Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

(12)
Rozliczanie nadużyć seksualnych księży wobec dzieci samo w sobie w polskich realiach jest przedsięwzięciem trudnym. Wyjątkowo problematyczne staje się w sytuacji, gdy krzywda wypływa na jaw po śmierci krzywdziciela.
  • 2018-12-05 21:27 | Manifest

    Obrzydzenie

    Budzi obrzydzenie z całą tą waszą Solidarnością i kościołem
  • 2018-12-05 22:40 | Kaszuba

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    Ks. Jankowski nie żyje już od ośmiu lat. Był osobą publiczną, więc nie może być wyłączony z oceny historycznej. Autorka reportażu cytuje list abpa Gocłowskiego do ks. Jankowskiego. W liście hierarcha pisze m.in.: "Poważny problem, który od kilku lat budzi mój niepokój, to twój stosunek do młodych mężczyzn, do chłopców, którzy stałe kręcą się po plebanii, chodzili po twoich pokojach, nalewali wino w czasie obiadu czy kolacji". Widać, że kuria wiedziała o niestosownych obyczajach proboszcza parafii św. Brygidy. Nie wierzę, by w archiwum Gdańskiej Archiddiecezji nie było więcej dokumentów dotyczących tej sfery życia prałata. Żyją jeszcze duchowni, którzy znali go bliżej. Abp Głódź, gdyby tylko chciał, mógłby dogłębnie zbadać sprawę. Ale nie chce, o czym świadczą końcowe fragmenty reportażu B. Aksamit. I jeszcze jedno. Czytałem niedawno ksiąźkę o ks. Kaczkowskim (tytułu nie pamiętam). Jest w nim także relacja p. B. Borowieckiej o pewnym księdzu który uganiał się za dziećmi, molestował je i gwałcił. Tyle, że w tej relacji nie pada nazwisko prałata. Teraz wiem, że chodziło o ks. Jankowskiego.
  • 2018-12-05 22:48 | Kaszuba

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    Uzupełniam poprzedni wpis. Tytuł książki Joanny Podsadeckiej brzmi: "Ks. Jan Kaczkowski o tym co najważniejsze. Sztuka czułości". Książkę wydał WAM w 2017 r.
  • 2018-12-05 22:59 | Aspiryna

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    Tak, czy inaczej, pralat J. na pomnik nie zasluguje!
  • 2018-12-06 07:49 | turpin

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    Osobliwością X Prałata Jankowskiego jest to, że non omnis moriar. Sterczy sobie dalej na pomniku, zieje danymi osobowymi z gdańskiego skwerka (widniejąc zatem nieuchronnie na adresach i dokumentach) i jest obiektem pomniejszego kultu w tym nieco dziwnym mieście. Jest na swój sposób Wiecznie Żywy.

    Zatem - jak kto ma ochotę - jest z kim, czy raczej z czym się boksować.

  • 2018-12-06 09:30 | taktotak

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    Pani Redaktor!
    Czy dziwić się emocjom?
    Kiedy coś jest ukrywane przez lata, a poczucie krzywdy rośnie latami? Kiedy ja, jako katolik, chcę mieć do czynienia z kapłanami, a nie dewiantami? Kiedy nawet kapłani prawi i sprawiedliwi ukrywają zboczenia swoich kolegów? Kiedy biskupi wiedząc o dewiacjach milczą i uciszają? Kiedy bohaterem mojej Solidarności jest pedofil? Kiedy państwowe organa ścigania umarzają śledztwa? Kiedy zawodzi państwo, Kościół, a ofiary molestowań, gwałtów cierpią?
    Mam spokojnie dreptać do kościoła i słuchać patriotycznych, pełnych frazesów kazań księdza, który wie i milczy?
    Pani Redaktor! Kiedy ból jest zbyt wielki, działają tylko emocje...
  • 2018-12-06 10:08 | observer

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    Jezeli mówimy źle o Hitlerze, Himlerze, to dlaczego nie mozemy mówic źle o innych kryminalistach - o ile ich wina zostanie dowiedziona. W wypadku śmierci sciganie zostaje zawieszone ale ludzie musza znać prawdę.
  • 2018-12-06 12:29 | Prowincjusz

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    Oczywiście zgadzam się, że w przypadku prałata Jankowskiego, sprawa powinna być wyjaśniona i w przypadku uznania jego winy, odpowiednio skorygowana.

    Ale jeśli zaczniemy lustrować całą historię, może się okazać, że z cokołów runą nie takie tuzy jak kapłan Solidarności.
    #MeToo, aż do czasów Mieszka.

    I chyba jest to nieuniknione patrząc na kierunek rozwoju społeczeństw. Dowiemy się jeszcze wielu bulwersujących rzeczy o naszych bohaterach narodowych.

  • 2018-12-06 14:17 | z daleka

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    Zona Walesy w swej ksiazce napisala, ze nie jest tym zdziwiona bo mowial obrzydliwe rzeczy w obecnosci kobiet i dzieci. problemem jest nie tyle zlo co ogromne przyzwolenie na nie, na tym polega wlasnie upadek moralny i etyczny tego narodu. Ilu jeszcze bylo takich co doskonale wiedzieli o upodobaniach pralata? To przyzwolenie wobec przmocy, okrucienstwa wobec zwierzat czy seksualnego molestowania nieletnich autentycznie poraza. Poraza tez niemoznosc odrobienia lekcji z historii, ktora w kolko ten narod przerabia a o ktorej pisal juz Tadeusz Kosciuszko w swoim liście do księcia Adama Czartoryskiego, w 1814 roku:

    Widzieliśmy rządy despotyczne, posługujące się religią, sądząc że będzie to najsilniejszym oparciem dla władzy, wówczas wyposażono w jak największe bogactwa kapłanów kosztem nędzy ludzkiej, przyznawano im oburzające przywileje, sadzając ich nawet obok tronu, słowem, tak dalece nie poskąpiono klerowi przywilejów, dóbr i bogactw, że z tego powodu połowa narodu cierpi i jęczy w biedzie, podczas gdy on wcale nie pracując, opływa we wszystko”. (…) kapłani zawsze będą korzystali z ciemnoty ludu, z jego przesądów i będą posługiwali się religią (bądźcie tego pewni) jak maską, pod którą kryje się hipokryzja i zbrodniczość ich poczynań”
  • 2018-12-06 15:22 | slima11

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    A grabarzowi lewicy, doszedł jeszcze jeden kumpel ,po chudej blondynce i szpiegu tysiąclecia ,,czyli spec od bursztynu.
  • 2018-12-06 20:56 | Kaszuba

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    @Prowincjusz. Prawdziwa historia nie uznaje hagiografii. I z tego powodu wcale nie musimy zrzucać bohaterów z pomników. Przykład: Józef Piłsudski. Jego barwny życiorys, pełen nagannych zachowań wcale nie odbiera mu zasług. Przynajmniej tych do 1926 r. Hagiografię, jak wiadomo, uprawiają kaznodzieje, którzy stawiają nam za wzór "świętych". Świadomie użyłem cudzysłowu, boć przecież i oni mieli słabości. Instytucja świętych ma wymiar czysto ziemski, bo przecież proces kanonizacyjny przeprowadzają żyjący ludzie, nie Bóg. Kto chce, niech wierzy, że w tym procesie moc boża też ma swój udział. Co zaś do ks. Jankowskiego, konieczne jest ujawnienie prawdy o jego mrocznej stronie życia, bo - powtarzam - był osobą publiczną i to z niemałymi ambicjami politycznymi.
  • 2018-12-07 15:02 | azur

    Re:Pośmiertna infamia prałata Jankowskiego

    I cóż pozostało z opinii o zmarłym ks. Jankowskim, tak uwielbianym za życia?