Niezbędnik

Protezy pamięci, nośniki wiedzy

Od karbów na kiju do wirtualnych baz danych

Druk niemieckiej gazety „Hurrah” w okopach Wielkiej Wojny, 1916 r. Druk niemieckiej gazety „Hurrah” w okopach Wielkiej Wojny, 1916 r. Jacques Boyer / EAST NEWS
Zaczęliśmy od karbów na kiju, dziś zapisujemy informacje w nieskończenie przepastnych wirtualnych bazach danych. Na pozór możemy więcej, w rzeczywistości zbliżamy się do kresu możliwości cywilizacji wiedzy. Potrzebujemy kolejnego przełomu.
Czcionki ołowiane z drukarni, XX w.Marek Kwiatkowski/Polityka Czcionki ołowiane z drukarni, XX w.

Nie wiemy, kiedy ludzie po raz pierwszy skorzystali z protez pamięci, zapisując informacje na spreparowanych przez siebie nośnikach. Prawdopodobnie zaczęli odczuwać taką potrzebę za sprawą relacji z członkami społeczności – by mieć na coś dowód, by do danej informacji miały dostęp także inne osoby. Z dużym prawdopodobieństwem natomiast można powiedzieć, że wiadomo, co było pierwszym materialnym nośnikiem pamięci: kijek z nacięciami. Czasami zamiast drewna wykorzystywano kość albo róg.

Niezbędnik Inteligenta „Wynalazki, które wstrząsnęły światem” (100105) z dnia 29.02.2016; Media; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Protezy pamięci, nośniki wiedzy"
Reklama