Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

(31)
Dobra zmiana steruje gospodarką w celach jawnie politycznych, przykładem afera KNF i sprawa podwyżek cen pradu. Historia uczy, że to nigdy nie jest skuteczne.
  • 2019-01-03 09:11 | Uważny czytelnik prasy

    Pan Janek się kompromituje

    A dlaczego? Pisze on:
    1. "nihil novo sub SOLO"; powinno być "sub SOLE";
    2. używa formy alternatywy: "i/lub" (niepotrzebne "i"); przecież wiadomo, że jak używa się "lub", to wiadomo, że w zakres tego spójnika wchodzi zarówno "i", jak i "albo";
    3. pan Terlecki nie był "dzieckiem kwiatów", ale dzieckiem kwiatem, zatem dopełniacz nie jest: "dziecka kwiatów", ale "dziecka kwiatu".
    Kompromitacja korekty "Polityki" i kompromitacja autora (który jest filozofem (analitycznym) - do tego profesorem - i prawnikiem). Filozofowie i prawnicy powinni znać język łaciński (nie mówiąc już o języku polskim); jak widać z logiką też u pana Janka nie jest najlepiej).
  • 2019-01-03 12:17 | Slawczan

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Wpółczuję Panu - myślał Pan, ze wampir komuny dostał srebrną kulkę w łeb i zdechł a on sobie zrobił przetrwalnik na Żuliborzu i wylazł. Jeszcze te Międlary różnorakie i Piotrowicze. Komuna wróciła a miała nie żyć. Głupie jest jednak to, że wszyscy wiedzieli, że on tam jest i nikt nie wyprawił się z kołkiem by go dobić.
    Przypominam ,,winę Tuska" - jeszcze przed 2010r wnioskowano o poddanie SKOKów pod kontrolę KNF czyli wiedziano, że trzba działać ale nieboszczyk Kaczyński rąsiami swojego Dudy sprawę uwalił. Po 10.04.2010 można było do tematu wrócić ale NIE WRÓCONO. Jareczek skądś kasę miał na wykreowanie swojego świata medialnego a więc i swojej rzeczywistości. Napoleon mawiał, że dorobienia polityki potrzeba trzech rzeczy :pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Gdyby nie ten przykry czynnik to radowalibyśmy się juz prezydentami Moczulskim bądź Tejkowskim i kilkoma rządami złożonymi z prawackich sensatów. Na szczęście kasa ograniczała ich loty. Z Wampirem Żuliborskim można było tak samo - przyjrzeć się w jaki sposób wszedł po przez spółkę Srebrna w posiadanie 2 nieruchomości no i odciąć go od kasy ze SKOKów. Dziś by sobie nasz zbawca stał w gablotce z politycznymi bzikami: Słomkami, Moczulskimi, Jurkami czy innymi przedstawicielami prawackiej szurii a nie urządzał nam ład.
    Sprawa Międlara jest zupełnie dla mnie jasna - w kraju gdzie swastykę uznaje się za indoeuropejski symbol szczęścia a wizyta na byle stadionie uświadamia, że Miedlar występuje w dziesiątkach tysięcy, trudno Wisłę zawracać kijem. Na to trzeba mieć odwagę sędziego Tulei. Ja tam nawet go lubię - jasno się chwali tym co mu w duszy gra a nie odgrywa cuchnące ,,wicie - rozumicie - oni żondzom światym". Miło podziwiać skutki katolickiej formacji w duchu patriotycznym.
    Co spraw związanych z energetyką - już z małżonką pokłóciliśmy się co zrobimy ze środkami jakie zaoszczędzimy dzięki trosce naszego rządu. Boję się tylko by nie wyszło jak w żydowskim dowcipie o kozie...
  • 2019-01-03 12:22 | Slawczan

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    @2019-01-03 09:11 | Uważny czytelnik prasy
    Panie Uważny Czytelniku Prasy - stosuje pan ciekawą metodologię: autor coś tam pisze na istotne tematy a Pan masz problem, że mu ,,z gęby śmierdzi".
    Co do hipisa Psa - cóż wg. donosu (czego zwykle unikała ale dla Psa zrobiła wyjątek) Kory Jackowskiej - hipis Pies ją szesnastoletnią buntowniczkę wprowadził w tajniki seksu i wąchania kleju. Jak widać naszemu hipowi ten klej (a może i kompocik?) teraz na stare lata wyłazi. I jak tu nie wierzyć prawackiej propagandzie, że zażywanie narkotyków degraduje osobowość? Nasz Terlecki b. Pies jest najlepszym dowodem na to.
  • 2019-01-03 15:25 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Pan Janek się kompromituje
    A dlaczego? Pisze on:
    1. "nihil novo sub SOLO"; powinno być "sub SOLE";
    2. używa formy alternatywy: "i/lub" (niepotrzebne "i"); przecież wiadomo, że jak używa się "lub", to wiadomo, że w zakres tego spójnika wchodzi zarówno "i", jak i "albo";
    3. pan Terlecki nie był "dzieckiem kwiatów", ale dzieckiem kwiatem, zatem dopełniacz nie jest: "dziecka kwiatów", ale "dziecka kwiatu".
    Kompromitacja korekty "Polityki" i kompromitacja autora (który jest filozofem (analitycznym) - do tego profesorem - i prawnikiem). Filozofowie i prawnicy powinni znać język łaciński (nie mówiąc już o języku polskim); jak widać z logiką też u pana Janka nie jest najlepiej).
  • 2019-01-03 15:55 | mr_petrus

    Re: Pan Janek się kompromituje

    Ad.1. Dobrze, że zwrócił Pan na to uwagę, ale to ewidentnie literówka. Po pierwsze, rzeczownik 'sol' w żadnym przypadku nie przyjmuje formy 'solo'. Po drugie, to bardzo znane powiedzenie, a pan prof. Woleński zna łacinę, o czym świadczyć mogą inne przywoływane sentencje i związki frazeologiczne w wielu innych tekstach. Na podstawie jednego niepoprawnie przytoczonego zdania nie można wnioskować o nie posiadaniu przez autora znajomości jakiegoś języka, a literówki po prostu się zdarzają.
    Ad. 2. Nie wiadomo, bo spójniki w językach naturalnych nie są tożsame ze spójnikami logicznymi, tylko ich pewnym przybliżeniem. Proszę zauważyć, że np. spójnik 'lub' w wypowiedziach używany jest raczej jako egzemplifikacja dysjunkcji, a nie alternatywy.
    Ad. 3. A tutaj, to nie wiem, jak być powinno, więc mądrzyć się nie będę, chociaż osobiście nie wydaje mi się to aż tak istotne, czy pan Terlecki był dzieckiem kwiatów, kwiatu, kwiatem, czy też ciągle dzieckiem jest...
  • 2019-01-03 18:02 | wolenski

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    uważny (acz anonimowy) czytelnik prasy, mr_pertus
    1. Szkoda, że uważny czytelnik prasy, pozostaje anonimowy (ba nawet podkreśla to dwa razy), ponieważ rad bym wiedzieć, kto jest ze mną na tak familiarnej stopie, że określa mnie "Pan Janek");
    2. Dziękuję mr_petrusowi za trafne wyjaśnienie dotyczące słowa "lub". Dodam, że (a) w angielskim używa się "and/or"; (b) badania empiryczne nad użyciem "lub" potwierdzają spostrzeżenie mr_petrusa;
    3. Nie będę tłumaczył się literówką, zwyczajnie popełniłem błąd, rzeczywiście kompromitujący.
    4. Co do dziecka kwiatów, to, o ile dobrze pamiętam, wtedy, gdy p. Terlecki należał do dzieci kwiatów, mówiło się raczej "dzieci kwiatów" a nie "dzieci kwiaty", ale przyznaję, że różnica jest zasadnicza/;
    5. Wracając do (2) , błąd domniemany przez uważnego czytelnika prasy, nie świadczą, że jego kompetencja logiczna jest nadmiernie wysoka. Ale może coś osiągnąć pod warunkiem, .że popracuje na sobą.
  • 2019-01-03 18:05 | wolenski

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    słąwaczan
    też jestem zobowiązany za obronę, ale nie widze powodu dla tego, aby mi współczuto (ewentualnie można z powodu inspirowania tak wnikliwych komentatoró.w jak uwazny czytelnik prasy - to jednak tzw. małe piwo).
    JW
  • 2019-01-03 22:53 | kamyk_wj

    Re: Uważny czytelnik prasy

    1. Cieszę się, że nie tylko ja zwracam uwagę na błędy językowe. Choć rzadko je punktuję.
    2. Tekst publikowany na oficjalnym forum powinien być zredagowany, co polega między innymi na przeczytaniu tekstu przez osobę trzecią o odpowiednich kompetencjach językowych (dla oszczędności może być żona/mąż, o ile ma takowe kompetencje).
    3. Pan Janek się nie kompromituje. Pisze zgrabną polszczyzną, raz po raz popełniając drobne błędy.
    4. Nie liczyłbym na szybką poprawę. Gdy raz pozwoliłem sobie na drobną uwagę językową do tekstu, otrzymałem dość arogancką odpowiedź, że za jego czasów pisało się tak. To były również moje czasy i korzystano z tego samego słownika Doroszewskiego, ale pal sześć. Nie chce się nauczyć, będzie robił błędy.
  • 2019-01-04 13:47 | wolenski

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    kamyk_wj
    Drobna uwaga dodatkowa. W książkach wydawanych przez najpoważniejsze oficyny wydawnicze, np. Oxford University Press czy Springer jest więcej błędów, literowych i/lub ortograficznych, niż było dawniej. Wedle specjalistów, jest to efekt pisania tekstów przy pomocy edytorów komputerowych. Nihil novi sub sole. Zecerzy w Drukarni UJ poprawiali błędy w zwrotach łacińskich ale było przed wojną lub zaraz po niej. Tak więc uważny czytelnik prasy jest pod tym względem w dobrym towarzystwie, aczkolwiek nie do końca, ponieważ owi zecerzy nie pisali listów do prasy o zauważanych przez siebie błędach, np. prof. Kazimierza Nitscha zaczynających się od "Pan Kazio".
    JW
  • 2019-01-04 17:51 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    kamyk wj postawił trafne diagnozę i prognozę (zwłaszcza w tym zakresie, że zwrócenie uwagi na błędy jakiegoś "autorytetu" skutkuje niczym więcej, jak tylko arogancką ripostą z jego strony). W przypadku pana Janka mój komentarz doczekał się aż trzech mało kulturalnych odpowiedzi. Ale to, jak pisze pan Janek, "małe piwo".
  • 2019-01-04 18:28 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Jednak pan janek się trochę poprawił, praca przyniosła owoce. Może za kilka lat będzie operował językiem polskim jak własnym.
  • 2019-01-05 13:24 | jlk

    Re: 'Pan Janek kompromituje się ... ' - do komentarza Uważnego czytelnika

    Szanowny Panie,
    pomimo wcześniejszych wyjaśnień Autora, pozwalam sobie na kilka uwag:
    0.) czyli uwaga wstępna: per 'Panie Janku' to może i wypada zwracać się do p. Pietrzaka - przepraszam za to upomnienie i przechodzę do Pańskich pouczeń:
    1. nie ma Pan racji; powinno być: nihil novi sub sole, ew. nihil sub sole novum
    2. i/lub może być uznane za nadmiarowe w potocznym języku polskim, jednak w logice funktor dysjunkcji OR (lub) z pewnością różni się od funktora konjunkcji AND (i) - proszę zerknąć do tabel logicznych
    3.dyskusyjne"'Pan Janek kompromituje się ... ' - do komentarza Uważnego czytelnika"
  • 2019-01-07 09:43 | Slawczan

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    @2019-01-03 18:05 | wolenski
    Panie Profesorze nie było moją intencją Panu współczuć, czy też bronić Pana. Wiem dobrze (bo na własnej skórze przekonałem się nie raz), że jeżeli chodzi o łamy Polityki dysponuje Pan chyba ,,najostrzejszą szablą polemiczną", więc z niczyjej strony pomocy Panu nie trzeba.
    Napisałem to co napisałem gdyż tego typu czepialstwo pozwala wypaczyć czasami cały sens dyskusji i miast dyskutować na TEMAT tego co Autor napisał w artykule zaczynamy grzęznąć w debacie na tematy ortograficzno-leksykalne. Rzecz jasna - staranna edycja powinna poprzedzić publikację tekstu ale nie oszukujmy się - jest to kwestia drugorzędna w kontekście poruszanej tematyki. Ot można to przyrównać do sytuacji gdy ktoś mając szansę podyskutować z red. Kałużyńskim skupiłby się na jego higienosceptyczności miast błyskotliwym intelekcie.
  • 2019-01-07 12:56 | wolenski

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Uważny czytelnik prasy
    Poziom odpowiedzi trzeba dostosować do poziomu tekstu, na który odpowiada się. Co do sukcesów uważnego czytelnika prasy, to wypada tylko zauważyć, że kompetentny korektor wprawdzie zwracał uwagę na błędy, ale nie domagał się uznania za swoje wskazówki. O tym, że uważny czytelnik prasy nie jest nadmiernie kompetentny dobrze świadczy fakt, że nie komentuje swojego byka logicznego w sprawie "i/lub". Można przyjąć, że uważny czytelnik prasy nigdy nie będzie korzystał ze zwykłej logiki jako własnej. Nie ta półka. Nie znam osobiście uważnego czytelnika prasy i nie pałam chęcią zmiany tego stanu rzeczy (może być jednak tak, że nie przenikam jego anonimowości - pewne sformułowania wydaja się znajome) . Jakby nie było, zastosuję wobec niego dwa aforyzmy Leca (a) Myśl jest zawsze ograniczona horyzontem głowy - należałoby dodać, że to także dotyczy bezmyślności, tj. stanu, w którym znajduje się uważny czytelnik prasy; (b) Analfabeci, także logiczni, muszą dyktować.
    JW
  • 2019-01-08 09:18 | Slawczan

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Tak dla informacji:
    Profil użytkownika: Uważny czytelnik prasy, Data utworzenia profilu: 2019-01-03 08:43.
    Czyżby przygotowania ,,work recordu" na nadchodzący rok wyborczy? A tu taka mała wprawka?
  • 2019-01-08 11:11 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    No cóż, "autorytet" ma zawsze ochotę na pozostanie autorytetem. I będzie trzymał się pazurami, zamiast skorygować swój tekst.
  • 2019-01-08 11:45 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Do Pana jlk:
    ad 2: wydaje mi się, że myli pan koniunkcję, alternatywę i dysjunkcję.
  • 2019-01-08 11:49 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Do Pana Slawczana:
    pan janek może dysponuje "najostrzejszą szablą polemiczną", ale macha nią jak małpa brzytwą. Bawi się w nauczyciela, a nie rozróżnia koniunkcji, alternatywy i dysjunkcji.
  • 2019-01-08 12:03 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Do wolenskiego
    janku, aż strach pomyśleć, co by się stało, gdybyś się nie podpierał autorytetem przedwojennego UJ, Oxford University Press czy Leca. Nie rozróżniasz koniunkcji od alternatywy i dysjunkcji, i do tego uznajesz się za nie wiadomo co (wyższa półka, która może wyrokować o czyjejś wiedzy i prognozować przyszłość odnośnie do korzystania z logiki). Gdzie masz, janku, napisane, że domagam się uznania za wytknięcie ci elementarnych błędów (na poziomie liceum czy pierwszego roku studiów filozoficznych)??? Cytowane przez ciebie, janku, aforyzmy Leca nie przystają do mojej osoby, jednakże trafnie charakteryzują twój umysł. Sądząc po liczbie będów, jakie popełniasz, stanowczo powinieneś dyktować (ale tylko swoje elaboraty).

    Za Andersenem ("król jest nagi!), można napisać: "janek jest nagi!".
  • 2019-01-08 13:59 | Slawczan

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    @2019-01-08 11:49 | Uważny czytelnik prasy
    Panie Uważny a może coś na temat zawartości merytorycznej artykułu? Bo o tym, że ,,pan Janek" nie zna zasad edycji tekstu już dzięki Panu wiemy ale może oprócz słabej edycji to jeszcze na dodatek głupio pisze?
    Wiemy, że jest Pan uważny, zna doskonale zasady pisowni i łacinę. Daj Pan poznać, żeś równie błyskotliwy analityk. Bo na razie jeżeli chodzi o poziom merytoryczny to Pana komentarze lokują się w dolnych stanach typowo prawackiego trollingu
  • 2019-01-08 16:29 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Jest kilka uwag do meritum.
  • 2019-01-09 09:59 | wolenski

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Uważny czytelnik pracy (dalej będę odnosił się do niego przez "pan Waldek") przeszedł na bardziej familiarny styl i zaszczycił mnie per "janku". Teraz jak ktoś zapyta mnie czy jesteś po imieniu z panem Waldkiem, odpowiem, że połowicznie, bo on do mnie janku, a ja do niego panie Waldku. Zwyczaj jest taki, że zwracanie się po imieniu proponuje starszy wiekiem. Nie sądzę, aby pan Waldek był starszy ode mnie, ale mogę mylić się. Nie wykluczam, że pan Waldek jest ze mną po imieniu, ale, z powodu jego dzielnie przestrzeganej anonimowości, nie mogę rzeczy ustalić.
    Sławczan sugeruje, aby pan Waldek wziął pod uwagę jakieś merytoryczne elementy mojego tekstu, ale to wezwanie jest całkowicie bezprzedmiotowe. Równie dobrze można by prosić pana Waldka o zasiedlenie San Escobar.
    Jestem przekonany, że pan Waldek boi się pomyśleć cokolwiek i stąd jego uwaga "aż strach pomyśleć" jest nawet trafna, zapewne wedle porzekadła "trafiło się ziarnko ślepej kurze".. A gdy już próbuje, przejawia to, co prawnicy nazywają usiłowaniem nieudolnym. O tym świadczy zdanie "Nie rozróżniasz koniunkcji od alternatywy i dysjunkcji
    " (pomijam już to, że po po polsku winno być "nie odróżniasz ... od ..." a nie "nie rozróżniasz ... od ...". Poleciłbym panu Waldkowi kilka prac na temat rzeczonego problemu, ale byłoby to przysłowiowe rzucanie pereł przed wieprze. Może wykonałby fizyczną czynność zwaną czytaniem, ale bez zrozumienia.
    Co do autorytetu, to jestem autorytetem lub nie jestem. Być może pan Waldek zgodzi się z tym, o ile uznaje logikę klasyczną. Jeśli jestem, to opinie pana Waldka na ten temat nie mają znaczenie, a jeśli nie jestem - też nie mają znaczenia, a więc opinie pana Waldka w materii tego czy jestem autorytetem czy nie, znaczenia nie mają. Nie są nawet na poziomie machania brzytw przez małpę, bo ta przynajmniej stara się poprawnie naśladować coś i kogoś,a pan Waldek nawet do tego nie jest zdolny, zwłaszcza w czynnościach, które uchodzą za produkt umysłu. Skoro panu Waldkowi nie odpowiadają aforyzmy Leca (tj. nie może pojąć, że są o nim) powiem prosto "Stultus stulta loqiitur" (Głupiec plecie głupstwa). I nie ma na to rady w przypadku pana Waldka.
    JW
    PS. W swojej karierze zawodowej spotkałem wiele tysięcy studentów i/lub (aby ucieszyć pana Waldka) kolegów po fachu, ale rzadko zdarzało mi się spotkać takiego Mitumana (lermin Leca) jak pan Waldek.
  • 2019-01-09 11:52 | wolenski

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Pan Waldek
    "Jest kilka uwag do meritum".
    Znaczy, że pan Waldek odkrył nową arytmetykę, w której kilka = 0. To nawet lepiej niż pewien znawca, który wymyślił, że kilka = parę = 2 (dotyczy liczby byłych żon onego).
    JW
  • 2019-01-09 13:20 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Dalej to samo: woleński uporczywie stosuje argumenty ad personam (do tego na poziomie nie najwyższym). Wystawia sam sobie świadectwo ostrzejsze, niż ja bym mu wystawił. Dziwne, że tak niekulturalna osoba jest dopuszczana do publikacji felietonów.
  • 2019-01-09 15:50 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Uwagi do meritum są następujące:
    1. autor zapomina najwidoczniej o New Deal Roosevelta, stawiając tezę, że ręczne sterowanie gospodarką nigdy się dobrze nie kończy; zapomina również o ChRL końca XX w.,
    2. zapomina on również o tym, że smog nie zna granic, zatem twierdzenie, że ileś tysięcy Polaków umiera z tego powodu, że eksploatowany jest w Polsce polski węgiel jest nieuprawnione,
    3. nie dostrzega on, że źle się dzieje w państwie francuskim (barykady, bitwy z policją etc.).
  • 2019-01-09 23:32 | wolenski

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Pan Waldek prawi
    "Dalej to samo: woleński uporczywie stosuje argumenty ad personam (do tego na poziomie nie najwyższym). Wystawia sam sobie świadectwo ostrzejsze, niż ja bym mu wystawił. Dziwne, że tak niekulturalna osoba jest dopuszczana do publikacji felietonów".
    * Aby formułować argumenty ad personam, trzeba znać daną personę. A pan Waldek pozostaje personą nieznaną. Gdyby pana Waldka ktoś chciałby wykluczyć z grona komentatorów, byłoby do rzeczywiście bardzo niewłąściwe posunięcie. Jest tak zabawny, że powinien występować jak najczęściej.
    Pan Waldek doprawia:
    "Uwagi do meritum są następujące:
    * Zapowiada się seria żartobliwa
    "1. autor zapomina najwidoczniej o New Deal Roosevelta, stawiając tezę, że ręczne sterowanie gospodarką nigdy się dobrze nie kończy; zapomina również o ChRL końca XX w.,
    * Żart pierwszy: pan Waldek myli tezę z pytaniem. Żart drugi: New Deal jako ręczne sterowanie gospodarką; Żart trzeci: Chiny końca XX w. jak ręczne sterowanie gospodarką - zapewne Pan-Wa-Ldek, znany sinolog, profesor w San Escobar Waszczykowski University odkrył ten fakt.
    "2. zapomina on również o tym, że smog nie zna granic, zatem twierdzenie, że ileś tysięcy Polaków umiera z tego powodu, że eksploatowany jest w Polsce polski węgiel jest nieuprawnione",
    Żart czwarty: pan Waldek jest bezgranicznie kwalifikowany do wytyczania granic dla smogu.
    "3. nie dostrzega on, że źle się dzieje w państwie francuskim (barykady, bitwy z policją etc.)".
    Żart piąty: A w San Escobar bija Murzynów.
    Finał: stultus (pan Waldek) stulta loquitur. To jednak nie żart, jeno twarda rzeczywistość.
    JW
  • 2019-01-10 16:31 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Dalszy popis woleńskiego w braku rudymentalnej kultury. Zamiast ustosunkować się do uwag, kpi na poziomie dzieci wadzących się w piaskownicy. Do tego nie umie zliczyć do pięciu (numeruje swoje mniemane żarty bardzo osobliwie, na pewno będzie znowu tłumaczyć swoje pomyłki w stylu "A w San Escobar biją Murzynów"). Kpiny woleńskiego są rzeczywiście na poziomie pana Janka, może już czas założyć kabaret?

    Do tego nasz pan janek wydaje się w ogóle nie rozumieć moich zastrzeżeń merytorycznych. Odpowiedziami są niewybredne ataki na formułującego. W ogóle się nie odniósł do uwag. "Polityka" powinna zrezygnować ze współpracy z panem jankiem. Już chyba bardziej inteligentne są wypowiedzi pana Janka (Pietrzaka).
  • 2019-01-10 17:58 | wolenski

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Pan Waldek
    Pan Waldek jest nadzwyczaj niekonsekwentny, bo cały czas pisał "pan janek" aż tu nagle pojawił się "pan Janek".
    "nasz pan janek"
    Pan Waldek nawija w pluralis majestaticus
    "wydaje się w ogóle nie rozumieć moich zastrzeżeń merytorycznych".
    * Pan Waldek zdecydowanie przesadza wystukując, że zgłosił jakieś zastrzeżenia merytoryczne chyba, że w sprawie smogu bez granic. przemieszczającego się z Grenlandii do Rybnika, bo przecież nie z powodu spalania polskiego węgla, w coraz większej ilości sprowadzanego z Rosji.
    "Polityka" powinna zrezygnować ze współpracy z panem jankiem".
    * Pan Waldek wrócił na właściwe tory związane leksykograficzne z panem jankiem. Ciekawe, czy "Polityka" wypełni powinność wskazaną przez pana Waldka. Można jednak przypuszczać, ze nawet jeśli zrezygnuje z pana janka, to nie nawiąże współpracy z panem Waldkiem, ewentualnie pozostawiając go na stanowisku wystukującego komentarze na blogach. Właściwy człowiek na właściwym miejscu.
    JW
  • 2019-01-10 19:02 | wolenski

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Pan Waldek staje się coraz nudniejszy. Tedy, korzystając z przysłowia, kto komu ustępuje, zostawiam mu pole. Na pewno skorzysta.
    JW
  • 2019-01-14 09:52 | Uważny czytelnik prasy

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    A oczywiście o pluralis modestiae ten chwiejący się nad grobem tzw. profesor nie słyszał. Pozostaje mieć nadzieję, że redakcja "Polityki" nie będzie już drukowała jego aroganckich i dyletanckich tekstów. Żywimy również nadzieję, że nasz pan janek również niezadługo będzie gnębił studentów i współprawcowników instytutu, i odejdzie na emeryturę (biedni studenci pobierający naukę logiki (kłaniają się spójniki logiczne) czy etyki (kłania się stosunek do czytelnika)!). Gdyby nasz pan janek miał większą wiedzę dotyczącą arytmetyki, to mógłby i powinien zatrudnić się w jakimś sztetlu, w geszefcie z ziemniakami i burakami, do których z wyglądu i intelektu jest dość podobny.
  • 2019-01-22 06:57 | Norbertabcde

    Re:Ręczne sterowanie gospodarką? To się nigdy dobrze nie kończy

    Chcialo sie rzadzic to teraz trzeba brac odpowiedzialnosc. Jezeli sie rzadzi calym panstwem to niestety trzeba brac za to tez odpowiedzialnosc. W przypadku urzedniczych pomylek czy kradziezy na nizszych szczeblach tez ta odpowiedzialnosc spoczywa na PIS-ie

    Z drugiej strony policja nie wie co robic jak im sie nie powie, tak sie do rozkazow politycznych przyzwyczaili ze umazaja wiele przestepstw...bo im ktos nie kazal sie tym zajac. No sory ale jak cale panstwo jest bez odpowiedzialnosci z wyjatkiem PIS-u to niech se kazdy bledy popelnia a winnym zawsze bedzie premier i Kaczynski

    Na przykladzie pradu to pewnych spraw nie da sie narzucic bo i tak bedzie podwyzka i tak, pytanie tylko kiedy i kto za nia zaplaci. Czy pieniadze na szpitale beda przekazane na dofinansowanie pradu? A moze policja? Chyba ze firmy zostana obciazone i zaczna sie zamykac. Nie wiadomo na razie ale jest pewne ze te pieniadze nie wziely sie ani z nieba ani problemu nie rozwiazuja, tylko go przesuwaja na kolejny rok.