Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

(25)
LGBT może nie jest topową kwestią, ale trzeba pamiętać, że środowisko to obejmuje około 5 proc. społeczeństwa, czyli 1,5–2 mln osób, a więc wystarczająco dużo, aby dyskutować na temat ich statusu.
  • 2019-03-19 12:58 | devin

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    Rozdymane świadczenia socjalne były już dużo wcześniej,
    dokładanie setek miliardów do emerytów i rencisów, którzy
    nigdy nie wpłacili takich sum w postaci składek. Tego się jednak Pan
    nie czepiał z dwóch powodów. Po pierwsze to dokładanie oznaczało
    więcej kasy dla Pana pokolenia. Po drugie "leśne dziadki" mogły
    zmusić młodych poprzez wysokie obciążenie daninami do pewnego
    rodzaju zależności np w kwestii mieszkania. Młody człowiek nie dość
    że dokładał do 80 letniej babci od 20-25 lat na emeryturze, to ze swojej
    marnej pensji netto (wysokie składki ) musiał np wynająć pokój u rzeczonej
    seniorki. Seniorka ta mając stosunkowo wysoką emeryturę, wynajmowała pokój młodemu człowiekowi
    aby mieć kasę "na waciki", ergo wynajmować nie musiała. W praktyce oznaczało to
    permanentne wpierniczanie się rzeczonej babci do życia młodego człowieka ( do
    kościoła nie chodzisz!!! i tym podobne ). Potencjalne wyzwolenie przyszło wraz z wejściem Polski
    do UE, młody człowiek zobaczył że wynajmując pokój w cywilizowanym
    państwie ma prawo do pełnej prywatności, może chodzić w różowym ubraniu i
    modlić się do potwora spagetti, i nikt nie będzie się go z tego powodu czepiać,
    póki płaci i syfu w mieszkaniu nie robi.Co do LGBT, przecież zażądać równości i odszkodowań
    mogą też np PPSM+ czyli pokrzywdzeni przez Samolona Morela i jemu podobnym.
    Jeśli chodzi o środowiska "prawicowe" i ich wrogi stosunek do LGBT+, to ta wrogość
    jest co najwyżej śmieszna, ponieważ za wrogość to można uznać stosunek IRA do
    pasażerów londyńskiego metra. Jeśli MW czy ONR będzie działać jak IRA to wtedy możemy
    rozmawiać o powadze sytuacji.
  • 2019-03-19 14:09 | psr18gh

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    W sobotę byłem w Teatrze Polskim we Wrocławiu na komedii Ray-a Cooney-a "Mayday". Komplet widzów "zarykiwał się" z fragmentów homoseksualnych w tej sztuce. Przypominam sobie jak to w poprzedniej kadencji sejmu pan poseł Biedroń powiedział z mównicy sejmowej że boli go pupa. Sala zaryczała ze śmiechu. Pan poseł Biedroń zrobił posłów "w konia" uzmysławiając im jacy są malutcy. Posłowie to nasi przedstawiciele, więc tacy my - Polacy jesteśmy. Pewnych procesów nie da się przyspieszyć i żadna deklaracja LGBT+ tego nie zmieni.
    Ciekawe jaka byłaby reakcja publiczności w sobotni wieczór na odwrócony scenariusz ? Taksówkarz Smith jest bigamistą, bo jest w związku małżeńskim z dwoma kochającymi go mężczyznami. Aby zmylić inspektorów policji udaje miłość do swojej sąsiadki z I piętra, czyli udaje że jest osobą heteroseksualną. Bylibyśmy zarykiwali się ze śmiechu, gdy on udaje zakochanie do przyjaciółki ?
  • 2019-03-19 15:14 | kaesjot

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    2019-03-19 12:58 | devin
    A pomyślałeś co ta 80-letnia babcia robiła gdy była młoda ?
    Urodziła i wychowała twoich rodziców zapewniając im odpowiedni byt, opiekę i wykształcenie, pomagała im w wychowaniu ciebie. Z jej pracy i twoich rodziców powstał szpital w którym się urodziłeś przedszkola i szkoły, do których chodziłeś i wiele innych rzeczy, z których korzystałeś i korzystasz nadal !
    I co - skoro już straciła siłę i zdrowie to trzeba ją jak krowę co przestała mleka dawać na karmę dla kotów przerobić ???
    Wy młodzi nie płacicie na emerytów - wy spłacacie im, to co oni w was zainwestowali !!!
  • 2019-03-19 16:29 | chakravant

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    Wszystko pięknie, aczkolwiek w tej symfonii (nieco przypominającej niestety odgłos lania wody, ale to urok publicystyki) usłyszałom kila fałszywych nut.

    Po pierwsze, "czyż nie ma ważniejszych problemów?", uzasadniane, że osoby niebinarne istnieją, więc wypadałoby się nimi zająć, zwłaszcza że przy okazji... Nie, nie przy okazji. Zanim ktoś wyciągnie ten argument, proszę o uzasadnienie, jak podpisanie jednego świstka papieru uniemożliwiło zbudowanie metra na Gocław (jestem za), pomoc rodzinom żyjącym na rzeczonym Gocławiu w zagrzybionych kamienicach, czy w ogóle wpłynęło na losy osób, których ta deklaracja nie dotyczy? Zabrali komuś? (A tak, zabrali, teraz będzie trudniej być "drukarzem z Łodzi co zalew gejostwa zatrzymał własną piersią", przynajmniej w Default City). Pan prezydent nie obiecał żadnych pieniędzy (poza przywróceniem finansowania instytucji, którą "zwinięto"), nie stwierdził, że zamiast metra będzie tęczowy pociąg (do osób tej samej pci). Więc co komu przeszkadza?

    Po drugie, "być może LGBTQ chcą za dużo". Znajomy kiedyś sprzedał mi taki wic, że feminizm to rewolucyjna teza zakładająca, że kobieta jest człowiekiem. No to teraz różne "homosie" mają po prostu jeszcze bardziej rewolucyjny postulat, że też są ludźmi i jako tacy mają prawo stworzyć związek z osobą, która też chce z nimi ten związek stworzyć, a inni nie będą się w to wpi*lać. To jest za dużo? No ja rozumiem, sodomia i gomoria, jak wtedy gdy baby domagały się, by je też pytano, czy chcą zawrzeć małżeństwo, albo wtedy jak czarni chcieli z białymi albo na odwrót. Adopcja dzieci? Przede wszystkim uświadomię wszystkim protestującym, że chodzi głównie o uznanie dzieci biologicznie należnych jednemu z rodziców, tak by ten "rodzic B" też się liczył jako rodzic, a nie sąsiad/ka z naprzeciwka. Co do "prawdziwej" adopcji, procedury mają przede wszystkim na uwadze dobro dziecka, więc niestety w naszej powalonej rzeczywistości jeszcze wiele lat upłynie, zanim jakikolwiek odpowiedzialny urzędnik zgodzi się na taką adopcję, nawet jeśli przepisy... O, sorry, wiecie że przepisy w zasadzie na to pozwalają? To znaczy, podejrzewam, że jak przyjdzie Adam z Benedyktem czy Celina z Dorotą, to będzie problem. Ale jeśli sam Adam, albo lepiej Celina to TEOrETYCZnie powinno się udać. Nie uda się, owszem, bo samotny rodzic raczej na adopcję w Tej Ziemii ma szanse jak płatek śniegu w wulkanie, ale nie ze względu na "zboczenie" (bo o to zapytać nawet nie wolno!) tylko że samotny (i zważywszy jak nasze państwo do samotnych rodziców podchodzi, ciężko się z urzędnikiem nie zgodzić).

