Czy demokracja bez partii jest możliwa?

Partie dają głos
Nowoczesna demokracja jest produktem ubocznym konkurencji między partiami. I może się okazać, że bez nich nie będzie ani post-, ani żadnej innej demokracji.
Turcja, 2011 r. Mężczyźni dyskutujący przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi.
Alamy Stock Photo/BEW

Turcja, 2011 r. Mężczyźni dyskutujący przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi.

Współczesna polityka stawia dziś obywateli Zachodu przed iluzoryczną alternatywą. To wybór między merytokracją, czyli rządami ekspertów, a władzą populistów pokroju włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazdek czy polskiego Prawa i Sprawiedliwości. Obie strony jednocześnie wydają się jak najdalsze od siebie, ale i bliskie. Merytokraci uważają, że jest tylko jedno racjonalne rozwiązanie dla każdego politycznego czy gospodarczego problemu, więc jakakolwiek debata nie jest potrzebna. Z kolei populiści wierzą w wolę ludu oraz że tylko oni są w stanie ją rozpoznać, więc… żadna debata nie jest potrzebna.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj