Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(221)
Komentarze użytkownika: lukald
  • 2010-01-31 17:07 | lukald

    Granica niesmaku, a język jakim posługują się politycy.

    Witam Przyznam się, że staram się unikać wszelkiej maści blogów pisanych przez naszych wybrańców. Czasami jednak odwiedzę strony mające przedstawiać poglądy polityków i akty te negatywnie wpływają na moje samopoczucie jako osoby regularnie głosującej w wyborach. Mała próbka niedawnej twórczości Pana Girzyńskiego: [link=http://girzynski.blog.onet.pl/Panie-Palikot-zajmij-sie-pan-s,2,ID399524931,n][/link] "Panie Palikot dzięki za troskę, ale zajmij się pan sobą! Na pewno znajdzie się wiele rzeczy do szybkiego załatwienia. Może poleci pan do Schetyny z chusteczką, żeby otarł sobie krew i spermę z twarzy? A może pobiegnie pan do Drzewieckiego z flaszką. On nie z tych co odmawia, a pan po pierwsze się na tym zna, a po drugie potrafi flaszkę nawet w bramie obalić." Ciągle zadaję sobie pytanie gdzie jest granica smaku i czy nasi politycy osiągną kiedyś poziom całkowitego dna? Uwaga ta oczywiście dotyczy polityków ze wszystkich partii. Na całe szczęście mam odczucie, że prezentowany styl wypowiedzi jeszcze nie jest powszechny. Jakie jest wasze zdanie ? Pozdrawiam
  • 2010-02-13 12:56 | lukald

    Re:Na misję marsz!

    Wyobrażacie sobie sytuację, w której policjant odmówi wyjazdu na akcję ze strachu o własne życie lub z innych osobistych powodów ? To samo można powiedzieć o strażakach, ratownikach GOPR i wielu innych zawodach. Jeżeli dana osoba nie jest psychicznie przygotowana do wykonywania danej specjalności powinna zmienić pracę. Powyższa zasada dotyczy też wojska. Wojska, które przypominam, jest zawodowe. Gdy ktoś nie chce jechać na misję (czytaj nie chce wykonać rozkazu, który może pociągać za sobą niebezpieczeństwo), oznacza to że trafił do armii jedynie po to, aby pobawić się w żołnierza. Nie mam nic przeciwko zapaleńcom np.z ASG czy paintball, ale nie widzę powodów, żeby za pasję im płacić. Przeznaczamy na wojsko duże pieniądze, aby mieć pewność, że to formacja profesjonalna i gotowa sprostać naszym oczekiwaniom. Odnośnie postów podważających sens misji w Iraku czy Afganistanie. Wyobrażacie sobie sytuację,w której generałowie decydują czy dana misja jest słuszna czy też nie? A może prawo do dyskusji dać szeregowym żołnierzom, aby mogli podważać zasadność wydanych im rozkazów ? Politycy, jako nasi reprezentacji, których wybieramy, określają cele. Żołnierze, jako pracownicy, te cele mają realizować. Wielki szacunek dla generała za decyzję. Sytuacja ta jednak pokazuje też inne oblicze problemu. Czy jest sens eksploatować ponad miarę żołnierzy, szczególnie wyższych stopniem, i wysyłać ich na kolejne misje, podczas gdy spora część armii ucieka od tego obowiązku. Jak pokazuje przykład generała,w którymś miejscu popełniono błąd, ponieważ doświadczony dowódca poczuł się w obowiązku odejść ze służby, podczas gdy jego wiedza i doświadczenie powinny być wykorzystane w kraju.
  • 2010-02-13 13:41 | lukald

    Re:Hurtownicy miłosierdzia

    Witajcie Najwyraźniej przeczytałem inny artykuł niż większość osób wypowiadających się w tej dyskusji. Autorka nie pisała o problemach finansowych ludzi mających chore dzieci, które jak domniemywam są duże. Tekst stawia pytanie: Czy cele przyświecające idei jednoprocentowego odpisu są realizowane ? "Liczyliśmy, że odbędzie się żywa lekcja wychowania obywatelskiego; że rozwiązanie to pobudzi do refleksji nad tym, co jest dobrem publicznym" - mówi Jakub Wygnański. Subkonta nie realizują tych celów. Przekazujemy pieniądze dla konkretnej osoby czy podmiotu, słusznie więc zauważa jedna z osób, że mamy wrażenie jakbyśmy dysponowali własnymi pieniędzmi. A z drugiej strony czujemy presję osób z naszego otoczenia, które chcą abyśmy przeznaczyli pieniądze na ICH cel. Przeznaczając kwotę na konkretną osobę nie czujemy potrzeby zastanowienia się czy organizacja pożytku publicznego, do której nasze środki trafiają, jest nam bliska. Nie szukamy o niej informacji, nie sprawdzamy czym dokładnie się zajmuje. A przecież taki był cel : zaktywizować Nas jako obywateli, abyśmy zainteresowali się takimi organizacjami. Doświadczenia pokazują, że osobiste zaangażowanie przełożyło by się w przyszłości na większą działalność obywatelską. Być może część osób już poza systemem jednego procenta czułaby potrzebę większej aktywności w społeczności czy na forum organizacji pozarządowych. System subkont (mimo że z założenia szlachetny) zabija to myślenie. Przeznaczamy pieniądze dla konkretnej osoby, więc w żaden sposób nie interesujemy się co dzieje się z naszymi środkami dalej. Autorka dotyka też drugiego problemu jakim jest MARKETING TRAGEDII. W obecnym systemie wygrać wyścig o 1% mogą tylko organizacje, które w odpowiedni sposób przedstawią nieszczęście, najlepiej małego dziecka. Aby ten wyścig wygrać potrzebne są duże pieniądze na reklamę. I tu pytanie : czy pieniądze z jednego procenta powinny być przekazywane na marketing, a jeśli tak to w jakiej skali? Jak dużo z tych pieniędzy mogą również "przejadać" organizacje zajmujące się tym segmentem. Z całym szacunkiem dla wielkiej pracy i poświecenia osób mające chore dzieci. Artykuł ten nie był o Was, mimo że w oczywisty sposób zahaczał o Wasze problemy finansowe. Artykuł ten opisywał nieprawidłowości z jakimi mamy do czynienia przy odpisach jednego procenta. Chciałbym tylko przypomnieć, że dobro publiczne to nie tylko zdrowie obywateli. Jest szereg organizacji pozarządowych działających w różnych segmentach naszego życia. Subkonta powodują wyści
  • 2010-02-13 14:11 | lukald

    Re:Hurtownicy miłosierdzia

    Nasunęła mi się jeszcze jedna myśl odnośnie subkont. Celem odpisu jednoprocentowego nie było danie Nam narzędzia dzięki, któremu poprawimy swoje samopoczucie w myśl zasady: "Przeznaczyłem swój 1% dla chorej osoby o imieniu X, mogę więc uznać się za dobrego człowieka". Celem również nie było postawienie Nas Obywateli w roli arbitrów nieszczęścia. Bo jak inaczej nazwać sytuację w której musimy rozsądzić kto potrzebuje bardziej naszych pieniędzy: - Ania lat 3, choroba serca - Maciuś lat 1, choroba genetyczna - Andrzej lat 32, paraliż. Nie wiem jakie kryteria zastosować.... Czy zdjęcia dziecka pokazane w reklamie oddają jego dramat....? Stawiam sobie pytanie - dlaczego ktoś postawił mnie w takiej sytuacji ? Normalnym, więc podejściem jest przeznaczanie tych pieniędzy na organizację. Może zainteresować mnie ona swoją działalnością. Mogę zdobyć informacja jak wykorzystywała te pieniądze w latach poprzednich. Krótko mówiąc angażuję się, aby ten 1 % był dobrze rozdysponowany. Podejmuję, więc decyzję czy pieniądze z tego odpisu skieruję na leczenie chorych dzieci, na wyrównanie szans kształcenia w rejonach wiejskich, na schronisko czy na inny cel. Moim zdaniem to jest prawidłowe podejście, ale w obecnych realiach skomercjalizowanego nieszczęścia jest to mrzonką. Ps. Pamiętajcie, że zmiana zasad "odpisu 1%" nie zamyka nikomu drogi do nakłania do pomocy poza tym systemem.
  • 2010-03-02 15:11 | lukald

    Państwa upadłe: wszystkich nie uratujemy

    Artykuł umieszczony na portalu: http://networkedblogs.com/KJbz zachęcił mnie do napisania kilku zdań komentarza. Nie jest to oczywiście głęboka analiza, a jedynie pewne ogólne przemyślenia. Cenię sobie zdanie czytelników Polityki ciekaw, więc jestem co wy sądzicie o poruszonym temacie. Oczywiście poniższy komentarz sugeruję przeczytać po zapoznaniu się z artykułem: Zaznaczę na samym początku, że poprzez termin “upadłe państwo” ja rozumiem kraj bez jasno określonej administracji, policji, sądownictwa czy bardziej ogólnie – kraj bez dającej się umiejscowić władzy. Być może jest to kontrowersyjna teza, ale moim zdaniem jedynym wyjściem dla takich państw jest dyktatura i to niestety w dość radykalnej formie.(szczególnie z punktu widzenia krajów zachodnich). Dyktatura nam lojalna może być “zła” z puntu widzenia moralności,ale jest “Nasza”, jest kontrolowalna oraz jest przewidywalna dopóki wspieramy ją finansowo lub w inny sposób. Taktyka ta świetnie sprawdziła się w latach “zimnej wojny” np. w Afryce. Przyjrzyjmy się wadom i zaletom. Wady: - cierpienie milionów ludzi, mordy, obozy (pamiętajmy jednak,że wszystko to dzieje się daleko od naszych granic i dopóki Hollywood nie wyprodukuje o tym filmu to “Nas” obywateli Zachodu niewiele to wszystko będzie obchodzić) - konieczność tajnego wspierania – ciężko jest jawnie wspierać dyktatury Zalety: - Relatywnie stabilna sytuacja w danym kraju i regionie (z punktu widzenia Zachodu) - możliwość ograniczonego wpływu na dyktaturę - nieduża, ale jednak pewna przewidywalność sytuacji Oczywiście jest to tylko luźna hipoteza, ponieważ nasze sumienie narodu nie pozwoli naszym politykom wybrać tego rozwiązania (ale czy na pewno ? o tym później). Jaka jest alternatywa? Można nie robić nic, ale przecież to żadne rozwiązanie. Brak reakcji powoduje, że tworzą się kraje bezprawia. Najlepszym przykładem do czego to może doprowadzić jest Somalia. Nie można wpłynąć na ten kraj, aby zaczął walczyć z piratami, ponieważ nikt w tym państwie nie rządzi ! Nie istnieją, więc żadne metody wpływu na sytuację w regionie. Nie łudźmy się również, że w “upadłych państwach” ludności cywilnej żyje się dobrze. Są one również wylęgarnią różnego rodzaju ekstremizmów, choć ich zasięg określiłbym na lokalny, a nie globalny. Jak widać taktyka pozostawienia tych państw samym sobie nie jest najlepszym wyjściem. Z punktu widzenia naszego sumienia, oraz być może nieprzemyślanej logiki najlepszym wyjściem będzie wprowadzenie ograniczonej demokracji. Problemem jest tylko kto miałby ją narzucić. Celowo użyłem tego słowa ponieważ często bez rozlewu krwi się nie obejdzie. Łatwo nam mówić o wolności, o prawach człowieka, o prawie do życia w ludzkich warunkach, natomiast dużo ostrożniej wypowiadamy się kiedy następuje pytanie kto miałby za to zapłacić. Kto miałby wydać miliardy dolarów? Kto zgodzi się na wysyłanie swoich dzieci na wojnę oddaloną o tysiące kilometrów, w których jedynym naszym interesem jest….właśnie co ? Ciężko jest na to jednoznacznie odpowiedzieć. Sam termin “wojna o wprowadzenie pokoju i demokracji” brzmi dziwnie. Pamiętajmy również, że już po opanowaniu danego państwa problem się nie zakończy. Zbudowanie struktur władzy (w wydaniu zachodnim) na terenach bezprawia jest zadaniem karkołomnym i rozłożonym na lata, jeśli nie dziesięciolecia. Wrócę teraz do wpierania dyktatur, którą to opcję pochopnie na początku wykluczyłem. Popatrzmy na Afganistan. Dawno, ktokolwiek stracił złudzenia, że uda się w tym kraju wprowadzić podobny naszemu system władzy. Obecnie istniejący rząd przypomina jedynie marionetkę, zważywszy zasięg władzy Kabulu, a i ta marionetkowa władza daleko odbiega standardami od wersji zachodniej. Wieloletnia stagnacja i brak sukcesów stosowanej obecnie taktyki skłania coraz więcej polityków do nawiązywania kontaktów z mniej ekstremalnym odłamem talibów. Na dzień dzisiejszy wydaje się, że ta opcja zwycięży, ponieważ niestety inne opcje przegrały. Nie udało się narzucić demokracji, tak jak wątpliwe jest, że uda się tego dokonać w jakimkolwiek innym rejonie świata. Na koniec zanim zaczniecie wyrażać pochopne osądy jedna uwaga. Polityka globalna ma bardzo dużo odcieni szarości i nie ma tu niestety miejsca na rozwiązania, które nie pociągną za sobą żadnych ofiar.Niestety… Pozdrawiam
  • 2010-04-01 18:11 | lukald

    Re:Rząd chce zaostrzenia kar

    Nie znam na pamięć kodeksu karnego, więc nie wypowiadam się na temat czy same kary powinny być większe czy też nie. Problem zaś w dużej mierze leży, gdzie indziej i skieruję tutaj piłeczkę w stronę policji i prokuratury. (nie marginalizuje oczywiście siły sankcji) Policjanci są atakowani w czasie interwencji, kiedy przestępca działa "instynktownie", czy raczej nie ma czasu na "głęboką analizę swojego postępowania". Nie tyle, więc wysokość kary może go odstraszyć co swiadomość jej nieuchronności wg. zasady : " Każdy kto zaatakuje policjanta poniesie karę". Po stronie policji i sądów leży zadanie stworzenia swoistego mitu. Można ten cel osiągnąć poprzez angażowanie maksymalnych dostępnych sił przeciw przestępcom, którzy w jakikolwiek sposób zaatakowali funkcjonariusza. Drugim, i nie mniej istotnym, elementem jest PROPAGANDA, tak aby każdy przestępca,chuligan czy drobny złodziej miał świadomość, że lepiej dla niego jest się poddać czy też próbować uciekać, niż walczyć z policją. Pisaliście również o nadużyciach policji wobec obywateli. Taki wypadki niestety mają miejsce i nie sposób jest je całkowicie wyeliminować. Jednak nie mają one bezpośredniego związku z ewentualnym zaostrzeniem kodeksu, ponieważ przy mniej lub bardziej restrykcyjnym prawie będą te nadużycia występować, zaś ich eliminacja to zupełnie inny temat. Przecież kiedy w wyniku zmowy zostaniemy oskarżeni przez policjantów o napaść, kiedy to faktycznie przed tą napaścią z ich strony się broniliśmy,
  • 2010-04-11 02:49 | lukald

    Re:KATASTROFA SAMOLOTU Z PREZYDENTEM NA POKŁADZIE

    Przykro się coś takiego czyta.... Całe szczęście większość Polaków potrafi przyzwoicie się zachować w tak trudnym momencie.
  • 2010-06-12 23:17 | lukald

    Re:Gaza: co z tą blokadą?

    Krótki tekst Pana Adama trafia w sedno problemu. Po incydencie sprzed kilku dni należało wykonać jakieś posunięcie w celu złagodzenia sytuacji. Kapral nadaje się do tego idealnie, tym bardziej, że Tel-Awiw nie wysuwa warunków wstępnych oczekując jego uwolnienia. Mam wrażenie , że dostrzeżono wadliwość dotychczasowej polityki w stosunku do Gazy, która w dłuższej perspektywie nie prowadzi do niczego. Ale czy nastąpi zniesienie czy też znaczne złagodzenie blokady ? Wątpliwe, ponieważ stworzyłoby to znaczne zagrożenie, a dotychczas Izrael pokazywał, że nie radzi sobie z ekstremistami religijnymi. Warto również pamiętać, że dla hamasu i innych ugrupowań perspektywa pokoju rysuje się jako najgorszy scenariusz. I jeśli nawet w najbliższym czasie nastąpią pozytywne gesty to należy oczekiwać, że pod jakimkolwiek pretekstem zostaną one cofnięte. Ps. Gdyby nie nerwowa reakcja na prowokację turecką to by nie było sprawy, i kapral przez kolejne lata byłby odcięty od rodziny. Ciekawe jak to czasami wielka polityka ma bezpośredni wpływ na życie pojedynczego człowieka.
  • 2010-06-13 00:34 | lukald

    Re:Długa historia ludobójstwa

    Ciekawy tekst, niestety jednak nie mogę podzielić końcowego entuzjazmu autora wyrażonego w przedostatnim zdaniu. Powodów jest kilka: - nie wydaje mi się, aby religie mogły w najbliższym czasie wyginąć, a są one zapalnikiem większości zbrodni ludobójstwa. Religia, szczególnie politeizm, pozwala patrzeć na innego człowieka jako na coś gorszego. Pozwala dostrzegać w innowiercy istotę, której zabicie jest moralnie dopuszczalne. Przykłady można mnożyć tysiącami, a będzie ich niestety przybywać. - możliwości interwencji w imię ochrony życia. Trzeba przyznać, że są one niewielkie. Wyobrażacie sobie sytuację, w której wysyłamy 3o tys. Polskich żołnierzy, aby zapobiegli wojnie domowej gdzieś w Środkowej Afryce. Perspektywa całkowicie nierealna. Tym bardziej, że gineliby oni, z naszego punktu widzenia, w imię niczego. Tak samo myślą Francuzi, Amerykanie, Niemcy i mieszkańcy (nie tylko rządy) jakiegokolwiek państwa, które ze względów ekonomicznych mogłoby taką interwencję przeprowadzić. I nie mam tu na myśli tylko czystej kalkulacji kosztów, czy też niezdolności do poświęcenie tysięcy zabitych własnych żołnierzy. - interesy wielkich graczy - rożni dyktatorzy byli i nadal są wspierani przez aktualnie dominujące kraje. A takim reżimom wybacza się wszystko pod warunkiem, że są to "nasi" dyktatorzy. - pozostaje jeszcze pytanie co zrobić z krajami, które są za silne, aby mogły poddać się jakiemukolwiek naciskowi. Najlepszym przykładem jest Korea czy Chiny Niedawny przykład byłej Jugosławii pokazał nam (Europie) dwie rzeczy. Po pierwsze jak bardzo współczesny świat jest niezdolny do reakcji na masowe mordy.(czy kiedykolwiek był ? ) Drugą rzeczą było przypomnienie, że do masakry może dojść wszędzie, dlatego ciągle należy przyglądać się w jakim kierunku podąża nasza demokracja, oraz ustrój naszych sąsiadów. Ps. Aktualnie wydaje się, że tylko demokracja może zapobiegać tak dalekiemu wypaczeniu władzy, że dochodzi w skrajnych przypadkach do ludobójstwa. Oczywiście można podać kilka przykładów zachowań "niehumanitarnych"*** państw demokratycznych niemniej nie widzę innej drogi. Pozostaje tylko dylemat, który stawiali sobie krzyżowcy. Czy moralnym jest zabicie w akcie nawrócenia ? Aktualnie pytanie brzmi. Czy możemy siłą nawrócić świat na demokrację ? ***- bynajmniej nie jest nim Hiroszima. Swoją drogą ciekawy dylemat. Czy można zabić jednorazowo kilkadziesiąt tysięcy ludzi w imię ocalenia milionów w perspektywie roku?
  • 2010-08-10 12:07 | lukald

    Re:Niewspólne interesy rodzin smoleńskich

    Proponuję poczytać wywiady z pilotami i ekspertami i wtedy zabrać głos. Wszysscy wyraźnie mówią, że lądowanie nawet na Okręciu w tych warunkach pogodowych byłoby conajmniej problematyczne. Każde lotnisko ma określone wartości minimalne, przy których nie wolno lądować. Gdy była odpowiednia pogoda polskie i rosyjskie delegacje bezpiecznie tam lądowały (przez dziesięciolecia). W tym wypadku minima były przekroczone wielokrotnie mimo to podjęto próbę... Piloci z całą pewnością nie byli samobójcami, więc należy postawić proste pytanie. "Co spowodowało, że pilot podjął tak niezwykle ryzykowną próbę?".
  • 2010-08-18 17:07 | lukald

    Re:Amerykę dławią służby specjalne

    Jak rozumiem na bieżąco czytasz amerykańską, niemiecką czy angielską prasę. Osobiście nie mam na to czasu, dlatego z przyjemnością przeczytałem artykuł, tym bardziej, że naświetlił on kilka kwestii z "prywatyzacją" wywiadu włącznie.
  • 2010-08-19 22:07 | lukald

    Re:Tajemnice człowieka od przecieków

    Pan Jędrzej się nie popisał tym tekstem. Niedawno można było przeczytać na stronach Polityki artykuł, opisujący "prywatyzację" służb wywiadowczych USA i fakt, że do tajnych dokumentów ma dostęp kilkaset tysięcy osób. Ciągle słyszymy o sile talibów czy więc już dużo wcześniej nie mieli tych dokumentów ? Najsłynniejszy, a zarazem najbardziej wstrząsający dokument to film z egzekucji cywilów przeprowadzonych w Iraku przez załogę helikoptera. Ujawnienie tylko tego jednego nagrania pokazuje, że portal ten jest potrzebny. Pamiętajmy, że żadne inne media pod wpływem nacisków i cenzury nie odważyłyby się pokazać podobnych materiałów. A podobnych dokumentów było wiele....
  • 2010-08-20 20:17 | lukald

    Re:Wojska USA w Iraku

    Wybacz, ale po pierwszej wojnie Irak miałby być agresorem ? Wolne żarty tym bardziej, że w Kuwejcie cały czas stacjonował spory amerykański kontyngent, nie wspominając o wsparciu z morza. Swoją drogą ciekawe jak potoczą się dalsze losy Iraku.
  • 2010-08-25 16:04 | lukald

    Nie będzie kar za drobne ilości narkotyków

    Zgadzam się w zupełności. Ściganie i karanie osób za posiadanie małych ilości nigdzie pożytku nie przyniosło. Tym bardziej w ostatnich latach takie działania były co najmniej śmieszne, gdy narkotyki, tylko pod inną nazwą, można legalnie kupić na każdym rogu w tzw."dopalaczach"
  • 2010-08-25 16:04 | lukald

    Zgadzam się w zupełności

    Zgadzam się w zupełności. Ściganie i karanie osób za posiadanie małych ilości nigdzie pożytku nie przyniosło. Tym bardziej w ostatnich latach takie działania były co najmniej śmieszne, gdy narkotyki, tylko pod inną nazwą, można legalnie kupić na każdym rogu w tzw."dopalaczach"
  • 2010-08-25 16:39 | lukald

    Re:Nadszedł czas polskiej reformacji

    Na początek podziękowania dla autora za artykuł. Faktycznie "problem" z krzyżem przed Pałacem Prezydenckim wywołał dyskusję na temat roki KK w Polsce, mam jednak wrażenie, że bardzo mało jest miejsc podobnych do Polityki, gdzie padają argumenty merytoryczne, i gdzie próbuje się analizować obiektywnie sytuację. Generalnie do masowych mediów przebijają się skrajności, i tak po jednej stronie przemawiają "katoliccy talibowie", a po drugiej "wojujący lewicowi ateiści". Taki przekaz do niczego konstuktywnego nie doprowadzi i raczej nic nie zmieni. Swoją drogą paradoksem jest sytuacja, w której coraz mniej ludzi jest wierzących i jeszcze mniej praktykujących, a rola KK w Państwie ciągle rośnie. Nadajemy (jako Państwo) Kościołowi nowe przywileje, pozwalamy aby pracownicy KK funkcjonowali poza systemem prawnym kraju, tworzymy prawo tylko w zgodzie z tym co głosi KK i tylko przy jego aprobacie. Sytuacja wokół "krzyża" wiele z patologii życia publicznego na pozór obnażyła. Ponoć KK się w konflikt nie angażował, ponieważ góra hierarchii przez długi czas milczała. W tym samym czasie media katolickie przedstawiały jedną wizję wydarzeń, to samo czynili księża w kościałach. Jaka była reakcja polityków oraz przede wszystkim "dziennikarzy" na tak wyraźną hipokryzję ? Żadna... Ale być może to dopiero początek. Być może rzucone ziarno znajdzie podatną glebę i nie dziś, i nie jutro, ale być może za kilka lat poruszymy dyskusję czy powinniśmy płacić za lekcje indoktrynacji. Warto więc rozmawiać i nakłaniać ludzi do normalności.
  • 2010-08-30 08:54 | lukald

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Wywiad przeczytałem z przyjemnością. Mała uwaga do wszystkich DOMOROSŁYCH speców od prawa. Inaczej rozpatruje się zagadnienia indywidualne, a inaczej w skali kraju. To samo dotyczy pomysłów jak rozwiązywać problemy, w tym wypadku przestępczość. Na przykład oklepany temat kary śmierci. Intuicja (szczególnie jak wyobrazimy sobie morderstwo) podpowiada, że jest to słuszne. Tyle tylko, że dla bezpieczeństwa obywateli kara jest całkowicie nieskuteczna, a i wypobraźnia może nam podsunąć inny scenariusz, w którym niewinne człowiek będzie oskarżony i stracony. Niemożliwe? Historia sądownictwa zna masę takich przypadków, również w XXI w. Czy kryminologia jest potrzebna i czy badania mają sens? Niektórzy was zdają się myśleć, że jest to niepotrzebna strata pieniędzy. Gratuluję, więc WSZECHWIEDZY, ponieważ w jaki inny sposób chcecie dowiedzieć się jak walczyć z przestępczością, w jaki sposób ona powstaje i przede wszystkim jak, w sytuacji OGRANICZONYCH ZASOBÓW, z nią walczyć. Problem, więc w tym jak najefektywniej dla bezpieczeństwa wydawać pieniądze. DLA NIEDOWIARKÓW Przytoczę pewien Japoński eksperyment. (Polecam obejrzeć) Sprawa dotyczy rzeczy błahej, ale pokazuje w jaki sposób można wpływać na bezpieczeństwo. Na jednym z rogu uliczki mieszkańcy i przechodnie wyrzucali śmieci. Nie pomagało przepędzanie ludzi przez sklepikarzy, ani postawienie znaku zakazu. Przez noc zawsze przybyło worków. Nie trzeba dodawać, że im więcej się pojawiało śmieci tym tempo ich przyrostu było większe, ponieważ coraz więcej osób nie czuło oporu, aby coś tam wyrzucić. Dla miasta sprawa była kosztowna, ponieważ należało to małe "nielegalne" wysypisko dość często sprzątać. W nawyk niektórych mieszkańców wchodziło to, że mogą naruszać przepisy. Pozostali czuli ich bezkarność, oraz przede wszystkim śmieci na ulicy wpływały negatywnie na ich poczucie bezpieczeństwa. Niektórzy z Was postawili by tam na stałe np.kamerę. Tylko czy chcecie, aby pod każdym zakamarkiem miasta Was inwigilowano, (o kosztach takiej operacji nie wspominając) ? To może poważne kary za to wykroczenie ? Tylko, jak w większej skali je egzekwować? Przeczytajcie co zaproponowali naukowcy. Zrobiono, więc eksperyment i w tym miejscu, gdzie leżały śmieci wybudowano w nocy mały klomb z kwiatami. Głupota ? Niekoniecznie, ponieważ od tego czasu śmieci już tam nikt nie wyrzucał. Zniknęła "pokusa" popełnienia wykroczenia, zwiększono poczucie bezpieczeństwa, mieszkańcy nie mieli poczucia bezradności miasta i policji. Wystarczył mały klomb. Przemyślcie to. Pozdrawiam - Łukasz
  • 2010-08-30 21:44 | lukald

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Może jednak wpierw "tommy" przeczytaj artykuł. Następnie naucz się spoglądać na wypowiedzi przez pryzmat całego wywiadu, a nie tylko wyrwanego zdania z kontekstu. Zdanie poniżej masz już napisane dlaczego "humanitarne podejście" ma pozytywny wpływ na NASZE bezpieczeństwo. "[b]Więc humanitarne podejście bardziej się opłaca niż surowa penalizacja?[/b] Mnie wystarczy, że podejście jest humanitarne, to wartość sama w sobie. [b]A skutki dla otoczenia?[/b] Z badań wynika, że ludzie, którzy sami odczuwają, że system prawny potraktował ich w sposób humanitarny i sprawiedliwy – przejawiają mniejszą skłonność do popełniania nowych przestępstw. To nie jest wiedza intuicyjna, lecz zjawiska zbadane przez naukę. " Nie znam systemu karnego, który wszystkich przestępców będzie wieszać. Z założenia, więc większość skazanych prędzej czy później wyjdzie na wolność. [b]Pytanie brzmi: "Czy chcemy, aby na wolność wracali przestępcy, czy też naszym celem jest, zminimalizowanie tego zagrożenia".[/b]
  • 2010-08-31 08:59 | lukald

    Re:Kłótnia na zjeździe Solidarności

    Przyłączam się do słów Pani Henryki. "Krew mnie zalewa" jak widzę, związkowców co nigdy smarem się nie ubrudzili. "Krew mnie zalewa" ,gdy zamiast święta wszystkich Polaków mieliśmy polityczną hucpę. "Krew mnie zalewa", gdy próbuje mi się wmówić nową wersję historii.
  • 2010-09-08 17:07 | lukald

    Re:Katastrofa Tu-154: Kaczyński plecie bzdury

    Mogę zrozumieć, że człowiek czasami popada w obłęd. Niekiedy nieodwracalnie. Słyszymy wówczas z ust jego najdziwniejsze historie i kłamstwa. Nie mogę natomiast zrozumieć ludzi, którzy ufają i wierzą bezkrytycznie w każde słowo wariata. Jest to dla mnie po prostu niepojęte.
  • 2010-09-10 19:23 | lukald

    Re:Nowy Jork 9 lat po 11 września: między wolnością a religią

    Tylko osoba bardzo naiwna uzna, że Rauf nie spodziewał się ostrej reakcji na swój pomysł. Moim zdaniem idea meczetu w tym miejscu jest przemyślaną prowokacją, która przerosła oczekiwania swoich twórców, ponieważ w nieprzemyślany sposób w konflikt włączył się prezydent. Gdy teraz Obama poprze pomysł straci zaufanie dużej części społeczeństwa. Z drugiej strony nie może idei meczetu jawnie odrzucić, ponieważ będzie to wykorzystane w walce przeciwko "niewiernym". Z tych powodów nie dziwię się prezydentowi, który nie może zająć jasnego stanowiska. Problem tylko w tym, że to też działa na jego niekorzyść. ---------- Po przeczytaniu artykułu po raz kolejny powraca do mnie pytanie. Czy powinienem szanować zwyczaje innego człowieka, podczas gdy on pogardza mną, i moja kulturą ? Czy powinienem szanować i respektować Kodeks Prawny innego człowieka, podczas gdy stoi on w sprzeczności z Prawem, które ja wyznaję. Czy powonieniem zapraszać innego człowieka do mojego domu i przyjmować go jak gościa, wiedząc, że nie będzie respektował zwyczajów i praw panujących w mym domu. Muzułmanów w Polsce mamy jeszcze niewielu, nie musimy więc natychmiast odpowiadać na te pytania. Problemy zaczynają się tam, gdzie populacja wyznawców Allaha jest na tyle duża, że mogą wpływać na życie społeczności i kształt tworzonego prawa. Doświadcza tego Hiszpania, Niemcy czy Francja. W Europie problem ten nie dotyczy tylko muzułmanów, choć kwestia z nimi związana jest najbardziej znana. Nasi zachodni przyjaciele muszą znaleźć rozwiązanie dylematu jak poradzić sobie ze społecznościami, które jawnie kontestują zastane prawa. Oby odnaleźli szybko odpowiedź.
  • 2010-09-21 12:13 | lukald

    Re:Sąd nie zgodził się na areszt Zakajewa

    Mam wrażenie, że albo nie czytacie prasy, albo niektóre komentarze (w tym Dr) dotyczą innego kraju. Od ponad roku nasze relacje z Rosją dążą w kierunku normalizacji. Na pierwszy plan wyszły wspólne interesy,handel i myślenie o przyszłości, a o historii zaczynamy rozmawiać w sposób wyważony, w klimacie wzajemnego zrozumienia. Dla mnie najznaczniejszym objawem dobrych intencji obu stron jest brak ostrej reakcji ze strony Rosji na zarzuty liderów Pis. Wyobraźcie sobie, że przywódcy największej partii opozycyjnej we Francji czy Niemczech zarzucają prezydentowi Polski udział w zamachu, zarzucają mu, że jest terrorystą, że wydał rozkaz zestrzelenia samolotu i tym podobne brednie. Czy byśmy to tak spokojnie słuchali ? Dlatego wielki szacunek dla Rosjan za ich zachowanie. [b]Sprawa Zakajewa.[/b] Czeczeni chcieli w Polsce zorganizować kongres. Ich prawo i nie powinniśmy tutaj stawać im na drodze. Dlaczego Polska ? Ponieważ mają u nas(z różnych przyczyn) dość przychylną prasę oraz nie negatywne nastawienie społeczne. W krajach mających problem z islamem, lub tak jak W.Brytania pamiętających o zamachach, podobny kongres nie był by równie pozytywnie przyjęty. Każdy kolejny punkt wizyty był do przewidzenia i każdy z aktorów z góry wiedział jaką rolę ma zagrać. - Polski MZS zawczasu zapowiedział, że zatrzyma Zakajewa jeśli się w Polsce pokaże, ponieważ wystawiony jest nakaz aresztowania przez Interpol - Zakajew o tym wiedział, i z pewnością czułby gorycz jeśli nie zostałby zatrzymany. W końcu tylko to wydarzenia spowodowało,że news o zjeździe zaistniał w mediach. - Rosjanie z góry zapowiedzieli, że będą domagać się zatrzymania i być może ekstradycji, więc trudno się dziwić,że faktycznie tak się stało. - Polski minister spraw zagranicznych, być może trochę przedwcześnie, ogłosił, że cokolwiek się wydarzy Zakajewa Rosji nie wydamy, ponieważ ma status uchodźcy politycznego w W.Brytani i jeśli już to odeślemy go na wyspy. Czy sprawa ta może mieć negatywne skutki w relacjach Polska-Rosja ? Raczej wątpliwe, ponieważ żadna ze stron nie mogła inaczej zachować się niż to było napisane w scenariuszu. Inna sprawa, że Czeczeni faktycznie postawili Nas w niewygodnej sytuacji, ale zasady demokracji czasami są ważniejsze niż nasza wygoda i w mojej ocenie Polski MSZ dobrze rozegrał tą partię. Pozdrawiam - Łukasz
  • 2010-09-23 09:12 | lukald

    Re:Pełnomocnik zakonów w areszcie

    Mieliśmy "aferę hazardową", w której chodziło ponoć o wielką sumę kilkuset milionów. Tutaj mamy aferę na KILKADZIESIĄT miliardów. Problem tylko w tym, że nikt nie jest w stanie oszacować kwoty chociaż w przybliżeniu, ponieważ ziemia była oddawana "na dobre oczy". Komisja Majątkowa pracowała poza systemem prawnym, bez potrzeby jakiekolwiek rachunkowości, a mafia się bogaciła. Czy ktoś ruszy tych przestępców ? Nie trzeba męczyć się nad odpowiedzią, ponieważ jest ona powszechnie znana.
  • 2010-09-23 22:52 | lukald

    Re:Mamy 100 mld deficytu

    Może jak Kościół odda te kilkadziesiąt miliardów, które nam ukradł to deficyt mocno się skurczy ? A poważniej to raczej trzeba szykować duże kwoty na odszkodowania dla gmin, które oszukał w Komisji Majątkowej Kościół, więc do planowanych 100 mld można w przyszłych latach jeszcze trochę dorzucić.
  • 2010-10-11 13:35 | lukald

    Re:Santander - żarloczny bank

    Zapomniałeś dodać, że w zaproponowanej przez Ciebie formule kredyty byłyby dużo wyżej oprocentowane. Droższe kredyty to spowolnienie gospodarcze i droższe koszty produkcji czy usług, co przełoży się na ceny detaliczne. Z jednej więc strony bezpieczeństwo i niwelacja ryzyka komiczności pomocy instytucjom typu "za duży, aby pozwolić mu zbankrutować". Z drugiej zaś strony ogromne straty wynikłe z gorzej rozwijającej się gospodarki. Wyższe ceny, bezrobocie itd.
  • 2010-10-20 22:19 | lukald

    Re:Student zginął, zbrodnia bez kary

    Czyli chcesz, aby znikło pojęcie "pobicia" z kodeksu karnego ? Fantastycznie :) W takim wypadku nawet mały kuksaniec będzie potraktowany jako próba zabójstwa. Przykład: Z jakiejś przyczyny,np.reagując na wulgarną obelgę, uderzymy kogoś. Nie chcemy mu zrobić dużej krzywdy. W rezultacie naszego ataku możemy zostać oskarżeni o pobicie. I słusznie, ale bynajmniej nie o PRÓBĘ MORDERSTWA. Pech jednak chce, że jednym uderzeniem spowodujemy śmierć. Przypadek jeden na milion, ale możliwy. Oskarżeni będziemy, o POBICIE ZE SKUTKIEM ŚMIERTELNYM. I słusznie, ale nie o MORDERSTWO, ponieważ nie chcieliśmy zabić, ani nasz czyn nie nosił takich znamion. Jak wytężysz lekko swój umysł to sam podasz setki podobnych scenariuszy. I pamiętaj,że tworząc prawo ustawodawca musi przewidywać miliony scenariuszy, i tworzyć także prawo do takich scenariuszy, które jeszcze nigdy nie zaistniały. Stąd właśnie "pobicie ze skutkiem śmiertelnym".
  • 2010-10-20 22:29 | lukald

    Re:Student zginął, zbrodnia bez kary

    Sama opisana sprawa wydaje się zastanawiająca, głównie przez fakt, że pominięte zostały poszlaki świadczące o tym, że mogło być to zaplanowane działanie. Jeśli zaś poszlaki by się potwierdziły to kwalifikacja przestępstwa byłaby zupełnie inna. Wina sądu nie leży w wyroku, ale w tym, że nie wyjaśnił wszystkich okoliczności śmierci, co tworzy pole do spekulacji oraz podważa zaufanie do sądu i organów Państwa Współczuję rodzicom straty syna, jak również tego, że będę żyć w poczuciu niesprawiedliwości.
  • 2010-10-23 01:50 | lukald

    Re:Student zginął, zbrodnia bez kary

    Moje zdanie na temat [b]tej konktetnej[/b] sprawy wyraziłem powyżej "2010-10-20 22:29 | lukald" i niewątpliwie sąd nie wyjaśnił wszystkich okoliczności śmierci. Uwagi ogólne: Kilka osób wypowiadało się, że jeśli skutkiem działania jest śmierć innej osoby to z paragrafu sprawca powinien odpowiadać za morderstwo,vel zabójstwo itd. Bez zabawiania się w "pobicie ze skutkiem śmiertelnym" czy " nieumyślnym zabójstwem". Przedstawię Wam pod rozwagę kilka autentycznych przykładów i powiedzcie mi jaka kara powinna spotkać sprawców. - Odpowiednik polskiego liceum (ok.15 lat)- kolega podczas gry podkłada tzw."nogę" przeciwnikowi. Ten upada tak nieszczęśliwie, że w wyniku obrażeń mózgu umiera. Oczywistym jest, że celem nastolatka było przewrócenie przeciwnika. Każecie za morderstwo ? I na ile lat powinien trafić do więzienia ? - przykład z Polski - pieszy wchodzi na czerwonym świetle na drogę. Kierujący pojazdem nagłym manewrem skrętu chce ominąć przeszkodę. Dochodzi do kolizji z innym pojazdem. W uderzonym samochodzie umiera człowiek. Morderstwo ? Przecież od kierowcy wymaga się, aby przewidywał nawet to co nieprzewidywalne. - klasycznym przykładem jest "zabójstwo w obronie koniecznej". - bitwa na poduszki (to już zmyślone) - studentka w wyniku trafienia poduszką traci równowagę i spada z łóżka. Śmierć na miejscu. Na ile lat sprawca ma trafić do więzienia ? - podobne przykłady można mnożyć setkami. Hektor i spółka: Proszę Was tylko o chwilę refleksji i ewentualnie o sensowne wytłumaczenie dlaczego uważacie, że te osoby powinny trafić do więzienia.
  • 2010-11-08 19:39 | lukald

    Re:PiS wyrzuca dwie posłanki

    Krótko i bardzo celnie. W całości podpisuję się pod słowami Pana Adama.
  • 2010-11-10 14:42 | lukald

    Pierwsza w Polsce komisja śledcza w... samorządzie

    Brakowało nam jeszcze komisji śledczych na poziomie samorządu. Komedia czy dramat ?
  • 2010-11-10 14:42 | lukald

    Teatrzyk samorządowy

    Brakowało nam jeszcze komisji śledczych na poziomie samorządu. Komedia czy dramat ?
  • 2010-11-18 22:22 | lukald

    Re:Macierewicz i Fotyga w USA – nic nie załatwią?

    Podziękowania dla herbapol-a i wojaxxx-a za słowa rozsądku. Swoją drogą przed FORUM Polityki czeka dylemat do rozstrzygnięcia. a) moderować wypowiedzi ze wszystkimi pozytywami i negatywami z tym związanymi b) pozwolić każdemu pisać co tylko się chce co spowoduje, że to forum stanie się kopią onet.pl Tak to już jest, że ze wzrastającą popularnością zagląda tu coraz więcej osób zaangażowanych w propagandę partyjną...niestety.
  • 2010-12-04 11:05 | lukald

    Gdzie wolność do informacji.

    Co dzień słyszymy, że demokracja opiera się na wolności do informacji, a jak to wygląda w praktyce ? WikiL nie wykradł danych , a jedynie stał się platformą do ich publikacji. W ramach odwetu autor serwisu jest ścigany, a interpol nawet nie próbuje udawać, dlaczego faktycznie został wysłany list gończy. Powód ? Wyjawienie psudo tajnych dokumentów, do których już wcześniej zapewne miało wgląd kilkadziesiąt tysięcy ludzi, i które z pewnością znane były już wywiadom świata (o tajnych informacjach w USA kilka miesięcy temu pisała już POLITYKA). Zresztą jaką wagę miały te dokumenty...? Pozostaje więc pytanie co robią dziennikarze na świecie i w Polsce ? Jak zwykle (niestety) siedzą z podkulonymi ogonami, bojąc się narazić. Przykre, tym bardziej, że w dużej mierze tylko dzięki WikiL dowiedzieliśmy się o ciemnej stornie wojen w Iraku i Afganistanie. Rozpoznawalne już obecnie nagrania zabójstwa dziennikarzy także były TAJNE, a ich ujawnienie jak nas zapewniano godziło w największe interesy DEMOKRACJI. Wybaczcie drodzy polscy dziennikarze, ale nikt z was tych materiałów by nie opublikował. Może ważniejsze, że nikt wam by NIE ZAUFAŁ, aby te materiały do was przesłać. ZAUFANO wikiL. W przyszłości moglibyśmy się również wielu rzeczy dowiedzieć, ponieważ ludzie na całym świecie kojarzyli serwis i pewnie mogliby poprzez niego udostępniać inne materiały tzw. tajne lub raczej te kompromitujące dane, które przed nami, czyli przed społeczeństwem, chce się ukryć. To, że administracja USA i rządy wielu krajów walczy z WikiL jest zrozumiałe. Serwis jest niewygodny i sprawia wiele problemów. To, że dziennikarze nie tylko nie stają w obronie serwisu, ale agresywnie go atakują już całkowicie jest niejasne i budzi wielki niesmak.
  • 2010-12-10 10:34 | lukald

    Re:Tajemnice człowieka od przecieków

    Czytając ten żenujący artykuł, po raz kolejny wstyd mi za polskie tzw. dziennikarstwo. Tym bardziej przykre, że coś podobnego kilka miesięcy temu opublikowała Politka. Nie mogę zrozumieć skąd u naszych pismaków pęd do tego, żeby bardziej podlizywać się administracji USA niż oni sami tego oczekują. Powody, dla których USA walczy z WikiL są znane. Nikt nie lubi jak publicznie ujawnia się jego grzechy. Jakie są powody, dla których polscy dziennikarze walczą z WikiL ? Niepojęte...
  • 2010-12-22 08:05 | lukald

    Re:Radni PiS odchodzą z Kancelarii Prezydenta

    Jak mogą dobrze wykonywać swoje obowiązki skoro Pis, czyli partia której są członkami, nie uznaje Komorowskiego jako prezydenta ? Faktycznie takie osoby musiałyby mieć schizofrenię. Nie mówiąc już o tym, że kuriozalnie wyglądają persony, które są obecnego w otoczeniu głowy państwa i głośno sugerują, że zamieszany jest on w atak terrorystyczny w smoleńsku.
  • 2011-01-13 13:17 | lukald

    Re:Opinie na temat raportu MAK

    Dzięki za ten wpis. Szkoda, że w przyszłości będziesz mógł go przytoczyć jeszcze kilka razy, ponieważ nic się nie zmieni.
  • 2011-01-13 13:21 | lukald

    Media, Klich i cała reszta zwana SWOŁOCZ

    Najbardziej zadziwia postawa "naszych" mediów. Słuchając relacji ma się wrażenie, że źli Rosjanie to oszuści, zbrodniarze, którzy ukrywają prawdę i nie chcą się przyznać, że zestrzelili samolot. I to nawet wówczas kiedy, każdy dziennikarz ma przed sobą czarno na białym jak przedstawiała się sytuacja. Momentami czuję się jak w świecie Orwell-a otoczony totalnym absurdem. [b]To samo tyczy się niejakiego Klicha.[/b] Zastanawiam się czy nie zdaje on sobie sprawy z tego w jaki sposób interpretowane są jego słowa (a cytowane są tylko wypowiedzi szkalujące MAK i Rosję), a być może celowo sieje wątpliwości, żeby zabłysnąć w mediach. Nowa gwiazda [b]Death kultury.[/b] Najlepszym przykładem jest status lotu. Mimo setek różnych zdań na temat tego, że nie zgadza się z opinią Rosjan to jakoś Klich nie zgłosił oficjalnie swoich wątpliwości....i tak jest ze wszystkim co ten nieszczęsny człowieczek robi. Zamiast skupiać się na meritum sprawy czyli bezpośrednich przyczynach katastrofy, błyszczy mówiąc o rzeczach, które nijak nie mogły wpłynąć na wydarzenia. Chociażby słynne już oświetlenie pasa. Wreszcie, po całych przemówieniach składających się z wątpliwości ,na pytanie czy gdyby było ono w 100% sprawne to nie doszło by do katastrofy usłyszeliśmy tylko jedną odpowiedź. Nie miało to żadnego wpływu ponieważ samolot nie miał prawa w tych warunkach lądować, a więc i stan oświetlenia nie miał żadnego znaczenia. [b]Całość jest tylko wodą na młyn wiernych Pis. A może w tym wszystkim o to chodzi, żeby klimat absurdu ciągnął się jak najdłużej.[/b]
  • 2011-01-13 13:47 | lukald

    Re:Raport MAK ws. katastrofy

    Mnie również Pani Redaktor zadziwia. Według polskiego prawa generał był pijany, [b]do tego jak rozumiem był na SŁUŻBIE [/b]!!!! Każdy pracownik dyscyplinarnie traci w takiej sytuacji pracę, a kierowcy , który ma powyżej 0,5 promila odpowiada nie za wykroczenie, ale [b]PRZESTĘPSTWO[/b] !! Czy naprawdę trzeba kończyć specjalne studia, aby dojść do wniosku, że nietrzeźwy przełożony inaczej wpływa na sytuację niż trzeźwy przełożony ? Pobłażliwie traktujmy takie wykroczenia, a podobne wypadki nadal będą się trafiać. Ps. Z całym szacunkiem dla wdowy, ponieważ generał z całą pewnością był wielkim człowiekiem, niemniej pamięć o zmarłych nie powinna przesłaniać ewidentnego braku szacunku dla prawa i przepisów.
  • 2011-01-13 14:13 | lukald

    Re:Raport MAK ws. katastrofy

    Myślałem, że dno zostało już osiągnięte,ale jak czytam podobny tekst w mojej ulubionej Polityce to widzę, że [b]dno polskiego dziennikarstwa jest niezgłębione[/b]. - to nic, że generał pył pijany na służbie - to nic, że to polska strona odrzuciła tzw. lidera - to Rosjanie są temu winni. - zakłada Pani, że rozmowy kontrolerów miały wpływ na katastrofę. Czyżby mieli pytać się Moskwy o włącznie magnesu pod lotniskiem, bądź pytali o zgodę na użycie rakiet ziemia-powietrze? Pytam ponieważ w jaki inny sposób mieliby wpłynąć na lot, w sytuacji, gdy doskonale Pani wie, że [b]nie było ze strony tzw. wieży wydanej zgody na lądowanie[/b]! Była zgoda jedynie na zejście do 100 m, którą to wysokość polscy piloci złamali. - "Cała sprawa może pogorszyć relacje polsko – rosyjskie" - Rosjanie wykazali niezwykłe pokłady taktu i tolerancji, gdy [b]były premier RP [/b]i liderzy opozycji oskarżali Rosję o [b]zamach[/b]. Czołowi polscy politycy sugerowali, że prezydent Rosji stał za spiskiem i że to on jest winien katastrofy. Z całym szacunkiem, ale w tych okolicznościach zarzucanie Rosjanom, że próbują na nowo wejść na ścieżkę niezrozumienia i walki jest czymś absurdalnym. [b] ps. Przykro to pisać...mogę mieć tylko nadzieję, że to pojedynczy tak kiepski tekst, który ukazuje się na stronach mojej ulubionej POLITYKI[/b]
  • 2011-01-19 19:01 | lukald

    Re:Sprawa smoleńska po publikacji raportów

    Litości.... Popatrz na przyczyny katastrofy, ale nie przez szkiełko pisowskiej propagandy, ale na suche fakty i powiedz mi co Rosjanie takiego zrobili co miało wpływ na katastrofę ? Nic... A najzabawniejsze , że "my Polacy" jesteśmy oburzeni na to,że wytknięto naszym pilotom brak elementarnej wiedzy i złamanie podstawowych procedur. Cytując wdowę : " walczmy o honor naszych oficerów" - a to, że generał był pijany na służbie to rzecz marginalna....przecież jesteśmy w NATO i żaden rusek nie będzie nam mówił ile można pić wódki dowodząc armią...
  • 2011-01-19 19:18 | lukald

    Re:Sprawa smoleńska po publikacji raportów

    Pisze Pan Adam o mozole w dochodzeniu do prawdy. Zastanawiam się czy są to czcze życzenia czy naiwność ? W całej aferze problemem są polskie media, dla których powolne dochodzenie do prawdy, jak i sama PRAWDA, jest mało sprzedajnym towarem. Wystarczy, że jakiś "polityk" krzyknie zamach i już ma przy sobie stadko dziennikarzy, którzy trąbią o tym przez kilka dni. I tak teorie zamachu, magnesów, niełamiących się tytanowych skrzydeł, zabójczych sprowadzeń laserem traktowane są na równie z błędami pilotów, z łamaniem procedur, z błędami w szkoleniu... I zamiast jasno powiedzieć, że teza np. o sztucznej mgle to całkowite wariactwo, słyszymy, że na spokojnie należy wysłuchać każdego zdania, należy rozważyć każdy argument, należy dać prawo głosu wszystkim... Na koniec mamy scenki jak z TVN 24, gdzie na co dzień niegłupi dziennikarze każdemu z zaproszonych gości zadawali pytanie: "W ilu procentach Rosjanie odpowiedzialni są za katastrofę ? a) w 100 % b) w 90 % c) w 80 % ? " A gdy rano włączam radio czy otwieram gazetę zadaję sobie pytanie czy Orwell przewidział, że taka psychoza może mieć miejsce w kraju z "wolnymi mediami"? Po czym odkładam gazetę, wyłączam radio i wsłuchuję się w szum drogi, który jest dużo bardziej wartościowy czy niż cały zgiełk, który wytworzyły "nasze" media od samego początku afery czyli od 10 kwietnia.
  • 2011-01-19 20:09 | lukald

    Re:Sprawa smoleńska po publikacji raportów

    @TKW: Najwyraźniej nie doczytałeś co napisałem lub nadpisałeś sobie znaczenie. Politycy i media ,zajmując się m.in teorią zamachu i szukaniem na siłę winy po stronie rosyjskiej, kierują ten przekaz właśnie do takiego odbiorcy [b]jakiego TY reprezentujesz[/b]. Bezrefleksyjny czytelnik onet.pl. Dla mnie sprawa jest jasna i w pełni popieram stanowisko MAK. Nie raz przeanalizowałem polskie zarzuty i są one co najmniej bezzasadne. Co by si ę stało gdyby wszystkie lampki na lotnisku świeciły, czy gdyby "kontroler" krzyknął "horyzont" 4 sek. wcześniej ? Do katastrofy i tak by doszło. Co by się stało gdyby piloci stosowali się do procedur czy gdyby nie było presji w stylu "lądowanie albo śmierć" ? Do katastrofy by nie doszło. Stosując podobną analizę do wszystkich sytuacji i domniemanych przyczyn naprawdę łatwo jest wychwycić te nieprawidłowości, które wpłynęły na przebieg wydarzeń z 10 kwietnia. Wystarczy jedynie samemu przez chwilę pomyśleć.
  • 2011-02-14 16:08 | lukald

    Re:Beatyfikacja, która odbierze nam papieża?

    @AUTOR:"czy dokonał cudu uzdrowienia” – to sfera dla niewierzącego niedostępna i mało interesująca, nawet jeśli niektóre jej składniki budzą jakieś uczucia i refleksje." W moim odczuciu już tu zaczyna się problem. Jeżeli bez sprzeciwu przyjmujemy takie niedorzeczności i kłamstwa jak to, że Karol Wojtyła był "cudotwórcą" to w jaki sposób polemizować z innymi "faktami" o jego życiu jakie będą nam serwowane przez fundamentalistów ?
  • 2011-03-21 00:07 | lukald

    Re:Libia: pierwsza zbrojna interwencja Zachodu

    zlitujcie się....Kadafi do tej pory dostarczał ropę do Europy,więc jeśli by tylko chodziło o ropę to raczej w interesie zachodu byłoby nic nie robić i pozwolić mu na wymordowanie wszystkich rebeliantów. Ropa popłynęłaby znowu. Ale wtedy kolejne stadko nieuków wypisywałoby, że ZŁY zachód pozwala na ludobójstwo. Jakkolwiek by nie postąpić będzie źle :) A fakty były takie, że pojawiła się jakakolwiek szansa na obalenie dyktatora, tyle że siły partyzantów są za słabe i Kadafi po prostu by ich zniszczył, gdyby nie wsparcie z powietrza. To jest też odpowiedź dlaczego do tej pory ŚWIAT, nie tylko Zachód, tolerował dyktatora. Nie było w Libii siły opozycyjnej, którą można by było wspierać. Czyli nawet zamordowanie dyktatora by nic nie dało, ponieważ reżim na czele, którego stał trwał by dalej. Teraz taka opozycja, przy uwzględnieniu warunków Libii, się pojawiła, więc jest możliwość, że ktoś będzie rządził tym krajem po obaleniu dyktatury.
  • 2011-04-02 23:16 | lukald

    Re:Jak PiS zatruł całą polską politykę

    Bardzo fajny tekst i w pełni zgadzam się z ostatnim stwierdzeniem autora, że taktyka pis skierowana jest na zniechęcenie ludzi do polityki, a dalej do uczestnictwa w wyborach. Nie od dziś wiadomo, że cokolwiek się będzie działo pseudochrześcijanie poinstruowani przez proboszcza pójdą zagłosować i w tym należy upatrywać jedynej szansy dla Jarosława przy małej frekwencji. Tylko pytanie jak wielki udział mają w tym wszystkim media. Najlepiej oddaje całą sytuację to co wydarzyło się w Polsce po opublikowaniu raportu MAK. Mimo, że racjonalnie należałoby się zgodzić z faktami przedstawionymi przez Rosjan to nasze media stworzyły histerię jakby nas oszukano, zdradzono itd. Generał Błasik był na służbie pijany i jak się okazuje był nieodpowiedzialnym dowódcą hołdującym łamaniu przepisów. I co? I nikt nie może w Polsce tego jednoznacznie powiedzieć, ponieważ media, w imię obrony godności oficera, za chwilę go zniszczą. Zresztą o czym tu mówić jak na przykładzie TVP czy Rzeczpospolitej widać, że cena godności dziennikarskiej postawiona jest niezwykle nisko i ogromną część polskich dziennikarzy po prostu można kupić. Politycy o tym wszystkim wiedzą, i pisząc swoje wypowiedzi wkalkulowują w nie media. I stąd mieliśmy taką, a nie inną reakcję PO np. na raport MAK. Ps. nie mam nic przeciwko subiektywnym mediom pod warunkiem, że z góry określają swoją tożsamość. Nie znoszę mediów w stylu Rzeczpospolitej chcącej uchodzić za obiektywną gazetę podczas, gdy ich dziennikarze są nierzetelni i skrajnie prawicowi. Może wreszcie czas przestać podawać takim osobnikom rękę i zapraszać ich do programów telewizyjnych i tym samym pokazać społeczeństwu kim oni są.
  • 2012-01-23 00:10 | lukald

    Re:Sejm zaatakowany przez hakerów

    Nie zauważa Pan Edwin dwóch oczywistych spraw: 1) Gdyby nie ataki na strony rządowe i przede wszystkim włącznie się do akcji wielkich w postaci Wikipedii, to media by nadal milczały, łącznie niestety z POLITYKĄ. Jak widać tabloidyzacja poszerza się i telewizja oraz gazety są zdolne w coraz mniejszym stopniu monitorować władzę, a coraz więcej energii marnują na dogadzanie popytowi społecznemu na rozrywkę. 2) Pisze Pan "Najdziwniejsze w tym wszystkim, że nie potrzeba tak wiele. Wystarczy, by władza dotrzymywała ustaleń i nie traktowała społeczeństwa jak ciemną masę, która wszystko kupi." A jednak trzeba tak wiele, ponieważ ewidentnie ta władza nie dotrzymuje ustaleń, i jesteśmy traktowani jak ciemna masa za plecami których tworzy się po kryjomu prawo. A już później urzędnicy bezdusznie je wyegzekwują... A media, które powinny pisać o zamachu na wolność słowa milczą, najwyraźniej doszukując się swoich szans w zarabianiu na nowych przepisach...
  • 2012-02-17 10:44 | lukald

    Re:Magda, media i my

    Przykro było patrzeć na to całe medialne "szoł"... Czy również Wy macie wrażenie, że nasze media, również te z wyższej półki, przypominają już powszechny tabloid ? Liczy się szybko sprzedajny news, niczym żarcie z fast-foodu. Bezrefleksyjna, podkrapiana emocjami informacja, o której później można poplotkować przy kawie. TVN24 osiągnął przy "temacie magdy" dno rynsztoka, inne stacje są już dawno poniżej. Pytanie tylko skąd czerpać wiadomości, i jakich dziennikarzy słuchać, gdy te same twarze z równą powagą rozprawiają o historiach rodem z najtańszych szmatławców, a później prowadzą dyskusję na tematy istotne dla całego kraju. Czy tylko ja mam wrażenie, że i w tych drugich rozmowach coraz częściej pismaki skupiają się na "tanich perełkach", które za chwile dobrze się sprzedadzą na pasku u dołu ekranu, a w coraz mniejszym stopniu potrafią merytorycznie prowadzić dyskusję i faktycznie wyłapywać te tematy, które mają jakąkolwiek wartość ?
  • 2012-02-20 09:46 | lukald

    Re:Rozmowa z prezesem Towarzystwa Nasz Dom

    Lucusiu, przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem!
  • 2012-02-20 09:57 | lukald

    Re:Rozmowa z prezesem Towarzystwa Nasz Dom

    Eureki nie będzie. Po pierwsze koszty (już w tym punkcie ten pomysł staje się nierealny) To co proponujesz zakłada, że opiekun ma mieć pod sobą bardzo małą liczbę dzieci, co wymaga zatrudnienia armii tego typu specjalistów. Poza tym inwestycja w osobne lokum dla każdej takiej grupy. Po drugie. Ten system to byłaby nadbudowa do już istniejącego, ponieważ dzieci wracały by do patologicznych rodzin, a więc nadal ktoś musiałby kontrolować co się tam dzieje, chociaż na pewno opiekunowie wzięli by na siebie część obowiązków opieki socjalnej. Ten zdecentralizowany system wymagałby stworzenia kolejnego aparatu kontroli, sprawdzającego czy opiekunowie pracują prawidłowo. Idea ciekawa, ale nie widzę możliwości jej sfinansowania.
  • 2012-02-20 10:02 | lukald

    Re:Studentki ze sponsorem

    Nie wątpię, że poznając ludzi z "towarzystwa", ktoś taką studentkę chętnie zatrudni jako "asystentkę".
  • 2012-02-24 12:57 | lukald

    Re:Polski PKB: w Europie tygrys, w świecie - zając

    uwielbiam jak ktoś pisze litanię wydumanych negatywów, a później podaje remedium równie realne jak sztuczki magików.
  • 2012-02-28 22:33 | lukald

    Re:Raport o finansach Kościoła

    W tym przypadku Pan Szostkiewicz nie doczytał...strona 44 i strona 45 "tzw. raportu) W dokumencie szacuje się, że wkład budżetu to 9 % czyli ok. 28 mln zł. A wspomniane 5 mln dotyczy okręgu Tarnowskiego. Niemniej i tak te dane wyglądają na mocno zaniżone co pokazuje przykład podany przez Ciebie (Michał Różyczka).
  • 2012-03-07 09:14 | lukald

    Re:Sól, która jednak nie truje?

    @ Pani Marto: Czy konieczne jest przypominanie wielu afer w przemyśle spożywczym jakie miały miejsce na wyspach ? Czy więc powinniśmy bojkotować wszystko co pochodzi ze Szkocji.... Zgadzam się z redaktorem Władyką. Afera była i ktoś zostanie za nią ukarany. Chodzi o histerię jaką TVN próbował wywołać grając na bardzo niskich pobudkach. Bardzo podobnie była z zabitą Magdą. Za chwilę ktoś zahaczy o chodnik i będzie "afera chodnikowa" i masa wywiadów w TVN. Nawet dziennikarze plotąc coś na antenie wpierw powinni sprawdzić podstawowe informacje, czego ewidentnie nie zrobiono. ""
  • 2012-03-07 09:30 | lukald

    Re:Sól, która jednak nie truje?

    @ marta: pohamuj swoją wyobraźnię i skłonność do teorii spiskowych. Jeśli nie ma zagrożenia dla zdrowia, to czemuż ma RZĄD (tak jakby Tusk decydował o wszytkom) wycofywać dziesiątki tysięcy ton różnych produktów ? :) @ronin : "" Sanepid powinien wyraźnie określić, że jeśli coś jest niejadalne, to zjedzenie tego może szkodzić zdrowiu." "" I tu tkwi sedno : nie wszystko co jest niejadalne, bądź nie jest dopuszczone do spożycia, jest szkodliwe. Czy jedzenie po każdej lekturze kawałka gazety codziennej zaszkodzi zdrowiu? Raczej nie, a przecież nie jest ona sprzedawana jako jedzenie. Z tą solą ma się podobnie. Sprawdzono, że nie jest ona szkodliwa. Oczywiście kontrola obejmuje stan obecny - ciężko ocenić czy sól sprzedana pięć lat temu była równie "czysta".
  • 2012-03-07 09:45 | lukald

    Re:Sól, która jednak nie truje?

    Czyli poczułbyś się lepiej, gdyby zamknięto kilka zakładów, a ze sklepów wycofano kilkadziesiąt tysięcy ton produktów? :) Poczułbyś się lepiej gdyby na badania wysłano wszystkich obywateli ? A czy poczułbyś się lepiej, gdy wniosek po wydaniu kilku miliardów będzie taki: - zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami nie ma możliwości oceny wpływu "przemysłowej" soli na stan zdrowia, ze względu na zbyt małe ilości jakie jej spożywamy, tym bardziej, że badania wykazały, że sól w podanych dawkach nie jest szkodliwa.... Sól przemysłowa nie powinna trafić do obiegu: Prawda. Powód - nie jest ona na bieżąco monitorowana oraz obowiązują tu inne stawki podatku. Ale jeśli lekarz mówi Tobie, że będziesz zdrowy to jaki jest sens twierdzić: Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne. A ja mówię : jaroslawie, sabo, grace : nie idźcie tą drogą!
  • 2012-03-07 10:07 | lukald

    Re:Putin zwycięża w wyborach prezydenckich

    Chciałem na wstępie odnieść się do poprzedników, ale raczej nie ma sensu odpowiadać na bełkot. Wybory oraz sama kampania były z góry wyreżyserowane, tak jak i fasadowa jest w Rosji większa część opozycji. Pragmatyzm jednak nakazuje pogratulować Putinowi zwycięstwa, ponieważ zwyczajnie Zachód nie ma wpływu na to co się dzieje w Rosji. Lepiej więc mieć dobre stosunki z Putinem, tym bardziej że w polityce zewnętrznej jest on przewidywalnym partnerem. Zresztą czy w tych, czy w poprzednich wyborach nie miało miejsca nic zaskakującego. Zastanowić mogą jedynie coraz mocniejsze angażowanie się ludzi w ruchy przeciw władzy. Czy to tylko "sterowane" zmniejszanie ciśnienia (podobnie jak Prochorow), czy może jednak te wydarzenia są poza kontrolą władzy ? I w jaki sposób przełoży się to na otoczenie Putina, które jak na każdym dworze, ma istotny, zakulisowy, wpływ na dalszy bieg wydarzeń.
  • 2012-03-13 11:01 | lukald

    Re:Polska wetuje plan redukcji emisji CO2

    @mikesz: Fakt 1: Zanieczyszczenia z Europy mają już obecnie marginalny wpływ na klimat Ziemi, a tendencja jest taka, że Świat będzie spalał coraz więcej węgla.Cokolwiek więc zrobi Europa, nie ma to większego znaczenia dla klimatu. Fakt 2: Tzw. redukcja Co2 doprowadzi do tego, że Polacy będą musieli wydać kilkadziesiąt miliardów Euro na tzw. "zielone" technologie, a i tak cena prądu w Polsce wzrośnie o kilkadziesiąt procent. Zwyczajnie wszystkie znane "zielone" technologie są u nas skrajnie nieefektywne. Fakt 3: Już obecnie większość "trującej" produkcji firmy europejskie przenoszą w inne rejony świata. Trend ten, wraz z większymi obciążeniami eko-podatkami, się zwiększy. Fakt 4: Dla GLOBU nie ma żadnego znaczenia, gdzie wytwarzane jest Co2. Fakt 5: Ogromna część Co2 pochodzi z Transportu towarów i ludzi. Pytanie tylko czy jakikolwiek ekolog wyobraża sobie dzień bez jabłek z Francji, czy wody prosto z czystych Alp ? Parodiując Ciebie: A ja z kolei na pytanie mojego wnuka ubranego w Chińskie ciuchy z Indyjską maską gazową, i w Wietnamski Gumowy kombinezon: "Co za nieuk myślał, że azjatyckie Co2 jest mniej trujące od Polskiego?" chciałbym odpowiedzieć, że to ONI, że ja nie chciałem dać się wyrolować trendi eko-korporacjom. Ufff....na całe szczęście, przynajmniej tymczasowo, nie zanosi się, abym usłyszał takie pytanie. Przy odrobinie szczęścia głupota nie wygra.
  • 2012-03-13 11:12 | lukald

    Re:Polska wetuje plan redukcji emisji CO2

    to kup sobie takie elektryczne cacko i tankuj je prądem powstałym z węgla. Przy okazji poczytaj jak wytwarza się akumulatory do takich samochodzików. ps. Polska WETUJE i dlatego jeszcze pracuje. Gdyby nie weto - no cóż - ceny prądu skoczyły by więcej niż znacząco za lat ileś tam.
  • 2012-03-13 11:30 | lukald

    Weto w sprawie ograniczenia emisji CO2

    Do : http://www.polityka.pl/psychologia/okiemeksperta/1525163,1,weto-w-sprawie-ograniczenia-emisji-co2.read Mała poprawka do przykładu. Jeden z farmerów ma zmutowane krowy, które potrzebują mniej trawy, a więc nie może on stracić na konfrontacji. Po prostu jego krowy mniej odczują zmniejszającą się ilość trawy w przeliczeniu na jedną sztukę, w przyszłości więc "sprytny" farmer wytnie konkurencję. Podobnie jest z Co2. Zachód europy ma do wyboru : atom, bardziej efektywną en.słońca, czy wiatr. Tam gdzie trzeba było zniszczyć środowisko,aby wybudować np.elektrownie wodne już to zrobiono. W Polsce nie mamy żadnej z tych możliwości, a po Natura 2000 nie możemy też tak znacznie jak np. Niemcy, zniszczyć własnego środowiska czy np. wycinać lasów. Węgiel dla Polski nie jest wyborem, ale koniecznością. Jeszcze przez kilkadziesiąt lat nasza gospodarka nie może istnieć bez węgla, czy gazu. Stąd Pan doktor bardzo się myli myśląc, że mamy w tym sporze dwie równorzędne strony. A tak naprawdę stosując analogię z pastwiskiem sytuacja ma się następująco: Na pastwisku jest dwóch farmerów hodujących krowy. Pierwszy ma również licencję na hodowlę owiec. Licencji tej nie posiada drugi z farmerów. Pierwszy z farmerów, pod pretekstem, że krowy niszczą trawę depcząc ją swymi wielkimi racicami, chce aby wszystkim krowom poucinać nogi. Nie trzeba tłumaczyć, że plan zakłada ekspansję hodowli owiec... Czy farmer Nr.2 ma pole do dyskusji ? :)
  • 2012-03-13 11:30 | lukald

    Do Weto w sprawie ograniczenia emisji CO2

    Do : http://www.polityka.pl/psychologia/okiemeksperta/1525163,1,weto-w-sprawie-ograniczenia-emisji-co2.read Mała poprawka do przykładu. Jeden z farmerów ma zmutowane krowy, które potrzebują mniej trawy, a więc nie może on stracić na konfrontacji. Po prostu jego krowy mniej odczują zmniejszającą się ilość trawy w przeliczeniu na jedną sztukę, w przyszłości więc "sprytny" farmer wytnie konkurencję. Podobnie jest z Co2. Zachód europy ma do wyboru : atom, bardziej efektywną en.słońca, czy wiatr. Tam gdzie trzeba było zniszczyć środowisko,aby wybudować np.elektrownie wodne już to zrobiono. W Polsce nie mamy żadnej z tych możliwości, a po Natura 2000 nie możemy też tak znacznie jak np. Niemcy, zniszczyć własnego środowiska czy np. wycinać lasów. Węgiel dla Polski nie jest wyborem, ale koniecznością. Jeszcze przez kilkadziesiąt lat nasza gospodarka nie może istnieć bez węgla, czy gazu. Stąd Pan doktor bardzo się myli myśląc, że mamy w tym sporze dwie równorzędne strony. A tak naprawdę stosując analogię z pastwiskiem sytuacja ma się następująco: Na pastwisku jest dwóch farmerów hodujących krowy. Pierwszy ma również licencję na hodowlę owiec. Licencji tej nie posiada drugi z farmerów. Pierwszy z farmerów, pod pretekstem, że krowy niszczą trawę depcząc ją swymi wielkimi racicami, chce aby wszystkim krowom poucinać nogi. Nie trzeba tłumaczyć, że plan zakłada ekspansję hodowli owiec... Czy farmer Nr.2 ma pole do dyskusji ? :)
  • 2012-03-29 11:48 | lukald

    Re:NIK o armii: szkoleniowa zapaść

    Po co to bredzenie ? Wojna w Iraku pokazała na ile wartościowa jest duża armia, źle wyszkolona, źle wyposażona, źle dowodzona. Amerykanie zmietli ich odnosząc minimalne straty. Lepiej więc mieć mniejsze wojsko dobrze wyszkolone, niż duże pogłowie niezdolne do jakichkolwiek współczesnych działań bojowych. Duma ? Ubierzcie się z kolegami w mundur i bądźcie dumni. Sprawy obronności zostawcie dorosłym.
  • 2012-03-30 16:02 | lukald

    Re:Pedofil zabójca wychodzi na wolność

    Czyli jakby pozostawiono karę śmierci, i po latach okazałoby się, że jeden ze skazanych na śmierć był niewinną ofiarą (wiele podobnych spraw w USA było), to również w takim wypadku chciałbyś pod sąd wysłać parlamentarzystów ? Zaprezentowałeś zaiste fantastyczną zabawę prawną. Teraz już każdy polityk nie zrobi nic, ponieważ za każde nowe prawo, od persona będzie odpowiadać przed sceptykiem.
  • 2012-04-02 22:21 | lukald

    Re:Dlaczego Syrii nie można pomóc

    Na początek odpowiedz sobie na pytanie czy chciałbyś, aby w Syrii umierali Polscy żołnierze, jak mniemam z twojej hardości wypowiedzi, których wysłał byś tam znacznie więcej niż do Afganistanu, tym bardziej, że w Syrii czekałaby nas prawdziwa wojna z dobrze wyszkolonym wrogiem. A więc mamy tam wysłać kilkanaście tysięcy żołnierzy ?
  • 2012-04-04 21:27 | lukald

    Re:DEBATA: Nowe punkty karne - bat na piratów czy bicz na kierowców?

    @ Robercie - rozbawiłeś mnie swoim postem. Niby jak policjant ma ocenić czy tylko incydentalnie podwozisz dzieci do szkoły czy też nie. Zapewne ma to ocenić podświadomie, a więc łapówka jak nic ;) Telefon ? Ktokolwiek rozmawiał kiedyś przez komórkę ten wie, że nie tylko ona rozprasza uwagę, ale też najzwyczajniej w krytycznym momencie brakuje jednej ręki na kierownicy. Oczywiście zazwyczaj mało się dzieje na drodze i z powodzeniem można standardowo prowadzić tylko nogami niemniej....czasami ręce mogą pomóc. Odnośnie ciężarówek. Fakt - jak coś zderzy się z pojazdem ważącym powyżej dziesięciu ton to już żarty się kończą, ale to wynika z praw fizyki, i z praw mediów, które informują tylko o śmiertelnych kolizjach. Co najwyżej mógłbyś zakazać używania takich pojazdów, a towary zaczniemy przewozić osobówkami. A na poważnie - wspomniałeś jeszcze o wyprzedzaniu. Owszem - ale to zazwyczaj na autostradach, a tam co najwyżej Ciebie spowolnią i pewnie to tak Ciebie irytuje.
  • 2012-04-04 21:31 | lukald

    Re:DEBATA: Nowe punkty karne - bat na piratów czy bicz na kierowców?

    Posłowie nie dostają mandatów, z czego bardzo się cieszy były główny ideowiec Prawych i Sprawiedliwych (niejaki kurski jakby ktoś nie wiedział)
  • 2012-04-04 21:40 | lukald

    Re:DEBATA: Nowe punkty karne - bat na piratów czy bicz na kierowców?