  • 2019-03-19 22:43 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @devin
    Brawo. Proponuję odstrzał emerytów i rencistów lub ich przymusową eutanazję pod światłą kontrolą ob. devina. Łebski z niego gość. Faktycznie, teza, że świadczenia emerytalne są rozdawnictwem pieniędzy stanowi absolutne novum w polityce społecznej. Uwagi we fragmencie "Tego się jednak Pan nie czepiał z dwóch powodów. Po pierwsze to dokładanie oznaczało więcej kasy dla Pana pokolenia. Po drugie "leśne dziadki" mogły zmusić młodych poprzez wysokie obciążenie daninami do pewnego rodzaju zależności np w kwestii mieszkania są wprawdzie extra eleganckie, aczkolwiek ob. devin, mimo, że nadzwyczaj łebski, nie bardzo pojmuje sens nazwy "leśne dziadki". Mówiąc nieco poważniej (ale ob. devin przypuszczalnie tego nie zrozumie, bo zbyt zajęty dochodami seniorów i seniorek z wynajmu mieszkań młodzieży w wieku 20-25 lat) większość dziadków i babć pracowała przez jakieś średnio 20 lat, aby wychować i wykształcić swoje dzieci, oczywiście tylko po to, aby potem podstępnie wyłudzać od nich wielomiliardowe daniny i, ob. devin zna, zapewne z autopsji, moje niecne zamiary zmierające do zapewnienia większej kasy mojemu pokolenia.
    Reszta wypowiedzi ob. devina jest tak kuriozalna, że nie warto jej komentować.
    Jan Woleński
  • 2019-03-19 22:53 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @psr18gh
    Bardzo śmieszne. Proponuję przemyślenie losu Alana Turinga, który być może sprawił, że psr18gh (i nie tylko on) w ogóle pojawił się na świecie. Można np. rozważać to, że Turing był bigamistą (w sensie rekomendowanym przez psr18gh - pozostając w związku ze swoimi dwoma współpracownikami), a dla zmylenia przełożonych w Bletchey Park udaje miłość do sekretarki całego zespołu pracującego nad "Enigmą". Wyborne! Nadto sugeruję, aby psr28gh rozważy(a) różnicę pomiędzy tym, że nie da się przyspieszyć a tym, że nie da zmienić się. Proszę też mówić za siebie a nie za Polaków.
    JW
  • 2019-03-20 07:25 | Satoshi Politico

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    "Oczywiste jest, że mniejszości wymagają ochrony i nie można ludzi dyskryminować. Niektórzy jednak idą o krok dalej i domagają się przede wszystkim większych przywilejów." To stwierdzenie pana Wildsteina cytowane przez pana Wolenskiego brzmi akurat badzo rozsądnie. Problemy z "LGBTQ..." są dwa. Jeden to problem faktycznej nietolerancji w życiu codziennym, bowiem w przepisach prawa nie ma już zapisów o karaniu za takie praktyki seksualne. Drugi problem obserwowany dziś na Zachodzie, to przekształcenie tematu "LGBTQ..." w "maczugę moralizatorstwa". Tego mechanizmu autorzy Polityki (w tym pan Wolenski) zdają się nie rozumieć. Dla radykalnych aktywistów temat "LGBTQ..." to instrument opanowania dyskursu publicznego. Wymyslane są coraz to nowe "tożsamości płciowe" i dzięki temu radykalna mniejszość wytwarza u tych, którzy ulegają jej wpływom, wrażenie, że zawsze coś jest nie tak. To metoda "rządu dusz" (w sensie discursive power) a nie żadna działalność na rzecz równouprawnienia. Autorzy Polityki niestety nie dostrzegają tego i uczestniczą w ustnej kampanii propagandowej, czego przejawem jest dzisiejsza dominacja tej tematyki na stronie internetowej Polityki.
  • 2019-03-20 09:34 | prime

