Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rosja: Nowa szlachta i trzeci stan

(3)
70 lat komunizmu nie stworzyło nowego człowieka. W Rosji odradza się feudalna struktura społeczna.
  • 2019-01-10 20:29 | Slawomirski

    Ruska prawda

    Ciekawa a zarazzem smutna analiza Rosji Putina.
  • 2019-01-11 02:12 | ziuta91

    Bład merytoryczny: "Wasal mojego wasale NIE JEST moim wasalem". Tylko w Anglii było odwrotnie.

    Reszta artykułu też pełna dezinformacji. Przykłady odszkodowań z USA to ekstremalne, pojedyncze przypadki; normalna wysokość odszkodowań np. za wypadki w pracy są obliczane przy uwzględnieniu "ability to earn", czyli utraty zdolności zarobkowych.

    Jeżeli ktoś zarabiał kilkanaście dolców na godzinę to o milionach może pomarzyć, zwykle to są sumy niewiele przkraczające $50-100 tys. przy poważnej utracie zdrowia. Połowę z tego zjadają adwokaci, a jako pierwsze są zaspokajane długi medyczne, zostaje prawie nic. Chyba że udowodni się "złą wolę" lub poważne zaniedbania pracodawcy.

    Oczywiście kuriozalne wyroki się zdarzają. Parę lat temu były "klauno-zapasnik (tzw. wrestler) o przydomku Hulk Hogan wyprocesował 37 milionów za opublikowanie przez internetową witryne Gawker wrzutki domowego filmiku porno z udziałem wspomnianego starszego pana po sześcdziesiatce z kumpelą po czterdziestce. Musieli nieźle stracić na zdrowiu...
  • 2019-02-26 13:42 | Hannibal_Lecter

    Re:Rosja: Nowa szlachta i trzeci stan

    Coś w tej diagnozie jest. Od lat mieszkam w Ukrainie (Kijów) i widzę cień opisywanych problemów. Władza tu ma rację, bowiem ma aparat przymusu (czy możliwości koncesjonowania różnych sfer życia). Te koncesje, np. kontrola nad biznesem (rozumiana jako działania rozlicznych urzędów - celnych, skarbowych, straży pożarnej, certyfikacji, sanepidu, itp., etc.) sprzedawane są za korupcyjne datki - bo tak jest prościej niż spełnić wymogi urzędowych norm (często zupełnie abstrakcyjnych). I w ten sposób tworzy się społeczeństwo serwilistyczne - jedni mają możliwość koncesjonowania, drudzy stają się ich klientami. Do tego dochodzi społeczna obojętność na problemy innych ludzi. Leżący na ulicy człowiek nie jest problemem przechodniów - to nie oni leżą. System korupcyjny bywa bardzo subtelny, dla ludzi zachodu często wręcz niemożliwy do wymyślenia. Oto przykład: ostatnimi czasy zaczęły funkcjonować elektroniczne rejestry nieruchomości, do których dostęp (i możliwość wnoszenia zmian) otrzymali notariusze. Wszystko, dla usprawnienia i zabezpieczenia obrotu prawnego. Rezultatem był strajk notariuszy spowodowany tym, że pewne "ciemne siły" w ministerstwie sprawiedliwości potrafiły bez powodu odcinać notariuszy od elektronicznych systemów i uzależniać ponowne ich "włączenie" od łapówki. Tak to działa. A bez wysokiej świadomości społeczeństwa i wysokich standardów społecznej kontroli nad wszelkimi aspektami życia publicznego nie będzie demokratycznego państwa prawnego. Ono może rozwijać się tylko przy czujnej, codziennej, permanentnej kontroli nad jego działaniami, przy założeniu, że wszystkie działania państwa będą jawne i dostępne dla obywatelskiej kontroli.