien działać parlament a nie sąd.

    W całej tej hucpie tylko zachowanie senatora Jeffa Flake’a nosi znamiona ( wymuszonego ) obiektywizmu. Co wynika z faktu jego rezygnacji w kolejnych wyborach do senatu. Filmy takie jak Fałszywy senator czy Pan Smith jedzie do Waszyngtonu które odbierałem dość swobodnie mogą jednak opisywać prawdę o amerykańskiej demokracji znacznie dokładniej niż sążniste analizy czytane przez @maciekaplacek.

    Myślałem, że taka żenada jak w Polsce raczej nie obejmie USA, tymczasem pan Trump faktycznie korzysta z naszych wzorców i standardów.

    Normalnie żal mi się robi tych wszystkich o mało co molestowanych panów. Może zamiast wspominać na forach te straszne momenty założycie jakieś męski #Jateż, albo chociaż grupę wsparcia bo widzę, że trauma może trwać trzynaście a nawet czterdzieści lat.



  • 2018-10-04 23:14 | Prowincjusz

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    Mały przyczynek odnośnie ludzkiej ( mojej )pamięci. Jestem odrobinę młodszy niż bohaterowie tej historii. W ostatnich latach spotkałem trzy osoby niewidziane od czasów szkoły średniej, żadnej nie poznałem a widywałem je wtedy niemal codziennie. Jednakowoż za każdym razem gdy mój zażenowany moją tępotą rozmówca dokonywał autoprezentacji czułem jak łuski spadają mi z oczu. I nie mogłem pojąć jak ich nie poznawałem. Zawsze przypomina mi się scena z Łukasza 24.16.

    Pani Ford zapewnia o poprawnej identyfikacji. Może też doznała podobnego olśnienia i przypływu wspomnień. Może...

    Nie lubię piwa a to chyba stanie się motywem przewodnim w poszukiwaniu kolejnych sędziów sądu najwyższego. Jak nie znajdą w Ameryce może kiedyś zapukają do moich drzwi...
  • 2018-10-05 04:53 | maciekplacek

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    No Prowincjszu miales swoje '15 minut' - czas bys powrocil do siebie samego.
    Nie chcialem ci w tym twoim kolejnym 'kostiumie' przeszkadzac, ale juz wystarczy jakowalski, sushi-satoshi, leonid, etc.
    You're so predictable, so shallow, so childish...
    Why are you acting like an overweight high school dropout with a bad facial acne?
    Well then jakowalski, time's up, your 'fifteen minutes' have passed.
    Get a life.
    In your case, it might be all too late.
  • 2018-10-05 18:13 | Prowincjusz

    Re:#MeToo w amerykańskim Senacie. Christine Blasey Ford vs Brett Kavanaugh

    @maciekplacek

    Pudło. Mamy jakieś kompleksy z pryszczatej młodości, czy boli awatar.
    Słyszę na prowincji, że pan Kavanaugh jednak zostanie sędzią sądu najwyższego Stanów Zjednoczonych.
    Powodzenia i życzę większej aktywności niż sędziego Thomasa.