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    Mam prośbę do Pana autora: mówcie sobie w domu, albo w gabinecie psychiatry. A nam, normalnym zapracowanym ludziom, dajcie spokój. Wielu ma już naprawdę dość tego bełkotu. Ja wiem, chodzi o kasę, ja to rozumiem - każdy orze jak może, ale mimo wszystko - załatwiajcie to gdzie indziej, np. w tzw. sejmie.
  • 2019-03-20 17:09 | konstancjap

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    2019-03-19 12:58 | devin
    moze trzeba bylo zadbac o swoja babcie, zeby cie, biednego pracujacego wpuscila pod swoj dach za darmo, za tzw. opieke, z ktorej bys sie wywiazywal.
    Pamietaj wszaks´ze o tym, ze te dzisiejsze babcie i dziadkowie, ktorymi tak pogardzasz, pracujac i odkladajac swoje skladki emerytalne wspieraly wyplaty emerytur i rent swoich rodzicow i dziadkow.
    Nie twierdze, ze jest latwo, nie mowie, ze obowiazuja tu jakies normy. Sama jestem wsciekla na rzady, ze wyrzucaja w bloto moje pieniedze, moimi skladkami emerytalnymi odbarowuja tych, co z trudem przepracowali ledwo 20 lat, zwalniani za kradzieze, bumelanctwo i alkoholizm z kazdej firmy w swoim miescie. Twraz dostaja groszowa emeryture i maja innym za zle, ze maja wiecej, bo oni tez maja podobne ´zoladki i potrzeby. A obecny rzad zapelnia ich pelne pretensji geby mióimi i twoimi pieniedzmi, zupelnie gdzies majac zasady tworzenia kapitalu emerytalnego pracowikow. <Jak zreszta w rownie glebokim powazaniu majac Konstytucje i inne zapisy prawne, wg ktorych dotychczas postepowalismy jako spoleczenstwo.
  • 2019-03-20 17:55 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    prime
    Przecież nikt nie każe zapracowanemu prime czytać i burzyć sobie spokój. Przy okazji, informuję prime, że nie biorę ani grosza za to, co rzeczony uważa za bełkot.
    JW
  • 2019-03-20 18:01 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    Satoshi Politico
    1. prawo składa si ę z przepisów a nie z zapisów;
    2. wedle prawa polskiego, np. partnerzy homoseksualni nie mogą dziedziczyć po sobie, nie mogą odwiedzać się w szpitalu (wedle zasad dotyczących rodziny) itd.
    3. Faktycznie nie rozumiem problemu maczugi moralizatorstwa, ale zdaje się, ze to nie moja wina jeno ob. Satoshi. Wszelako z pokorą przyjmuje, że wie on więcej ode mnie, przynajmniej w swoim mniemaniu.
    4. Osmielę się zauwazyć, że autorzy "Polityki" uczestniczą w kampanii pisemnej a nie ustnej.
    JW
  • 2019-03-21 02:04 | devin

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    Nikt Panie Woleński nie zaproponował odstrzału seniorów, za to zmuszenie do
    emigracji młodych jest faktem i to można nazwać "odstrzałem", a za Pana "pracę"
    w PZPR wynagrodzenie należałoby raczej odebrać. Aha, praca innych w tamtych czasach
    polegała między innymi na traktowaniu starszych pacjentów w szpitalach jak śmieci,
    akcje "rodzić po ludzku" i "umierać po ludzku" to konsekwencje "pracy" organicznej i
    u podstaw zgodnie z jedynie słuszną ideologią, tak, niestety ta dzisiejsza
    80 letnia babcia 40 lat temu miała "wywalone" na potrzeby innych,
  • 2019-03-21 06:55 | psr18gh

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    Pan profesor Woleński.
    Krytykę przyjmuję. Czuję się zaszczycony, bo poświęcił mi Pan kilka minut. Zawsze z uwagą czytam Pana teksty i zgadzam się z większością Pana stwierdzeń.
  • 2019-03-21 12:48 | prime

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    P. Wolenski:


    "Przecież nikt nie każe zapracowanemu prime czytać i burzyć sobie spokój. Przy okazji, informuję prime, że nie biorę ani grosza za to, co rzeczony uważa za bełkot"

    Prawdę powiedziawszy spodziewałem się dokładnie tej reakcji. Faktycznie nikt mi nie każe. Podobnie jak nikt mi nie każe ogladać bilbordów z gołą babą, słuchać i oglądać reklam w tv, patrzeć na reklamy w kinie, nieustająco wysłuchiwać apeli o obronę coraz to innych skrótowców itp... I ja z tego korzystam, zwłaszcza że czasu mam mało. W końcu zauważyłem, że z słucham tylko jednej stacji radiowej (nadaje prawie wyłącznie muzykę klasyczną), tv oglądam tylko w celu sprawdzenia, czy jeszcze mi myszy procesorów nie wyżarły w odbiorniku, zaś w miejscach publicznych chodzę z opaską na oczach i zatyczkami w uszach... Tak więc dziękuje za poradę, ale jakoś sobie radzę w krainie bełkotu. Nigdy też nie podejrzewałem pana profesora że zadowoliłby się zaledwie jednym groszem.
    Wyjaśniam zatem, że w moje oryginalne wystąpienie nie miało w sobie nic osobistego. Nawet użyłem, wzorując sie na autorze, pluralis maiestatis (mówcie sobie). To raczej była reakcja na ogólny dookolny bełkot generowany w dość wąskim kręgu czegoś, co z zupełnie dla mnie niezrozumiałych powodów nazywa się w RP elitami. Ot, zachciało mi się zwrócić uwagę, że nazbyt nagminne uprawianie pewnego rodzaju propagandy może spowodować, że coraz większe grono zwyczajnie przestanie tego słuchac, czytac i oglądać. Nie mam tu przy tym na myśli tych wszystkich milionów zamieszkujących ten kraj, którzy nie przestana, bo nigdy do nich nie dotarliście; bo maja problemy z zupełnie innej planety. Czasami jakiś zielony ludzik z tych ciemnych rejonów kosmosu dotrze do planety Waraw Poland, jak ostatnio pewien młody rolnik z niewyparzonym (świńskim) pyskiem, i wtedy robi się ciekawie! Ale to rzadkość.

    Co zaś do kasy to też nie było osobiste. To była uwaga ogólniejszej natury, dotyczyła wszystkich, którzy przy okazji różnych akcji obrony czegoś tam, lub potępiępnia czegoś innego kasę tłuką. I to dużo wiekszą niż jeden grosz: reklamy, klikalność, słupki, wyborcze głosy... Aaaa i jeszcze ci, którzy to wszystko sprawili (nie żadne Zagłoby jednak). Ale to już zupełnie inna historia. Zaczynałaby sie tak: Pewnego razu (jakos tak w latach 70tych ub. wieku) w pewnym stanie zjednoczonym do pewnego think tanku przyszedł
    pewnie wysłannik pewnej instytucji powiedział
    -Słuchajta boys, jest kasa do zrobienia...


    No a potem żyli długo i szczęśliwie.
    Czego wszystkim dyskutantom życzę i oddalam sie korzystać z przywileju braku przymusu słuchania, czytania oraz nieburzenia sobie spokoju.
  • 2019-03-21 13:07 | prime

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    ...jeszcze jedno. Pan Profesor zdaje się być szczęściarzem, który nigdy nie miał powodu przebywać w szpitalu ani doświadczać dziedziczenia przez kogoś jego majątku. Dlatego pewnie powtarza ten wyświechtany argument:

    " wedle prawa polskiego, np. partnerzy homoseksualni nie mogą dziedziczyć po sobie, nie mogą odwiedzać się w szpitalu (wedle zasad dotyczących rodziny) itd. "

