Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem Łodzi?

(11)
Wbrew sugestiom Jacka Sasina (PiS) eksperci nie mają wątpliwości. Jeśli Zdanowska wygra wybory w Łodzi, będzie mogła objąć urząd.
  • 2018-10-11 11:46 | J.E. Baka

    Nie zgadzam się

    Rzadko się z wami nie zgadzam, ale tym razem niestety muszę zaprotestować. Kruczki prawne i interpretacje przepisów sobie, ale zwykła przyzwoitość to zupełnie inna sprawa. Czy ktokolwiek chce mieć prezydenta-przestępcę, skazanego prawomocnym wyrokiem za machlojki finansowe? Moim zdaniem Zdanowska powinna się wycofać, a opozycja powinna zgłosić na jej miejsce innego kandydata. Nie można jednocześnie krytykować Prezydenta Dudę (np. za ułaskawienie nieprawomocnie skazanego partyjnego kolegę lub nieprzyjmowanie ślubowania od prawidłowo wybranych członków Trybunału Konstytucyjnego) i premier Szydło (np. za odmowę publikacji wyroków), a jednocześnie pobłażać skompromitowanej wyrokiem za pospolite przestępstwo finansowe kandydatce.
  • 2018-10-11 22:50 | Andrzej Falicz

    Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem Łodzi... ale nie pracownikiem samorządowym

    Do znudzenia albo Matczak albo Chmaj czyli de facto dwaj " polityczni eksperci " A tymczasem oprócz zasadniczych wątpliwości etycznych. Jest przecież ustawa o PRACOWNIKACH samorządowych i w artykule 4 punkt 2 wyraźnie wymieniony jest prezydent miasta jako pracownik samorządowy z wyboru. Jako taki w tej szczegółowej ustawie nie może być skazany prawomocnym wyrokiem za świadome przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego...I trudno sobie wyobrazić, że ustawa niby jest ale ...jej nie ma bo tak chce ekspert z TVN
  • 2018-10-11 23:14 | Andrzej Falicz

    Re:Czy Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem Łodzi?

    Jeszcze jedno pytanie do eksperta Chmaja: Czy kodeks wyborczy to to samo co Konstytucja? Przecież to właśnie Konstytucja ustala w artykule 10, że władze ustawodawczą sprawuje Sejm i to Sejm uchwalił ustawę o pracownikach samorządowych.Gdzie Konstytucja mówi o tym, że jakaś ustawa może być nie uwzgledniana... przecież kodeks wyborczy mówi o prawie do kandydowania A ustawa o pracownikach samorządowych mówi o czymś innym.
    O warunkach jakie musi spełniać PRACOWNIK ( kim jest pracownik określa jednoznacznie kodeks pracy) samorządowy by móc tym PRACOWNIKIEM być.
    Mówi konkretnie w Art. 4 punkt 2 o pracownikach z wyboru jakimi są np. prezydenci. Wydaje się, że w praworzadnym państwie prawo obowiązuje . Wydaje się logiczne, że w tym wypadku można precyzyjnie zastosować zarówno prawo wyborcze jak i prawo o samorządach i Zdanowska może kandydować ale nie może pełnić swojej funkcji jako pracownik (!) samorządowy. Pytanie jedynie jako kto...? Czy np. społecznie albo na umowę o dzieło?
  • 2018-10-12 13:51 | fulc

    Re:Czy Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem Łodzi?

    "Przecież to właśnie Konstytucja ustala w artykule 10, że władze ustawodawczą sprawuje Sejm i to Sejm uchwalił ustawę o pracownikach samorządowych.Gdzie Konstytucja mówi o tym, że jakaś ustawa może być nie uwzgledniana... "

    Każda ustawa musi być zgodna z Ustawą Zasadniczą. Jeśli nie jest stosuje się Konstytucję bezpośrednio.
  • 2018-10-13 19:39 | rickrick

    Re:Czy Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem Łodzi?

    .... wedlug slownika jezuka polskiego " przestepca" to osoba "niebezpieczna spolecznie" ...... czy osoba niebezpieczna spolecznie moze byc prezydentem miasta ... ??? ... ciekawe pytanie ....

    ..... pani Zdanowska nalezy do grupy osob opisanych przez hiponimy do slowa "przestepca" : morderca, aferzysta, bandyta, falszerz, gangster, oszust, terrorysta, gangster, zabojca ... itp......

    ..." oszust" chyba pasuje najlepiej......
  • 2018-10-13 21:23 | Andrzej Falicz

    Re:Czy Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem Łodzi?

    Ale czy Konstytucja mówi o pracownikach samorządowych ...? Kto może a kto nie może nim być? To dlaczego według Chmaja Konstytucja pozwala Zdanowskiej być pracownikiem samorządowym bo zawiesza ustawę...(?). Natomiast Kodeks Wyborczy dotyczy czegoś innego - kandydowania.Dwie różne ustawy o innych rzeczach. Zasada posterori nie powinna tu wchodzić w grę
  • 2018-10-15 10:59 | fulc

    Re:Czy Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem Łodzi?

    Twój sposób myślenia wskazuje na to, że nie masz zielonego pojęcia jak działa prawo. Stosujesz je wyjmując z całej konstrukcji jeden element pasujący do Twojej tezy i starasz się nieudolnie udowodnić, że masz rację.
    To tak nie działa, ponieważ:
    Ustawa nie może bowiem zmieniać normy wynikającej z konstytucji jako aktu wyższego rzędu.
    Skoro więc jest sprzeczność Ustawy o pracownikach samorządowych, z aktem wyższego rzędu i z wieloma innymi równorzędnymi np. Ustawą kodeks wyborczy, ustawodawca powinien to unormować. Nieważne czy poprzez zmianę jednego sprzecznego przepisu, czy też wszystkich pozostałych (wtedy łącznie z konstytucją).
    Skoro jednak takie sprzeczności istnieją rozstrzygają je ewentualnie sądy i tylko sądy.
    Taka linia orzecznicza już istnieje.
    Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał wyrok WSA, w sentencji którego czytamy:
    "Za nietrafne uznać też zdaniem Sądu należy argumenty skarżących dotyczące wzajemnego stosunku do siebie przepisów ustawy o pracownikach samorządowych oraz ordynacji wyborczej. Status prawny pracownika samorządowego, w tym również zatrudnianego na podstawie wyboru burmistrza miasta uregulowany jest obecnie w ustawie z 21 listopada 2008r. o pracownikach samorządowych. Ta ustawa ma charakter generalny, zawierając ogólne zasady kształtujące status między innymi wójta/burmistrza/prezydenta jako pracownika samorządowego. Charakter lex specialis mają natomiast w tym kontekście przepisy ustawy z dnia 16 lipca 1998r. Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw w związku z art. 3 ust. 2 oraz art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 2002r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta, które dotyczą mandatu uprawniającego do sprawowania władzy, a nie statusu pracownika samorządowego. Rzeczywiście jest tak, że obowiązująca od dnia 1 stycznia 2009r. ustawa o pracownikach samorządowych w art. 6 ust. 2 wskazuje, iż pracownikiem samorządowym zatrudnionym na podstawie wyboru lub powołania może być osoba, która m.in. nie była skazana prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe, natomiast na podstawie art. 26 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 3 ust. 2 ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta, w związku z art. 7 ust. 2 ustawy Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw, wygaśnięcie mandatu wójta (burmistrza, prezydenta miasta) następuje wskutek utraty biernego prawa wyborczego. Jednakże zdaniem Sądu nie dochodzi tu do kolizji regulacji prawnych, dotyczą one bowiem dwóch różnych zagadnień: statusu pracownika oraz statusu organu wyposażonego w mandat do sprawowania władzy."

    Sądy potwierdziły tym samym zasadę "Lex specialis derogat legi generali", - norma szczególna uchyla normę generalną.
    Przepisy ustawy o pracownikach samorządowych nie dotyczą,prezydenta miasta, ponieważ z wyboru mieszkańców nie jest pracownikiem samorządowym.
    Kodeks wyborczy nie dotyczy kandydowania ale precyzuje jasno, kto nie ma prawa WYBIERALNOŚCI, a cytując za Słownikiem języka polskiego - wybieralność: możliwość wyboru, podleganie wyborowi, pochodzenie z wyboru; obieralność, elekcyjność
    Żeby być precyzyjnym Ustawa Kodeks Wyborczy:
    Art.11 §2.Nie ma prawa wybieralności w wyborach osoba:
    1)skazana prawomocnym wyrokiem na karę POZBAWIENIA WOLNOŚCI za
    przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne
    przestępstwo skarbowe;


  • 2018-10-16 12:11 | Andrzej Falicz

    Prezydent a pracownik

    Ustawa o samorzadach nie jest ani zgodna ani niezgodna z kodeksem wyborczym .
    Kodeks Wyborczy mowi jak sam piszesz o wybieralnosci a ustawa o samorzadach o pracownikach samorzadowych.
    To dwie odrebne kwestie i nie sa one w konflikcie bo reguluja inne obszary.
    Kodeks wybory
    Ustawa samorzadowa sfere pracownicza.
    Ustawa samorzadowa mowi wyraznie w artykule 4 o kims kto stal sie pracownikiem na skutek wyboru cytujac w punkcie 2 prezydenta.
    Twoj upor bierze sie stad, ze wydaje ci sie, ze prezydent... musi byc pracownikiem. W takim razie sprawdz sobie w kodeksie pracy kim jest od strony prawnej pracownik i odpowiedz sobie na pytanie czy preztdent moze sprawowac swoja funkcje np....spolecznie bez zatrudnienia w UM
  • 2018-10-16 12:25 | Andrzej Falicz

    Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem i nim byc ale nie pracownikiem

    @fulc
    Przeczytakem jeszcze raz wyrok, ktory zalaczyles. I mowi DOKLADNIE to co ja...
    Bo wyglada na to, ze nie zauwazyles iz nigdzie nie napisalem, ze Zdanowska nie moze byc prezydentem.

    W dalszym ciagu nie wiem gdzie niby ustawa samorzadowa jest sprzeczna z konstytucja....i czy jest sprzeczna z czymkolwiek. Z czymkolwiek " wyzszego rzedu".
    Natomiast w pelni podtrzymuje teze, ze Zdanowska bedac prezydentem nie moze byc pracownikiem samorzadowym z wszelkimi pracowniczymi konsekwencjami tego stanu rzeczy.
    Nie moze byc ZATRUDNIONA przez samorzad. Ale wcale nie musi...moze prezydentem byc .
  • 2018-10-16 13:50 | Andrzej Falicz

    Re:Czy Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem Łodzi?

    Wydaje mi sie ( moja interpretacja ale moge sie oczywiscie mylic) mozna sprawowac funkcje prezydenta nie bedac zatrudnionym.
    Znam oceny 3 profesorow Grabowskiej Chmaja i Jablonskiego i wedlug nich kodeks zawiesza ustawe o samorzadach w tym wypadku
    .Ale w ogole nie biora pod uwage, ze mozna sprawowac urzad a nie byc zatrudnionym na urzedzie . Dla nich jedno znaczy drugie . Nie wiem na jakiej prawnej podstawie?
    I przede wszystkim
    Zaden z nich nie wyjasnia dlaczego prawo w swoim DUCHU (!) mialoby stawiac wyzsze wymagania etyczne ... wobec rejenta niz wobec jego przelozonego, prezydenta (?!). jezeli juz to z punktu widzenia odpowiedzialnosci i logiki prawa ( mam nadzieje, ze tym sie nalezy kierowac w wypadku sprzecznosci) powinno byc odwrotnie. I skoro w tym wypadku bedzie konieczna wykladnia sedziego...wlasnie ducha prawa powinno sie brac przede wszystkim pod uwage. CELEM powinna byc selekcja ludzi nieskazitelnych na stanowiska publiczne o olbrzymiej odpowiedzialnosci czyli jak najbardziej prezydent.
  • 2018-10-17 10:54 | fulc

    Re:Czy Hanna Zdanowska może znów zostać prezydentem Łodzi?

    "W dalszym ciagu nie wiem gdzie niby ustawa samorzadowa jest sprzeczna z konstytucja"

    To, kto ma prawa wyborcze i jak mogą być one ograniczane, reguluje art. 62 i 99 ust. 3 konstytucji.
    Jeśli z jakichś powodów ogranicza je ustawa zwykła (w tym wypadku ust. samorz.) to znaczy, że posiada wady prawne, które należy wyjaśnić (zmienić).

    "Ale w ogole nie biora pod uwage, ze mozna sprawowac urzad a nie byc zatrudnionym na urzedzie . Dla nich jedno znaczy drugie . Nie wiem na jakiej prawnej podstawie? "
    To cytat z innego artykułu:
    "Prof. Skotnicki w swojej ekspertyzie zauważa także, jeśli dana osoba może zarówno kandydować, jak objąć urząd, to nie ma żadnych podstaw, by pozbawić jej wynagrodzenia."
    Nie wynika więc to wprost z litery prawa ale z jego interpretacji.

    Kolejny cytat w tym temacie:
    "Prawniczka (Prof. Rakowska-Trela) dodaje, że kodeks wyborczy, choć nie jest nadrzędny wobec ustawy o pracownikach samorządowych, to jednak został uchwalony później. - A późniejsze przepisy mogą wyłączać stosowanie przepisu wcześniejszego. Dlatego nie ma, moim zdaniem, przeszkód by takiego skazanego prezydenta "zatrudnić", czyli powołać go na urząd po decyzji wyborców. Zresztą, gdyby ktoś taką decyzję podjął, byłoby to zaprzeczeniem woli wyborców, to byłby postępek wbrew samej idei wyborów".

    Dla mnie jednak najważniejsze jest zdanie z przytoczonej wcześniej sentencji:
    "Jednakże zdaniem Sądu nie dochodzi tu do kolizji regulacji prawnych, dotyczą one bowiem dwóch różnych zagadnień: statusu pracownika oraz statusu organu wyposażonego w mandat do sprawowania władzy."

    Natomiast co do moralności, etyki itp. Trudno nie przyznać Ci racji, nie mniej jednak na razie jest tak, że niech to ocenia każdy w swoim sumieniu.