Niezbędnik

My, ze strefy przejściowej

Klimat ma swoją historię

Julian Fałat, „Śnieg” (krajobraz zimowy ze strumieniem), 1907 r. Julian Fałat, „Śnieg” (krajobraz zimowy ze strumieniem), 1907 r. Laski Diffusion / EAST NEWS
Dr hab. Adam Izdebski i dr Piotr Guzowski o tym, że nie było małej epoki lodowcowej ani karczm na środku Bałtyku oraz że nawet najlepszy klimat nie uratowałby I Rzeczpospolitej.
Dr hab. Adam IzdebskiAnna Izdebska Dr hab. Adam Izdebski

JĘDRZEJ WINIECKI: – Mieliśmy w tym roku wyjątkowo zimny maj. Czy bywały takie w przeszłości?
ADAM IZDEBSKI: – Owszem, bywały. W XIV w. były sporo chłodniejsze, o dwa–trzy stopnie od wieloletniej przeciętnej. A także w XIX w., zwłaszcza na początku stulecia, za czasów Napoleona, kiedy w ogóle było chłodniej. Zresztą właśnie w tamtym okresie w Krakowie pierwszy raz pojawił się smog. Drewno zrobiło się drogie, więc mieszkańcy zaczęli częściej palić węglem kamiennym, mniej przyjemnym, za to łatwo dostępnym w okolicy miasta.

Niezbędnik Inteligenta „Pogoda” (100169) z dnia 06.07.2020; Pogoda; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "My, ze strefy przejściowej"