    Co do itd, to nie mam pewności, jakie złowieszcze prześladowania sie za tym kryją, ale gdy chodzi o szpitale, to z doświadczenia wiem, że poza dość oczywistymi sytuacjami pacjenci mogą być odwiedzani przez kogokolwiek, kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób nienaruszający ogólnych zasad regulaminowych. Informacje o zdrowiu mogą być udzielane dowolnej osobie, którą pacjent wskaże; można o to zadbać zawczasu, tak na wszelki wypadek. Zaś co do dziedziczenia, to również każdy może zapisać każdemu, co mu się tam podoba w testamencie. Jeżeli zaś chodzi o niemożność dziedziczenia 'z automatu', czyli tzw. ustawowego, to przecież jest to kwestia doprecyzowania ustawy. Nie trzeba od razu iść na wojne, wymyslać bogu ducha winnym ludziom od fobów i anty, tylko poleźć do swojego posła.

  • 2019-03-22 00:10 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    devin
    Nikt Panie Woleński nie zaproponował odstrzału seniorów,
    * To też sugeruję, aby Pan to zrobił, będzie Pan pierwszy i jakże oryginalny
    za to zmuszenie do emigracji młodych jest faktem i to można nazwać "odstrzałem",
    * Cóż, nie bardzo Pan panuje nad semantyką, w szczególności posługiwaniem się cudzysłowem,
    a za Pana "pracę" w PZPR wynagrodzenie należałoby raczej odebrać.
    * Muszę Pana wyprowadzić z błędu - w PZPR nie "pracowałem", ale niech Pan złoży wniosek o odebranie mi wynagrodzenia,
    Aha, praca innych w tamtych czasach polegała między innymi na traktowaniu starszych pacjentów w szpitalach jak śmieci,
    akcje "rodzić po ludzku" i "umierać po ludzku" to konsekwencje "pracy" organicznej i u podstaw zgodnie z jedynie słuszną ideologią, tak, niestety ta dzisiejsza
    * Aha, nie na temat, ale bardzo słusznie.
    80 letnia babcia 40 lat temu miała "wywalone" na potrzeby innych,
    * Niejasne, czy chodzi babcię, która ma obecnie 40 lat, czy taką, która wówczas miała tyle wiosen.
    Jan Woleński
    PS. A może Pan przedstawi się, chociażby z wieku, wykształcenia i zawodu. O nazwisko nie pytam z oczywistych powodów.
  • 2019-03-22 00:13 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @kaesjot (do devina)
    "A pomyślałeś...
    Proszę nie zadawać devinowi retorycznych pytań - jak to mówią w Krakowie "A skąd by ludzi na to wziął?"
    Jan Woleński.
  • 2019-03-22 00:25 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @prime
    "Prawdę powiedziawszy spodziewałem się dokładnie tej reakcji".
    * Zawsze cieszy, gdy się kogoś sprowokuje do powiedzenia prawdy.
    "Pan Profesor zdaje się być szczęściarzem, który nigdy nie miał powodu przebywać w szpitalu ani doświadczać dziedziczenia przez kogoś jego majątku".
    * Wręcz przeciwnie, więc prime winien przyjąć do wiadomości, że mu tylko zdało się.
    Co do reszty, nie tyle zdaje mu się, ale fantazjuje, nie mówiąc już o tym, że idzie się na wojnę, nie na wojne. Tzw. dziedziczenie ustawowe nie jest 'z automatu', ale proponuję, aby prime polazł do swojego posła i zasugerował mu doprecyzowanie ustawy. Powodzenia, zwłaszcza, jeśli to będzie poseł z ramienia (lub innej części kończyny) Zjednoczonej Prawicy, nawet nie fob lub anty.
    Jan Woleński
  • 2019-03-22 09:12 | grzerysz

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @wolenski
    2019-03-20 17:55 |

    „prime
    Przecież nikt nie każe zapracowanemu prime czytać i burzyć sobie spokój”.

