Ja My Oni

Pochwała podwórka i lizaka

Ciężko pracujące już od momentu urodzin dzieci to, jak widać, nie tylko problem chiński, choć nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Ciężko pracujące już od momentu urodzin dzieci to, jak widać, nie tylko problem chiński, choć nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Mirosław Gryń / Polityka
Czy małym, przeciążonym dzieciom może grozić coś w rodzaju wypalenia zawodowego?

Dziecięce rozkłady codziennych zajęć pękają dziś w szwach. Poniedziałek – taniec, wtorek – taniec, środa – taniec – to zapowiedź jednego z wielu programów dokumentujących życie współczesnych dzieci, emitowanych na kanale TLC. Niedziela – gdyby kto pytał – też taniec. Przeciążone obowiązkami dzieci to znak naszych czasów. Najlepiej by było, gdyby malowały jak Rembrandt, grały jak Mozart lub przynajmniej w tenisa – jak Andre Agassi, tańczyły jak Barysznikow i znały 30 języków jak J.

Ja My Oni „Jak pracować z sensem” (100069) z dnia 25.02.2013; Praca w przyszłości; s. 89