Dziecko z adopcji, prawie jak własne

Błędnie własna
Jak mądrze sprawić, by dziecko adopcyjne stało się swoje. I dlaczego to takie trudne.
„Do adopcji najczęściej trafiają dzieci z rodzin, w których występują masywne deficyty funkcjonowania”.
Catherine Ledner/Getty Images

„Do adopcji najczęściej trafiają dzieci z rodzin, w których występują masywne deficyty funkcjonowania”.

To mama Marty nie mogła mieć dzieci. Sypało się jej małżeństwo. Chciała dobrze. Udowodnić sobie, że może być matką, i uratować związek. A biednemu porzuconemu dziecku dać rodzinę i szansę na lepsze życie. Odpowiedniego szukała długo. Dziewczynki – bo z chłopakiem więcej kłopotów. Grzecznej i już samodzielnej – bo miało to być macierzyństwo piękne. No i zdrowej – bo długoletnia walka z własnym niedoskonałym organizmem zmęczyła ją tak, że nie miała już sił na boksowanie się z kolejnym nieodwracalnym.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj