Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

David Attenborough i jego walka

(10)
Miło, że David Attenborough przyjechał na szczyt klimatyczny w Katowicach. Mniej miłe jest to, co ten przyrodnik i przenikliwy myśliciel ma nam do powiedzenia. Za jego życia człowiek bezpowrotnie zniszczył swoje środowisko.
  • 2018-12-13 10:00 | z daleka

    David Attenborough i jego walka Ma dość ludzkości i ma powody

    Nic bardziej odkrywczego - ludzie stanaowia najwieksza zaraze tego swiata. Mawia sie, ze gdyby nagle wymarly pszczoly zawalilby sie caly eko-system. A co by sie takiego stalo gdyby nagle szlag trafil ludzkosc? Byloby najwieksze dobrodziejstwo dla calego systemu ekologicznego, wszystko w naturalny sposob wrociloby do normy, bez zbednych konferencji tak jak ta w Katowicach, gdzie rozdaje sie kabanosy z dzika i kielbase z jelenia i ktora jest kpina z ochrony srodowiska.
  • 2018-12-13 10:13 | Maciej2

    Jestem pod wrażeniem

    Zdumiewająco szczery artykuł jak na czasopismo skierowane jednak do mieszczan :)

    Odnośnie ostatniego pytania, to wydaje mi się, że jego właściwa postać brzmi tak: jeśli kiedykolwiek będziemy dysponować technologią umożliwiającą całkowitą eksterminację życia na Ziemi, to czy zdecydujemy się na taki krok. Pytanie postawione w artykule to półśrodek, który niczego nie rozwiązuje. Czy jeśli będziemy mogli zastopować makabrę o nazwie "życie", zdecydujemy się to uczynić?

    Niektórzy uważają, że to pytanie i pozytywna na nie odpowiedź jest przyczyną, dlaczego do tej pory nie skontaktowała się z nami żadna wysokorozwinięta cywilizacja: wszystkie one, prędzej czy później, kapitulują wobec bezsensowności cierpienia.
  • 2018-12-13 11:54 | syronaj

    Re:David Attenborough i jego walka -walka z wiatrakami

    Nikt głośno tego nie mówi-politycy bo potrzebują głosów rozmnożonych i rozmodlonych wyborców, szefowie korporacji potrzebują licznych konsumentów, kapłani- wyznawców. Naukowcy są głosem wolającego na puszczy- póki takowa jeszcze istnieje.
    Szlag mnie trafia gdy promuje się wielodzietność, w sytuacji gdy wszelkimi sposobami należałoby uzmysławiać ludziom, że trzeba ograniczać liczbę przedstawicieli naszego gatunku, bo żaden Noe nie przybędzie z nową arką. Ale sterylizacja, nawet lekko upośledzonej kobiiety, która urodziła 9 dziecko jest w naszych czasach przestępstwem. Pamiętam proces lekarki , pokrzywdzoną reprezentował adwokat opłacony nie orzez kościół, a GW. Nie ma dla nas nadziei, sami sobie i innym gotujemy ten los
  • 2018-12-13 13:52 | slima11

    Re:David Attenborough i jego walka

    Dlaczego nie wierzy?Bo jak uprawiać religję ,która głosi ,że przyroda i jej zasoby stworzone są po to ,aby zaspokajać potrzeby człowieka?Szczególnie to widać jak wieśniak wbija nóz w serce wieprza ,aby zdobyć krew do produkcji kaszanki.Widziałem ,jak wieprzak z nożem w boku uciekał przed oprawcami..Ale pytam ?Czy w sytuacji wypelłniania przykazań boskich ,ateista trafi do nieba?No i najważniejsze ..Czy wierzący ,którzy głoszą ,że będą mieli życie wieczne w raju ,nie będą się smażyć w piekle ,bo chcą dorównać Bogu?.Czyli w swoim mniemaniu są równi Bogu?A co na to myszy ,tylko o 3 % mające inne geny, od homo sapiens?
  • 2018-12-13 16:42 | kaesjot

    Re:David Attenborough i jego walka

    @slima11
    Wieprza trzeba wpierw ogłuszyć wtedy nie ucieknie.
    A jak przerobić wieprzka wyhodowanego samemu na naturalnej paszy by mieć szynkę i kiełbasy których smak pamiętamy z dzieciństwa a nie wyrób "mięsopodobny" naszpikowany konserwantami, antybiotykami itp?
    Oddać go do przemysłowej rzeźni, gdzie morduje się je taśmowo?
    Jeśli kogoś to oburza to niech zostanie weganem z własnego wyboru ale swych poglądów niech nie narzuca innym.
  • 2018-12-13 17:52 | ed73

    Re:David Attenborough i jego walka

    Znakomity artykuł! Moim zdaniem świetnie opisany sir Attenborough, jego pasja odkrywania i chęci zrozumienia Natury. I roli człowieka oraz jego działań w tym łańcuchu...
    Fantastyczna, nietuzinkowa postać, genialny prezenter i propagator, a jednocześnie niezwykle odważnie myślący przedstawiciel naszego gatunku, dostrzegający naszą katastrofalnie negatywną rolę na Ziemi.
    On ma rację...
  • 2018-12-13 23:43 | żabka konająca

    Re:David Attenborough i jego walka

    Dobry artykuł o fenomenalnym człowieku, w komentarzach czytelników znajduję pełne zrozumienie To cieszy, fakt że ludzie myślą podobnie, czują się częścią natury i przyznają że różne formy życia na ziemi są porównywalne z człowieczym w odczuwaniu głodu, bólu, strachu a także miłości czy współczucia.
    Niestety zazgrzytał kolega który z dzieciństwa zapamiętał jedynie smak szynki, kiedy inni chłonęli zapachy przyrody.
  • 2018-12-14 13:01 | slima11

    Re:David Attenborough i jego walka

    Nic nie narzucam a opowiadam o przeszłości i pYtym Kasjocie jak To jest z tymi 3%genów u myszy.oDPOWIESZ.?
  • 2018-12-14 21:36 | Slawomirski

    Re:David Attenborough i jego walka

    Skoro wszyscy uznalismy czlowieka za wroga planety to wniosek jest jeden. Teraz pozostaje nam odpowiedziec na pytanie kto bedzie ta pierwsza osoba znikajaca z jej powierzchni?
  • 2018-12-14 21:46 | Prowincjusz

    Re:David Attenborough i jego walka

    A to się ktoś naoglądał Avengers: Wojna bez granic i pomylił Thanosa z panem Attenborough. Pstryk i...

    Życie na Ziemi nie jest zagrożone nawet w najmniejszym stopniu.

    Problemy poruszane w artykule zagrażają komfortowemu istnieniu ludzi. Jesteśmy dominującym gatunkiem zwierzęcia które zdobyło znaczną umiejętności kształtowani otoczenia. Stanowi to śmiertelne zagrożenie dla innych form istnienia, zajmujących podobny biotop lub zagrażających nam fizycznie. W przypadku upadku człowieka powrót do stanu pierwotnego nie będzie już możliwy, ale nowa rzeczywistość będzie równie bogata jak ta z przed epoki ludzi.

    Patrząc na to w ten sposób dzisiejsze problemy są po prostu kolejnym etapem dziejów Ziemi, jak zlodowacenia, ocieplenia, gwałtowne ruchy tektoniczne, impakty ciał niebieskich , zmiany aktywności Słońca, czy naszego położenia w Galaktyce.

    Nihil novi.

    Z punktu widzenia człowieka, oczywiste się staje, że tempo i kierunek zmian jest niekorzystny dla naszego habitatu. I powoli kształtuje się reakcja mająca je powstrzymać.
    Zaostrzanie się czynników krytycznych doprowadzi w kolejnych latach do zwiększenia roli ochrony środowiska w polityce globalnej.
    Czy zdążmy na czas by uniknąć poważnych perturbacji społecznych. Oby.

    Ale w przeciwnym wypadku przegranym będzie człowiek a nie przyroda.

    Obwinianie religii to absurd. Za obecne perturbacje odpowiada drapieżny kapitalizm uformowany w XIX wieku w Anglii i eksportowany na cały Świat.

    Z punktu widzenia obciążeń dla środowiska, najbardziej wskazana jest urozmaicona dieta z uwaga około 50 gramowym udziałem białka zwierzęcego dziennie. Moralnie to może paskudne ale weganie odciążają przyrodę w większym stopniu. Śmierć zwierzęcia i wykorzystanie jego ciała jako budulca dla innych stworzeń jest dość rozpowszechnione. I z punktu widzenia przyrody absolutnie nienaganne.

    Istnienie cywilizacji pozaziemskich jest raczej hipotezą. Choć zdziwiłbym się gdyby ich nie było. Ale jakie są. Można też sobie wyobrazić skrajnie ekspansywne i agresywne.

    Fantastyczny dobrobyt w jakim żyjemy, przynajmniej tu w Polsce i krajach bogatszych ma swoją cenę i raty kredytu właśnie należy zacząć spłacać. Paskudne jest to, że najsurowiej ukarani będą ci którzy z tych fruktów nigdy nie skorzystali, biedni mieszkańcy biednych krajów. Ludzka solidarność jest dopiero w powijakach.

    Piszę to ubrany w t-shirt, gdy na zewnątrz jest -0,7 stopnia, w domu zużywa się z 500 watów energii elektrycznej na godzinę a przed Świętami kupiłem prezenty dla rodziny z całego Świata, z dostawą do domu. Nigdy nie byłem głodny.