    Fakt jest taki, że większość punktów przyznawanych jest za prędkość(fotoradary). Karanie innych manewrów wymaga "obecności" policjanta, jest więc na tyle rzadkie, że przeciętny kierowca tych zmian bardzo nie odczuje. (tak wiem - powoli będą pojawiać się tzw. inteligentne fotoradary wyłapujące również inne wykroczenia). Na liście widzę kilka perełek, które w zupełności popieram jak np: - Ciągnięcie za pojazdem osób m.in. na nartach, sankach lub wrotkach – 5 pkt (dotychczas 0) - Parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych – 5 pkt (dotychczas 0) - Zwiększanie prędkości przez kierującego pojazdem wyprzedzanym – 3 pkt (dotychczas 0) - Wyprzedzanie pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym – 3 pkt (dotychczas 0)
  • 2012-04-08 09:37 | lukald

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Chciałem na początku stanąć w dyskurs z redaktorem, ponieważ reakcja świata na ten wiersz moim zdaniem jest co najmniej przesadzona. Ale po przeczytaniu postów czytelników nie ma to sensu...za dużo wylanej to skrytej nienawiści. Jeśli starym chrześcijańskim zwyczajem skłamałbym, że w mojej okolicy zaginęło dziecko, porwane przez żydów, a jego krew będzie użyta do macy to pewnie niejeden z czytelników poparł by mały pogrom. W końcu Żydzi od zawsze porywają chrześcijańskie dzieci. Prawda ?
  • 2012-04-10 09:03 | lukald

    Re:Ile kosztują nas nauczyciele

    I znowu osobiste wycieczki do tego jak ciężki jest dany zawód. Zapewne jest, ale nie tu tkwi meritum sprawy. W moim przekonaniu autorka słusznie położyła ciężar artykułu zupełnie w innym miejscu, zadając pytanie: "Jak to możliwe, że średnio na jednego nauczyciela przypada 10-ciu uczniów, a niemal standardem są trzydziestoosobowe klasy?" !! Na pierwszy rzut oka coś tu nie gra. Problem wynikający z demografii będzie się powiększał, ale przy obecnym systemie i sile lobby nauczycielskiego jest on praktycznie nie do rozwiązania. Centrale związkowe i org. nauczycieli boją się mówić o redukcji etatów, ponieważ automatycznie stracą poparcie nauczycieli. A rząd nie będzie też nic robił, ponieważ zacznie się nagonka ze strony tak licznej grupy społecznej. I mamy pat podobnie jak: - z górnikami - ze służbami mundurowymi - z rolnikami - kościołem. Pytanie tylko kto będzie płacił, za niemożność wprowadzenia jakichkolwiek zmian.
  • 2012-04-10 09:12 | lukald

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    @Blueberry - Odsyłam do europejskiej wspaniałej przeszłości, gdzie powodem niejednego małego pogromu były właśnie banialuki w stylu porywanych dzieci, czy też światowych spisków, zamachów itp. A może po prostu nie zrozumiałeś mojego poprzedniego postu...
  • 2012-04-10 09:18 | lukald

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    @Blueberry - gratuluję zrównania ukamienowania (morderstwa) usankcjonowanego prawem !! , do "oplucia" innego człowieka. Na marginesie, jakby drogi czytelnik coś kiedyś czytał, w Izraelu tzw. ortodoksi są bardzo małą grupą, a w normach społecznych plucie nie występuje.
  • 2012-04-10 09:29 | lukald

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Wycieczka w trochę inny rejon świata. Mamy inne wspaniałe mocarstwo , rządzone przez ideologię, zwane "Korea", które dosłużyło się broni atomowej. Powiedz mi jak wielkie przyniosło to korzyści, dla regionu i globu, że Kim "ma/będzie miał" pod ręką "czerwony przycisk zagłady" ? Do pewnego momentu można mówić, że skrajny islam to w Iranie margines, który rządzi, ale sam nie wierzy w treści w stylu "Zgładzimy Izrael". Ale dasz gwarancję, że kiedy okaże się, że do zagłady wystarczy tylko kilka rakiet, taki scenariusz się nie wydarzy ? Jaką siłę "perswazji" zyska reżim, gdy otrzyma już możliwość realizacji takiego scenariusza. Tego nie tylko Izrael się obawia
  • 2012-05-13 11:11 | lukald

    Re:SLD-PIS-SP-Solidarność: koalicja antyemerytalna

    @ kostek + Piszesz "Prawdziwa reforma to byłoby wyrównanie szans " tyle, że sam musisz sobie zdawać sprawę z faktu jak pusto to brzmi. Obecna reforma to jest ABSOLUTNE minimum, które należy wykonać, a i tak opozycja stara się tu ugrać co tylko może, zupełnie nie licząc się z tym co będzie za kilka lat. Trafne są słowa Autorki mówiące, że poza krytyką, opozycja nie pokazała żadnej alternatywy. Wyrównanie szans ? - czyli zniesienie przywilejów dla rolników, mundurek, księży, górników, nauczycieli....jak widać po dojrzałości opozycji nierealne. Tak głęboka reforma nie może niestety odbyć się bez ogólnego porozumienia partii, więc jest nie do wprowadzenia. A jeśli chodzi o ciągle powtarzany argument : "poza wydłużonym wiekiem, nie ma programów wspierających zatrudnianie ludzi starszych". Absurd, w systuacji, że nikt nie może przewidzieć jak będzie wyglądać rynek pracy za lat dziesięć, a mniej więcej dopiero w tym czasie w zauważalny sposób ludzie będą pracować dłużej.(nie mówiąc już o tym jak będzie wyglądać gospodarka w roku 2035). Zdajmy sobie więc sprawę, że jakikolwiek program, i jakiekolwiek obecnie wydane pieniądze najprawdopodobniej będą niestkuteczne i wyrzucone w błoto. Na takie posunięcia przujdzie czas za 5- 10 lat i później, w momencie kiedy będzie można stworzyć realne scenariusze. Obecnie Wydłużenie wieku jest niezbędnym, ale nie jedynym krokiem, aby system emerytur się nie zawalił. Na kolejne kroki przyjdzie jednak czas dopiero za kilkanaście lat.
  • 2012-05-13 17:44 | lukald

    Re:SLD-PIS-SP-Solidarność: koalicja antyemerytalna

    Może i Pan xyz się rozpisał, ale zapomniał o jednym. Od kilku dobrych już lat tzw. solidarność poza nazwą nie ma nic wspólnego z Solidarnością z lat 80-tych. Obecny związek stał się zapleczem PiS i wszystkie jego działania są konsultowane z partią, nie nazywać więc Dudy politykiem to co najmniej mocne naginanie rzeczywistości.
  • 2012-05-17 08:18 | lukald

    Re:Świat według świadka koronnego

    "Teraz pozyskuje się rocznie około pięciu nowych świadków, wcześniej dwa razy tyle." - faktycznie "DUŻYCH" świadków jest mniej, ponieważ prokuratura woli teraz posługiwać się "MAŁYMI". Ma mniej z takimi zachodu, a równie dobrze można robić karierę na ich zeznaniach. Niestety w dużej mierze właśnie o to chodzi - o karierę czy gry polityczne. Standardem stało się wsadzanie ludzi za kratki tylko na podstawie "zeznań" świadków koronnych, bez żadnej innych dowodów. W wielu sprawach jeśli fakty świadczą o kłamstwach koronnych, tym gorzej dla faktów.Liczy się tylko statystyka wsadzeń prokuratora. W mojej opinii sama instytucja powinna pozostać, ale powinien pojawić się zapis o wsadzaniu za kratki prokuratorów, którzy nielegalnie korzystają z tej metody, z zdarza się to niestety nad wyraz często.
  • 2012-05-17 10:05 | lukald

    Re:Była posłanka Beata S. skazana

    @Nieuku Janie - Blida była oskarżona o pośredniczenie w przekazaniu łapówki. Gdybyś czytał cokolwiek, wiedziałbyś, że potencjalny dający (pani Kmiecik) jak i potencjalny odbiorca łapówki zostali uniewinnieni ze wszystkich zarzutów. Przedmiot łapówki jakim miało być umorzenie należności również nigdy nie zaistniał. Ale oczywiście nieuki z prawicy i tak wiedzą swoje...
  • 2012-05-17 10:18 | lukald

    Re:Była posłanka Beata S. skazana

    @ebre i @zketrzynski - nie mylcie faktów. Pisząc o prowokacji macie na myśli działania (np. zakup kontrolowany), podjęte do osób, które są o coś PODEJRZANE !! W tym przypadku funkcjonariusz państwa nie mając żadnych dowodów, ani poszlak, że Sawicka jest czemukolwiek winna, podjął grę, w której on sam stworzył korupcyjną intrygę.W dodatku wykorzystał metody cielesne i psychiczne będąc aktywnym osobnikiem w celu namowy,do tej pory niewinnej osoby, do przestępstwa. Sawicka oczywiście popełniła przestępstwo, ale zastosowane metody CBA były skandaliczne. Podobnie jest np. z sytuacją, gdy policja nie może wykorzystać dowodów, które zdobyła nielegalnie np. poprzez włamanie bez nakazu. Ale Panowie będą mówić, że policja ma prawo włamywać się do domu każdego obywatela wg. swojego widzimisię, ponieważ w końcu w którymś znajdzie coś przestępczego. Jak rozumiem, Policja ma również prawo próbować namówić każdego, słownie każdego, obywatela do przestępstwa, ponieważ w końcu ktoś się podda perswazji. Witamy w świecie, gdzie każdy, bez żadnego powodu, może zostać uznanym za podejrzanego ?
  • 2012-05-17 10:26 | lukald

    Re:Była posłanka Beata S. skazana

    Zgadzam się z Wit-em. @MMK - czyli nie masz nic przeciwko zatrudnieniu armii 50tys agentów, którzy obiorą za cel każdego obywatela, łącznie z Tobą. Poudają kochanka, przyjaciela, i być może po kilku miesiącach uda im się nakłonić kogoś do przestępstwa ;) Czy naprawdę marzy się Wam świat, w którym każdy będzie traktowany jako potencjalny przestępca. A każdego znanego nam człowieka należy będzie uznać za potencjalnego agenta, który pisze na nas raporty? Czy coś Wam się przypomina, tylko że teraz sami tego chcecie. W PRL było to narzucone.
  • 2012-05-24 11:03 | lukald

    Re:The Guardian o rasizmie stadionowym w Polsce

    @slawomirski - raczysz żartować, lub celowo porównujesz nieporównywalne. Patrząc na skalę zjawiska na prawicy poglądy rasistowskie są dużo bardziej widoczne, i nie jest to nowość, ponieważ w wielu środowiskach rasizm czy antysemityzm są oznaką patriotyzmu. Kibole niestety wynoszeni są przez publicystów i polityków prawicowy od jakiegoś czasu na piedestał, tak samo jak środowiska radio maryjne, co niestety tylko potwierdza "ważność" tych grup.
  • 2012-05-28 10:30 | lukald

    Re:Koniec planu Annana

    Czy drogim forumowiczom, przedmówcą moim , całkiem już odbiło ? Syria - dyktatura w pełni tego słowa znaczeniu, z torturami, mordami oraz wszystkimi atrybutami państwa policyjnego. Czy na pewno chcecie bronić Assadów, a może zrobicie zbiórkę na pomoc atakowanemu monarsze ? Odnosząc się do artykułu. USA i UE ma problem dość istotny - czy bezczynnie przyglądać się masowemu mordowaniu ludzi czy interweniować? A jeśli tak to w jaki sposób? I czy jakakolwiek forma interwencji pozwoli w perspektywie kilku lat na stworzenie takiego systemu politycznego, który w innej postaci nie doprowadzi do patologii w Syrii. Autorka ma w pełni rację pisząc "syryjski pat". Nie ma po stronie państwa NATO woli do zbrojnej interwencji (nawet z "powietrza"). Przykre doświadczenie z Afganistanu czy wcześniej Iraku coraz mocniej będzie powstrzymywać elity do forsowania militarnych scenariuszy. Niestety z drugiej strony wyraźnie widać, że słowa dla dyktatury nic nie znaczą, szczególnie, że reszta świata albo milczy, albo wspiera dyktaturę syryjską. A więc pat i przyglądanie się dalszemu rozwojowi wypadów. Na nieszczęście dla popleczników dyktatury nie ma możliwości stworzenia blokady informacyjnej i do świata zachodniego co chwilę słane są filmy z kolejnymi zbrodniami, co musi dręczyć sumienia, że my sobie tu żyjemy jakby nigdy nic, a tam giną ludzie, którzy chcą (przynajmniej na tym etapie rewolucji), żyć tak jak my, mając te same prawa, i nic więcej.
  • 2012-05-28 23:33 | lukald

    Re:Koniec planu Annana

    @kaesjot - na podobnej zasadzie można zaprzeczyć czemukolwiek,a każdą zbrodnię usprawiedliwiać i głosić, że zdjęcia pomordowanych to fotomontaż, a cała reszta to propaganda. Nie wpadajmy w obłudę i cynizm. To nie forum onet.pl Nawiązałeś do Irak-u. Masz pojęcie o czym piszesz ? W tamtym przypadku dane pochodzimy tylko z jednego źródła (CIA). Z Syrii płyną informacje od dużej grupy dziennikarzy, oraz obserwatorów zewnętrznych i wewnętrznych. Jak nazwać proces zaprzeczania rzeczywistości, który reprezentujesz ? Na to pytanie odpowiedz sobie sam.
  • 2012-06-05 14:36 | lukald

    Re:Portugalia miała Euro i stadiony, teraz ma kłopot

    @xymox - radzę wstać z chodnika i zmienić otoczenie. Może wtedy popatrzysz bardziej "trzeźwo" na świat.
  • 2012-06-05 14:38 | lukald

    Re:Portugalia miała Euro i stadiony, teraz ma kłopot

    @alex - przeczytaj ze zrozumieniem. W artykule nie ma żadnego odniesienia do Polski, więc gdzie tu wróżenie klęski? Opisana jest sytuacja małej liczebnie Portugalii, gdzie stadiony wybudowali w małych miejscowościach. W Polsce mamy zupełnie inną sytuację.
  • 2012-06-11 11:55 | lukald

