Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Putin przekonuje, że on i Rosja są wyspą spokoju i rozsądku

(1)
Władimir Putin tradycyjnie, jak każdego roku, spotkał się z dziennikarzami. Znowu byliśmy świadkami wiecu przeplecionego kilkoma ciekawymi wypowiedziami prezydenta Rosji.
  • 2018-12-22 09:54 | lubat

    Re:Putin przekonuje, że on i Rosja są wyspą spokoju i rozsądku

    Panie Romanowski, pan naprawdę oglądał tę konferencję? Ja oglądałem ją i nie dostrzegłem niczego z tych rzeczy, które pan opisuje. Nie było żadnego przekonywania, ani nawet sugestii, że "on i Rosja są wyspą spokoju i rozsądku", nie było żadnego "poradzi sobie z bratnią Ukrainą" czy "Poradzi też sobie z Konstantynopolem dzielącym przy wsparciu Departamentu Stanu prawosławny lud, by czerpać z tego konkretne pieniądze. A nam tak ich brakuje...".
    Tego ostatniego cytatu nie powstydziłaby się "Trybuna Ludu" z wczesnych lat 50-ch.

    PS. Tegoroczna konferencja była dosyć nudnawa w porównaniu do wcześniejszych. Poza kilkoma wyjątkami obracała się głównie wokół problemów wewnętrznych, czasami dla widza z Polski marginalnych.