Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Stan czytelnictwa w Polsce: zły bez zmian

(7)
Można spojrzeć na wyniki badań Biblioteki Narodowej z innej perspektywy i ucieszyć się, że czytelnictwo przynajmniej nie spada w szybkim tempie. Ale to marna pociecha.
  • 2019-03-26 00:59 | observer

    Pytanie do autora

    Czy wydania elektroniczne są brane pod uwagę? Tzn ebooki i audiobooki. Ja np przeczytałem w ubiegłym roku kilanaście ebooków, wysłuchałem kilkanaście audiobooks ale nie kupiłem ani jednej papierowej książki.
  • 2019-03-26 02:36 | observer

    Re:Stan czytelnictwa w Polsce: fałszywy obraz.

    Stan czytelnictwa w Polsce powinno sie oceniać nie na podstawie ankiety ale na podstawie kupionych lub wypozyczonych kasiązek (również w Amazon), a stan oswiaty dodatkowo na podstawie obejrzanych wykładów na YT, kupionych magazynów naukowych, publikacji naukowych na internecie itp. Nie przemyslana metodologia badan prowadzi do fałszywych konkluzji.
    Czytelnictwo to nie tylko papierowe wydania. Istnieją jeszcze ebooki, audiobooki, wypożyczalnie ebooks i audio, Amazon books, Kobo ebooks i wiele innych.
    Watpię aby badania Biblioteki Narodowej obejmowały całokształt zagadnienia - prawdopodobnie ktoś wydrukował ankiete i umiescił w holu dla chetnych do wypełnienia. Typowo polski tumiwisizm.
  • 2019-03-26 10:18 | Prowincjusz

    Re:Stan czytelnictwa w Polsce: zły bez zmian

    Przebywając całe dnie w cyfrowym świecie mediów społecznościowych, gier online, oglądając tasiemcowe seriale w przerwach między lekcjami dzisiejszy młody człowiek niema czasu ani ochoty sięgnąć nawet po audio czy e-booki, o książce klasycznej nie wspominając.

    A te statystki są przecież tak naprawdę znacznie gorsze. Większość tych czytających sięga po dzieła dość wątpliwe jakościowo. Jak odrzeć to z tej pop-literatury ile zostanie ?

    I to nieprawda, że każde czytelnictwo cieszy, jest masa dzieł nie tyle słabych co szkodliwych.

    Doszliśmy do czasów gdy kultura w wersji wideo masowo wypych książkę. Symbolem niech będzie Gra o tron której autor pogubił się w masie wątków fabularnych, a twórcy serialu wybrnęli z tych pułapek i przedstawili własny konspekt tej historii.
  • 2019-03-27 03:36 | observer

    Re:Stan czytelnictwa w Polsce: będzie jeszcze gorszy

    Czytelnictwo jest na przegranej pozycji i będzie malało. Wynalazek Gutenberga zrobił swoje i powoli odchodzi po setkach lat królowania. "A picture is worth a thousand words" - jak mówił Sokrates.
    Jeden film Davida Attenborough bardziej zapozna widza z rybami z Coral Reef niż atlas ichtiologiczny, jeden wykład Dr. Briana Coxa pozwoli bardziej zrozumieć kosmos niż wszystkie dzieła Keplera i Kopernika. A jeden odcinek Gry o Tron lepiej scharakteryzuje średniowiecze niż podręcznik historii - smoki, upiory, magia i wróżbiarstwo były serio traktowane przez ówczesnych i miały wpływ na historię. Bitwy się rozpoczynało jeżeli wróżba była pomyślna.
    Dlatego w multimedialnych bibliotekach filmy, i prezentacje wypierają książki - nawet te elektroniczne. Dla pragnących zgłębić temat są oczywiście naukowe publikacje, oczywiście transferowane elektronicznie, drukowanie ich nie nadążałoby za postępem nauki. Mole książkowe są na wymarciu. A szkoda.
  • 2019-03-28 10:11 | Prowincjusz

    Re:Stan czytelnictwa w Polsce: zły bez zmian

    Sokrates władał mową Szekspira ?
  • 2019-03-28 16:17 | grzerysz

    Re:Stan czytelnictwa w Polsce: zły bez zmian

    @observer
    2019-03-27 03:36

    "Czytelnictwo jest na przegranej pozycji i będzie malało. Wynalazek Gutenberga zrobił swoje i powoli odchodzi po setkach lat królowania”.

    Naprawdę? To dlaczego w Niemczech czytają znacznie więcej książek niż w Polsce? Dlaczego u naszego zachodniego sąsiada sprzedaje się łącznie DZIESIĘĆ razy więcej egzemplarzy kilku najpopularniejszych tygodników opiniotwórczych niż w naszym kraju? Dlaczego wybitny i bardzo ambitny tygodnik DIE ZEIT, który ciągle ukazuje się w formacie wielkiej płachty gazetowej, sprzedaje regularnie około 500000 egzemplarzy? Przypomnę może, że POLITYKA - niedorastająca poziomem DIE ZEIT do pięt - sprzedaje co tydzień około 95000 egzemplarzy...
  • 2019-03-28 16:29 | grzerysz

    Re:Stan czytelnictwa w Polsce: zły bez zmian

    Wtórny analfabetyzm w naszym kraju to jeden ze skutków tzw. „sukcesu transformacji” a la Balcerowicz & Spółka.

    Oto fragmenty z przemówienia wygłoszonego 5 grudnia w Parlamencie Europejskim przez jednego z naszych najlepszych reżyserów teatralnych Krzysztofa Warlikowskiego:

    „Pochodzę z Polski, z kraju, który po transformacji ustrojowej utracił grupę społeczną nazywaną inteligencją i żmudnie zaczął budować nowe autorytety, także w dziedzinie kultury. Jednocześnie kultura, podobnie jak inne sfery życia, stała się strefą działania wolnego rynku, który zaczął wywracać kryteria i wartości. Telewizja, prasa, media nieuchronnie stały się maszyną do produkowania powierzchni reklamowych. Bezinteresowność, tak ważna dla sztuki, straciła na znaczeniu. Wszyscy zaczęli schlebiać przeciętnym gustom i niskim potrzebom. Kicz i głupota były tłoczone do oczu i głów odbiorców. Mieli konsumować, kupować podejrzane produkty sztukopodobne….
    Pamiętam, jak za czasów komunizmu w Polsce książki były dobrem najwyższym. Stało się po nie w wielkich kolejkach, zdobywało. Nakłady ówczesne w porównaniu z dzisiejszymi były wręcz niewyobrażalne, a jednak książek brakowało….
    Minęło niewiele czasu i książki straciły swoją rangę i znaczenie. Czytelnictwo zaczęło gwałtownie maleć, a książki zamieniać się w produkty. Poradniki wypełniły półki sieciowych księgarń, a prawdziwe księgarnie zaczęły znikać. I tak, nieodpowiedzialnie acz interesownie, doszliśmy do dna.
    Dzisiaj blisko 40 proc. Polaków nie rozumie tego, co czyta, a kolejne 30 proc. rozumie w niewielkim stopniu. Co dziesiąty absolwent szkoły podstawowej nie potrafi czytać. Aż 10 milionów Polaków (ok. 25 proc.) nie ma w domu ani jednej książki. Analfabetą funkcjonalnym jest co szósty magister w Polsce. 6,2 miliona Polaków znajduje się poza kulturą pisma, czyli nie przeczytało NIC, nawet artykułu w brukowcu. 40 proc. Polaków ma problemy z czytaniem rozkładów jazdy czy map pogodowych. To są dane tak niewiarygodne, że aż zabawne. A jednak napawają grozą”.