Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Solidarność dla Jeziora Aralskiego. Jakie są skutki największej katastrofy ekologicznej ubiegłego wieku?

(8)
Historia Jeziora Aralskiego pokazuje, do czego może prowadzić megalomania i ignorancja władzy. O jednej z największych katastrof ekologicznych ubiegłego stulecia i perspektywach na przyszłość opowiada prof. Nikolai Aladin.
  • 2019-03-10 20:42 | Prowincjusz

    Jezioro Arlaskie jako memento

    Modelowy przykład co nas czeka jak globalne myślenie o ochronie środowiska się nie zmieni.
    Przekopujmy mierzeje, wycinajmy puszcze, zakładajmy coraz większe monokultury, betonujmy Świat autostradami, lotniskami i parkingami.
    I trwonimy energię na głupoty.
    Psucie przyrody idzie pioruńsko szybko, naprawa jak w tym przypadku przerasta nasze możliwości.
  • 2019-03-10 21:51 | lubat

    Re:Solidarność dla Jeziora Aralskiego. Jakie są skutki największej katastrofy ekologicznej ubiegłego wieku?

    Profesor Nikolai Aladin jest zapewne nie tylko wielkim naukowcem, ale i idealistą. A idealizm czasami zaciera ostrość widzenia pewnych problemów. Oczywiście, dzisiaj można zarzucać władzy radzieckiej megalomanię i ignorancję. Post factum to wszyscy są mądrzy. Ale wtedy, w latach 50/60-ch nie tylko ZSRR przeprowadzał takie eksperymenty. Ciemna strona eksperymentu w przypadku jeziora Aralskiego polegała na tym, że decydenci - a pewnie i naukowcy - sądzili, że można bezkarnie czerpać wodę z Amu-Darii i to w nieograniczonej ilości. Jak się okazuje - nie można. Ale ta woda nie jest tak marnowana, jak sugeruje artykuł. Ona nawadnia pola bawełniane, główne bogactwo Uzbekistanu. Gdyby chodziło tylko o pola bawełny, to proces wysychania można by było stosunkowo szybko odwrócić. Wystarczyło by przestać pobierać wodę z rzeki. Problem w tym, że ta woda, której tak katastrofalnie zabrakło w Jeziorze Aralskim nawadnia dawne pustynie, gdzie liczba ludności w wyniku tego nawodnienia wzrosła wielokrotnie. Uzbekistan w latach 50-ch liczył trochę ponad 6 milionów ludzi. W roku 2017 już ponad 32 miliony. Znacząca część tej ludności urodziła się i żyje dzięki wodzie, którą oni zużywają, a która przez to nie trafia do J. Aralskiego.
    Oczywiście to ludzka ingerencja w przyrodę sprawiła, że zazieleniły się pustynie Uzbekistanu, ale za to pustynnieje Jezioro. Teoretycznie bilans powinien wyjść na zero, ale ingerencja w przyrodę zawsze pociąga łańcuch nieprzewidywalnych skutków.

    PS. Zdaje się, że Jezioro Czad też wysycha, mimo że nikt tam nie podkrada wody. Może więc i Aral by wysychał nawet bez ludzkiej ingerencji.
  • 2019-03-11 10:34 | Pavello_wawa

    Re:Solidarność dla Jeziora Aralskiego. Jakie są skutki największej katastrofy ekologicznej ubiegłego wieku?

    Jezioro Aralskie jest i było słonym jeziorem.
  • 2019-03-11 19:09 | anova

    Re:Solidarność dla Jeziora Aralskiego. Jakie są skutki największej katastrofy ekologicznej ubiegłego wieku?

    Przynajmniej facet nie owijania, nomen omen, w bawełnę, ale mówi wprost. Warunki życia nad Aralem są tragicznre, w Kazachstanie i Uzbekistanie. A w tym drugim do zbiorów bawełny dostaje się powołanie, dzieci zamiast do szkoły pryskają pestycydy na polach. Normalnie, idylla i rozwój na zielonej pustyni.
  • 2019-03-11 20:45 | bioLogika

    Re:Solidarność dla Jeziora Aralskiego. Jakie są skutki największej katastrofy ekologicznej ubiegłego wieku?

    @lubat
    Wywody nie dają się zmierzyć z wypowiedziami naukowca czystej wody jakim jest profesor Aladin. Zresztą dysydenci w ZSRR zwani byli dysydentami nie bez przyczyn. Ich wiadomości o katastrofach ekologicznych w ZSRR można było przeczytać nawet w języku niemieckim. Cyrylica znana jest na całym świecie. A polityka środowiskowa Rosji także.
  • 2019-03-14 09:23 | anova

    Re:Solidarność dla Jeziora Aralskiego. Jakie są skutki największej katastrofy ekologicznej ubiegłego wieku?

    Lubat
    Ty chyba chcesz zaklinać rzeczywistość, jeżeli sądzisz że Aral mógłby wyschnąć w takim stopniu i w tak krótkim czasie z powodów naturalnych. Skoro przepływ rzek jest teraz większy, to bez ingerencji człowieka wody w Aralu powinno być jeszcze więcej... A Czad też wysycha najprawdopodobniej ze złego zarządzania zasobami wody.
  • 2019-03-14 12:11 | Prowincjusz

    Re:Solidarność dla Jeziora Aralskiego. Jakie są skutki największej katastrofy ekologicznej ubiegłego wieku?

    @lubat

    Ciekawe jaki jest rzeczywisty koszt otrzymania bawełny w tak trudnym środowisku.
    Fantastyczne wyniki demograficzne są odnotowywane od lat w wielu krajach których warunki wydają się być wybitnie niesprzyjające.
    Wiedza naukowców w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, była niewystarczająca by podejmować takie działania a i dziś przewidzenie wszystkich skutków megalomani polików i turbokapitalistów jest trudne do oszacowania.
    Te wielkie inwestycje są nam w większości niepotrzebne, mają na celu sławić Nasera, Breżniewa, Trumpa czy Kaczyńskiego.
  • 2019-03-20 11:29 | Maciej2

    Re:Solidarność dla Jeziora Aralskiego. Jakie są skutki największej katastrofy ekologicznej ubiegłego wieku?

    Jeden niewątpliwy pożytek z tego, że ZSRR nie zarządza już Jeziorem Aralskim jest taki, że można tam pojechać jako turysta i wszystko obejrzeć na własne oczy. Byłem w zeszłym roku; od strony Kazachstanu tylko w Aralsku, oglądałem tamtejsze muzeum z wrakami statków rybackich, dużą kałużę wody w mieście oraz resztki zabudowań i urządzeń portowych.

    Za to w Uzbekistanie zobaczyłem więcej - płycizny, trzciny i błotne rozlewiska w okolicach miejscowości Munjak. Po Uzbekistanie we wrześniu i październiku najlepiej jeździć z własnym zapasem diesla, bo na większości stacji go nie ma (wszystko idzie na wspomniane przez Was zbiory bawełny). Jednak kraj ostatnio się otwiera; nie trzeba już tak rygorystycznie pilnować "propisek", można spać na dziko, nawet swoją wizę mogłem wyklikać przez internet.

    Gorąco polecam taką wycieczkę. Jak ktoś ma możliwość - nie bać się, wsiadać w samochód i jechać! :)