Kontrowersyjny bioart

Ta sztuka żyje!
Pionierzy sztuki biologicznej rzeźbią w żywej tkance, manipulują DNA. Inspiruje ich pytanie: czym jest dziś żywy organizm i jakie jest miejsce człowieka wśród tych organizmów? A bioetycy mają kolejny orzech do zgryzienia.
„Worry dolls”, dzieło Orona Cattsa i Ionat Zurr, to laleczki wyhodowane z mysich komórek skóry, mięśni i kości.
Krzysztof Miękus/CSW Łaźnia

„Worry dolls”, dzieło Orona Cattsa i Ionat Zurr, to laleczki wyhodowane z mysich komórek skóry, mięśni i kości.

Muzyka Engelberta Humperdincka przez dwie doby bez przerwy? Kto by to wytrzymał! Trudno się zatem dziwić, że kolonia bakterii Escherichia coli zareagowała dość gwałtownie. Zwiększyła produkcję antybiotyku, substancji, która w świecie drobnoustrojów służy do wykańczania innych bakterii (podglądając te bakteryjne wojny, my sami nauczyliśmy się produkować antybiotyki). „To była próba samoobrony” – skwitował tę obserwację Adam Zaretsky, artysta, który zaserwował bakteriom ów recital muzyki klasyfikowanej eufemistycznie jako easy listening.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj