Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy sprzedaży fajerwerków powinno się w Polsce zakazać?

(4)
Już przed świętami supermarkety zaczęły się ścigać w reklamowaniu fajerwerków i petard. Głośnych, dających superefekty. Ale czy to naprawdę konieczne do życia i powitania nowego roku?
  • 2018-12-31 15:07 | kris o poranku

    glupota petardowa

    W Irlandii jest calkowity zakaz sprzedazy tego swinstwa... Z czego niezmiernie sie ciesze. Dzieki temu moge od wielu lat spokojnie spedzac Sylwestra z rodzina. Bez tego paranoicznego halasu. Nieliczni tylko psychopaci jezdza do Irlandii Polnocnej by zakupic petardy. Jednak jest to kropelka w porownaniu do glupoty jaka tego dnia nawiedza Polske.
  • 2019-01-01 11:59 | Prowincjusz

    Re:Czy sprzedaży fajerwerków powinno się w Polsce zakazać?

    31 grudnia moja żona postanowiła odwiedzić najbliższe miasto powiatowe. Korzystając z okazji postanowiłem przyjrzeć się reakcjom ptaków na petardy hukowe. Jako, że obserwacje prowadziłem w godzinach 11:10 – 14:00 kanonada była niezbyt intensywna. Kontrolowałem odcinek trzech kilometrów nadbrzeżnych bulwarów. Ptaki wodne – krzyżówki, łabędzie, zimorodki, śmieszki, mewy siwe i srebrzyste, perkozki nie reagował nawet na bliskie wybuchy. Natomiast wizyty dokarmiaczy krzyżówki, mewy i łabędzie nieme witały z widocznym entuzjazmem. Stada kawek i gawronów wyglądały na nieco bardziej pobudzone, zamiast spokojnie żerować często wzbijały się wysoko i przez kilka minut szukały kolejnych żerowisk.
    Drobne ptaki wróblowate reagowały różnie, bogatki, zięby i grubodzioby zachowywały pełen stoicyzm. Petardy które wywoływały moją gwałtowną reakcję, nawet ich nie zainteresowały, natomiast gile zareagowały gwałtownie, nerwowo zrywając się i po minucie pobudzone głosowo powróciły do żerowania.

    Intensywność wybuchów w tym czasie była zróżnicowana od kilku na minutę do nawet 10 minutowych przerw.

    Korzystając z okazji przyjrzałem się babcią z dziećmi które korzystając z ładnej pogody wyległy na spacery. Starsze osoby zachowywały obojętność, dzieci były pełne entuzjazmu.

    Operatorami tej absolutnie bezsensownej o tej godzinie kanonady, byli młodzi ludzie o aparycji apaszów. Na moje oko raczej pod wpływem popularnych środków polepszających humor, ale miejscowa psiarnia choć reprezentowana dość licznie postanowiła ich całkowicie lekceważyć.

    Jest jeden istotny powód dla którego sztuczne ognie powinny być zabronione. Cieszenie się w sytuacji gdy Prawi i Sprawiedliwi sprzedają nas wschodniej satrapii za stanowiska gubernatorów obłasti, budzi moją głęboką odrazę.

    Fajerwerki są problemem dla ptaków, zwierząt domowych, prawdziwych patriotów i ludzi wrażliwych. Ale w porównaniu do głośnego odtwarzania disco polo to prawdziwy miód na serce.

    Idąc za ciosem o godzinie 23:53 dotarłem do miejsca w którym miał być prezentowany pokaz sztucznych ogni fundowany przez naszych lokalnych włodarzy. Do ich prowincjonalnych umysłów nie dotarło na czas przesłanie z centrum, że to jest już passe, ale poniewczasie rehabilitowali się tłumacząc, że to ostatni raz. To koledzy pana Trzaskowskiego.
    Ludzi mnóstwo, ale bez nadmiernego tłoku.

    Ostra kanonada trwała od godziny 23: 40 do 0:25, z szczególnym nasileniem od 23:57 do 00:20, pokaz magistracki trwał od 00:02 do 00:12.
    Z uwagi na zamglenie i delikatną mżawkę efekty były słabe, najsłabsze od wielu lat.
    Hałas był umiarkowany znacznie poniżej tego znanego z lotnisk. Oczywiście jeśli rozbawieni kolesie rzucili komuś petardę pod nogi, to może jeszcze rano dzwoni mu w uszach.

    Największym problemem jest nadmiar.

    Eksperymenty wytrzymałościowe robiłem na córce siostry – rok i cztery miesiące i na kocie siostry który zasłużył na to bo latem zażarł dudka.

    Już uspakajam, proszę nie składać zgłoszeń do prokuratora.

    Kotek wykazał całkowitą obojętność podczas pokazów ok. 20:30 organizowanych przez sąsiadów. Trzeba przyznać, że miał czas przywyknąć.

    Siostrzenica była zachwycona, trzymałem ją mocno w ramionach od godziny 00:01 do 00:12, przez cały czas zafascynowana obserwowała widowisko, a jeden z wyuczonych w tym wieku odruchów – powolne oklaski spontanicznie pojawił się już po minucie.

    Po powrocie do domu okazała się natchnieniem w kartach wygrałem z nią na kolanach zolo i zolo z kontrą pod rząd.

    Niestety już o 00:20 po powrocie do zaparkowanego na uboczu samochodu pokaz pokazał swą mroczną twarz, dwie jednostki straży ogniowej i cztery policji na sygnałach obstawiły teren a ja spokojnie zostałem poproszony przez pana strażaka o odjazd z tego miejsca, co niezwłocznie uczyniłem.

    Przed północą, widziałem też jak jeden z nadzwyczaj dobrze bawiących się młodych ludzi odpalił racę prawie poziomo nad zgromadzonymi ludźmi. Nic się nie stało, ale…

    Od godziny 03:15 do 03:55 postanowiłem skontrolować ulice miasta na okoliczność padłych ptaków. Odcinek 3,3 km skontrolowałem dość dokładnie i nic nie znalazłem. Słyszałem tylko jedną nisko przelatującą gęgawę. W tym czasie panował niemal doskonały spokój.
  • 2019-01-01 19:39 | mopus11

    Re:Czy sprzedaży fajerwerków powinno się w Polsce zakazać?

    "Władze miast w Polsce mogą też zakazać strzelania i hałasowania"
    Władze powinny zakazać sprzedaży petard i fajerwerków. Kiedy będzie zakaz sprzedaży to strzelanie i hałasowanie, może nie całkowicie - wiadomo Polska - znikną. A w tym roku widziałem po raz pierwszy w polskich sklepach Lidla ten towar.
  • 2019-01-02 09:02 | divak2

    Re:Czy sprzedaży fajerwerków powinno się w Polsce zakazać?

    Huk od Bożego Narodzenia do Sylwestra to jedno a syf jaki zostaje 1. stycznia po piromanach na ulicy to drugie.