    Rzeczywiście, nie ma obowiązku czytania POLITYKI ani tekstów na jej portalu.
    Ale niebywała jednostronność prezentowanych tam poglądów oraz wyjątkowe natężenie nachalnej i prostackiej propagandy nie przystoją tygodnikowi, który chciałby uchodzić za najbardziej opiniotwórczy w czterdziestomilionowym kraju należącym do UE i NATO. Trzeba „prime” przyznać rację: ten propagandowy bełkot nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem.
  • 2019-03-23 09:29 | grzerysz

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @prime
    2019-03-21 12:48

    „... nazbyt nagminne uprawianie pewnego rodzaju propagandy może spowodować, że coraz większe grono zwyczajnie przestanie tego słuchac, czytac i oglądać”.

    Widać to choćby na przykładzie POLITYKI. Ostatnimi miesiącami sprzedaje nie więcej niż 95000 egzemplarzy. A jeszcze kilka lat temu było to co najmniej 135000 egzemplarzy. Oczywiście POLITYCE daleko do spadku sprzedaży GAZETY WYBORCZEJ - od miliona egzemplarzy na początku jej istnienia do niewiele ponad 90000 obecnie... Ale i POLITYCE zdarzało się przed laty sprzedawać co tydzień i 400000 egzemplarzy...
  • 2019-03-23 13:14 | prime

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @wolenski

    "Co do reszty, nie tyle zdaje mu się, ale fantazjuje,"

    A konkretnie w jakiej sprawieł fanatazjujeł? W szpitalu byłem wprawdzie tylko raz, ale z bardzo niegroźnom dolegliwościom, wienc nie mogeem mienć omamów: każdy naprawdę mug do mnie przyleżć.

    "nie mówiąc już o tym, że idzie się na wojnę, nie na wojne."

    To już kwestia upodobania: ja tam na wojnĘ wole nie iść.


    " Tzw. dziedziczenie ustawowe nie jest 'z automatu',"
    Tutaj zgoda: jest z ustawy.

    "ale proponuję, aby prime polazł do swojego posła i zasugerował mu doprecyzowanie ustawy."

    A co nie można? Przecież mamy od 30 lat demokratunę i wolnościune. Pardon: wolnościunĘ.
  • 2019-03-23 19:41 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @grzerysz
    I tak trudno dorównać grzeryszowi w wielostronności, więc lepiej być jednostronnym. Lepszy bełot propagandowy niż grzerysza - własny.
    Owe spadki i tak nie dorównują sukcesom "Sieci", "wpolityce", TVP Info, ni mówiąc już o wzięciu samego grzerysza jako publicysty typu "poniżej poziomu jakiejkolwiek wizji".
    JW
  • 2019-03-25 14:25 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @prime
    Jaka głowa, taka mowa u prime, wienc niech lEzIe gdzie hce - gdyby tyla hciał hciedź, to wszystko By mug mnieć.
    Jeśli łąaka, niech prime przeniesie się, gdzie indziej, tam bendzie sprawniej primowa ł, tj. brylował.
    JW
  • 2019-03-25 17:03 | prime

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    Co to jednak znaczy - profesorska głowa! Gdybym i sto lat muyślał, to bym nigdy nie wpadł na tak proste rozwiązanie: wystarczy sie przenieść i już człowiek się czuje normalniej. Dzieki. Oczywiście zastosuje się. Pa!
  • 2019-03-26 19:42 | wolenski

    Re:Deklaracja, tolerancja, afirmacja, czyli mówmy o prawach LGBT

    @prime
    "! Gdybym i sto lat muyślał,"
    Nadmierny optymizm, nawet po poprawieniu ostatniego słowa. Pewien polityk powiedział, że aby przejść 1000 km, trzeba zacząć od 1 m. Podobnie jest z myśleniem. Aby prime myślał 100 lat, musiałby w ogóle zacząć tę czynność. A to jest zwyczajnie niemożliwe w przypadku prime. Wcale nie trzeba profesorskiej głowy, aby to skonstatować.
    JW