Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Plastikowy problem. Jednorazówka źródłem wszelkiego zła?

(8)
Wojna wypowiedziana plastikowi ma toczyć się przede wszystkim w sklepach. Najbardziej zagrożone są na razie cienkie, foliowe torebki, chociaż prawdziwi grzesznicy znajdują się na półkach.
  • 2019-03-02 10:46 | Vera

    Dobry ale nieprzemyślany tekst

    Cieszy mnie, że wreszcie ktoś zaczyna o tym pisać. Proponuję jednak przed następnym artykułem przyjechać do mnie. Przejdziemy wzdłuż rowów i po lesie a zobaczy Pan, gdzie leży największy problem. Zrywki to drobnostka a najgorzej jest z puszkami i butelkami po wódce, małymi i dużymi. Dziwi jak kierowca potrafi wyrzucić przez okno po prawej do rowu ciężką butelkę w czasie jazdy. A rozwiązanie banalne i bez filozofii znane od 50 lat z PRL. Złotówka albo 2 złote od butelki i puszki. Wprowadzono to 25 lat temu w Niemczech i takie śmieci znikły. Albo inaczej: Dlaczego w każdym sklepie spożywczym w Niemczech może stać automat przyjmujący puste opakowania a w Polsce to straszny problem do dyskusji?
    A torby:
    Zwracam uwagę, że to nie jest fanaberia sklepów ale konieczność higieniczna. Proponuję artykuł o tym jak bardzo zmalała ilość chorób zakaźnych dzięki wprowadzeniu plastiku. Wzrosła też trwałość towarów i czas na spożycie. Niestety w Polsce ciągle górą pospolity prymityw polegający na rozrywaniu opakowań. Ludzie jeszcze do opakowań nie dorośli. A były kiedyś napisy: Otwarcie opakowania zobowiązuje do kupna. Dobre były. Duże opakowania na małe przedmioty są też potrzebne żeby ludzie nie kradli w sklepach.

    Zrywki.
    Ma Pan rację ale czy chce Pan kupować kiszoną kapustę i ogórki, polska specjalność, luzem bez torby? Ja kupuję głównie świeżą wątróbkę dla kota. Bez podwójnej zrywki się nie obejdzie. I bardzo żałuję, że nie można kupić zapakowanej, bez kolejki. Choć myślę, że wprowadzenie rozsądnej 50 gr opłaty od zrywki - małymi wyjątkami jak owa kapusta kiszona - i mnie by skłoniło to poszukania alternatyw.
  • 2019-03-02 12:39 | nureczka

    Re:Plastikowy problem. Jednorazówka źródłem wszelkiego zła?

    O ile mogę sobie wyobrazić oklejenie kodem każdego jabłka czy gruszki, to nie bardzo widzę w praktyce naklejenie kodu na każdy ziemniak, czy marchewkę. Poza tym, większa część warzyw i owoców się do tego po prostu nie nadaje: fasolka szparagowa czy czereśnie.
    Pomysł zdecydowanie chybiony. Zdecydowanie bardziej rokująca jest idea opakowań wielorazowych, najlepiej wymiennych. Coś jak łubianka na truskawki - na bazarze albo można wymienić, albo zapłacić.
  • 2019-03-02 13:56 | adstr

    Re:Plastikowy problem. Jednorazówka źródłem wszelkiego zła?

    Wyliczane są nam „zrywki” grubości ok 10 um, a jak ma się sprawa ze stosowaniem „zgrzewek” o grubości 250 um? Nadal producenci i handlowcy mają pełną dowolność?
  • 2019-03-02 15:09 | schwarzerpeter

    Jednorazówka źródłem wszelkiego zła? Niekoniecznie. Problem jest skomplikowany.

    Opis walki z plastykiem w tym artykule jest jednostronny: wylacznie z punktu widzenia SZYBKOSCI rozkladania sie danego materialu na wysypisku smieci.

