Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

(13)
Są w naszym kraju politycy, którzy szerzą nienawiść do drugiego człowieka. I są ze swoich poglądów dumni. Nie przeproszą za nie.
  • 2019-02-27 20:38 | Tanaka

    Klepacka

    Zofia Klepacka, windsurferka i medalistka Igrzysk Olimpijskich w Londynie, podzieliła się ze światem swoją opinią, że „Karta LGBT+ to nowy pomysł promocji agendy homoseksualnej w Warszawie. (...) Czy mój dziadek walczył o taką Warszawę w Powstaniu? Nie wydaje mi się…”

    Zofia Klepacka jest niezorientowana w sprawie dziadka i jej się nie wydaje.
    Informuje sie wiec Zofię Klepacką, windsurferkę, że:
    A. dziadek ZK walczył z Niemcami, nie z pedałami.
    B. jeśli jednak dziadek ZK walczył z pedałami w Warszawie, to nie walczył z Niemcami. Jak nie walczył z Niemcami, to nie walczył w Powstaniu Warszawskim.

    Wzywa się ZK do wybrania sobie wersji. W przypadku wyboru wersji B. niech nie chwali się fałszywie dziadkiem z powstania. dawanie fałszywego świadectwa to ciężki grzech przecie Dekalogowi i przestępstwo kodeksowe.
  • 2019-02-28 02:55 | Alrus

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    Tanaka,
    nawet w tekście który przytaczasz mowa jest nie o tym, z kim dziadek Zofii Klepackiej walczył, lecz o co walczył.
    Warto podciągnąć się w rozumieniu polskiego języka zanim zacznie się "informować" tubylców.
    A tak poza tym, to homoseksualizm, jakkolwiek tolerowany, z pewnością nie wchodził do kanonu wartości jakimi kierowali się w życiu powstańcy. A nawet, powiedziałbym, był z tym kanonem, czyli etyką katolicką, sprzeczny.
    Z czego jedyny uprawniony wniosek, że nasza medalistka powiedziała prawdę.
  • 2019-02-28 09:50 | dziunka1

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    Czosnek rozwiązuje podstawowe problemy słoikòw...
  • 2019-02-28 12:33 | Dpalski

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    Alrus,
    watpie zeby sp. Dziadek pani sportowiec walczyl o uwolnienie Warszawy od homoseksualistow...
  • 2019-02-28 13:20 | jakesh

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    @Alrus
    Homoseksualizm to nie jest zadna wartosc ktora sie mozna kierowac, wybor czy postawa zyciowa. To kwestia biologii. Jak niebieskie oczy czy wzrost. Mieszanie do tego bzdurnych teorii religijnych to nieporozumienie.
  • 2019-02-28 16:58 | Satoshi Politico

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    @jakesh: wielu "teoretyków" i "teoretyczek" ruchu "LGBT..." zarzuciłoby Panu / Pani "esencjalizm". Dla nich "gender" i "tożsamość genderowa" to "konstrukcja społeczna" a nie żadna "biologia" :-) W pewnej głośnej dyskucji publicznej (uczestniczył w nim znany psycholog i intelektualista Jordan Petersen) jakiś kanadyjski "profesor studiów genderowych" mieniący się także "historykiem medycyny" twierdził nawet, że nie ma czegoś takiego jak "płeć biologiczna" (sex). Nie jestem więc pewien, czy Pański / Pani argument znajdzie uznanie akurat w środowisku "LGBT..."
  • 2019-02-28 17:00 | Prowincjusz

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    Panowie bez wątpienia po obu stronach podczas Powstania Warszawskiego były osoby o odmiennej orientacji. I dziadek pani Klepackiej, choć niewątpliwie byłby to ślepy traf, mógł walczyć z jak to ktoś ujął , pedałami.

    Jeśli jednak ktoś walczy o szeroko rozumianą wolność, to wywalczył zarówno prawo do otwartej deklaracji odmiennej orientacji, jak i do deklarowania poglądów , może i sprzecznych z nauką, o patologicznym ich charakterze.
  • 2019-02-28 19:48 | Tofke Ratje

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    Dziękuję, że to ktoś napisał. Za rudych i leworęcznych dziadek Klepackiej też pewnie nie walczył.
  • 2019-02-28 21:26 | Anlrod

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    Airus,
    ostro pojechałes z "kanonem etyki katolickiej " podczas powstania. Również dzieki niemieckim uczestnikom powstania reprezentanci tegoż kanonu stanowili zdecydowaną wiekszość uczestników walk. Nie brakowało jednak dość znaczących liczebnie grup nie utożsamiających się z kanonem katolickim. Mam nadzieję, ze Cię nie rozczaruję, ale niekatolików było sporo zarówno po stronie powstańcow jak i faszystów. Uspokajam: katolicy jednak rzeczywiscie dominowali po obu stronach. Nie odnotowano jednak bratania i solidarnosci faszystowskich katolików niemieckich z polskimi katolikami przeciwko homoseksualnym katolikom tudzież homoseksualnym niekatolikom podczas powstania.Generalnie w ogóle się nie bratali pomimo wspólnego kanonu
    A teraz krótko i bez ironii: powstancy bez względu na wyznawana religię lub tez jej brak walczyli o wolną Polske, a nie o zaden partykularny kanon. Jezeli pani ZK sugeruje, że w wolnej i demokratycznej Polsce nie ma miejsca na prawa dla polskich homoseksualistów to znaczy, że nie rozumie na czym polega wolnosc i demokracja, a kiedy powołuje sie w swojej homofobicznej wypowiedzi na dziadka i powstanie to jest po prostu jednoczesnie i smieszno i straszno.
  • 2019-02-28 23:42 | konstancjap

