Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kto i jak mógłby rozstrzygnąć sprawę ks. Jankowskiego

(8)
Nigdy narodowy bohater z cokołu nie był – jak prałat Henryk Jankowski – oskarżany o pedofilię. A czy był także agentem Służby Bezpieczeństwa? Jakie fakty da się ustalić i kto miałby to zrobić?
  • 2019-03-07 11:52 | Tanaka

    O Jankowskim-pedofilu wiedzieli wszyscy w Gdańsku. Tak jak wszyscy w Poznaniu wiedzieli o pedofilu Krollopie

    biegły seksuolog prof. Lew Starowicz stwierdził: „Zachowanie polegające na całowaniu w usta, klepaniu po pośladkach, przyciąganiu mocno do siebie i jednocześnie przytulaniu do klatki piersiowej oraz głaskaniu po twarzy miały charakter publiczny. Wyżej wymienione zachowania księży wobec chłopców są dość często spotykane i w wielu przypadkach nie mają charakteru seksualnego, bywają formą okazywania bliskości”.


    Wypowiedź prof. Lwa Starowicza budzi poważną wątpliwość co do trafności oceny.
    Całowanie w usta nie ma charakteru seksualnego?
    Przytulanie mocno (!) do siebie nie ma charakteru seksualnego? Co to zatem jest – zapasy?
    Klepanie chłopca przez mężczyznę po pośladku nie ma charakteru seksualnego? Klepanie kobiet po pośladkach przez mężczyzn ma charakter seksualny, mężczyźni chłopców nie „klepią po pośladkach”, bo klepanie takie sugeruje, kojarzy się powszechnie albo z homoseksualnością albo pedofilią właśnie. Klepią owszem, po plecach, po ramieniu i to konkretnie, z pewną siłą, „po męsku”, a nie w formie pieszczoty.

    To, że wyżej wymienione zachowania księży wobec chłopców „są dość często spotykane” w niczym nie dowodzi braku związków zachowania z seksualnością. Księża robią tak często, ponieważ im więcej wolno. A wolno im od zawsze. Nie muszą się przejmować tym, „co ludzie powiedzą”, ponieważ ludzie (głośno) nie mówią. Tak jak nie mówili o tym, że ich dzieci były i są gwałcone. Rodzice akceptowali, że ich własne dzieci są gwałcone przez księży, bo „o tym się nie rozmawia”, a i sami często także stosują przemoc wobec dzieci, w tym seksualną.

    „Okazywanie bliskości” nie jest wyprane z aspektu seksualnego. Okazywać bliskość można na mnóstwo nieseksualnych sposobów: serdecznym słowem, miłym żartem, niefizycznym gestem uznania, męskim uściskiem ręki (męskim, czyli o charakterze heteroseksualnym) i tak dalej. Całowanie w usta ma ewidentnie seksualny charakter. Albo całkowicie, albo w części. I tak to jest powszechnie odbierane. Nieseksualny, a świadczący o pewnej bliskości jest „cmok w powietrze”. Jankowski nie cmokał się z chłopaczkami w powietrze , tylko konkretnie – w usta.

    „...miały charakter publiczny” - mówi prof. Lew Starowicz. Nie, profesor się całkowicie myli. Nie miały charakteru publicznego, ponieważ, jeśli profesor miał za zadanie dokonania oceny zachowań Jankowskiego, musiał oceniać całe spektrum jego zachowań, w każdej sytuacji, a nie wyłącznie „publicznej”. Ocena, jak się zachował „publicznie” - na wiecu, w czasie procesji i tak dalej, jest oceną fragmentaryczną i przez to mylącą. Tak się zachowywał Jankowski w sytuacjach niepublicznych również i zwłaszcza.


    Na koniec, Lew Starowicz stwierdza: „... bywają formą okazywania bliskości”. Bywają, a są, to zupełnie różne kategorie oceny, czy stwierdzenia faktu. Ocena profesora jest więc bywaniem oceny, a nie oceną.


    Udokumentowane są choćby jego kontrowersyjne, dla wielu skandaliczne inscenizacje „grobu pańskiego” na wielkanocne święta, ze spaloną stodołą w Jedwabnem i napisem: „Żydzi zabili Pana Jezusa i Proroków i nas także prześladowali”, czy zestawienie swastyki, sierpa i młota, gwiazdy Dawida oraz skrótów: SS, NSDAP, NKWD, KGB, UB, PPR, KRN, PZPR, SDPR, PSL, UP (Unia Pracy) i UW (Unia Wolności). Tyle że dla niektórych te fakty to raczej dowód na to, że ks. Jankowski był „prawdziwym patriotą”.

    Nie ma tu nic „kontrowersyjnego” , wszystko jest skandale, ohydą pomówienia i kłamstw. SS była organizacją powołaną po to, by mordować ludzi. NSDAP była organizacją nazistowskiego reżimu. Łączenie z tymi organizacjami PZPR, Unii Pracy, SDRP, PSL-u czy Unii Wolności jest spotworniałym dawaniem fałszywego świadectwa, czyli łamaniem konstytucji kleru katolickiego i wyznawców – Dekalogu.
    A jak ktoś to uważa za dowód bycia „prawdziwym patriotą”, staje się takim samym mrocznym draniem jak Jankowski.
  • 2019-03-07 12:49 | Wawrzyniec Biebrzeniewierzyński

    Re:Kto i jak mógłby rozstrzygnąć sprawę ks. Jankowskiego

    Nieco dziwię się pytaniu Redaktor.
    Sprawę powinien rozstrzygnąć sąd.
    W kręgu cywilizacji judeochrześcijańskie odwołującej się do tradycji prawa rzymskiego jedynie sądy obwarowane regułami procesowymi określają czy dana osoba jest winna wysuwanym pod jej adresem oskarżeniom.
  • 2019-03-07 13:49 | ontario

    Re:Kto i jak mógłby rozstrzygnąć sprawę ks. Jankowskiego

    Ale ci, którzy wiedzieli i byli pod skrzydłami prałata, na cokole i w glorii: Wałęsa, Michnik, Geremek, Kuroń...?
  • 2019-03-07 15:48 | Wawrzyniec Biebrzeniewierzyński

    Re:Kto i jak mógłby rozstrzygnąć sprawę ks. Jankowskiego

    Tekst Tanaki podważający dorobek zawodowy prof. Lwa Starowicza świadczy o wybitnie sprofilowanej osobowości jednostki kryjącej .się za tym nickiem.
    Świat medyczny ma określenia dla tego typu zachowań, ale z uwagi na powagę sytuacji nie chciałbym stawiać jednoznacznej diagnoz bez konsultacji z osobą dokonującej diagnozy w warunkach terenowych.
  • 2019-03-07 16:22 | mały fizyk

    Re:Kto i jak mógłby rozstrzygnąć sprawę ks. Jankowskiego

    @2019-03-07 12:49 | Wawrzyniec Biebrzeniewierzyński

    "Re:Kto i jak mógłby rozstrzygnąć sprawę ks. Jankowskiego
    Nieco dziwię się pytaniu Redaktor.
    Sprawę powinien rozstrzygnąć sąd."

    A ja sie p. bardzo dziwie. Bo dokladnie TO p. redaktor stwierdzila.

    Tyle, ze marnie ocenia szanse na sadowe roztrzygniecie. :-(
  • 2019-03-07 17:23 | Wawrzyniec Biebrzeniewierzyński

    Re:Kto i jak mógłby rozstrzygnąć sprawę ks. Jankowskiego

    @mały fizyk
    Bazuje na intuicji. Na ten moment. nie mam wglądu w tekst.
  • 2019-03-07 17:39 | mak00

    Re:Kto i jak mógłby rozstrzygnąć sprawę ks. Jankowskiego

    Tanaka
    rozumiem, że słynne zdjęcie Breżniewa z Honeckerem też oceniasz jednoznacznie?
    A to jeszcze sławne i znane są: Gorbaczow z Honeckerem, Breżniew z Carterem. A jak całowali Chruszczow, a Stalin!!
  • 2019-03-08 08:32 | Wawrzyniec Biebrzeniewierzyński

    Re:Kto i jak mógłby rozstrzygnąć sprawę ks. Jankowskiego

    Pierwsze co trzeba zrobić to przede wszystkim precyzyjnie zdefiniować pedofilię. Odwolać się do wiedzy specjalistów z wielu dziedzin i ustalić jakie zachowanie - bo nie każde - osoby o sklonnościach pedofilskich powinno być objete sankcją karną. Prawdopodobnie (tak było w umorzonym postępowaniu prokuratorskim wobec księdza Jankowskiego) powinna być również w jakimś zakresie uwzględniona rytualizacja gestów kapłanów katolickich wobec innych osób. Bo jak nie, to wyjdzie(słynne zdjęcie powitania Breżniewa z Honeckerem), że siarczysty „cmok” Breżniewa był przejawem molestowania seksualnego towarzysza Honeckera i tym samym Niemcy mogliby się dzisiaj domagać - w ramach rekompensaty - zniżki na cenie dostarczanego z Rosji gazu. A takie było po prostu zwyczajowe powitanie komunistycznych notabli.