Od karbów na kiju do wirtualnych baz danych

Protezy pamięci, nośniki wiedzy
Zaczęliśmy od karbów na kiju, dziś zapisujemy informacje w nieskończenie przepastnych wirtualnych bazach danych. Na pozór możemy więcej, w rzeczywistości zbliżamy się do kresu możliwości cywilizacji wiedzy. Potrzebujemy kolejnego przełomu.
Druk niemieckiej gazety „Hurrah” w okopach Wielkiej Wojny, 1916 r.
Jacques Boyer/EAST NEWS

Druk niemieckiej gazety „Hurrah” w okopach Wielkiej Wojny, 1916 r.

Nie wiemy, kiedy ludzie po raz pierwszy skorzystali z protez pamięci, zapisując informacje na spreparowanych przez siebie nośnikach. Prawdopodobnie zaczęli odczuwać taką potrzebę za sprawą relacji z członkami społeczności – by mieć na coś dowód, by do danej informacji miały dostęp także inne osoby. Z dużym prawdopodobieństwem natomiast można powiedzieć, że wiadomo, co było pierwszym materialnym nośnikiem pamięci: kijek z nacięciami. Czasami zamiast drewna wykorzystywano kość albo róg.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj