Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ukraina wciąż chce do Unii i do NATO

(4)
Rada Najwyższa przegłosowała większością głosów prezydencki projekt zmian w konstytucji. To głosowanie mogło się okazać dla prezydenta Poroszenki bardzo ryzykowne.
  • 2019-02-07 22:44 | Aspiryna

    "Roshen" i inne czekoladki...

    "Krol Czekolady" wciaz nie jest najbardziej popularna na Ukrainie postacia...
  • 2019-02-08 06:21 | Marian.W.O

    Re:Ukraina wciąż chce do Unii i do NATO

    Pytanie. Czy sukcesy wspomniane w artykule przypadkiem nie prowadza do ostatecznego rozlamu na Ukrainie? W swietle historii oraz roznych analiz jest to bardziej niz prawdopodobne. Jesli tak sie stanie, mozna powiedziec, ze obecne elity polityczne Ukrainy wygraly bitwe lecz przegraly wojne.
  • 2019-02-08 11:04 | lubat

    Re:Ukraina wciąż chce do Unii i do NATO

    Jeden z ukraińskich publicystów podsumował projekt zmian w konstytucji następująco: jeśli już się chce wprowadzić zmiany, to trzeba iść na całość. Wpisać nie tylko przystąpienie do UE i NATO, ale także zakaz epidemii odry (aktualnie chorują dziesiątki tysięcy ludzi, chociaż dokładna liczba nie jest znana), podwyższenie długości życia do 90 lat (kto nie wykona, ten stronnik Rosji), średnią unijną zarobków itd. Realność wprowadzenia wszystkich tych zmian jest taka sama.
    Ten sam publicysta pochwalił trick Poroszenki z nowym zapisem konstytucyjnym. Powiedział, że bardzo duża część Ukraińców nie orientuje się w meandrach polityki, z różnych powodów nie śledzi żadnych mediów i zapis konstytucyjny o chęci przystąpienia do UE i NATO przyjmą jako fakt dokonany. I oczywiście przypisze "zasługę" Poroszence.

    PS. Jeżeli przyznanie autokefalii dla Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi jest sukcesem, to chyba tylko w takim znaczeniu, jak my traktujemy rezultat Powstania Warszawskiego, czyli "moralne zwycięstwo" połączone z wielkimi stratami. Uzyskana autokefalia ukraińskiej cerkwi oznacza takie jej uzależnienie od Konstantynopola, w jakim nigdy nie była w stosunku do Moskwy. W gruncie rzeczy jest to degradacja ukraińskiej cerkwi.
  • 2019-02-10 00:50 | Prowincjusz

    Re:Ukraina wciąż chce do Unii i do NATO

    Alternatywą w zaistniałej sytuacji geopolitycznej jest praktycznie zależność od Rosji i traktowanie jako państwa buforowego, moskiewskiego przedmurza.
    Zmiany zapoczątkowane w ostatnim okresie mogą przynieść pozytywne skutki, ale musi to potrwać, a naród ukraiński jest zmęczony wojną, biedą, niestabilnością.
    Dobrze tylko, że Kaczyńskiego nie mają. Ten to w Kijowie podstawiłby poczwórny wieżowiec na 300 metrów.