    Re:Pisowska miesięcznica w środku Euro

    Nic dodać. Nic ująć. Miałem podobne wrażenia co redaktor Szostkiewicz.
  • 2012-07-05 13:08 | lukald

    Re:Europa nie chce GMO

    Teksty panów Zalewskigo czy Rotkiewicza odpychają mnie od POLITYKI, którą regularnie czytam od wielu lat. Z tak żenującym brakiem rzetelności rzadko można się spotkać nawet w mediach prawicowych. Rozumiem, że panowie są przekonani o cudowności GMO, ale przyzwoitość nakazuje, aby pisząc jakikolwiek artykuł przedstawiać wersję obu stron. Tego, żaden z tzw. dziennikarzy nie czyni i to nie tylko w tym tekście, ale w wielu innych przypominających propagandowy bełkot. Na domieszkę obaj wspierają się na blogach czy na tym forum. Śmiać się czy płakać? Nie wiadomo - przykre, że Polityka wypuszcza takie pseudo artykuły na swoich łamach.
  • 2012-07-05 16:01 | lukald

    Re:Europa nie chce GMO

    @- M.rutkiewucz "- tym, którym nie podoba się to, co pisze Polityka, polecam udać się na inne strony internetowe - Greenpeace, Polska Wolna od GMO; " I tu jest problem.Wymienia MR strony, które z założenia nie mogą być obiektywne. Czy MR myśli, że Polityka ma być równie nieobiektywnym nośnikiem informacji, tylko ze skrzywieniem na przeciwstawne poglądy ? Inne działy tygodnia prezentują zupełnie inną filozofię, gdzie Obiektywizm" jest słowem nadrzędnym. Niestety niektórzy pseudo dziennikarze niszczą tą gazetę...
  • 2012-07-05 18:24 | lukald

    Re:Europa nie chce GMO

    I jeszcze jedno. Nie czytam Polityki z pozycji eksperta we wszystkich dziedzinach. Gdyby tak było nie musiał bym czytać o sprawach , o których już wszystko wiem, a tym bardziej o gmo. Czytam, aby się czegoś dowiedzieć, aby wyrobić sobie stanowisko na dane problemy ! Wasze teksty, panowie MR i Zalewski, są już na pierwszy rzut oka tendencyjne, a dziennikarstwo jakie reprezentujecie, czyli wyszydzanie i wyśmiewanie innych spojrzeń, trąci propagandą w najgorszym wydaniu. I tylko tyle, albo aż tyle, ponieważ oboje Panowie pasujecie poziomem do Rzepy czy Gazety Polskiej. Zwyczajnie plamią Panowie łamy Polityki.
  • 2012-08-14 01:27 | lukald

    Re:Amber Gold w stanie likwidacji

    Litości. Syn premiera odegrał rolę podrzędnego pracownika, przy tym niewiele zarabiając. Ani więc motywu korupcji, ani żadnego innego. Nie wiem jaki był cel AG, o ile takowy był, ale próba nakręcania "afery syna Tuska", jest niedorzeczna. Zresztą podobnie jak dorabianie historii, że załatwiono mu pracę na lotnisku w Gdańsku. Jak okazało się, że młody Tusk zarabia tam zwyczajne pieniądze to przycichło. Co dzień jakaś sensacyjna pompowana na siłę ku uciesze czytelników o inteligencji SE czy Faktu.
  • 2012-08-14 01:31 | lukald

    Re:Amber Gold w stanie likwidacji

    " Ale moja wiara, że kolejnym parabankom i piramidom finansowym zabraknie w przyszłości klientów jest raczej umiarkowana. Naiwnych nigdy nie zabraknie." Podpisuję się pod tym stwierdzeniem. Czy to Usa, Polska czy jakikolwiek inny kraj zawsze znajdą się naiwni, którzy chcą łatwo zarobić pieniądze. Czasami łatwo jednak nie oznacza zarobić, tylko stracić.
  • 2012-08-14 20:47 | lukald

    Re:Amber Gold w stanie likwidacji

    123kawon: o jakiej nieskazitelności piszesz ? Czy uważasz, że syn premiera nie może zarabiać 3,5 tys. (słownie trzech i pół tysiąca) złotych, przy tym mając odpowiednie doświadczenie do wykonywania danej pracy ? Nie bądź śmieszny. Przykro mi, że jesteś tak kiepsko sytuowany, że w Twoim mniemaniu są to niebotyczne kwoty, ale w Polsce nie jest to bynajmniej pensja marzeń. Ot zwykła praca i tyle - gdzie tu nepotyzm ? :) Coś co powinno być zapisane na plus młodego Tuska, czyli EWIDENTNE niewykorzystywanie koneksji rodzinnych, na siłę starasz się obrócić w drugą stronę. Czy są granice głupoty w tym kraju ?
  • 2012-08-22 22:26 | lukald

    Re:Cynizm twórcy Wikileaks

    Tym razem Pan Smoczyński się nie popisał. Hańba !!! I nic tu więcej do dodania.
  • 2012-08-28 15:33 | lukald

    Re:DEBATA: Czy państwo powinno inwestować w sport wyczynowy?

    Mam przykre wrażenie, że żaden z przedmówców nie uprawiał w dzieciństwie, ani nie uprawia obecnie żadnego sportu. Padają słowa o masowości, o młodzieży. A czym jest sport zawodowy dla tej grupy jak nie wielką motywacją. Siłą napędową. W dzieciństwie biegało się za piłką wcielając się w Deynę czy Młynarczyka. Sława tych i innych zawodników sama z siebie nie pchała ogromnej rzeszy młodzieży do sportu, ale była jednym z istotnych czynników. Dotyczy to każdej innej dyscypliny. Kto ma zachęcić do uprawiania aktywności fizycznej jak nie "herosi:, których podziwiamy i szanujemy za determinację w dążeniu do wyznaczonych sportowych celów ? Czy politycy mają taką moc ? Wątpię. Czy sport jest "wojną na nibY" ? Ktokolwiek uczestniczył chociażby w meczach siatkówki nie będzie prawił podobnych nonsensów. Oczywiście sport jednoczy, mobilizuje we wspólnym kibicowaniu, ale bynajmniej nie akceptuje wrogości, poza wyjątkami, które zawsze się zdarzyć mogą. Zresztą ostatnie mistrzostwa europy poazały, że zawodowy sport może stać się elementem tworzącym tożsamość, czy przypominającym o tym czym jest patriotyzm. Tak rzadko mamy okazję śpiewać hymn czy cieszyć się naszym godłem narodowym. Dzięki sportowi mogliśmy ponownie przypomnieć sobie, że patriotyzm to nie tylko trauma, i pamięć o ofiarach, ale również spontaniczna radość. Czy to nie wystarczy, aby doceniać sport zawodowy ?
  • 2012-09-21 10:42 | lukald

    Re:Dziesięć grzechów prokuratorów

    Świetny artykuł. Niestety nie widzę łatwych rozwiązań opisanych problemów. Najgorsze jest to, że uczciwi prokuratorzy dadzą sobie rękę uciąć w obronie tych, o których wiedzą, że są niekompetentni czy skorumpowani. "Zawodowa solidarność" nie jest domeną tylko prokuratury. Jest ona wszędzie od lekarzy, przez księży, nauczycieli, itd. Ciekawy temat dla socjologów dlaczego Polacy za wszelką cenę będę bronić każde miernoty, jeśli tylko noszą ten sam ciuch co my.
  • 2012-10-03 12:34 | lukald

    Re:Procesy o obrazę czci: jak nie ograniczać wolności słowa

    Spore przekłamanie się wkradło : owszem sąd skazał na rok i trzy miesiące "antykomora" tyle,że wyrok jest łączny. Warto pamiętać, że po raz kolejny ten człowiek dopuścił się oszustwa oraz posługiwał się fałszywymi dokumentami. I za to został skazany. Po zatym w mojej opinii jest różnica między krytyką, a tworzeniem programów nawołujących do mordowania konkretnych osób.
  • 2012-10-08 15:53 | lukald

    Re:Najważniejsze osoby w państwie zarabiają za mało

    Przepraszam ale co za bzdury tu wypisujecie ? Pracujecie na niskich szczeblach gdzie co tydzień jest weryfikacja wyników i chcecie to przenosić na "korporację" 40 milionową ? Wyobraźcie sobie do jakiego bałaganu by to doprowadziło, gdyby cotygodniowy sondaż opinia miał decydować o być albo nie być dla rządu. Poza tym pokażcie mi choć jednego prezesa z listy największych firm świata, gdzie będzie on rozliczany co kilka miesięcy. Istnieje coś takiego jak strategia długoterminowa i aby ją wprowadzić, prezes(premier) musi mieć luz decyzyjny i przede wszystkim czas na realizację zadań.
  • 2012-10-08 16:00 | lukald

    Re:Najważniejsze osoby w państwie zarabiają za mało

    Zwróć uwagę na fragment artykułu mówiący o tym, politycy decydujący o losie 40-stu milionów zarabiają tyle co kierownicy niskiego szczebla w firmach mających po kilkaset osób. Jeśli nie widzicie tu czegoś dziwnego to pójdźmy krok dalej i może obetnijmy pensje najwyższym urzędnikom do płacy sprzątaczki i zatrudnijmy te właśnie sprzątaczki, aby nami rządziły ? :) Szykują się wielkie oszczędności....:)
  • 2012-10-08 16:04 | lukald

    Re:Najważniejsze osoby w państwie zarabiają za mało

    popieram "hmm". Ashushi: większość ludzi nie decyduje o losie milionów, za to większość z tych którzy w firmach decydują o losie tysięcy pracowników zarabia po kilkadziesiąt, kilkaset razy więcej od naszych polityków. Wolę więc płacić politykom więcej, aby motywować mądrych ludzi to starania się o państwowe posady, niż liczyć na cud.
  • 2012-10-08 22:55 | lukald

    Re:Najważniejsze osoby w państwie zarabiają za mało

    @Borah - odpowiedziałeś sobie sam. Co 4-ry lata pracodawca, czyli naród, poddaje ocenie rządy danej formacji.
  • 2012-10-08 23:04 | lukald

    Re:Najważniejsze osoby w państwie zarabiają za mało

    A może wówczas każdy urzędnik będzie bał podjąć się jakąkolwiek decyzję ? Tak na wszelki wypadek, aby nie narazić się na ryzyko ? Jestem za tym, aby oceniać i również "karać" za rażące błędy, ale trzeba to robić bardzo ostrożnie. Mówimy o całym państwie i ogromnym aparacie państwowym, a nie o małej firemce. Powoduje to, że tworzenie skutecznego prawa i dobrych rozwiązań jest bardzo skompilowane i jednocześnie w pewnym stopniu niesie za sobą nieprzewidziane skutki. Najlepszym tego przykładem są w PL zamówienia publiczne. Normą jest, że wygrywa przetarg najtańsza oferta. I to nie dlatego, że urzędnik nie ma kompetencji, ale dlatego, że gdy nie wybierze tej najtańszej od razu jest na celowniku CBA, ABW itd, ponieważ z założenia traktuje się, że jest podejrzenie korupcji. A więc na wszelki wypadek, aby nie być podejrzanym urzędnicy wybierają najtańsze firmy, nie patrząc na jakość, doświadczenie itp. dzięki czemu nikt się nie czepia. Pytanie więc czy takie podejście służb na pewno sprzyja szeroko rozumianemu interesowi Państwa ? :)
  • 2012-10-09 12:42 | lukald

    Re:Najważniejsze osoby w państwie zarabiają za mało

    Zaklęte koło. Oczywiście upraszczając rzeczywistość wygląda to tak: Minister boi się zatrudnić porządnych ekspertów, którym będzie płacił przyzwoite pieniądze za tworzenie dobrego prawa, płaci więc mniej, przez co ma nieco gorszych pracowników. Tyle, że im mniej płaci, to tym gorsze tworzone jest prawo, a więc i wszyscy Polacy mniej zarabiają. Im mniej zarabiają Polacy, tym zatrudnia się w ministerstwie mniej kompetentnych ludzi za niższe pensje i tak w kółko ? :)
  • 2012-10-09 12:47 | lukald

    Re:Najważniejsze osoby w państwie zarabiają za mało

    Właśnie w tym myśleniu leży problem. Gdy jesteś właścicielem dużej korporacji i rzucisz pomysł, że prezes w Twojej firmie ma zarabiać 15 tys zł. możesz się spodziewać szybkiej plajty, ponieważ za te pieniądze możesz zatrudnić jedynie początkujących, bądź kiepskich ludzi. Nikt z odpowiednimi kompetencjami nie będzie chciał u Ciebie pracować. Skąd więc przeświadczenie, że w przypadku zarządzania Państwem ma być skrajnie inaczej ? Oczywiście Państwo to nie korporacja - inne obowiązki, inne przywileje. Nauczmy się jednak racjonalności.