    W rzeczywistosci trzeba wziac pod uwage kilka aspektow:

    1. Zanieczyszczenie srodowiska przy PRODUKCJI danego materialu.
    2. Mozliwosc wielokrotnego uzycia.
    3. Mozliwosc (wtornego) przetworzenia.
    4. Latwosc rozkladu: na wysypisku albo spalarni.
    5. Produkty rozkladu.

    W tym, szerszym kontekscie papier wcale nie wychodzi tak dobrze, ani nawet torba CZYSTO plocienna (wiele siatek jest zrobionych z mieszanki wlokie naturalnych i sztucznych i te sa najgorsze) w porownaniu do torby plastykowej.
    To znaczy NAPRAWDE wielokrotne uzycie torby plociennej jest w sumie najlepsze dla srodowiska, ale tu mowimy (nie pamietam dokladnych liczb) o kilku tysiacach razow uzycia w porownaniu do torby plastykowej!
    Glownie chodzi o LUDZKA odpowiedzialnosc w opanowaniu SMIECENIA. Ludzie rzucaja smieci doslownie pod siebie - tak wiekszosc plastyku trafia do srodowiska. (pisze o tym Vera)

    Zaradzenie, czy chocby zmniejszenie problemu, w Kanadzie nazywa sie 3R: Reduce, Reuse, Recycle.
    Supermarkiet dziala na zasadzie “sprzedac wiecej i szybciej” (problem opisany w artykule). Opakowania towarow w supermarkietach sa istotnie idiotyczne - podwojne, potrojne - styropianowa tacka oklejona folia w torebce plastykowej! Jest to zreszta zwiazane z wymogami BHP (Vera).
    A jednak trzeba zredukowac opakowania towarow!
    Uzywac opakowania kilkukrotnie!
    No i stworzyc porzadny system przetworstwa wtornego! Najlepszy widzialem w Korei Pld - z braku miejsca (maly powierzchniowo, przeludniony kraik) przetwarzaja absolutnie wszystko!

    A na zakonczenie dodam tylko, ze majac lat 75, pamietam czasy w Warszawie, kiedy poza sloikami i butelkami, towary w sklepach lezaly luzem i trzeba bylo przynosic wlasne opakowanie - najczesciej gazete ;-) Wtedy tez bylo prawdziwie organiczne jedzenie. :-)
    PS My kupujemy kwaszone ogorki, kapuste i tego rodzaju delikatesy w polskim sklepie: przynosimy wlasny sloik i nie ma problemu!


  • 2019-03-02 18:53 | Gram64

    Re:Plastikowy problem. Jednorazówka źródłem wszelkiego zła?

    Duże opakowania czipsów nie są dla wyglądu tylko żeby czipsy się nie gniotły.
  • 2019-03-02 19:19 | Prowincjusz

    Re:Plastikowy problem. Jednorazówka źródłem wszelkiego zła?

    A opakowania biodegradowalne. Drogie.

    Estetyka puszek i butelek razi wzrok i stopy przechodnia, ale ich szkodliwość dla ekosystemu jest znikoma wobec wszechobecnych w glebie, wodzie i powietrzu plastików.
  • 2019-03-03 16:11 | divak2

    Re:Plastikowy problem. Jednorazówka źródłem wszelkiego zła?

    @Vera, kot i wątróbki
    Myślę ze globalne ocieplenie oraz choroby wywołane obecnością polietylenu w diecie nie będą się przejmowały twoim kotem oraz polskimi narodowymi specjalnościami.
  • 2019-03-03 17:27 | Wojtek-1942

    Re:Plastikowy problem. Jednorazówka źródłem wszelkiego zła?

    Taki prymitywny tok decyzyjny. Coś się poniewiera po rowach to trzeba zakazać produkcji tego. No bo sprzątanie to już zbyt skomplikowane. Tyle, że zakazane przedmioty oczywiście szybki zostaną zastąpione czymś równie potrzebnym acz innym. I tak można zakazywać bez końca.