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    2019-02-28 02:55 | Alrus

    jesteś pewien, że powstańcy mieli na sztandarach tylko wartości katolickie i heteroseksualizm?
    Bo wydaje się, że wszyscy walczyli o wolną Polskę, także wolną od przesądów, homofobii i w ogóle -fobii. Może marzyli o tym, żeby każdy robił ,co chce ze swoim życiem, o ile nie naruszy wolności drugiego człowieka. Wolność jest wyrażana różnie i różne są jej oblicza.
    A poza tym co to znaczy, że był sprzeczny z kanonem, czyli etyka katolicką? Etyka katolicka ostatnio czkawką nam się odbija. To słowo -wytrych, a twoim zdaniem etyka katolicka jest remedium na całe zło. Nie jest, rozejrzyj się wokół...
  • 2019-03-05 13:18 | wnukmarek

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    Jak na razie to wzmaga się heterofobia. Już nawet homoseksualiści i inni z lgbt chcą, aby to oni "wychowywali" nasze dzieci. Orientacja seksualna to sprawa prywatna i obnoszenie się z nią to tylko pokazywanie kompleksów i często zwykły ekshibicjonizm. W Polsce wszyscy mają mieć te same prawa, dość tych wszystkich nieuzasadnionych przywilejów.
  • 2019-03-07 10:22 | Alrus

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    Człowiek działa w dwóch sferach - prywatnej, intymnej i społecznej, publicznej. Nie wszystko co robi w jednej z tych sfer można przenosić do drugiej. W sferze publicznej dopuszcza się i promuje zachowania służące całej społeczności, unikając eksponowania zachowań skrajnych czy intymnych jako konfliktogennych - bo naruszają prawo lub obyczaje. Czym prawo, tłumaczyć jak sądzę nie trzeba, ale co to są obyczaje? Przede wszystkim praktyczne stosowanie etyki obowiązującej w danym społeczeństwie. W polskim jest to etyka katolicka, szerzej chrześcijańska, skorelowana z prawem, zatem w przestrzeni publicznej obowiązująca wszystkich, niezależnie od wyznania czy jego braku. I tak jest mniej więcej od tysiąca lat, bo tyle liczy oddziaływanie katolicyzmu zarówno na zamieszkującą te tereny społeczność, którą z pomocą katolicyzmu ukształtowała się w naród polski, jak też na państwowość, którą ten naród wytworzył i podtrzymuje. Sądząc po komentarzach powyżej, niewielu to sobie uświadamia.
    Zachowania homoseksualne należą i do sfery intymnej, i sprzeczne są z etyką chrześcijańską, zatem w przestrzeni publicznej nie powinny być propagowane jako szkodliwe podwójnie. Pomijam, że homoseksualizm jest aberracją z biologicznego (a więc naukowego) punktu widzenia, ewolucyjnie bowiem normalne zachowania seksualne to te, co służą zachowaniu gatunku, a trudno u ludzi zaliczyć do takich popęd płciowy skierowany na osobników tej samej płci.
  • 2019-03-07 22:13 | Prowincjusz

    Re:„Ci ludzie i ich problemy”, czyli fala homofobii po podpisaniu karty LGBT

    @Alrus

    Dla biologii pan opinie są całkowicie obojętne, w przeciwnym wypadku osób o odmiennych preferencjach by nie było.
    Może, takie jednostki spełniają jakąś rolę społeczną, podnoszącą odporność, wydajność czy kreatywność danej populacji.
    Istnienie takich pozbawionych waloru prokreacyjnego zachowań u innych gatunków, świadczy o mocno ugruntowanej pozycji takiego postępowania
    Coś jak anemia sierpowata, tylko w sferze psyche.

    A co do etyki i etykiety, chodzenie za rękę to już za dużo czy może płytki pocałunek, tu postawić barierę, kwestia ubrania to już w dzisiejszym społeczeństwie temat bez znaczenia. Pełna wolność, byle to niebyły norki.
    Proszę sprawdzić jak ubrane przychodzą niektóre panie do kościoła. Dobrze, że większość duchowieństwa jest po tęczowej stronie mocy, bo mogli by się mocno rozproszyć.

    Muszę przyznać, że widok spółkujących ludzi w obojętnej konfiguracji w przestrzeni publicznej też wzbudza moje potępienie. Ale raczej moralne niż werbalne, nie mówiąc o aktywnym przeciwdziałaniu.

    Zastrzegam, chodzi o dobrowolne kontakty dorosłych ludzi.