Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Brexit, czyli nikt nic nie wie

(10)
Brytyjska premier Theresa May wczoraj przegrała głosowanie, dzisiaj wygrała. W sprawie brexitu nie jesteśmy mądrzejsi, tyle że podjechaliśmy bliżej klifu. Spadniemy?
  • 2019-01-16 21:39 | Malgorzata777

    Brexit, czyli nikt nic nie wie

    Premier May podjęła się niewykonalnego zadania sprzątania po nieodpowiedzialnych chłoptasiach. To praca na miarę Churchilla. Wynegocjowała najlepsze możliwe warunki. To nie ona została upokorzona. To elity UK się ośmieszają.
  • 2019-01-17 03:02 | satrustequi

    Re:Brexit, czyli nikt nic nie wie

    No niestety jeszcze jeden kamyczek do ogródka Unii - jak można stworzyć taką Unię i nie określić od razu zasad wyjścia z niej, co dziś prowadzi do kryzysu starej demokracji brytyjskiej i samej Unii w mniejszym stopniu. Hotel California indeed. A Brytyjczycy przekroczyli już Rubikon i nie cofną się, demokracja rules.
  • 2019-01-17 06:34 | Emirati

    Re:Brexit, czyli nikt nic nie wie

    Drugie referendum to cios w ideę referendum jako narzędzia demokracji.
    Po prostu w przyszłości zawsze można będzie kwestionować rezultaty innych referend(ów?).
    Aby referendum jako narzędzie nie straciło swej mocy i siły można by zrobić tak:
    - Wyjść z unii zgodnie z wynikami i
    - Przeprowadzić drugie referendum z pytaniem "czy chcesz wstąpić do unii?"
    Problem w tym, że trwałoby to o wiele dłużej i kosztowało dużo więcej, ale nie byłoby problemów z legitymizcją przyszłych referend(ów) :-)
  • 2019-01-17 14:18 | satrustequi

    Re:Brexit, czyli nikt nic nie wie

    „Brytyjczycy głosowali za Brexitem, Brytyjczycy oczekują Brexitu i my ten Brexit musimy dla nich przeprowadzić” – powtarza jak mantrę Theresa May, która sama była przeciwko wychodzeniu z Unii.
  • 2019-01-17 16:04 | Edvin

    Re:Brexit, czyli nikt nic nie wie

    Kubeł zimnej wody. Chyba jednak najlepiej będzie dla nas jak i dla Brytyjczyków, cokolwiek to znaczy w Walii, Szkocji i Irlandii Płn,. jeżeli wyjdą. I już. Jeżeli rację mają zwolennicy wyjścia z UE, to trudno, przeżyjemy. Ale, jeżeli kryzys jak wywołają, przyjaźń prezydenta Trumpa zmusi ich z czasem do powrotu, to wtedy na jednolitych dla wszystkich warunkach. Jak w starym, dobrym małżeństwie.
  • 2019-01-17 17:15 | MMK

    Re:Brexit, czyli nikt nic nie wie

    jak można stworzyć taką Unię i nie określić od razu zasad wyjścia z niej
    Przecież są.
    Twardy brexit to właśnie wyjście na takich zasadach.
  • 2019-01-17 17:20 | MMK

    Re:Brexit, czyli nikt nic nie wie

    Drugie referendum to cios w ideę referendum jako narzędzia demokracji.
    Przecież zawsze można zmienić zdanie, albo potwierdzić poprzedni wynik.
    Im więcej referendów tym demokracji. Chyba żaden wynik referendum nie może być wieczny?

  • 2019-01-18 10:38 | satrustequi

    Re:Brexit, czyli nikt nic nie wie

    Nie można zarządzać drugiego referendum w tej samej sprawie dopóki nie wdrożyło się decyzji pierwszego referendum. Po poznaniu życia wg decyzji można jak najbardziej zmienić zdanie, czasy też się zmieniają. Drugie referendum zanim wdrożyło się demokratyczny werdykt pierwszego to zaproszenie do trzeciego referendum i dezintegracji społeczeństwa.
  • 2019-01-18 12:43 | MMK

    Re:Brexit, czyli nikt nic nie wie

    Nie można zarządzać drugiego referendum w tej samej sprawie dopóki nie wdrożyło się decyzji pierwszego referendum
    Można.
    Wdrożenie trwa minimum 2 lata, w międzyczasie społeczeństwo znacznie(?) się wyedukowało, więc zabranianie mu ponownej wypowiedzi jest antydemokratyczne.
  • 2019-01-18 12:47 | wojciechg

    Re:Brexit, czyli nikt nic nie wie

    Kto nic nie wie? Chyba Wy.
    Brytole to jedna wielka opera mydlana. Tak jest z tymi ich książętami, kulturą w ogóle - wszystko tekturowe i na sprzedaż. Tak i Brexit. Chcą pokazać, jacy są ważni, głośno krzyczą (=opera), że wychodzą, a stoją, drą ryja i tylko patrzą, czy inni patrzą na nich. Chcą więcej ugrać, żeby im Mumia zniżkę w opłatach dała, bo to rozumieją aż za dobrze. Tu Tusku zaś się sprawdza - mówi: Wyszliście, to idźcie sobie. A oni - nie, że nie wiedzą jak, czy windą, czy schodami. A co nas to obchodzi, możecie przez okno. My, czyli Mumia, trochę ucierpimy, ale Wy się pogrążycie w takiej recesji, że nawet Wujek Sam Trump was nie uratuje, a będzie próbował. Europa powinna zaopatrzyć się w chusteczki, płakać i machać "szkoda, że odjeżdżacie, pa". Jak połowa instytucji finansowych przeniesie się do Pragi albo Warszawy, Lądek się obudzi.